Opowieści a działanie benzydaminy

Deliriant. Nazwy generyczne: Tantum Rosa, Tantum Verde, Difflam
Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 80 Strona 4 z 8

Czy przed pierwszym razem z benzydaminą czytałeś, słuchałeś o niej, i jak to się przełożyło na trip.

35%
Czytałem o efektach i trip był taki jak w opisach.
104
40%
Czytałem o efektach, ale trip był inny niż w opisach.
119
11%
Nie czytałem o efektach, ale trip był taki jak w opisach [węże, myszy...]
32
13%
Nie czytałem o efektach i trip był inny niż w opisach [brak wężów, myszy...]
39

Liczba głosów: 294

Rejestracja: 2011
  • 218 / 2 / 48


madeinmama pisze:
Ja przed moim pierwszym razem z benzydaminą nie miałam pojęcia o tym jak działa ona na innych, dopiero dziś napotykając się na temat aż mnie zmurowało, bo mój trip wyglądał podobnie. najpierw powidoki, potem zaczeło wychodzić mi coś z szafy, słyszałam bzyczenie much, ćmy i wychodzące zza listwy podłogowej pająki które potem całą mnie oblazły. także najprawdopodobniej benzydamina tak działa, bo przed nie słyszałam o tym żeby ktoś widział jakieś insekty po zażyciu, a też wcale o nich wcześniej nie czytałam, tylko po prostu się pojawiły

standardowy trip, chyba najczęściej takie się wkręcają .. właśnie insekty, rózne twarze i takie duperele, właściwie myslę, że większy farcik jest, gdy się trafi bardziej oryginalna faza, mi w sumie zdarzyła się tylko raz, co żegnałam się z umierającym .
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 20 / 1 / 0


Zanim przeżyłam swój pierwszy raz z samą benzydaminą, przeczytałam wiele raportów i przeszukałam mnóstwo stron. Mózg instynktownie mi podpowiada, że przed zbadaniem jakiejś substancji na własnej skórze, wypada się co nieco o niej dowiedzieć, chociażby z sieci.
Miałam pewne wyobrażenie, czego mogę się po benzie spodziewać. I nie rozczarowałam się. Nie mogę powiedzieć, że był dokładnie taki, jak w opowieściach, ale był stosunkowo podobny (lecz jednocześnie zaksakujący). Latające, pełzające insekty to już klasyka, dziwne zielone postaci pod łóżkiem, obok gitary czy stołu, kolorowe błyski na ścianach. Za pierwszym razem nie było to nic oryginalnego. Dopiero kolejne loty były nieporównywalne z niczym.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Hangxiety: Coraz więcej ludzi rezygnuje z alkoholu, bo... (Prawdopodobnie też tego doświadczyłaś)

To doskonale znane większości ludzi uczucie stresu i zażenowania, a także niepokoju określane mianem “hangxiety”. Jest to połączenie słów “hangover” (kac) oraz “anxiety” (niepokój).
Rejestracja: 2010
  • 113 / / 0


Inion Einne pisze:
Zanim przeżyłam swój pierwszy raz z samą benzydaminą, przeczytałam wiele raportów i przeszukałam mnóstwo stron. Mózg instynktownie mi podpowiada, że przed zbadaniem jakiejś substancji na własnej skórze, wypada się co nieco o niej dowiedzieć, chociażby z sieci.
Miałam pewne wyobrażenie, czego mogę się po benzie spodziewać. I nie rozczarowałam się. Nie mogę powiedzieć, że był dokładnie taki, jak w opowieściach, ale był stosunkowo podobny (lecz jednocześnie zaksakujący). Latające, pełzające insekty to już klasyka, dziwne zielone postaci pod łóżkiem, obok gitary czy stołu, kolorowe błyski na ścianach. Za pierwszym razem nie było to nic oryginalnego. Dopiero kolejne loty były nieporównywalne z niczym.
hehe dobrze robisz ja też zanim coś wezmę to przelece pół internetu żeby się dużo dowiedzieć bo branie na ślepo to fifty-fifty
Rejestracja: 2011
  • 137 / 1 / 0


Inion Einne pisze:
Mózg instynktownie mi podpowiada, że przed zbadaniem jakiejś substancji na własnej skórze, wypada się co nieco o niej dowiedzieć, chociażby z sieci.
Przeraża mnie jednak, że część ćpunów(choć oni akurat na to miano w pełni nie zasługują) jest pozbawiona owego instynktowego myślenia i wpierdalają benzę (tudzież inne substancje) na podstawie podsłyszanych historyjek starszego brata/kolegów z wyższej klasy.

Mój pierwszy lot z benzą napędził mi niezłego stracha, lecz był podobny do tych opisanych w sieci. Następne były lepsze - wystarczyło się tylko trochę zapoznać. Generalnie miło wspominam.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2011 przez Silentium, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 618 / 3 / 0


Mój pierwszy raz też był podsycony opowieściami kolegi. Nic nie wiedziałem, poza jakimiś ogólnikami na ten temat. I było to mój pierwszy narkotyk w życiu tak właściwie. A proszę, na własnych próbach, błędach i zwycięstwach, na studiowaniu zaklętych artykułów na ten temat i szperania w internecie wyszedł ze mnie nie kto inny jak obecny JA - benzo-prawie-wszystko-wiedzacz. Ale poza tamtym wyjątkiem to wsyztko sprawdzam.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 42 / / 0


Mialem pare motywow z dzownicami i roznymi gryzoniami . ( Pamietam jak w pokoju widzialem pierdolnego slimaka )
Moj Trip wygladal nastepjuaco z kolega po dwie saszety , rano ( nie spodziewanie ) pobieglismy jeszcze po trzy na lepka. : ) W momencie za rzucenia drugi raz dawki 1500mg. Mialem zaniki pamieci bardzo wielkie . Z rana do nas jeszcze ziomek wpadl , lecz w ogole nie pamietam ze z nim rozmawialem. Bylismy na spacerze z przyjacielem , nie pamietam nic z tego . Ciekawe bylo to , ( to akurat pamietam :) ) jak po spacerze , chcialem koledzie wkrecic ze piasek to speed . Wysypale troche na lawke, wyjalem dowod mowie do niego
- Zrob po ladze - kolega nie dal sie wkrecic za to mistrz owego joke'u sam sie w to poszyl i kiedy " ofiara ' zdmuchla ten piasek z lawki zdenerwowana majaca juz dosc mega nacpanego kolegi , ktory co sekunde sie zawieszal. Ten widzac to dostal histeri jak mozna zmarnowac taki towar.
benza strasznie kreci w glowie a tu macie przyklad , sam sie poszylem w to co wkrecalem. < hahah>
PS. Droga dedukcji doszedlem ( napoczatku myslalem ze to sen , a jeszcze w fazie zejscia ze to byl dzien wczorajszy ) halunowalem sam po torach z moimi ziomkami , ktorczy strasznie zachowywali sie dziwnie caly czas mi uciekajac . Dobrze , ze byl wtedy remont torow, zapewno bym nie zauwyzyl ciuFfCi : D.
PS2. Na drugi dzien przeszedlem sie w te miejsce na trzezwo i taki przyklad z worka pelnego smieci widzialem cpunka jebiacego pleho ! ( podgrzewal speeda na srebrze ) . KURWA TO JUZ NIE BYLY HALUNY I PATRZ SARNA Z SKRZYDLAMI OSY ! JENO OD ZAZYCIA DRUGIEJ DAWKI PRAWIE CALY DZIEN PRZEHALUNOWALEM , ZAPOMINAJAC ZE BYLEM PO benzie . POPROSTU GDYBY NIGDY NIC.
WATCH OUT !!!!!!!
Rejestracja: 2010
  • 290 / 3 / 0


Nie wiem jak to jest ale pare pierwszych razy benza na mnie nie działała teraz kopie za każdym razem coraz lepiej
Miewam co prawda coraz mniej chalunów ale robi mi się za to nieprzeciętna faza, no i nie mogę zasnąć nawet po trzech klonach Poprzednio zasypiałem po zejściu jak kotek
Rejestracja: 2006
  • 565 / 3 / 0


Czytalem duzo, wiedzialem, ze sa rzeczy, ktorych sie balem, ale tego sie nie spodziewalem. Nigdzie nie przeczytalem, ze bede mial uczucie, ze cos po mnie chodzi i ze bede widzial, ze przyciagam nitki od pizamy. Swoja droga ciekawi mnie fakt, jakby benza zadzialala na kogos, kto nigdy nie widzial pajakow, ani nie doswiadczyl zadnych rzeczy, ktorych sie boi. Szkoda, ze do czegos takiego trzeba by wyhodowac czlowieka.
Rejestracja: 2009
  • 776 / 2 / 0


Gady, pająki, stada komarów - wszystko to było u mnie.
Co prawda czytałem wcześniej TRy z takimi opisami więc możliwe, że stąd to się wzięło.
Aczkolwiek, kiedyś znajomemu podałem gram cipacza i stwierdził, że widział latające roje owadów. Nie czytał wcześniej żadnych TRów, ja również mu o niczym nie mówiłem.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 42 / / 0


Duzo czytalem przed wzieciem pierwszego razu , powiem ze widzialem pare razy ose na ramieniu albo cos takiego naturalnego. ( jezeli chodzi o te wkretki z robalami )
Nie zapomne na swoim pierwszym tripie kiedy sie odwracam do tylu , a tam cos zakryte czarna szata prawie do konca ziemi, a raczej kamieni bo sytuacja byla na torach,a od konca szaty do spodu, nogi konia? :what:
Zarlem to trzy razy i tolerka mi okropnie wskoczyla .. Ogolnie lubie te schizy, lubie sie tym bawic i staram sie nie zapomniec ze to tylko benza : D
Lecz jako niedoswiadczony pasterz, z dwoch saszet rano dorzucilsmy po trzy jeszcze.. To juz nie bylo ciekawie..
Mialem cholerne szczescie ze wtedy remontowali tory KURWA NIE BIERZCIE WIECEJ NIZ 2g ( no chyba ze tolerka : D )
Pozdrawiam.
Posty: 80 Strona 4 z 8
Wróć do „Benzydamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości