PCP; Fencyklidyna

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 92 Strona 6 z 10
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 1952 / 4 / 0


Bo tak się przyjęło %-D
Rejestracja: 2012
  • 536 / 1 / 0


No ale mnie interesuje skąd pomysł na akurat taką nazwę :-D
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2012 przez M864, łącznie zmieniany 1 raz.

Były policjant: konferencje prasowe z narkotykami to szkodliwa szopka

„Miarą policyjnej skuteczności jest spadek przestępczości i występku, a nie dowody na podjęcie akcji policyjnych mających na celu zwalczanie przestępczości i występku”.

Konsumpcja konopi, a zmniejszenie śmiertelności na zawał serca

W obszernych badaniach przeprowadzonych w USA i opublikowanych w 2018 roku, naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Aurorze dowiedli, że pacjenci po zawale serca wykazywali się mniejszą śmiertelnością, jeśli spożywali konopie.
Rejestracja: 2012
  • 57 / 1 / 0


Może dlatego, że po zażyciu bardzo możliwe jest, że osobnik odstawi tak głupi manewr, że obróci się w Dust i zabiorą go Angel's :-D
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 139 / 13


Angel dusting is the misleading marketing practice of including a minuscule amount of an active ingredient in a cosmetic, nutritional supplement, or food product, insufficient to cause any measurable benefit - no czyli poprostu było dużo wyjebek :P
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2012 przez Parathormon, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 850 / 11 / 0


Ciekawa rzecz - w 2006 miałem trochę tych "niebieskich matrixów" zakupionych w Wawie. Około 2 miesięcy temu pewien znajomy odsprzedał mi trochę tzw. piguł. Kilka piperazynowych gówienek, parę słabych MDxx i 2 tabletki PCP... Te same co 6 lat temu. Ciekawe ile ich nabito. Kilka milionów?...
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 139 / 13


6 letnie PCP - wiem, że zazwyczaj daty ważności leków są z księżyca wzięte, ale ja bym po takim czasie już się bał to jeść... może dlatego, że nie znam się na procesie samorozkładu PCP
Ostatnio zmieniony 14 grudnia 2012 przez Parathormon, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2011
  • 227 / 1 / 0


Czy to prawda, że PCP moze być przyjmowane poprzez palenie maczanki?
Jeśli zaś tak to czy ktoś spotkał się z taką formą tego narkotyku i mógłby opisać swoje przeżycia po nim?
Pytam ponieważ parę lat temu paliłem coś co w działaniu nie przypominało kompletnie niczego do tej pory mi znanego, zaś efekty najbardziej podchodzą pod opisy działania PCP. (dlatego wrzucam to tu a nie do wątku diagnostycznego) Tak mi się przynajmniej wydaje - jeśli nie to niech mnie ktoś poprawi.
Sprzedane mi zostało jako domowej produkcji ekstrakt z szałwi ale z szałwią nie miało to nic wspólnego. Nie mniej to chyba jedyny raz kiedy nie żałuję, że ktoś zrobił mnie w chuja, bo szałwię zapaliłem sobie tak czy siak, zaś inaczej nie spróbowałbym tej dziwnej i ciekawej substancji ;)

Od strony fizycznej trip charakteryzował się bardzo wyraźnym znieczuleniem - można było się nawzajem bić po twarzy i człowiek nic nie czuł. Poza tym, nie przypominam sobie jakiś niedogodności typu nudności itp.
Dodatkowo występowały wyraźne halucynacje (nie jak np. po benzie, kiedy to są one w większości półprzezroczyste) Były tym wyraźniejsze im ciemniej było dokoła.
Ciekawe było to, że zarówno wszyscy widzieliśmy takie same halucynacje w tych samych miejscach - przynajmniej od momentu kiedy się o nich drugiej osobie powiedziało - np. po ciemku samochód stojący w lesie wydawał się stołem przy którym ludzie jedzą kolacje, pniak był murzynkiem grającym na bębnach (występowały przy tym również halucynacje słuchowe) itp. itd. Zabawne było to, że początkowo nie widziało się nic dziwnego w podobnych absurdach. Dopiero po podejściu i przekonaniu się co jest tam naprawdę docierało do nas, że nikt przecież nie rozstawia stołu po środku lasu i nie urządza tam wielkiej rodzinnej kolacji %-D
Za dnia zaś np. korona drzewa składała się z dużych puzli które mieszały się i zmieniały swoje położenie. Był to jednak zupełnie inny efekt niż "fraktalenie się" obrazu po klasycznych psychodelikach.
Podczas działania człowiek miał całkowicie wyjebane na wszystko.(pomimo pojawiającego się momentami dziwnego strachu przed rzeczami zupełnie absurdalnymi pokroju spotkania w lesie smoka :nuts: - przechodził on jednak szybko kiedy człowiek uświadomiał sobie jego absurdalność - lub ich absurd uświadomiła mu druga osoba) Nie miało się żadnych oporów przed kontaktem z obcymi ludźmi. Zdolności motoryczne nie były prawie wcale upośledzone. Erekcja była zupełnie niemożliwa, co było oczywistym skutkiem zupełnego znieczulenia.
Występowała też specyficzna euforia i wypranie emocjonalne. Człowiek był też trochę zajebany w akcji co przejawiało się np. tym, że będąc w sklepie koleżanka położywszy produkty na taśmie przy kasie przesuwała je aby jej nie uciekały kiedy kasjerka próbowała przysunąć je do siebie taśmociągiem ;)
Całość trwała ładne parę godzin i wspominam ją jako przyjemne oraz bardzo unikalne i interesujące doświadczenie.
Rejestracja: 2012
Użytkownik zbanowany
  • 59 / / 0


Nie miałem styczności z tym gównem ale jak dla mnie to chyba nr. 1 ze wszystkich ścierw...

halucynacje, psychozy, agresja + znieczulenie całkowite = maszyna do mordu(Zombi ze stymulacją)

czytałem historie o PCP jak koleś zabił własną dziewczynę i zaczął ją jeść. Co to w ogóle jest? Mi po przedawkowaniu antydepresantu włączyła się faza ,że prawie swoją rodzinę pobiłem... po prostu wszystko co widziałem rozwalałem to po PCP pewnie bym ich pociął i ugotował... albo jakiś piosenkarz oko sobie wydłubał bo SZATAN mu kazał po PCP...

Odradzam chyba już polski kompot lepszy od tego... czy meta-feta


Ale szczerze zastanawia mnie wykorzystanie militarne PCP mój pomysł taki rozpylić je albo dać do jakiegoś jedzenia popularnego w supermarketach jakiegoś dużego miasta... i patrzeć na ludzi w absolutnej paranoi i napadzie lęków/agresji yay to musiało by być cudowne...
A tu album nawiązujący do PCP Agoraphobic Nosebleed-PCP Torpedo/ANbRX (Full Album):

http://www.youtube.com/watch?v=g-pvOVkA ... x5RdvKV-cb

Początek coś w stylu brutal death metalu/grindcore potem dostajemy noise + speedcore według mnie te gatunki idealnie pokazują co dzieje się w głowie po PCP
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 139 / 13


hehe militarne użycie PCP - za dużo filmów. Taka armia byłaby jak banda zagubionych dzieci w lesie, a dowódcy zawisnęliby za sabotaż.

Podstawa sztuki wojennej to trzeźwość umysłu, pełna koncentracja, DYSCYPLINA, POSŁUSZEŃSTWO (hierarchia) oraz bezwzględna realizacja założonej taktyki. Tutaj jedynie spidujące dragi mogą mieć zastosowanie, bo nie wywołują ataksji i niezborności w ruchach, nie zaburzają komunikacji oraz aż tak bardzo nie powodują zachowań "heroicznych", że tak to ujmę ;). Z resztą były dowody na to, że w WW2 używana była metamfetamina przez radzieckich żołnierzy oraz amfetamina przez Aliantów oraz 3 rzeszę. Obecnie wojsko amerykańskie ma na wyposażeniu amfetaminę wrazie zmęczenia.
Ostatnio zmieniony 25 lutego 2013 przez Parathormon, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 236 / 0


@Parathormon, no teraz też się trzeźwością umysłu nie popisałeś ;-). Kolega naczytał się sensacji, ale napisał o wykorzystaniu tej substancji przeciwko ludziom, nie do wspomagania. To już może nie byłoby takie głupie :-)
Posty: 92 Strona 6 z 10
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 63 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość