Palenie-najgorsza forma przyjmowania substancji

Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 34 Strona 2 z 4
Rejestracja: 2008
  • 1530 / 1 / 0


Nie wiem co mam Ci na to odpisać. Powtórzę więc - palenie nie jest przeszkodą do depenalizacji. Poczytaj o benzoesanie sodu - po dodaniu witaminy C wytwarza się właśnie rakotwórczy benzen. Teraz przejdź się po sklepach i poczytaj ulotki na produktach. Dostępne są napoje z witaminą C zakonserwowane owym benzoesanem sodu. Jak się przyjrzysz dobrze temu co się daje do żywności to szkodliwość palenia MJ zejdzie na boczny plan. Informacje nt przyjmowania substancji, szkód i ryzyka powinny być dostepne, owszem. Nie mam nic przeciwko.

Z wikipedi:
Benzoesan sodu działa drażniąco na śluzówkę żołądka, dlatego spożycie zawierających go produktów może u osób nadwrażliwych (np. chorych na chorobę wrzodową) powodować dolegliwości bólowe. W połączeniu z witaminą C (E300) może przekształcić się w rakotwórczy benzen[10], co ma znaczenie szczególnie w przypadku napojów gazowanych, w których stosuje się jednocześnie obie te substancje. Temperatura i naświetlenie to czynniki przyspieszające formowanie się benzenu. Wg badań z lat 2005–2007 w zdecydowanej większości napojów poziom benzenu był poniżej progu wykrywalności lub znacznie poniżej dozwolonego limitu 5 ppb[10][11].
http://pl.wikipedia.org/wiki/Benzoesan_sodu
Ostatnio zmieniony 03 kwietnia 2012 przez John Stuart Mill, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 601 / 2 / 0


Przechodząc wzdłuż drogi szybkiego ruchu około 5minut przyjmujesz więcej substancji rakotwórczych niż jest w 1 spalonym blancie. Ile razy przechodzisz taką drogą? Żyjesz w wielkim mieście? Jesteś wystawiony 24h na dobę na działanie rakotwórczych substancji. Mieszkając w starym domu, nie wiesz z czego jest zbudowany, jeśli są to pustaki żużlowe jesteś narażony na dość silne promieniowanie X. Skończ pierdolić o szkodliwości, bo ze wszystkich stron i wszelkimi możliwymi sposobami absorbujemy substancje rakotwórcze.

A na koniec powiedz mi w jakim celu założyłeś temat?

Gdzie jesteśmy po dziesięciu latach wojowania z narkotykami?

ONZ powoli orientuje się, że „świat wolny od narkotyków” nie istnieje. Chciałoby się to skomentować słowami: dlaczego tak późno? Ale to w zasadzie wiemy.

Leki na depresję i odchudzanie. Tym odurzają się lekarze

- Tabletki przepisujemy sobie nawzajem. Jedyny problem jest taki, że te najlepsze są drogie - mówi lekarz z warszawskiego szpitala.
Rejestracja: 2011
  • 144 / 1 / 0


A po co się zakłada tematy na forum dyskusyjnym-żeby podyskutować.
Przytaczacie dość ciekawe argumenty, tym niemniej sprawą bezdyskusyjna jest szkodliwośc palenia czegokolwiek.

Poza tym szkodliwość palenia została zbadana chyba dopiero po II wojnie śwaitowej-wczesniej nikt nie miał o tym pojecia. Teraz wiemy jakie to jest niebezpieczne. Tak samo jak kiedys na depresję zalecano kokainę. Teraz wiemy jak jets ona niebezpieczna. Wiedza medyczna idzie do przodu i wygrywa z głupimi i szkodliwymi tradycjami.

kfs

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1457 / 14 / 0


Moim zdaniem niepotrzebnie siejesz paranoję. Jak już napisali koledzy wyżej, wokół Ciebie jest cała masa dużo bardziej szkodliwych rzeczy, na które nawet nie masz wpływu. Nie twierdzę, że palenie to samo zdrowie, bo jak wiadomo wszystko w nadmiarze szkodzi. Te Twoje tabletki z THC po dłuższym czasie zażywania mogłyby Ci skutecznie rozwalić wątrobę, czy spowodować wrzody na żołądku. Wszystko ma swoje konsekwencje, dlatego bardzo ważne jest żeby znać umiar.
Jeżeli chodzi o wiedzę medyczną to super, że się rozwija, ale to co się dzieje przez wielkie koncerny farmaceutyczne, przez patentowanie wszystkiego co się da działa zabójczo na ten rozwój.

Jak wiadomo marihuane można sobie jeść, powszechne są ciastka czy inne formy "przekąsek". Tylko że palenie działa praktycznie od razu i w dlatego większość osób wybiera tą drogę. Dobrą sprawą są waporyzatory, gdyby tylko stały się bardziej powszechne i tańsze (mówię o takich profesjonalnych, które się wykorzystuje w medycynie, a nie domowej roboty z żarówki)
Rejestracja: 2007
  • 3938 / 210 / 878


Kietrzanin pisze:
Przytaczacie dość ciekawe argumenty, tym niemniej sprawą bezdyskusyjna jest szkodliwośc palenia czegokolwiek.
Tak, ale sprawą bezdyskusyjną jest też, że w praktyce odgórnego decydowania o delegalizacji/legalizacji nie chodzi o względy zdrowotne przecież...
Rejestracja: 2006
  • 3491 / 25 / 0


Kietrzanin, tabletki z THC to lipa bo marihuana jako taka to 50kilka substancji aktywnych. Gatunki marihuany różnią się między sobą działaniem, czasem działania, smakiem, mocą. Jak wino. Żadna tabletka tego nie zastąpi. Wolałbyś lampkę czerwonego wina własnej roboty czy garść kapsułek ze spirytusem? Waporyzacja pozwala do tego cieszyć się tym smakiem jeszcze bardziej, aczkolwiek przy paleniu też są smaczki.

Nie wykazano dotychczas aby palenie marihuany miało jakikolwiek wpływ na rozwój raka płuc i wielu ludzi takie dane przekonują, a ewentualne ryzyko nie zniechęca do palenia, gdyż jest za małe. Dodatkowo jak już ktoś zaznaczył, pali się buszka, dwa i jest cacy. Paląc jednego papierosa wchłoniesz tego mimo wszystko więcej, do tego wielu ludzi pali z fajek wodnych.


Spierdalaj z tymi oczami! Jak byś zjadł taką tabletkę z kannabinoidami to i tak będziesz miał czerwone gały, suchy ryj i gastro.
Rejestracja: 2011
  • 17 / / 0


Nie mam pojęcia czemu się tak uparłeś na te tabletki z THC, zaraz poszukam artykułu (albo filmu, nie pamiętam), który Ci wyjaśni, że syntetyczne i pakowane w tabletki kanabinoidy (istnieją tabletki Marinol) nie mają nawet 1/10 potencjału leczniczego konopii ze względu na chociażby złożoność oddziaływań między poszczególnymi substancjami (np. cbd, cbn, thc, thcv). Natura zawsze będzie o krok dalej niż laboratoryjnie stworzone substancje :). Masz oczywiście rację, że palenie to nie najzdrowsza forma aplikacji substancji, ale w przypadku mj ilości spalonego materiału są małe (skoro już porównujemy do papierosów, to na dzień marihuanista spali max. kilka gram, a niektórzy nikotyniści palą po kilkadziesiąt szlugów dziennie). Naukowcy twierdzą, że substancje zawarte w suszu mogą mieć właściwości antykancerogenne. Żeby jednak zminimalizować to nikłe nikłe nikłe ryzyko lepiej użyć waporyzatora. Podejrzewam, że Twoje nieprzyjemne doświadczenia z paleniem wpłynęły na to co piszesz, ale musisz sobie uświadomić, że pierdolisz głupoty. Całe szczęście - badania nad działaniem mj i jej wpływem na zdrowie prowadzone są na co raz większą skalę, przy pomocy co raz nowocześniejszej techniki i może dzięki temu wreszcie ludzie uświadomią sobie, że jaranie nie jest tak bardzo szkodliwe.

Jeżeli tak bardzo przeszkadza Ci palenie - może spróbuj olejku, ciastek czy czegoś w tym guście.

btw. polecam poczytać nowe badania nt. wpłwu cannabis na tworzenie się nowotworów.
http://www.cancer.gov/cancertopics/pdq/ ... onal/page4

trailer filmu, mówią tu o Marinolu, który zawiera syntetyczne thc i jest lekiem w niektórych krajach.
http://www.youtube.com/watch?v=Sfau0S3cVew

dalej, o ile nie palisz kilograma dziennie, nie masz co się martwić.
http://healthland.time.com/2012/01/10/s ... ng-damage/

edit:
Natura zawsze będzie o krok dalej niż laboratoryjnie stworzone substancje :)

Mam tu na myśli przewagę suszu konopii nad Marinolem, czy innymi "tabletkami z thc".
Ostatnio zmieniony 05 kwietnia 2012 przez Syd Barrett, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 1180 / 3 / 0


Panowie, panowie:
Kietrzanin pisze:
Substancje smoliste, uwalniające się podczas palenia marihuany są dużo bardziej toksyczne od tych uwalniających się podczas palenia trytoniu.
[...]
Jak uważacie-dlaczego większość osób jest tak bezmyślna i szkodzi legalizacji thc i kanabioidów, promując ich palenie?
[...]
Nikomu do głowy nie przyjdzie palenie aspiryny czy waporyzowanie hepatlilu.
On tu mówi o czymś innym niż wam się wydaje %-D

A serio to nie wiem kim jesteś, ale brzmisz jak jakaś matka Teresa-nie-palcie-gandzi, bo inaczej tego nazwać nie mogę.
Nie chcesz - nie pal.

Poza tym temat ma złą nazwę (bo nie uwzględniłeś, że pijesz tylko do mj), bo dym różni się od dymu...
Są szkodliwsze drogi podania, ale to zależy od konkretnej substancji.
Kietrzanin pisze:
Wiedza medyczna idzie do przodu i wygrywa z głupimi i szkodliwymi tradycjami.
Przecieraj szlaki! Wetrzyj gandzię w pięty, albo podaj p.r., a nóż okaże się, że to będzie to!
...
Syd Barrett pisze:
Natura zawsze będzie o krok dalej niż laboratoryjnie stworzone substancje :)
Niestety błąd.
Np. niektóre półsyntetyczne chemioterapeutyki są skuteczniejsze w działaniu niż antybiotyki. ;-)
Też byłem przez długi czas przekonany, że natura wymyśliła wszystko najlepiej, ale nie zawsze się to sprawdza.

Peace.
Rejestracja: 2011
  • 17 / / 0


Np. niektóre półsyntetyczne chemioterapeutyki są skuteczniejsze w działaniu niż antybiotyki.
Też byłem przez długi czas przekonany, że natura wymyśliła wszystko najlepiej, ale nie zawsze się to sprawdza
.
Jestem takiego samego zdania :). O przewadze natury nad laboratorium mówiłem tylko odnośnie cannabis, zapomniałem o tym wspomnieć.
Rejestracja: 2012
  • 601 / 2 / 0


Kietrzanin pisze:
A po co się zakłada tematy na forum dyskusyjnym-żeby podyskutować.
Dokładnie... podyskutować, a ja widzę jedynie bezwzględną, z klapkami na oczach, obronę swojego zdania.
Syd Barrett pisze:
Natura zawsze będzie o krok dalej niż laboratoryjnie stworzone substancje :)
Nie zawsze, substancje stworzone laboratoryjnie można wykorzystać w dokładnie zaplanowany sposób, czego nie zrobisz z substancjami naturalnymi bez ingerencji laboratoryjnej, ponieważ substancje naturalne nigdy nie są w 100% czyste i nie składają się z jednej substancji czynnej, a z kilku-/dziesięciu/set.
Posty: 34 Strona 2 z 4
Wróć do „Sposoby konsumpcji”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości