Narkomańskie anegdoty z życia wzięte

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2458 Strona 231 z 246
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 32 / 0


No dobra podziele się bo to byli dawno i nie prawda. Jechalem mocno zrobiony autem. Bylem po oxycontinie i midazolamie ledwo noddy puściły a tu telefon sprawa życia i śmierci. Wsiadłem w auto. Typ wymusił z lewej na skrzyżowaniu i gong. Policja, alkomat. Drugi kierowca miał wynik pozytywny. Mnie po paru chwilach puścili. Było ciemno i miałem okulary w grubych oprawkach gdyby nie to na bank by mnie przytrzymali. Głupota mojego życia nie linczujcie ale przede wszystkim nie róbcie takich akcji....kumpel przejechał babę na pasach nacpany fetą i dostał 8 lat pozbawienia.
Rejestracja: 2010
  • 3188 / 266 / 0


Kiedy wylądowałem w psychiatryku, to na przyjęciu doktor robił wywiad i zapytał się mnie:
-ledzeppelin2(wiesz że jesteś ćpunem, kiedy nawet lekarz mówi do Ciebie po nicku z hajpa a nie imieniu :D )
często się masturbujesz ?
Ja mu na to
- Panie doktorze, ja tu przyszedłem leczyć głowe a nie fiuta :

Redukcja szkód? Po twoim trupie

Dopalacze zostały w Polsce zrównane z narkotykami. Skutek? Co dwa dni ktoś umiera w związku z użyciem nowych substancji psychoaktywnych.

„Król kokainy” uciekł z więzienia przez dziurę w dachu

Morabito, nazywany „kokainowym królem Mediolanu”, był jednym z najbardziej poszukiwanych włoskich mafiosów z ‘Ndranghety. Klan zajmował się importem kokainy z krajów Ameryki Południowej do Europy.
Rejestracja: 2017
  • 1489 / 147 / 0


Dzisiaj mi ostro odjebało.

Poszło dużo baklo, benzo i kody


Położyłem się w salonie na dywanie, i mówie mamie, że chce iść do spowiedzi,
i, że się nie ruszę dopuki nie zawiezie mnie do kościoła.

Zajebany, że ledwo chodziłem.

Naćpanego zawiosła mnie do kościoła i się wyspowiadałem.
Rejestracja: 2010
  • 34 / 13 / 0


Rozmawiałem kiedyś z nieźle zajechaną ćpunką,a raczej ona mi ciągle nawijała jakieś ćpuńskie historie już się tego słuchać nie dało. I nagle ona mówi,że ma takie marzenie przelecieć się balonem.
Zaskoczony pomyślałem wreszcie coś nie związanego z ćpaniem i w ogóle skąd ten balon,a ona ciągnie dalej-i tak by stuknąć w tym balonie i tak by bujało od balona i od grzania. Wtedy runąłem
Rejestracja: 2017
  • 1489 / 147 / 0


31 grudnia 2018OdwiertKorzenny pisze:
Pregabalina 1050mg
kodeina 900mg
rolki 5mg

mam płyki oddech

POMOCY CO ROBIC

CISNIENIE 177/80 TETNO 75


ZEROWA TOLERKA
dostałem nalokson


chwile po tym wrzuciłem 110mg baklofenu


obudziłem się jakoś po 17godzinach,
siedzac przed kompem po turecki,
nogi mi spuchły i bolą..
no i kark, bo głowa wisiała


wiem wiem, nieodpowiedzialne- pojebany sylwester :trucizna:
Rejestracja: 2018
  • 2215 / 753 / 1


Heh. Sylwester minął, z ćpunami, to i jest kilka ciekawych sytuacji. Jedna maksymalnie twórcza i chyba on niej zacznę. A co tam. Jak nowy rok zaczynać, to z grubego...
Więc tak.
Imprezka zaczęła się około 18:00. Towarzystwo w granicach 28-40 lat. Jedna młodsza dziewczyna, chyba jeden gość po 40 tce. Wszyscy ćpający, mało pijący, rodzinni ludzie (dzieciom zapewniono opiekę w innym domu)
Z towaru, praktycznie wszystko. Natomiast bez wątpienia królowała koka (na pewno nie była czysta, ale przywieziona z Hamburga, więc na pewno mocniejsza niż to gówno śmigające na mieście obecnie) Każdy chciał spróbować, poczuć różnicę itd. Działała perfekcyjnie, siła jebnięcia dużo mocniejsza niż lokalnego zamiennika. Miała tylko jeden cholerny minus. Była gorzka. Z tego co twierdził "fachowiec" w drodze musiała się rozszczelnić delikatnie powłoka i zaczęła kwitnąć na skutek wilgoci morskiej. O dziwo, podobno to częsty przypadek i rzadko kiedy towar dojeżdża bez fitoplanktonu w sobie. To dla miłośników tamtejszych smaków...

Jedno dziewczę bardzo polubiło tenże towarek. Wyglądało to o tyle śmiesznie, że gadała non stop, pocierała nosek palcem wskazującym i z racji tego że od razu miała katarek, to zlizywała zawartość ustkami i z obrzydzeniem wykręcała się mówiąc, że wstrętne. Natomiast nie omijała żadnej opcji żeby przyjebać.
Po 4-5 strzale wpadła na pomysł, że chce się pieprzyć. Wybrała chętnego których było kilku co najmniej i na tym punkcie doszło do małej konfrontacji po północy (ale o tym może innym razem)
Dochodzimy do właściwej sytuacji. (Opis za opowieścią Pana)

Gość stoi oparty o ścianę, dziewczyna klęczy przed nim i pędzluje mu gałę. W pewnym momencie zaczyna robić A, A,aaa i kichnęła. Tylko tak kichnęła, że cała zawartość noska (a przypominam, że waliła dużo koki i miała katar) wylądowała na kutasie i podbrzuszu. Dziewczyna dochodzi do siebie i stwierdza, że w tej zawiesince (takich słów użyła dokładnie) pozostało sporo towaru. Chwila zastanowienia i Siup! Na jeden raz połknęła całego, przetrzymała dłuższą chwilkę, języczkiem omiotła i wypuściła całkowicie czyściuteńskiego. Uśmiechnięta, i dumna z siebie stwierdziła: "Za drugim razem smakuje lepiej niż za pierwszym!"
Rejestracja: 2012
  • 632 / 48 / 0


Macie fajne jakieś towarzystwo, mnie nic ciekawego się nie zdarza.
Rejestracja: 2018
  • 2215 / 753 / 1


Takie towarzystwo ma więcej minusów niż plusów. Natomiast najgorsze są przypały do których w pewnym stanie za każdym jednym razem przez nich dochodzi. Przestałem już co poniektórych widywać, bo strach nie skończyć na dołku przez debili... Natomiast od czasu do czasu... Przyjemnie tak dla odmiany ze świrusami się spotkać;)
Rejestracja: 2010
  • 34 / 13 / 0


Kiedyś szedłem w nocy przez osiedle, nagle z małego lasku ktoś wybiegł i uciekł w stronę bloków.
Za kolesiem biegł mój znajomy. Zatrzymał się obok mnie i pyta gdzie tamten pobiegł i że go zaje...Zapytałem czemu go goni,powiedział "bo uciekał"Na następny dzień się okazało że koleś obrobił kiosk, a od fety już był tak poryty że cały czas się chował po krzakach i wszędzie widział policje. Natomiast mój znajomek po ostrym speedowaniu też miał ostre halony. Za każdym drzewem krzakiem kogoś widział,ktoś go obserwował. Był już tak tym wymęczony i zdesperowany, że stwierdził,że jak złapie jednego z nich to mu napier.... No i w takich okolicznościach spotkali się razem w małym parku na osiedlu

----------------------------------------

Zapomniałem dodać,że koleś który uciekał pobiegł prosto do bloku na klatkę schodową i walił pięściami w ścianę do mieszkania swojego dilera:)

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2010
  • 4102 / 508 / 11


W nocy wbijam do apteki. Wodę do iniekcji poproszę.
- Nie sprzedam panu.
- To kurwa nie, idę z kałuży naciągnąć !
- Niech pan poczeka...
- Spierdalaj (trzask drzwi).
Posty: 2458 Strona 231 z 246
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: grunttoprund, OdwiertKorzenny, rawiak i 5 gości