Odtruwanie się od opiatów

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1627 Strona 159 z 163
Rejestracja: 2014
  • 5871 / 622 / 0


^
Na skręcie to jedna z nielicznych rzeczy, które sprawiają jaką taką przyjemność.
Rejestracja: 2018
  • 23 / 3 / 0


Jak znajdujecie w sobie siłę, żeby być czystym od opioidów przez pare miesiecy, a nawet lat?

Ja jestem wpierdolony, nie staram się już sobie nawet wytłumaczyć, że jest inaczej, ćpam z 5 lat albo dłużej, gdzie ostatni rok czy nawet dwa to taka jazda gdzie tylko kilkanaście razy zdarzyła mi się przerwa w stylu tydzień maks, najczęściej 2-3 dni.

Mam tego totalnie dosyć, w tym momencie jestem czysty 8my dzień jak nie biorę żadnych opio,benzo, pregabaliny itp, totalnie nic. Teraz czuje się całkiem dobrze, wracam do treningów, ciesze się że jestem wolny, nie musze w tym momencie niczego brać, żeby czuć się "normalnie" i podoba mi się ten stan.

Z drugiej strony mam chwilowe napady ciśnienia i tak jak wiem, że teraz jestem w stanie się bronić to za jakiś miesiąc (pewnie maks) na bank znajdę powód żeby zrobić siebie samego w chuja za przeproszeniem. Wiadomo, samo wyjście z ciągu i nawet jednokrotne przygrzanie po założmy 2 tygodniach to jakis sukces, natomiast każdy dobrze wie, że jak już się kiedyś wpierdoliło to branie na sportowo nie ma racji bytu, a przynajmniej nie w taki sposób żeby przynosiło więcej korzyści niż szkód.

Jestem stosunkowo młody, niedługo kończę studia inżynierskie na politechnice, jestem z dziewczyną 3 lata, która o niczym nawet nie wie. Gdybym miał te 40-50 lat to moze i bym się pogodził ze swoim nałogiem, ale jeżeli mam tylko troche ponad 20 lat i całe życie przed sobą to po prostu myśl o tym jak to wszystko się skończy wywołuje u mnie momentami ciarki.

Zapisać się na terapię? Pójść do psychiatry? Czy ktoś kto przez to przechodził mogłby mi powiedzieć jak to wygląda? Czy na terapie trzeba chodzic prywatnie itp itd.

Posiadanie w czynie ciągłym

...czyli pół kilograma marihuany na raty okiem prawnika.

Ratownik medyczny z Poznania ścigany listem gończym. Bił pacjentów

Ratownik medyczny z Poznania został skazany za posiadanie narkotyków i pobicie chorego. Ma też postawione zarzuty za pobicie kolejnego pacjenta i odmowę wysłania karetki do zatrutej narkotykami nastolatki.
Rejestracja: 2018
  • 68 / 3 / 0


Cześć, jestem uzależniony od opio. Jestem w ciągu jakieś pół roku, na początku koda, potem piłem PST, trochę grzałem morfinę a ostatni czas to tylko oksykodon. Tolerka tak ze mocno robi 160 mg. A zwykle brałem 120 - 200 mg dziennie, czasem w porcjach.

Chcę odstawić i próbowałem cold turkey ale za bardzo skręt mnie męczył i się łamałem. Wczoraj ostatni raz się zgrzałem i postanowiłem, że od dzisiaj schodzę z dawek. Rano wziąłem 80 mg pokruszonych tabsów i mój plan schodzenia wymyśliłem sobie tak :

1 dzień - 80 mg ( 2 tab. ) [DONE]

2 dzień - 70 mg ( 1 i 3/4 tab. ) []

3 dzień - 60 mg ( 1 i 1/2 tab. ) []

4 dzień - 50 mg ( 1 i 1/4 tab. ) []

5 dzień - 40 mg ( 1 tab. ) []

6 dzień - 30 mg ( 3/4 tab. ) []

7 dzień - 20 mg ( 1/2 tab. ) []

8 dzień - 10 mg ( 1/4 tab. ) []

9 dzień - 10 mg ( 1/4 tab. ) []

10 dzień - 10 mg ( 1/4 tab. ) []

Dobrze to rozpisałem? I mam pytanie te tabsy mam nadal kruszyć czy starać się w całości je brać? Z otoczką czy bez? Tabletki mam 40 mg więc jak będę je dzielił to i tak chyba efekt opóźnionego ładowania gwarantowany przez otoczkę zniknie?

Mam jeszcze clony których nie używam ale kupiłem w razie czego, no i z nasennych to nie mam benzo ale trittico i mirzaten (antydepresanty, ale słyszałem, że doraźnie na sen dobrze działają).

Bardzo proszę o uwagi i rady, będę mega wdzięczny za każdy post, zależy mi żeby z tym skończyć. Będzie skręt przy takim schodzeniu albo po skończeniu schodzenia?

Aha, dodam że wizytę u psychiatry mam dopiero z początku marca, a średnio mam kasę, żeby dalej lecieć w ciągu.. No chyba, że mi się uda wcześniej jakoś wcisnąć to na co mogę liczyć z jego strony? Na detox szpitalny nie mogę iść z pewnych względów.

Dziękuję wszystkim z góry, pozdro.
Rejestracja: 2016
  • 323 / 25 / 0


Oczywiście nie kruszyć, to podstawa. Myślę, że najlepiej także z otoczką, chociaż ja schodziłem bez i też było ok. Przy dzieleniu nie ma efektu retard, ale jeśli już to i tak lepsza tabletka podzielona na pół, niż na pył. Warto też byłoby rozłożenie tego na dwie dawki. Benzo się przyda o ile masz pewność, że się nie wjebiesz. Jakbyś jeszcze włączył do tego pregabaline, to pewnie z fizycznych objawów byś niewiele odczuł.
Rejestracja: 2018
  • 2186 / 743 / 1


Po pierwszy załatw małe nominały,20,10 i 5 mg. Rozpiska dobra, ale zmień dnie w tygodnie.Bo inaczej to będzie dalej cold turkey, a nie powolna redukcja. Bierz tabletki całe, bez kruszenia, rozdzielania itd.Otoczka jest ważna, nie zmywaj jej.Dorzuć np pregabalinę jak zaczniesz odczuwać braki. do tego iporel (kloonidyna) na tzw rowerek.
Rejestracja: 2018
  • 68 / 3 / 0


Dzięki za odpowiedzi. Niestety nie mam jak załatwić sobie mniejszej gramatury tabletek. Skoro ta odstawka jak mówisz @DexPL potrwa znacznie dłużej niż myślałem to myślę że poczekam do wizyty u psychiatry.

Jest w ogóle jakaś szansa że on mi przepisze mniejsze nominały do schodzenia? Albo przepisze mi bupre? Ona nada się do schodzenia? I ta klonidyna i pregabalina też jest do dostania u psychiatry?

Wiadomo nie będę ćpał tego co on mi przepisze, pytanie tylko czy mi uwierzy.. chociaż myślę, że jest taka opcja bo leczyłem się u niego dość dlugi czas z innej choroby i zna mnie. Co myślicie?
Rejestracja: 2018
  • 2186 / 743 / 1


Jak wcześniej wypisywał 80tkiu to oczywiście wypisze mniejsze jak powiesz, że chcesz schodzić. Jak natomiast wcześniej nie wypisywał i kupowałeś na czarnym rynku, to nie licz na cud raczej.
Rejestracja: 2018
  • 235 / 31 / 0


Może i uwierzy ale opio nie przepisze .
Możesz za to liczyć na pregabalinę i jakieś benzo.
Mi pregabalinę przepisywał akurat internista- zawsze warto spróbować zamiast czekać na wizytę u specjalisty.
Rejestracja: 2017
  • 1730 / 248 / 2


@Martwa_dziewczyna, kruchutkie maleństwo, a jak Tobie idzie odstawianie? Udało się? Tylko szczerze, wiesz że to nie wstyd jak się potknie noga, normalna sprawa.
Rejestracja: 2018
  • 235 / 31 / 0


Biorę buprę pod czułym okiem specjalistów..
Szczęśliwie przy okazji samodzielnej odstawki udało mi się nie wylecieć z pracy, bliscy prawie zapominają co naodwalałam
Po portfelu trzepnęło ładnie
A posty z okresu domowego detoxu jak czytam to się wstydzę..
Oczywiście na detox do szpitala mnie nie przyjęli bo na izbę przyjęć trafiłam masakrycznie naćpana ..
Na razie ogarniam ten bajzel wokół siebie a od marca zaczynam schodzić z dawki

Ciekawe czy dużo osób tak ma że domowe odtruwanie zawsze kończy się katastrofą?
Ale i tak powodzenia wszystkim
Posty: 1627 Strona 159 z 163
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 85 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości