Oksykodon - wątek ogólny

Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.

Moderator: Opioidy

Posty: 3691 Strona 283 z 370
Rejestracja: 2014
  • 54 / 8 / 0

Chciałbym podzielić się moimi przeżyciami z oxy, może komuś te informacje się przydadzą, z tego co śledzę temat, wydaje mi się, że owszem. Oxy było pierwszym mocniejszym opio jakie brałem aptecznym, poza jednorazowym metadonem w niewielkiej ilości, wcześniej do czynienia miałem jedynie z koda i trampkiem i kilkukrotnie z PST(kiedy sporty były jeszcze kozackie) . Pamiętam że za pierwszym razem bralem 40mg na dwie dawki donosowo razem z jakimś stimem i był to ogromny opio haj. Od tamtej pory zdarzało mi się brać sporadycznie, aż do grudnia rok temu, kiedy opio zaczęło mi się naprawdę podobać. Od tamtej pory przerobiłem fchuy i jeszcze trochę tego materiału. Przed wakacjami miałem długi ciąg(pierwszy naprawdę poważny) z którego zchodziłem tramadolem, właściwie dość szybko i bezboleśnie. Po wakacjach niestety dostęp się odnowil i od października jesgem w ciągu, oksy i czasami MST. Przyjmuje jedynie p.o. i donosowo(wiem że strata, ale kłuć się nie zamierzam nigdy, a mam swego rodzaju fetysz donosowy, przez szybszy wjazd i samo przyjmowanie tą drogą) obecnie staram się zejść, ale mając ciągle dostęp i opio pod ręką, nie panuje nad samopodawaniem. Z preparatów które przyjmował (OxyContin, Oxydolor, accordeon, targin) oczywiście na pierwszym miejscu OC Mundi, zawsze w ustach ściągam otoczke, osuszam tabletkę i krusze w moździerzu na drobny pyłek. Przez większość czasu przyjmuje donosowo i muszę powiedzieć że ta droga ma duży potencjał, widziałem kilka osób pytajacych o to - przerobiłem bardzo dużo tego materiału, jedynie oxycontin ma faktycznie sens przy tej drodze podania. Oxydolor też się u mnie dobrze sprawdza, jednak nie aż tak jak OC. Tolerke mam wysoka niestety, a przy oksach żeby coś poczuć na wysokiej tolerce trzeba naprawdę sporo przerobić, żeby się zgrzac łączę to z MST, wtedy 1 mst200 doustnie i 1 OC80 donosowo potrafią zrobić robotę, właśnie jestem po takim miksie pisząc to, walczę ze sobą żeby nie dorzucić kolejnego oksa, bo wiem że w kolejnych dniach przydadzą mi się bardziej i nie jest to droga do schodzenia. Nie rozgryzam tabletek tylko zawsze dokładnie krusze i zauważam spora różnicę między tymi dwoma drogami, raz przez szybkość wejścia a dwa przez poziom zgrzania, na pył ofc dominuje. Oksy są świetnym opio dla ludzi nie chcących się kłuć, jednak dość szybko przychodzi swego rodzaju beznadzieja psychiczna, u siebie zauważam ja kiedy przyjmę za duża dawkę, mam spadek nastroju, oskarżanie się w myślach, generalnie zamiast sprawiać żebym miał wyjebane, dzieje się coś odwrotnego i mija dopiero po czasie, kiedy działanie dragu słabnie. Czy ktoś ma podobnie? Przy przyjmowaniu większych dawek będąc w ciągu, czuje uczucie zbliżone do stanu psychicznego na zjeździe po stimach? Oczywiście nie w takim wymiarze, ale odczucia te noszą znamiona zwału po stimach.
Rejestracja: 2017
  • 664 / 57 / 0

Ja bralem tez opio donosowo, tj. Bupre i też o dziwo kopało. Prawda to jest, ze do śluzówki nosa też kopnie.

Polecam miec przy sobie dwie paczuszki thicodinu na zjazd. Nie musisz na zjazd brac oxy dobrze robisz, ze leczysz zjazd trampkiem i koda.

Ekstaza pod kontrolą

Współczesny, zachodnioeuropejski szaman siedzi za biurkiem w domowej bibliotece w Hanowerze. Na pozór nie ma żadnych atrybutów szamańskich. Rozmawiamy jeszcze w pandemicznych, sterylnych warunkach, świeżo oswojeni z narzędziami do wideokonferencji.

Nowy Wiśnicz: Więziennicy udaremnili próbę przemytu narkotyków w butach (zdjęcia)

W wyniku prowadzonych czynności profilaktycznych oraz efektywnej współpracy funkcjonariuszy Działu Ochrony oraz Działu Penitencjarnego uniemożliwiono przekazanie osadzonemu paczki, zawierającej substancje niedozwolone.
Rejestracja: 2010
  • 1512 / 103 / 34

Oksykodon donosowo, przy zdrowych śluzówkach, ma biodostępność dochodzącą do 100%, podawałem źródła w wątku.
Rejestracja: 2019
  • 584 / 73 / 0

Czyli po oksy występuje zjazd jak po stimach?
Kusi mnie to opio ze względu na jego euforycznosc, ale stimy mnie zawsze odstraszały swoim zjazdem

==============================================================================
11 listopada 2019NicNieBralem2000 pisze:
Ja biore 700/900 kody mam dostep do morfy oxy plastrow fentanylu jednak zostaje przy kodzie, bo za duzo naczytalem sie o tym przeskoku i tych skretach jestem swiadomy i zostaje przy kodzie. Wiecej zlego by mi to dalo niz dobrego. Wiec pytanie jest jedno skoro wiecej zlego niz dobrego to po co w to wchodzic?
Jak to po co? a po co cpasz kode? Dla zajebistego stanu
a wyobraź sobie, że ten po oksy jest 10x lepszy a to 900 mg kody też przestanie wtedy klepać i co wtedy zrobisz? Przestaniesz cpac czy pójdziesz dalej?

Nie mówię o plastrach bo to już igranie z życiem, ale oksy wydaje się być okej

Scalono. Nepenthee
Rejestracja: 2016
  • 819 / 140 / 0

Nie przesadzałbym tak z tym wychwalaniem oxy, to rzeczywiście bardzo przyjemna substancja, ale większość magii znika z czasem dosyć szybko.
Co do zjazdu to raczej chodzi o wcześnie pojawiającego się skręta zwłaszcza przy kruszeniu tabsów, nie mówiąc już o i.v, to właśnie przez krótkie działanie.
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2019 przez hammerzeit, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2018
  • 222 / 53 / 16

Nie ma czegoś takiego jak "zjazd" po oksy. O ile oczywiście nie masz skręta. W przypadku osób nieuzależnionych fizycznie następuje po prostu stopniowy powrót do normalności. Co najwyżej po soku grajpfrutowym następnego dnia może występować takie lekkie "zmulenie" przypominające raczej bycie ciągle pod takim delikatnym wpływem oxy.
Rejestracja: 2019
  • 584 / 73 / 0

Ile trwa stan po oksy? Wiem że to może być indywiduakne odczucie ale chciałbym żeby wypowoedzial się ktoś kto to wali

Nie wiem czy to warte zachodu czy lepiej na Majke przejść
Rejestracja: 2016
  • 819 / 140 / 0

W porównaniu do innych opio krótko i z czasem coraz krócej. Jak chce się walić codziennie, to na dłuższą metę (>2tyg.) trzeba mieć coś do dorzucenia, inaczej w ciągu nie opłaci się brać, trzeba co jakieś półtora tygodnia robić przerwy. Plus jest taki, że tolerancja również dosyć szybko spada.
Rejestracja: 2017
  • 4 / / 0

Po jakim czasie, zaczyna działać rozkruszony i zmieszany z wodą Oxy?
Rejestracja: 2015
  • 1508 / 221 / 0

19 listopada 2019Marcins96 pisze:
Ile trwa stan po oksy? Wiem że to może być indywiduakne odczucie ale chciałbym żeby wypowoedzial się ktoś kto to wali

Nie wiem czy to warte zachodu czy lepiej na Majke przejść
1. Nie ma czegoś takiego, jak "zjazd" po oxy ani innych opio mimo, że oxy jest trochę bardziej euforyczne, to nie należy tego mylić ze stimami i spodziewać się podobnego działania, bo się zawiedziesz w tej kwestii. W każdej innej prawdopodobnie będziesz zachwycony. Jedyny "zjazd", jaki możesz odczuć, to stany depresyjne (lub depresyjnopodobne) po odstawce.
2. Mnie zdarza się walić oksy co kilka tygodni, są to wtedy "przerwy" od helu (gdy zdarzy się oxy, to nie kupuję helu, gdy skończy się oxy, wracam na hel, itd.). Standardowa dawka to 80 mg iv, ale żeby się naprawdę ugrzać, to potrzeba tak ze 120-140 mg. Oczywiście to wszystko jest pozyskiwane z tabletek, więc to nigdy nie jest 80 mg ani 120 mg, bo przerabiam to do iv. Zaleczenie skręta trwa dobre 8-10 h, zdaje się, ale chęć dorzucenia, bo czuje się ewidentne schodzenie działania rekreacyjnego, następuje po 2-3 h. Dlatego robię na siebie "pułapki" i nie zabieram tego ze sobą do pracy, tylko walę w domu rano, później po pracy w domu.
3. Nie umiem Ci odpowiedzieć na pytanie "czy watro przejść na majkę". Morfina działa trochę inaczej od oksykodonu. Poczytaj albo potestuj. Zależnie od tego, co Ci się bardziej podoba i czego mniej zżerasz/iv-ujesz (tolerancja!), to wybierz daną substancję, jeśli już się uparłeś na opiaty.
Posty: 3691 Strona 283 z 370
Wróć do „Pochodne morfiny”
Na czacie siedzi 1491 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Hausik007 i 1 gość