Olejek z gałki

Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 44 Strona 5 z 5
Rejestracja: 2011
  • 181 / 13 / 0


idontknow pisze:
Ten ponoć działa:
http://www.essentialoils.co.za/essentia ... nutmeg.htm No cena dolarowo podobna do naszej (nie przeliczając na złotówki, tylko dostosowując do ich zarobków/etc.) Więc aż tak super drogo nie jest, jak sądziłem.
Podane ceny w dolarach zawierają koszt wysyłki do dowolnego kraju na świecie: olejek z gałki 11ml 16$ = 60zł (cena z wysyłką za granice). Wysyłane są z Południowej Afryki. Jeśli mieszkasz w Południowej Afryce to cena olejku wynosi 56ZAR = 16zł + wysyłka na terenie Południowej Afryki 80ZAR=23zl. Czyli normalne ceny, olejek kosztuje mniej niż krajowa wysyłka w Afryce Południowej.

Co do papierosów mentolowych to jak spróbowałem pierwszy raz mentolowego Marlboro (zostałem poczęstowany:) to mi tak posmakował (niczym guma miętowa) że później kupowałem przez długi czas mentolowe Walety lighty (bo jedne z tańszych papierosów w tamtym czasie) i paliłem chyba raczej dla smaku a nie efektu że nikotyna dłużej działa. Wydaje mi się że jakby pić napar z mięty to może by wydłużał działanie nikotyny ale jak się powdycha trochę aromatu którym nasączony jest ustnik to może to nie mieć żadnego efektu (poza walorami smakowymi). Potem wróciłem do zwykłych szlugów bo mi jakoś smak mentolowy obrzydł i nie mogłem dłużej palić mentolowych (chociaż Walety same w sobie były syfiaste w porównaniu do droższych lepiej smakujących papierosów).
Rejestracja: 2011
  • 181 / 13 / 0


Tu koleś piszę że nawet 100% prawdziwy, nie oszukany olejek z gałki nie będzie działał, bo rzekomo pozbawiony jest jakiś rzekomo potrzebnych związków (inhibitorów enzymów które metabolizują mirystycyne, elemicyne..) które sprawiają że jest faza. https://drugs-forum.com/threads/first-t ... il.188988/ Być może ma racje, hmmm... I te inhibitory rzekomo nie przedostają się do finalnego olejku podczas destylacji ale na niektóre osoby olejek czasem działa. To tak podobnie jak z napojem ayahuasca ...potrzebny jest inhibitor MAO.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Zbezcześcił grób Escobara. To kosztowało go rodzinę

Brytyjczyk został nagrany, gdy brał kokainę na grobie barona narkotykowego Pablo Escobara. To co zrobił sprawiło, że nie ma kontaktu z rodziną.
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


Rozwijał ktoś dalej temat, np z olejkiem od MO? Właśnie zapodałem jakies pietnascie kropel, powiedzmy łyżeczkę, dość subtelny efekt porównywalny przede wszystkim z gm.
-------------------------------
Odpowiem sobie sam, i przy okazji Wam Olejek oczywiście działa, zdecydowanie, jednak musiałem tego nieco dopić. Finalnie spożyłem około 1/3 butelczynki, tj. jakieś ok. 3 ml. Efekt zaczyna być odczuwalny na pewno po około godzinie, chociaż coś tam mroczyło już wcześniej zaraz po zażyciu, a przetrzymywałem kilka minut przed połknięciem, to podobnie jak przy intoksykacji samej gałki. Sam efekt... cóż, zapowiadało się na więcej niż było, taki gałkowy loading, pierwsze wybuchy ekscytacji i tyle, potem zmulenie, relaksacja, sedacja, wyciszenie i opanowanie. Nie wiem czy wpływu nie miały zarzucone przed kapsułka z CBD oraz ekstrakt kurkuminy. Na następny dzień efektów z pozoru brak. Jedyne co z rana zdradziło jednak ich obecność to nieco problemu z wstawaniem. Potem z pozoru nic, aż w końcu zdiagnozowałem spowolnienie, mniej zapału, lekkie kołysanie błędnika chwilami, może śladowe mdłości. Dopiero po powrocie z pracy dowaliła mnie sennośc, uległem, kilka godzin snu zapeniły pełny reset. Warto jeszcze odnotować kwestie roztaczania zapachu. Po zażyciu posmak i woń zdają się dość ostre, porównywalne z gałką ale bardzo szybko lżeją, aż zdają się wietrzeć zupełnie. To kolejne złudzenie, bo o ile w przypadku gałki na następny dzień jestem w stanie stwierdzić z pewnością ich wydzielanie od siebie, o tyle tutaj byłem przekonany o ich braku, dopóki nie uswiadomiła mnie osoba trzecia - czuć. Tak to wygląda dla takiej ilości, myslę że to może być dawka graniczna, nawet wstępnie rekreacyjna. Przymierzam się wkrótce na kolejny raz, spozyję resztę tj około 6 - 7 ml, tym razem bez kurkuminy z CBD.
Proszę jednak nie sugerować się powyzszym opisem, działania moga być rozbieżne w zależności od produktu i reakcji osobniczych, poza tym pewne niemałe doświadczenie gm już mam.
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2019 przez AnnaS, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Scalam AnnaS

cr

Rejestracja: 2017
  • 74 / / 0


ok sam sprawdziłem te z MO:

Moje doświadczenia z gałą to kilkanaście lat, jedna z FAV rzeczy ever.

Krople na w miarę pusty brzuszek - 3 Ml ~
Zadziało lekko, ale INACZEJ niż gała, może jakiś alkaloid odpada po drodze może coś, nie mówię nawet lepiej gorzej, tylko inaczej.
Ciekawi mnie z czym można zoptymalizować, jeść to z tłuszczem czy kurkumina pieryną.....?

Anyway, na pewno nie ekonomiczny buisness ;) No ale jako ciekawostka lub tam coś...
Posty: 44 Strona 5 z 5
Wróć do „Gałka muszkatołowa”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość