Niedaleko pada blister od apteki- knajpa kodeinowa v4

Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.

Moderator: Opioidy

Posty: 2777 Strona 253 z 278

Co najlepiej podbija kodę?

5%
Pieprz
8
6%
Cytrusy
10
23%
Acodin
37
17%
Papieros
27
6%
Muzyka
10
27%
Benzo
44
6%
alkohol
10
10%
Gryzienie tabletek
17

Liczba głosów: 163

Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 8 / 3 / 0


Żeby poznać urok kodeiny trzeba ją wziąć jak się ma depresje/straci pracę/zakończy jakiś związek - generalnie jak jest smutno. Też mogę w sumie napisać, że nie jestem podatny na opiaty, bo nigdy nie czułem jakiś fal ciepła, tylko oszołomienie jak po wyzerowaniu browara i trochę lepsze samopoczucie. A jednak się uzależniłem psychicznie i fizycznie. Aktualnie detoks i nie chcę do tego wracać, ile na to pieniędzy poszło przez te lata ćpania...
Rejestracja: 2017
  • 1592 / 204 / 2


20 maja 2018haze_warrior pisze:
Jestem przykładem osoby niepodatnej na opio, mogę śmiało wypowiedzieć legendarne "mi to nie grozi". kodeina daje mi tylko i wyłącznie mega wyrzut histaminy i zmiejsza źrenice do szpilek (w dawkach 300-450 mg).
Co innego w mixie z benzo- wtedy było całkiem sympatycznie. Ale nie, żeby powtarzać, może za jakiś rok dwa (przed ostatnim razem parę dni temu koda była ponad rok czy nawet dwa lata wcześniej), przegryzanie takiej ilości tabletek o takim smaku mnie skutecznie zniechęca, a w ekstraktacje antka się nie będę bawił po prostu.

Aczkolwiek moje ostatnie doświadczenie koda+klon było całkiem przyjemne. Takie 6.5/10 a po dodaniu alko i weedu, zrobiło się wybornie.
Nie poczułeś odpowiedniego działania kody, czynników jest kilka, najważniejszy to "nie jesteś wyrobiony". Jak poczujesz nagle cały sens "mi to nie grozi" stanie się... bez sensem.

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Nic nie nauczyła nas walka z narkotykami. Dlaczego tak samo walczymy z dopalaczami?

Prawnik z Centrum After Party tłumaczy, na czym dokładnie polegają zeszłoroczne zmiany w prawie, które miały zakończyć problem z dopalaczami.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 137 / 9 / 0


Jakieś dwa lata temu "wybrabiałem receptory" od 150 do max jednokrotnego 450 doszło.
Potwierdziło się, że koda na mnie nie działa, jedynie swędzenie, małe źrenice i bulgotanie w jelitach.
Całkiem fajnie było wspomniane połączenie kody z klonem aptecznym.

Ogólnie np. taka faza po mj wydaje mi się 100 x fajniejsza i o wiele mocniej odczuwalna od tego całego opio, nawet w mixach z benzodiazepinami.

Podejrzewam, że silniejsze opio typu oxycontin (plus odrobina benzo) mogłoby mnie całkiem mile zaskoczyć, nie mam jednak absolutnie żadnego dojścia.

[mention]GG Allin[/mention] - masz raka a bierzesz narkotyki (plus pewnie tonę leków, nie wnikam). Ciekawią mnie Twoje motywy- masz już wszystko w d... i chcesz po prostu ulżyć sobie / uciec od rzeczywistości, czy może naiwnie myślisz sobie, że możesz ćpać jak przeciętna osoba? %-D
Rejestracja: 2017
  • 1592 / 204 / 2


No to nie wyrobiłeś jeszcze "receptorów", albo po prostu jesteś słabym metabolizerem ;-) Wtedy faktycznie można wysnuć wniosek że kodeina na Ciebie nie działa. I tak, w takim przypadku tylko mocniejsze opio zostają w menu. Aczkolwiek tramal powinien zadziałać normalnie, a to niska półka opio. Może też DHC, jestem ciekaw jak metabolizm dihydrokodeiny ma się do zwykłej kodeiny.

A osoba, która ma tą okropną chorobę - chyba musi brać opio, czy się mylę? Forumowa Vesterka niestety była/jest w takiej sytacji.
Rejestracja: 2017
  • 744 / 27 / 0


Ble mam nóż na gardle zniexsulilem się 10mg klono 750mg tramca 75mg kwetki i 300mg kody która właśnie bierze mnie w swe objęcia pięknego życia bez problemow :emo:

Chce do ośrodka jechać nie do zk do Hoya :emo:
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 137 / 9 / 0


[mention]Anabolik[/mention]Typie bierz więcej dragów to podpalisz kolejne przedziały pociągów PKP / zabijesz własną matkę / whatever i dostaniesz ćwiare (nie, nie heroiny)
Sam też mam jutro sprawę karną- leżak mi nie grozi, ale zawsze potencjalne konsekwencje w powietrzu wiszą, wpiłem już 3 piwa, pograłem w grę, teraz spalę lufkę mj, idę na powietrze się poopalać ze słuchawkami na uszach.

Pewnie i tak dziś "ogłuszę się" klonem, jakieś 2-4 mg poleci. Skoro już jest w apteczce, to właśnie na takie dni.

[mention]GG Allin[/mention]Co do osób z nowotworem- jasne, opio stosują, ale w dawkach terapeutycznych, lecz powyższy delikwent ćpa po prostu, nieulotkowo, pewnie on się w tym temacie nie rozpisze (mechanizmy obronne itd)- a szkoda.
Ciekawi mnie jak diagnoza tego typu wpływa na psychikę ćpuna, czy zawsze jest to dalszy cug czyli kolejna ucieczka od problemu (od którego właściwie już uciec nie można), czy może moralniaki są większe, czy jak to działa.

Co do mnie- tak, słabo metabolizuję i tyle w temacie, niestety albo i stety :-)
kodeina nie jest da mnie.
Rejestracja: 2015
  • 1426 / 88 / 0


20 maja 2018haze_warrior pisze:
Jakieś dwa lata temu "wybrabiałem receptory" od 150 do max jednokrotnego 450 doszło.
Potwierdziło się, że koda na mnie nie działa, jedynie swędzenie, małe źrenice i bulgotanie w jelitach.
Całkiem fajnie było wspomniane połączenie kody z klonem aptecznym.

Ogólnie np. taka faza po mj wydaje mi się 100 x fajniejsza i o wiele mocniej odczuwalna od tego całego opio, nawet w mixach z benzodiazepinami.

Podejrzewam, że silniejsze opio typu oxycontin (plus odrobina benzo) mogłoby mnie całkiem mile zaskoczyć, nie mam jednak absolutnie żadnego dojścia.
zabawne bo ja myslalem identycznie jak zaczynalem brac kode, ze mj jest ciekawsze ze to tylko taki luzik i nic ciekawego w sumie, juz po paru razach z kodeina chcialem ogarniac sobie tramal bo myslalem ze jest mocniejszy
ale pewnego razu koda zadzialala jak nigdy, to bylo cos czego nie czulem nigdy wczesniej i od tamtej pory sie zaczelo
kilka miesiecy pozniej gdy wpadlem w problemy to pomyslalem sobie ze zarzuce sobie kodeine i bedzie okej bo przeciez tak fajnie dziala i tak oto powoli wchodzilem w uzaleznienie
Rejestracja: 2017
  • 1592 / 204 / 2


Bardzo często tak jest, że na kogoś "kodeina nie działa" - jeśli ktoś zarzucił daną ilość i ma wątpliwości czy to właśnie ma być ta faza, to na 1001 % nie zadziałała tak, jak powinna. I zdecydowanie częściej taka osoba po prostu nie jest jeszcze wyrobiona, czeka ją jeszcze kilka prób zanim poczuje to, o co w tym chodzi.

Ale fakt jest też taki, że są wyjątki od reguły i tacy słabi metabolizerzy faktycznie nie poczują odpowiedniego działania, niezależnie ile by zjedli. Ale to mniejszość, wielu początkujących kodziarzy, jeśli poczytało wszystko/prawie wszystko o substancji, zanim zażyło, może wysnuć wniosek iż należą do pechowej/szczęśliwej grupy, która nie metabolizuje kodeiny w dobrym stopniu. Ale po kilku próbach to moze się nagle zmienić, jak nas niespodziewanie sieknie. Ja też już byłem przekonany, że kodeina nie jest dla mnie bo jej nie przerabiam - prób było prawie 10, w końcu się wkurwiłem i kupiłem 4 paczki thio 150 mg - czyli 600 mg na zerową tolerkę. To miał być wóz albo przewóz, jak to nie klepnie to miałem dać sobie siana. No i klepło, a raczej wyjebało na orbitę która się nazywa spokój i szczęście. Aż się wyszczać nie mogłem wtedy, tak mnie porobiło.

Także mimo wszystko zalecam parę prób, dosłownie parę, bo często 5 to za mało - nim wydamy ostateczny osąd. No i trzeba wziąć pod uwagę czy bierzemy jakieś inne leki, niektóre osłabiają działanie kodeiny. Umoralnianie sobie daruję, pamiętam jak pytałem na hajpie i też miałem wątpliwości czy to mnie w ogole klepnie, ktoś wtedy napisał coś w stylu "współczuję jeśli nie, ja bym wolał nie mieć ręki niż tego enzymu który przerabia kodeinę". Nałóg opio to chyba najcięższy nałóg to pokonania. A nałóg to jest proces długotrwały, to nie jest tak że po 3 miesiącach walisz morfinę a po pół roku heroinę. Chociaż i tacy się zdarzali. Większość myśli, ze skoro grzeje na sportowo i wszystko jest ok, to już tak będzie. Dajcie sobie 10 lat, tak lat - i wtedy wydacie osąd, jak to jest z tym uzależnieniem i czy was nie dotyczy ;-)
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 137 / 9 / 0


Kiedyś wielokrotnie podchodziłem, i nie jestem metabolzerem, abo po prostu nic tym nie widzę. po 450 mg też się odlać nie mogłem %-D Jakież to było nieciekawe, pozycja siedząca i jakieś 30 min na kiblu. Podchodziło już pod sam czubek, już miało lać, a tu NIC. damn
Rejestracja: 2017
  • 744 / 27 / 0


Ehh dorzucilem 4mg klono 900mg tramca 300mg kody i jest tak srednio
Posty: 2777 Strona 253 z 278
Wróć do „Opioidy - knajpa”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość