Odtruwanie się od opiatów by DexPL ... a także wasze doświdczenia związne z wychodzeniem z uzależnienia.

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1280 Strona 118 z 128

lol

Rejestracja: 2006
  • 3674 / 508 / 0

Brawo. Szacunek.
Złe samopoczucie w końcu przejdzie.

Ale wiadomo, że "łatwo się mówi" :/
Rejestracja: 2019
  • 2040 / 240 / 0

13 kwietnia 2021kiwikiwikiwi pisze:
NA działa!!! Przez zooma.
Da się, jakbyśmy na prawdę chciały to by były morskie opowieści puszczane każdego dnia.

Ja ciągnę, czuję się jak zaprzęgnięty do pługa muł ale ciągnę, wpieprzam tabsy, prozac + naltrexon 25 mg + olej CBD i ciągnę.

Jest chujowo, ale spójrzmy prawdzie w oczy, jak ma być inaczej niż chujowo? Można to przetrwać lub nie, takie są możliwości.
Wytrwałośći życzę nie jest łatwo ale naprawdę watro pomęczyć się i odstawić całkowicie opio , sam odstawiłem całkowicie juz ponad miesiąc jestem czysty i dużo lepiej sie czuje ale fakt pierwsze dni są straszne .. ale warto sie przemęczyć

O pułapkach, w które wpadają naukowcy badający psychodeliki

Matthew W. Johnson, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych z Johns Hopkins University School of Medicine, ostrzegł przed trzema pułapkami, w jakie wpadają badacze psychodelików. Są to: pułapka błędu pomieszania pojęciowego; pułapka wprowadzania przez badaczy do ich praktyki własnych przekonań religijnych; oraz pułapka ‘psychodelicznej wyjątkowości’. Poniżej przedstawione są zalecenia Johnsona, których przestrzeganie pozwoli na ominięcie tych pułapek. Prócz zaleceń przedstawione zostają krótkie opisy sytuacji, do których się aplikują.

Czy stosowanie LSD pomaga w leczeniu alkoholizmu?

Okazuje się, że oprócz działania przeciwlękowego czy przeciwdepresyjnego, LSD może pomóc osobom będącym uzależnionym od alkoholu. Jakie mechanizmy, procesy stoją za tym niezwykłym działaniem LSD na umysł uzależnionego człowieka?
Rejestracja: 2020
  • 310 / 90 / 0

13 kwietnia 2021sclero2014 pisze:
(...)
Wow!!! Serdecznie ci gratuluję, niespodziewałam się, że tutaj coś takiego od Ciebie przeczytam! Masz na prawdę ciężką sytuację pod każdym względem, myślałam, że jesteś taką osobą dokładnie "skazaną na opiaty" do końca życia, przez twoje poważne dolegliwości. Wspaniale, że udało ci się poczynić te kroki i czujesz się z ty dobrze, bo do wielu udręk, które cię gnębią, uzależnienie od opiatow dokładało tylko kolejną cegiełkę cierpienia. Tak trzymaj i wytrwaj! Wszystkiego najlepszego!
Rejestracja: 2020
  • 310 / 90 / 0

Czytając za to posty wstecz. No nauczmy się wszyscy jednej prawdy: życie jest chujowe, ale dużo lepiej sobie z tą chujowością radzić nie będąc uzależnionym od żadnego proszku, bez którego nawet wyjście z łóżka staje się niemożliwym przedsięwzięciem.
Rejestracja: 2019
  • 2040 / 240 / 0

18 kwietnia 2021Melodyne pisze:
13 kwietnia 2021sclero2014 pisze:
(...)
Wow!!! Serdecznie ci gratuluję, niespodziewałam się, że tutaj coś takiego od Ciebie przeczytam! Masz na prawdę ciężką sytuację pod każdym względem, myślałam, że jesteś taką osobą dokładnie "skazaną na opiaty" do końca życia, przez twoje poważne dolegliwości. Wspaniale, że udało ci się poczynić te kroki i czujesz się z ty dobrze, bo do wielu udręk, które cię gnębią, uzależnienie od opiatow dokładało tylko kolejną cegiełkę cierpienia. Tak trzymaj i wytrwaj! Wszystkiego najlepszego!
Dziękuję Melodynka za miłe słowa które napisałaś 😘 , fakt dolegliwości są nadal ból też jest .. jak napisałaś ze jestem osobą " skazaną na opiaty " mógłbym nadal je brać ale uswiadomiłem sobie ze nie ma to sensu .. tolerancja jest na takim poziomie ze lepiej nie mówić i łykać i brać coraz więcej naprawdę nie miało sensu i też zrozumiałem że nie chcę żyć ciągle na opiatach by uśmierzyć ból który i tak dokuczał mimo ogromnych dawek a po drugie już chciałem z tym skończyć bo i główny powód przez który brałem opiaty czyli glebokie i ogromne rany zaczęły w końcu się goić co ułatwiło decyzje by skończyć z tym i po trzecie powiedziałem dosyć opio bo meczyło mnie to byłem wyprany z emocji itp .. ale i też miałem świadomość ze jak nie daj Boże coś kiedyś by się stało to nie będzie leku przeciwbólowego który mi pomoże jak bedzie to bardziej konieczne .. dlatego chciałem sobie tą cegiełkę " odjąć " i tego sie trzymam by wytrzymać i wytrwać w tym postanowieniu nie mam ochoty ani potrzeby by brać opio . Dziękuję jeszcze raz za miłe słowa i również życzę Tobie wszystkiego dobrego

lol

Rejestracja: 2006
  • 3674 / 508 / 0

Życie jest piękne jak żyjesz zdrowo, masz cel i wiesz dokąd zmierzasz.
Jak się zaczyna brać dragi to robi się chujowe.

Powodzenia sklero. Fajnie, ze odstawiles.
Rejestracja: 2019
  • 3 / / 0

Po ok 1.5 letnim ciągu kodeinowym (z jedną 2 tygodniową przerwą) w końcu udało mi się odstawić. Próbowałem kilka razy ale wciąż dochodziłem do wniosku, że moje życie jest lepsze na kodeinie. Przełomem było wejście na Wellbutrin (bupropion). Po pierwsze Wellbutrin jest rozkładany przez CYP2D6 - ten sam enzym który konwertuje kodeinę do morfiny. Gdy zacząłem brać Wellbutrin kodeina przestała działać. Po drugie Wellbutrin spowodował, że wreszcie zacząłem czuć się normalnie i zacząłem czerpać przyjemność ze zwykłego życia. Od czasu mojego pierwszego epizodu depresyjnego 6 lat temu przerobiłem około 25 leków psychiatrycznych (antydepresanty, stabilizatory, antypsychotyki, anksiolityki) i dopiero Wellbutrin działa jak prawdziwy antydepresant. Jest to zastąpienie jednej substancji drugą ale najwidoczniej mój mózg potrzebuje czegoś z zewnątrz, żeby normalnie funkcjonować. Podczas mojego ciągu brałem 450-900mg kodeiny, latałem po aptekach, w kilku byłem już rozpoznany jako ćpun. Wspaniałe jest rano wstać i nie myśleć, które apteki trzeba będzie obskoczyć.
Rejestracja: 2017
  • 530 / 92 / 0

ktoś potwierdzi, że bupropion dobrze spisuje się na odstawkę opio?
Ja też przerobiłem wiele SSRI, neuroleptyków itp. i niezbyt czuję żeby coś działało.

A obecnie odstawiam oxy po 3 letnim ciągu (dopiero 4ty dzień), jak wjedzie z pełną mocą skręt psychiczny to kurwa aż się boję.
Rejestracja: 2010
  • 1696 / 151 / 36

Nawet nie wiecie ile zależy od nastawienia, nomen omen. Będzie dobrze i chuj.
A nie aż się boję. Odwagi trochę. Ćpać było, a odstawiać nie ma komu?
Rejestracja: 2015
  • 309 / 72 / 0

Wow, @sclero2014, aż nie wierzę, że Ci się udało. Chociaż w przeliczeniu na wchłanialność wcale nie brałeś jakichś końskich dawek i było widać po tych dawkach, że bardziej się leczysz, niż ćpasz - ale mimo to, możesz być przykładem i nadzieją każdej ciężko chorej osoby, że istnieje jakieś inne wyjście i że nigdy nie wiadomo, kiedy zrobi się lepiej. Super, że w końcu znaleźli się jacyś lekarze na tyle kompetentni, żeby móc wyleczyć te straszne rany, o których pisałeś. A dla Ciebie samego to naprawdę szacun! Trzeba mieć w sobie od groma siły i zawziętości, żeby w Twojej sytuacji rzucić opio. Życzę, aby było tylko coraz lepiej i abyś nie musiał do nich nigdy wracać.
Posty: 1280 Strona 118 z 128
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości