Opisy zmian psychicznych po tryptaminach.

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 47 Strona 1 z 5

Czy tryptaminy pozytywnie wpłynęły na Twoje życie ?

38%
Tak
145
6%
Nie
24
15%
Tak.. i nie
58
24%
Jeszcze nie próbowałem
93
16%
Sprawdzam wyniki
60

Liczba głosów: 380

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 635 / 1 / 0


Analogicznie do tego tematu chciałbym rozpocząc dyskusję dot. tryptamin. Wiele osób chwali, mówi jakie to fajne, itp ale mało szczegółów dotyczących tego w jaki sposób te substancje pozytywnie (lub negatywnie) wpłynęły na życie ich użytkowników. A nie każdemu chce się przeglądać wątek o 4-HO-MET mający ponad 300 stron, dlatego niech to będzie w jednym miejscu.

No więc jedziemy, zapraszam do dyskusji.
Rejestracja: 2010
  • 25 / / 0


Mogę się wypowiedzieć odnośnie zmian po kilku doświadczeniach z 4-HO-MET. Po około 5 tripach, zauważyłem u siebie pobudzenie analitycznego myślenia. Podczas zejścia substancji zauważałem, do jakich wniosków można dojść analizując dane sytuacje, a nie tylko je odczuwając. Teraz staram się spoglądać na wszystko z kilku perspektyw. Do tego przez około tydzień po zażyciu poprawienie nastroju, spowodowane już nie działaniem samej substancji, ale wracaniem do tego co się stało i dostrzeganiem pewnych rzeczy, które wcześniej pomijałem. Ostatni BT, choć krótki uświadomił mnie, czym potrafi być prawdziwy strach, i jaka jest moja reakcja na niego- nawiasem mówiąc, niezbyt chwalebna ;d. Ogólnie póki co nie doświadczyłem niczego negatywnego, choć oczywiście nie gloryfikował bym tego co zaszło, prawdopodobnie doszedł bym do tego z czasem, trip był taką drogą na skróty.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Młodzi palacze e-papierosów częściej sięgają po marihuanę

Bostońscy naukowcy przeprowadzili metaanalizę w celu oceny związku między spożywaniem elektronicznych papierosów a sięganiem po marihuanę.
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


Wyciągneły stany lękowe na zewnątrz ale paradoksalnie pomogły również wrócić do wcześniejszego zdrowia psychicznego , dlatego też zagłosowałem na Tak i Nie.
Rozjebały troszkę pamięć krótkotrwałą choć niem czy do końca wina psychodelików czy poprostu nie ćwiczonego umysłu ale w sumie sie nie dziwię jesli tyle "kilogramów" przeszło przez moje neurony , ogólnie cała reszta jak koncetrancja , zdolność analitycznego myślenia (jak kolega wyżej napisal ) itp na sam plus nie wspominają oczywiście o całkowitej przemianie psychicznej .
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 635 / 1 / 0


opak pisze:
Wyciągneły stany lękowe na zewnątrz ale paradoksalnie pomogły również wrócić do wcześniejszego zdrowia psychicznego
Poradziłeś sobie z tym raz na dobre, tzn zniszczyłeś źródło tego lęku czy znów go wepchnąłeś gdzieś głęboko do podświadomości ?
Czy po tryptaminach możliwe jest całkowite 'wyleczenie się' z pewnych lęków, obaw, strachu przy odpowiednim podejściu ?
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 357 / / 0


NeverRewarded pisze:
Czy po tryptaminach możliwe jest całkowite 'wyleczenie się' z pewnych lęków, obaw, strachu przy odpowiednim podejściu ?
Myślę, że jest to możliwe. Ten temat chyba powinien się nazywać "Opisy zmian psychicznych po psychodelikach.", nie byłoby wtedy takiego burdla...

Na mnie wpłynęły bardzo pozytywnie, głównie jeden raz z 5-meo-dipt, pisałem o tym wielokrotnie w różnych miejscach i już mi się nie chce. Powiem tylko, że od tego czasu mogę liczyć czas od nowa, takie life changing experience ;-)

Oczywiście miewałem też gorsze chwile z tymi specyfikami, np. miesięczny mindfuck po jednej wkręcie, ale po czasie oceniam te wydarzenia na plus.
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


NeverRewarded pisze:
opak pisze:
Wyciągneły stany lękowe na zewnątrz ale paradoksalnie pomogły również wrócić do wcześniejszego zdrowia psychicznego
Poradziłeś sobie z tym raz na dobre, tzn zniszczyłeś źródło tego lęku czy znów go wepchnąłeś gdzieś głęboko do podświadomości ?
Czy po tryptaminach możliwe jest całkowite 'wyleczenie się' z pewnych lęków, obaw, strachu przy odpowiednim podejściu ?
Tak to własnie dzięki tryptaminom potrafiłem dotrzeć do samego centrum mojego lęku i siła sugestii oraz silnej psychiki zniszczyć zródło wszelkich problemów . Od ponad roku czuję sie wyśmienicie rzekłbym ze nawet dużo lepiej niż przed epizodem lękowym . Nie mogę powiedzieć ze pozbycie sie tego cholerstwa trwało szybko , trochę czasu minęło zanim całkowicie mogłem rozkoszować sie spowrotem pełnym działaniem tryptamin bez obaw o chore wkrętki . Jestem z siebie dumny tym ze potrafiłem sobie z tym poradzić bez pomocy psychologów i psychiatrów oraz całej masie środków farmakologicznych
Niestety nie mogę pozytywnie wyrażić sie o fenetylaminach które zamiast pomóć powiększały tylko problem.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 635 / 1 / 0


opak: o taką wypowiedź mi chodziło, dzięki. Czyli można śmiało stwierdzić, że tryptaminy mają potencjał terapeutyczny. Cieszy mnie to, bo sam chciałbym je stosować w tym celu.

Jeszcze prośba do wszystkich: piszcie konkretnie co i w jakiej dawce wywołało dany skutek - aby było wiadomo co gdzie i jak ;-)
Rejestracja: 2010
  • 25 / / 0


W ramach prośby dodam dokładniej:
4 tripy po 20mg 4-HO-MET- uświadomienie sobie korzyści analitycznego myślenia, dostrzeganie niuansów otoczenia.
1 trip około 40mg 4-HO-MET. Krótki, lecz intensywny BT, uświadamiający potęgę strachu, oraz moją reakcję na niego, ogólnie teraz wspominam go jako coś, co było korzystne. Do tego wykorzystanie pełnego potencjału na zejściu, całe poświęcone analizie obecnych problemów. Ostatni trip był w zasadzie ukoronowaniem tych wcześniejszych, dopełnieniem. Teraz czas na nowe doświadczenia, nowy rozdział ;d
Rejestracja: 2010
  • 201 / 3 / 0


w sumie najwięcej dobrego przyniósł mi trpi na aco-DMT, po chwilach próby walki z lękami, jakimiś zadawnionymi żalami, pozwoliłem im wypłynąć na powierznie i obejrzeć je w pełnej krasie. Chwilę się mocowałem, bo chociaż bad tripa się nie obawiałem to nie wiedziałem czy chce tego właśnie w tamtym momencie. To był naprawdę głęboki oczyszczający i pozwalający wiele rzeczy zaakceptować i wybaczyć trip. Chyba jednen z najowocniejszych jakie miałem do tej pory. A pomimo lęku okraszone myśli pięknymi cevami, które mimo że początkowo ciemne, im bardziej pozwalałem im płynąć tym stawały się jaśniejsze. Kolejne dni tygodnie i miesiące to oczyszczenie i nie wracanie do przeszłości.
Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 857 / 1 / 0


Nikt o grzybach nie wspomnial?
Pierwszy raz jadlem jak mialem 17 i zmienilo sie tyle, ze stalem sie spokojniejszym czlowiekiem. Stalem sie tez bardziej spoleczny. Mozna pisac wiecej i wiecej ale na razie spokoj.
Posty: 47 Strona 1 z 5
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości