Nie działają na Ciebie witaminy? A moze to placebo? wejdz, przeczytaj

Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.

Moderator: Zdrowie

Posty: 73 Strona 2 z 8
Rejestracja: 2017
  • 4763 / 640 / 0


Pan Zieba to najmniejsze nasze zmartwienie
Wiekszym sa natur hausy czy zywnosc bio w ktorej jest wiecej chemii niz w mojej apteczce.

O dietetykach ktorzy przy cukrzycy zalecaja diete ketogoniczna nie wspomne.
Rejestracja: 2018
  • 141 / 8 / 0


Miałem b-complex z B-jarrow gdzie dawki to 1000%+ i Swanson 200-800% i po zażyciu obu źle/dziwnie się czułem, szczególnie po tym od Jarrow'a.
Teraz spróbuje te dwie wersje:
wersja ekonomiczna z kfd https://www.aptekagemini.pl/kfd-b-compl ... letek.html
bajer https://www.aptekagemini.pl/actinovo-li ... 250ml.html

Narkotyki nigdy nie miały się lepiej

Na wojnie z narkotykami bez zmian. Wygrywają narkotyki.

Szef kokainowego gangu skazany. "Kurierzy" przemycali narkotyki w żołądku

Surowy wyrok to efekt śledztwa, prowadzonego przez lubelską prokuraturę okręgową. Dotyczyło ono grupy, handlującej marihuaną oraz kokainą. Prowadzący sprawę ustalili, że przestępcy co najmniej kilkanaście razy przemycali kokainę z Brazylii i Argentyny. Kurierzy najczęściej połykali paczki z narkotykami.
Rejestracja: 2018
  • 966 / 177 / 2


Ja też ten B-complex (1000%) stosowałem przez jakiś czas. Jak zrobię badania krwi to zobaczę czy coś pomogło.

Co do żywności bio... kiedyś przypadkowo w jakimś markecie kupiłem takiego bio-ogórka (świeżego). Kosztował 5zł (sic!) i był obrzydliwy. %-D Myślałem, że to zwykły, nie widziałem ceny, jak już kasjerka nabiła to stwierdziłem, że co mi tam, ale naprawdę, te zwykłe po 50gr są o niebo lepsze w smaku. Tamten był jakiś wyjałowiony.
Rejestracja: 2017
  • 4763 / 640 / 0


A coz to chcesz badac w krwi?
Poziom dopy? GABA?

Generalnie:
A) podstawa to b12. Bez niej ciezko ogarnac reszte witamin.
Jaak pisalem przy podaniu p.o 1% dociera do organizmu.
Wyjscie -shoty w zad.
B) sserrio cchcecie sie bawic z wit b to duzo jeczmienia, kefiru, piwa bezalko itd.

A Wy stawiaccie na suple.
C) isttotne sa tu tez aminookwasy i mineraly.
L-glutamina+ b6+ magnez+ niacyna - GABA
B6+WIT C+ Tryptofan- dla podbicia biloba ew kosa to zamiast biloby DXM
(Niewiele)
Rejestracja: 2017
  • 4763 / 640 / 0


30 września 2018jupinek pisze:
Miałem b-complex z B-jarrow gdzie dawki to 1000%+ i Swanson 200-800% i po zażyciu obu źle/dziwnie się czułem, szczególnie po tym od Jarrow'a.
Oopisz.
1)Np duze dawki niacyny moga powodowac hipergliikemie.
2)polecam podawac wit b w asyscie posilkow.
30 września 2018eth0 pisze:
Co do żywności bio... kiedyś przypadkowo w jakimś markecie kupiłem takiego bio-ogórka (świeżego). Kosztował 5zł (sic!) i był obrzydliwy.
Mnie np nie stac na zakupy w markecie.
Po tysiacach wpadek typu zakup masla ktore ma 62% tluszczu (nie rozni sie niczym od masla z 82% poza drobna adnotacja na samym tyle) czy np zakup soku w o 15% mniejszej butelce podziekowalem.
Kurwy z biedry wypuscily markowy sok.
Wszysto sie zgadzalo tylko z boku napis "wyprod dla biedronki 15%wiecej".
Butelka identyczna z 2l butelka standardowo dostepna

Tylko.. Ze.. Ich sok mial 1.75
Moja ex napalona- ty patrz sok co Maja uwielbia w cenie mniejszej niz u żyda(taki spozywczak na osiedlu).
Biedaczka zaplacila bodaj 3.9 za 1.75l a u zyda 4.2 za 2l.
O miesie nie wspomne "super promocja piers z kurczaka 15zl" fajnie ale za pudelko 900gr.
O pieczywie gleboko mrozonym nie wspomne czy o piwach 225ml po ktorych leb mi peka...
:-)

Niestety za biedny jestem na markety.
:cheesy:
Rejestracja: 2018
  • 524 / 126 / 0


Jasne, że u każdego kto nie jest cyborgiem, witaminy i aminokwasy są niezbędne.
Ale to nie znaczy, że te z supli mają „działać”. Zazwyczaj nie działają, nie tylko dlatego, że czasami przyswajalność jest żadna, ale po prostu dlatego, że jak ktoś nie ma niedoborów, to jedyne, co mu te suple dadzą, to że będzie wydalać bardzo drogie siki.
Witaminy nie dają jakichś supermocy. Przy niedoborach jest źle, ale jeszcze nikt nie udowodnił, że megadawki coś leczą, że jest sens podawać witamiy komuś, kto nie ma ich niedoborów.
Rejestracja: 2015
  • 648 / 123 / 0


O tych piwach "z dolnej półki" lepiej w ogóle nie wspominać, to napoje gazowane piwopodobne.

A jeśli ktoś wątpi w to, że witaminy są potrzebne, to najlepiej poszukać sobie w literaturze (nawet w beletrystyce), jakie problemy mieli/mają ludzie żyjący w warunkach bardzo słabej podaży witamin w pożywieniu, np. w łagrach, gdzie nawet przygotowywano specjalny suplement z glonów pod nazwą "cyngotnoje" (cynga to rosyjska nazwa szkorbutu). Relacje z takich miejsc potrafią skutecznie wyleczyć z malkontenctwa, powszechnego w dzisiejszych czasach. Te problemy, które ludzie sobie dzisiaj wymyślają (choćby ten z niedziałającymi witaminami, albo że ma miejsce ogólnoświatowy spisek zatajający informację, że Ziemia jest płaska) to po prostu przejaw tego, że żyje się na tyle dobrze, że ludzie nie mają pojęcia, co to są prawdziwe problemy i wymyślają różne wyimaginowane historie, a nie potrafią cieszyć się tym, co mają.
Rejestracja: 2018
  • 524 / 126 / 0


@vortexxix przecież mówię: działają, są potrzebne, przy niedoborach się choruje. Dlatego trzeba się w miarę zdrowo odżywiać.
A megadawki typu gram witaminy C dziennie „działa” głównie w ten sposób, że obciąża nerki i sprawia że wydala się bardzo drogi mocz, bo takie ilości tej witaminy nie są potrzebne.
Współcześni ludzie raczej nie miewają szkorbutu. Nawet jeżeli bardzo źle się odżywiają, bo nawet bardzo zła współczesna dieta jest lepsza od diety jaką miał szesnastowieczny marynarz w czasie rejsu albo zesłaniec na Syberii (ci się ratowali wywarem z igieł sosnowych). Każdy z nas POTRZEBUJE witamin, np. witaminy C, ale po co ją łykać w tabletkach? Trzeba jeść owoce i warzywa, drogie dzieci, a nie nawet ten problem próbować rozwiązać łykaniem tabletek XD

Witaminy i aminokwasy NIE DZIAŁAJĄ na problemy które nie są spowodowane ich niedoborem. A głównie na takie problemy się je tu poleca...
Rejestracja: 2018
  • 102 / 5 / 0


01 października 2018Survivor pisze:
Jasne, że u każdego kto nie jest cyborgiem, witaminy i aminokwasy są niezbędne.
Ale to nie znaczy, że te z supli mają „działać”. Zazwyczaj nie działają, nie tylko dlatego, że czasami przyswajalność jest żadna, ale po prostu dlatego, że jak ktoś nie ma niedoborów, to jedyne, co mu te suple dadzą, to że będzie wydalać bardzo drogie siki.
Witaminy nie dają jakichś supermocy. Przy niedoborach jest źle, ale jeszcze nikt nie udowodnił, że megadawki coś leczą, że jest sens podawać witamiy komuś, kto nie ma ich niedoborów.
Tutaj też się zgodzę, nie wyśmiewam tematu, nie kwestionuję tutaj nic etc., jest bardzo ciekawy, ale w jakim sensie witaminy na dane osoby mają "działać"? Czego oczekują osoby, które je biorą, co one mają im dać? Te pytania są z czystej ciekawości. Bo nie wiem czy ktoś nie oczekuje jakiegoś NZT bo wzięciu standardowego b complex. Rozumiem też, że niedobory potrafią dać różne objawy m. in. psychiczne, depresję etc., ale skoro ktoś przyjmuje witaminy, nawet przez dłuższy okres i nie ma żadnej poprawy to może kwestia leży w przeżyciach/emocjach/stresie? Też właśnie takie rzeczy trzeba wziąć pod uwagę, nie kierować się myślą, że "witaminy wyleczą mnie ze wszystkiego", też zależy jakie te osoby miały tryb życia, diety itd., czynników może być multum, że witaminy "nie działały"
Rejestracja: 2010
  • 278 / 83 / 0


01 października 2018Survivor pisze:
Witaminy i aminokwasy NIE DZIAŁAJĄ na problemy które nie są spowodowane ich niedoborem. A głównie na takie problemy się je tu poleca...
Dokładnie tak! I oto właśnie w tym wszystkim chodzi.

Nikt nigdzie nie twierdzi, że witaminy nie działają - każdy przeciętnie myślący człowiek zdaje sobie sprawę, jak ważne funkcje pełnią w organizmie.
"Problem" jednak polega na tym, że suplementacja w większości przypadków jest bezsensowna i niepotrzebna, gdyż nie ma u danej osoby realnego problemu z niedoborem. Osoba z poważnym deficytem witamin/mikroelementów to osoba ciężko chora, która nadaje się do szpitala pod kroplówkę.
Na sprzedaży suplementów zarabiają w większości rozmaici oszuści, szarlatani i znachorzy, a nie ma żadnych konkretnych i mocnych dowodów naukowych na to, aby to działało - w drugim poście w temacie dałem linka do opracowania.

W ogóle aby to leczenie witaminami miało sens, to każdy musiałby być chyba jakimś specem-biochemikiem. Streetart wypisuje tutaj wiele rozmaitych zależności, co na co działa, z czym etc. - tyle że przeciętny człowiek i tak tego nie ogarnie. A nawet jak spróbuje ogarnąć, to prędzej padnie ofiarą dezinformacji i fałszu sianego w internetach - i i tak, albo sobie nie pomoże i tylko zmarnuje pieniądze, albo wręcz sobie zaszkodzi, gdy zacznie słuchać Zięby i brać toksyczne hiperdawki witamin.
Posty: 73 Strona 2 z 8
Wróć do „Dział prozdrowotny i doping mózgu”
Na czacie siedzi 70 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości