Nic nie czuję

Moderator: Zdrowie

Posty: 1 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Dobry wieczor wszystkim, jestem nowym uzytkownikiem tego forum. Mam 19 lat, we wrześniu koncze 20 - tegoroczny maturzysta. - to tak po krotce.

Zasadniczo, mam zaburzenia lekowe. Chodze co jakis czas prywatnie do psychiatry.
Jestem od pol roku na SSRI(sertralina) poczawszy od 25 > 50 > 100 mg - dziennie.
Doraznie mam zapisany alprazolam w dawce 0,5 mg w sytuacjach leku.
Od stycznia do teraz zuzylem tylko 35 tabletek, co oznacza ze 1 pelne opakowanie + 2 drugie napoczete. Jestem rozsadny i dbam by nie doszlo do jakiegokolwiek uzaleznia. Przyznaje, czasem wezme tabletke reakreacyjnie na wieczor, aczkolwiek bardzo tego pilnuje i najdluzej w ciagu pol roku wzialem 3x pod rzad - gdy moje zaburzenia lekowe nie pozwalaly mi funkcjonowac w ciagu dnia, w szkole, a spanie bylo wrecz niemozliwe, balem sie funkcjonowac, a strach byl przeszywajacy.

Przechodzac dalej, po ssri zaczalem byc aktywny, jezdze praktycznie codziennie na rowerze 15-20km. Lubie to robic. Duzo schudlem, chociaz nigdy nie bylem gruby. Obecnie (71-73kg wzrost 180) wiec jest okej. Leki minely, ale w lipcu wyjezdzam sam do UK i obawiam sie ze wroca, i wiem ze nie jestem gotow na zejscie z antydepresantow, ale nawet tego nie chce. Ssri nadalo mi checi do aktywnosci fizycznej, a nie siedzenia w domu.

Teraz druga sprawa, wydaje mi sie ze mam zaburzenia osobowosci. Bardzo duzo obcuje z kobietami, jestem bardzo przystojny i uwazam sie za lepszego od innych. W ciagu tego tygodnia spotkalem sie z 6 innymi kobietami. Robie to, bo dlaczego nie? Nikomu nic nie obiecuje ani nie zapewniam. Mam bujne zycie seksualne, i rowniez mi z tym dobrze. Nie mowie nikomu prawie o sobie, nie chce sie otwierac. Nie czuje juz teraz kompletnie NIC. I jest mi z tym mega wygodnie. Jestem bardzo pewny siebie. Poszedlem jednak za 3 razem do innego psychiatry, poczulem ze tamten to nie jest to.
Powiedzialem mu po krotce jak to wyglada i ze podejrzewam u siebie zaburzenia osobowosci, oczywiscie wyszlo ze kazdy psychiatra walkuje w sumie to samo - zaplacilem 150 zl za to, o czym wiedzialem i nawet nie krylem swojego rozczarowania gdy mnie spytal co sadze o wizycie.

Co dalej do mnie, do lipca mam czas wakacji. Pije alkohol, niecodziennie jednak jak pije to nie mam limitow, pale marihuane(sporadycznie ale rowniez nie mam limitow). Po tym wszystkim mam chyba karuzele w mozgu. Nie wiem nawet po co pisze ten temat, bo wszystko mi odpowiada. Odpowiada mi to ze nic nie czuje. Smieszy mnie tylko gdy widze jak koncze relacje z jakas kobieta, a ona przerzuca sie na jakiegos nerda, albo sebixa spod bloku - to mnie wrecz poniza, ze schodza do takich podrzednych kategorii. Potrafie spotykac sie z kobietami, zniknac bez powodu i wrocic po dniach, miesiacach, czy latach. Gdy jest jakas klotnia, i dobiega konca, bardzo szybko przechodze do normalnego funkcjonowania, i zapominana o sytuacji. Chcialbym wiedziec, jakie zaburzenia osobowosci posiadam, chce wiedziec co mi dolega. Niestety, zapisany jestem tylko na psychoterapie we wrzesniu i chyba dopiero tam sie dowiem jakie zaburzenia osobowosci posiadam. Wydaje mi sie ze mam zaburzenia osobowosci narcystyczno-paranoiczne ale i czuje ze bierno-agresywne. Jestem ulozony, kulturalny, rzadko przeklinam. Nawet podczas klotni zachowuje spokoj i opanowanie, zadaje duzo pytan by ktos sam pograzyl sie w swoich osadach, i by sam zrozumial swoj blad. Bylem tez kiedys chorobliwie zazdrosny, ale zmienilem to z biegiem czasu, bo zaczalem zyc przeswiadczeniem, ze jak moge byc zazdrosny jak jestem lepszy od nich? Nie widze w nikim konkurencji. Ja, zawsze wygrywam. Oczywiscie, potrafie byc mily, pomocny, i smiac sie. Troszcze sie o bliskie mi osoby gdy dzieje im sie krzywda, nie jestem agresywny, nawet po alkoholu. Gdy ktos zaczepia kobiety, wstawiam sie za nimi - oczywiscie z opanowaniem wobec nachalnych gosci. Chetnie tez pomoge, i bardzo slucham rozmowcow. Bardzo szybko tez przewiduje ruchy kobiet, jestem prawie nieomylny i zawsze sprawdza sie moja teza. Zawsze jestem krok do przodu, i nie ukrywam tego - mowie to wprost tym kobietom. Jestem dominujacy, ale nie mam tendecji do ,,rozkazow,, po prostu subtelnie krok po kroku daze do swojego celu. Oczywiscie, malo kto wie, ze uczeszczam co jakis czas na kontrole do psychiatry, nie ma sie czym chwalic.

Proszę o waszą opinie co o tym myslicie, chetnie porozmawiam z kims obeznanym na PRIV.
Posty: 1 Strona 1 z 1
Wróć do „Postępowanie i rady – kompendia”
Na czacie siedzi 71 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość