Opiaty - problemy z wypróżnianiem

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 117 Strona 8 z 12
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 261 / / 0


neostygmina jest zbyt niebezpiecznym lekiem, więc nie warto sobie zawracać nim głowy- nawet gdyby ktoś chciał, to brak jest do tego dostępu. Kiedyś popularne były na jaskre- krople do oczu z neostygminą, ale odradzam eksperymentów! Bezpieczniejsze są popularne środki przeczyszczające.
.
Już nie pamiętam szczegółów, ale w Niemczech na zwykłe recepty jest Tylidyna z dodamym antagonista. Były głosy, że po to jest ten antagonista, aby tego nie było można grzać do żyły. Teraz wychodzi na to, że może też chodzić o zaparcia.
Rejestracja: 2007
  • 629 / 23 / 0


nie było mojego lekarza, więc poszłam do innego - bardzo pierdolniętego. Stwierdził, że mam pic laktuloze przez 3-4 dni w dawce... pół butelki/dzień.
na wzmiankę o antagonistach powiedział, że to wcale nie działa i te leki to ściema.
chyba dyplom ukończenia akademii medycznej kupił na rynku u ruskich albo w kebabie u turka...

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Sprzedawał narkotyki 14-latkowi

Rok temu czterokrotnie udzielił marihuany 14 - latkowi, a w ubiegłym miesiącu sprzedał mu amfetaminę. Dwudziestolatek został zatrzymany i usłyszał już zarzuty.
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 261 / / 0


Może ten lekarz wie co mówi? Warto najpierw zastosować się do jego wskazań, a potem napisać o skutkach. Ja wiedzę w jego słowach dużo racji. Po drugie, po co stosować antagonisty, jeżeli i bez tych leków skręt się u nas pojawi z zegarkiem w ręku? Ja bardzo odradzam eksperymenty z lekami antagonistycznymi, bo u osób będących w ciągu na opio, to może się źle skończyć. Ten lekarz może mieć sto procent racji.
Rejestracja: 2010
  • 2969 / 76 / 0


Ciesz się, że nie możesz się wysrać, teraz jesteś idealną kobietą. Kobiety nie srają.
Rejestracja: 2007
  • 629 / 23 / 0


Limitbreaker pisze:
Ciesz się, że nie możesz się wysrać, teraz jesteś idealną kobietą. Kobiety nie srają.
buehehehe już na to wpadłam ;)

Fiesta - myślę, że dawka laktulozy w ilości pół opak. to stanowczo za dużo. kiedyś wzięłam 3 bardzo porządne łyki i miałam wrażenie, że zaraz skręcą mi się kichy. Poskutkowało, ale tylko wtedy.

a co do antagonistów - to udało mi sie znalezc kilka opracowań naukowych, w których jest napisane, że metylnaltrekson NIE powoduje
- objawów abstynencji
- zniesienia efektów p/bólowych
- zmniejszenia innych działań niepożądanych (zakładam, że chodzi m. in. o fazę)
- konieczności podawania większej dawki opio
dzieje się to na skutek nieprzekraczania BBB.
podobno.
chętnie bym tego spróbowała, chociażby z czystej ciekawości. wydaje mi się, że to coś jak loperamid, a ten "naltrekson" w nazwie bez powodu sieje panike. Oxaś może Ty się wypowiesz na ten temat?

poza tym przecież ludzie z rakiem też są w ciągu, jakby nie patrzec. a kupę jakoś robic muszą. u takich ludzi przecież w żadnym wypadku nie można dopuścic do skręta.
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 261 / / 0


Chyba chodzi o podanie tylko do ustne. Ten antagonista może z przewodu pokarmowego nie wnikać do krwi, więc on tylko przeleci przez przewód pokarmowy i zostanie wydalony, więc może on oddziaływać tylko na opioidowe receptory w jelitach.
Rejestracja: 2009
  • 94 / 1 / 0


v. pisze:
Wiem, ze to śmieszne, albo żałosne, ale... błagam pomóżcie mi się wysrac :'(
nie robiłam tego od 2 tygodni, i nawet mi się nie chce. a brzusio boli.
próbowałam już laktulozy, senesu, xenny, aloesu, babki pełsznik, siemie lniane, zielona herbata, kawa+papieros. i nic.
nawet próbowałam się "głodzic" w tym sensie, że nie dostarczałam żadnych opioidów do mojego organizmu. przez cały dzień. i nic.
kurwa, nawet lewatywa. i nic. prawie nic. zrobiłam to, bo po tygodniu byłam ostro zdesperowana.

tydzień temu brałam oxycontin. teraz od 4 dni jestem na tramalu. nie wiem co robic. został mi już tylko metylonaltrekson ? podobno nie zaburza działania przeciwbólowego, ale czy nie będę miała skręta ? ktoś się orientuje?

słyszałam też, że morifna s.c. nie powoduje zaparc? ale kto marnuje morfine na podawanie podskórne...

Nie z mojego doswiadczenia, ale innego grzejnika.

Czopki z gliceryna, ponoć działaja natychmiast i sprawnie.
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 261 / / 0


@v. Właściwie dopiero teraz zwróciłem uwagę na tragizm twojej sytuacji, bo dotychczas traktowałem to jako zwykłe rozważanie. Jednak skutecznej pomocy jakoś trudno znaleźć, tym bardziej że ja nie mam doświadczenia z Tramalem, bo przewlekle brałem tylko opiaty oraz metadon.
.
U mnie działa długi szybki spacer w chwili zbliżającego się skrętu. Po drugie, nauczyłem się podawać zastrzyki w ubikacji, gdzie tuż przed podaniem do żyły, próbuję jeszcze raz zrobić kupę.
.
NAPRAWDĘ TO SKUTKUJE- przed pójściem do ubikacji- idź na szybki spacer, szczególnie gdy zbliża się skręt, a po spacerze chcesz sobie podać iv. Sam się często zastanawiałem, dlaczego to jest aż tak skuteczne? Przy spacerze chyba mięśnie rytmicznie naciskają na jelita i to przyspiesza ruch robaczkowy. Napisz czy to pomogło
Rejestracja: 2007
  • 629 / 23 / 0


tadam... i oto nie jestem już kobietą idealną...

tragizm to dobre słowo, jak człowiek zda sobie sprawę, co w nim siedzi i za nic wyjść nie chce :)

przez te kilka dni wypróbowałam parę specyfików. najpierw forlax. skoro lekarz kazał pić laktulozę, a wiedzialam że już mi nie pomaga, to postanowiłam spróbować innego osmotycznego. piłam 2 saszetki 3 razy dziennie. przez dwa dni. nic nie drgnęło, chociaż po takich dawkach to bylam pewna, że jak już w koncu pójdę do kibelka, to z niego nie wyjdę. ale nic takiego się nie stało.

potem dzień wolnego od leków na sranie.

wczoraj rano wzięłam dwie tabletki z trimebutyną (stymuluje motorykę jelit). dzisiaj rano jedną tabletkę. wieczorem poszłam na godzinny spacer. i wyobraż sobie, że biegiem wracałam do domu, żeby tylko zdążyc ;) zawsze myslałam, że ten spacer to takie placebo, a co się okazuje faktycznie działa. i pewnie trimebutyna też swoje zrobiła. pierwszy raz w życiu bralam lek na zwiekszenie motoryki jelit, więc mój organizm nie miał szans się przyzwyczaić do jej działania.

już od dosc dawna ze znajomą chodzimy minimum 3 razy w tygodniu na ok. 2 godzinne spacery. ja ostatnio nie miałam ani czasu ani ochoty, bo leciałam na dużych dawkach oxi, więc wolałam zostac w domu z mężem. patrząc z perspektywy czasu, to mój problem zaczął się w momencie, kiedy przestalam chodzic na spacery. poważnie, nigdy wcześniej nie musiałam nikogo prosić o "rady na sranie", przez te wszystkie lata ćpania, nigdy.

dziękuję wszystkim za zaangażowanie i rady, to bardzo miłe z Waszej strony :heart:
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 261 / / 0


Oprócz oxy i tramadol, co jeszcze bierzesz? Częściej bierzesz opiaty czy opioidy? Często zdarzają się tobie ciągi? Czy opio wpływa dobrze na twoją psychikę? Poprawiają tobie nastrój? Ja po opio zamieniam się w robota, mogę robić najbardziej ciężkie i nudne czynności. Niestety, właśnie mija sezon, maków już brak, więc żegnajcie kochane opiaty, dopiero za rok, jak dożyjemy do lipca, to znowu one ukoją moją duszę. Przez ten rok musi wystarczyć mi metadon- chce się krzyczeć
Posty: 117 Strona 8 z 12
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 75 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość