Narkotyki i rozwiązane problemy

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 633 Strona 60 z 64
Rejestracja: 2018
  • 0 / / 0


Rozwiazal sie problem bycia zbyt wrazliwym i empatycznym
Rejestracja: 2011
  • 5495 / 406 / 0


tramadol rozwiewa wszystkie problemy, zostają odrzucone na boczny tor.

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Rzucanie palenia: Zamiast zwykłych papierosów program redukcji szkód

"Jeśli nie mamy szansy na cud niepalenia, powinniśmy wzorem innych krajów zastępować klasyczne palenie programem redukcji szkód" - mówi profesor Bartosz Łoza, psychiatra i psychoterapeuta, Kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Prezes Polskiego Towarzystwa Neuropsychiatrycznego.
Rejestracja: 2018
  • 51 / 4 / 0


13 września 2018UJebany pisze:
tramadol rozwiewa wszystkie problemy, zostają odrzucone na boczny tor.
Hmm to trochę taki oksymoron. Problemy nie rozwiązują się poprzez zapominanie / odrzucanie ich. Bo prędzej czy później wrócą.

Można to przyrównać do strusia który chowa głowę w piasek.

Jeżeli chodzi o mnie to MDMA miało na mnie dosyć dobre działanie terapeutyczne, jeżeli chodzi o moje relacje z żoną. Po wspólnym zażyciu i rozmowach nasze relacje wyraźnie się polepszyły i dużo lepiej się rozumiemy i dogadujemy na codzień.
Rejestracja: 2018
  • 16 / 3 / 0


heh, sytuacja komplikuje się kiedy rozwiniesz w sobie pasję, która jest w stanie opłacić rachunki i żyć na bardzo fajnym poziomie i (o, zgrozo) okazuje się, że będąc "pod wpływem", swoimi nieszablonowymi działaniami jesteś w stanie zarobić więcej pieniędzy niż kiedykolwiek przedtem na trzeżwo. i wtedy narkotyki stają się narzędziem twojej pracy. składową sukcesu. składnikiem receptury zwycięstwa. słupki idą w górę, sosu przybywa, więc to nie może być dla Ciebie. do momentu, w którym budzisz się ze świadomością, że bez swojego ulubionego składnika wybuchowej mieszanki nie jesteś w stanie wykonywać swojej pracy. a kiedy się uda, zauważysz, że jej owoce pozwalają ci już tylko na opłacenie samego nałogu, którego owoce pozwolą ci dalej pracować, by móc raz jeszcze dokupić trochę piasku do klepsydry odliczającej twój czas. czas do wytrzeźwienia. a kiedyś piasku zabraknie. i wtedy będziesz musiał spojrzeć na to wszystko z dystansu i spróbować raz jeszcze. tym razem bez kodów. bez kontroli trakcji. a kiedy bez swojej "tajnej broni" okażesz się tak samo dobry w tym co robisz, zadasz sobie pytanie, czy aby na pewno tajemnica sukcesu tkwiła właśnie w niej? a może jednak w tobie samym? może czas się przekonać. narkotyki czasem potrafią rozwiązać problemy. pytanie, czy chcesz rozwiązać jeden problem sposobem generującym dwa kolejne.
Rejestracja: 2018
  • 119 / 5 / 0


Narkotyki nie rozwiązują problemów, a jedynie odsuwają je od nas.
Trzeba wziąć się w garść i zacząć coś z nimi robić. Obecnie mam mnóstwo spraw do załatwienia i są to sąd, prokuratura i policja. Zawsze podejmuje wyzwanie z czystą głową, bez używek aby nie pójść na dno.
Z pracą też nie jest tak, że jak wezmę coś to będzie lepiej. Jednak wszystko do czasu.
Narkotyki są dobre jako urozmaicenie naszego życia, natomiast nie zastępują go!
Rejestracja: 2017
  • 126 / 6 / 0


@up a jak ktoś bierze narkotyki leczniczo?
Rejestracja: 2011
  • 5495 / 406 / 0


Dzisiaj kodeina rozwiązała moje problemy w domu.Po prostu przyjąłem je na klatę i zrozumiałem co nieco .
Rejestracja: 2018
  • 119 / 5 / 0


@aleatoryczny

Możesz tylko nie przesadzaj. Weź tyle ile przepisał ci lekarz.
Rejestracja: 2014
  • 10 / / 0


Nie biorę psychodelików od lat, bo nawet po zielsku dostaję psychozy, więc się boję, ale podczas tripów miałem kilka przemyśleń na temat relacji z pewnymi ludźmi, które były wtedy absurdalne, ale po kilku latach okazały się trafione. Po innych rzeczach nie miałem specjalnych objawień.
Rejestracja: 2018
  • 37 / / 0


Narkotyki najszybciej rozwiązują problemy zwiazane z nie chęcia czy fobiami. gorzej jak lęki później wracają z potrójna siłą. Najszybciej szlo pozbycie się lenia, czy nie chęci np na sprzatanie, na rozmowy.
Wchodząc głebiej, po psajko można ze soba samym przepracować pewne traumy, fajne doświadczenie, lecz to nie jest dla mnie rozwiązanie problemy. Wraca czasami myśl, że to jednak g.... dało.
Stymulanty pozwalały pracować na 2 zmiany czerpiąc z tego satysfakcje lecz gdy zapasy się kończą dociera do człowieka ze w zasadzie po co to robi? Przecież, jest młody powinien się bawić, zwiedzać doswiadczać zamiast tego zatapia się w określonych czynnościach - które po czasie okazują sie być zgubne pomimo że przynosiły radość, pieniądze czy wręcz ukojenie codziennego dnia.
Posty: 633 Strona 60 z 64
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: alkus wiejski, LubieGrzyby i 1 gość