Narkomańskie anegdoty z życia wzięte

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2458 Strona 230 z 246
Rejestracja: 2016
  • 2415 / 491 / 0


04 grudnia 2018london5 pisze:
[...]
Miałam kumpla z kogucim chodem (najczarniejsze a zarazem piękne czasy) i odprowadzając śmialiśmy się, że następnym razem będziemy holować taczką ;-) Mieszkałam na 4 piętrze i nawigowaliśmy, prawie codziennie było "O, Gienek! Trza go wziąć na hol!"... mieszkał na 2 piętrze... przejebana sprawa, ale zawsze dawaliśmy radę. Dobry z Ciebie kumpel, london, piąteczka!
Rejestracja: 2016
  • 296 / 32 / 0


london rycerz z bajki o złym bohaterze %-D

chce podziękować tu mojemu marnemu losowi że zesłał mi stąd tak cudowne osóbki, serio nie spodziewałem się że w biedzie naprawde można poznać przyjaciół, że tu można takich poznać, że w ogóle istnieje coś takiego jak przyjaźń niezależnie czy ejst ćpanie czy go nie ma :-D
ostatnio z ziomkiem stąd shelowani i zbenzosowani poszliśmy na koncert gdzie standardowo proszono mnie o dowód, potem pół wieczora laliśmy z tego że przyszedłem ze "starrszym bratem" posłuchać Nirvany. Drugie pół wieczora już nie pamiętałem a po przebudzeniu spjrzałem na jeszcze śpiącego ziomka i na poprawę pamięci zrobiłem sobie strzała, budząc się obok niego dwie godziny później z o dziwo troche lepszą pamięcią.
godzina 14:zminutami
ziomek: chyba pora wstawać
ja: ale Ty masz wyjebane źrenice
ziomek: a Ty grzałeś beze mnie ćpunie pierdolony jak ja nienawidze ćpunów
ja: co nie? nie rozumiem jak można "Z WYBORU" psuć sobie zdrowie i życie, w ogóle jak można się tak stoczyć żeby se w żyłę zapodawać?! ptfu! ja nigdy tak nisko nie upadne
ziomek: bez kitu ptfu!
...

to co? zrobisz mi zastrzyk?
ja: jasna sprawa, pompuj łape stary

ahh jak ja lubie te rozmowy :rolleyes:

Kiedy konopia zaczyna być inna, niż włóknista

...czyli o przedmiocie czynności wykonawczej przestępstwa uprawy.

Wiewiórka pod wpływem narkotyków. Nietypowe odkrycie w mieszkaniu

Policjanci w stanie Alabama (USA) w poniedziałek przeprowadzali rewizję jednego z mieszkań. Podczas przeszukania odkryli, że lokator trzymał w klatce wiewiórkę, którą karmił metamfetaminą.
Rejestracja: 2018
  • 7 / 2 / 0


Zima X lat temu totalny skręt musimy z kumplem zapierdalać około 1h drogi kolejką podmiejską ;) bo towar daleko. Na kolesia czekamy prawie 3h załamka totalna trzęsiemy się zimno, gil jak niewiadomo co... W końcu dostajemy co mamy dostać szczęśliwi do granic możliwości ostatnia kasa wydana na 1 sztukę na pół, rozwijam srebro sypię już mam zaczynać a ziom mi mówi, że on chce pierwszy ok nie ma problemu... Kumpel zrobił niecałego zjazda i nagle pierdolony kichnął w towar wszystko się kurwa rozsypało po klatce schodowej, że nie było co zbierać myślałem, że pierdolonego zabiję własnymi rękami no ale co teraz zrobić zero kasy itd... Więc wpadł na pomysł, że w jakimś tam sklepie były takie paczki bonusowe było tam różnych towarów a około 300pln zrobił wbitę do sklepu zwinął taką paczkę i długa, później na hali się to szybko upłynniło, i znów czekanie na pajaca z towarem 2h już ledwo dawałęm radę ale jak się pojawił wzięliśmy 2 sztuki każdy sobie i po około 7-8h ozdrowiałem :)
Rejestracja: 2012
  • 629 / 47 / 0


Ale to była hera czy koka?
Rejestracja: 2010
  • 3188 / 266 / 0


od kiedy koka fizycznie uzależnia ?
Rejestracja: 2012
  • 629 / 47 / 0


Ale skręca psychicznie. Poza tym są przypadki nierozróżnialne jeśli chodzi o efekty uboczne odstawienia.
Rejestracja: 2010
  • 4091 / 505 / 11


Przypomniałem sobie dzisiaj pewną rzecz. Zgientemu zawdzięczam życie.
Zima 2016rok, był u mnie i Dr zimą. Melinowaliśmy u Dr, ale jego starzy nas wyrzucili i Dr nie mógł zapewnić nam noclegu. Jego mama nie pozwoliła mu skorzystać z łazienki, prosił żeby się wykąpać. Pojechaliśmy do mnie. Moja mama widząc Z. wściekła się. Zrobiła awanturę, że nie, nie będziemy tu ćpać i robić bajzlu. Powiedziała, że Z śmierdzi, jest brudny i naćpany. Moja babcia i siostra go polubiły. Dodatkowo niedługo miał wrócić mój stary i na bank doszło by do jakiejś bójki. Nie pozwoliła mu skorzystać z łazienki, prosił żeby się wykąpać.
Nie wytrzymałem, wybuchnąłem, byłem pijany i wulgarny. Sterroryzowałem mame i zaprowadziłem Z do łazienki. Potem ubraliśmy się i wyszliśmy ode mnie na dworzec. Jechaliśmy do Dr szukać squotu. Lipa, kasę zamiast przeznaczyć na hotel, woleliśmy wydać na ćpanie. To mogło być naszą zgubą, była zima...
Dr nie mógł wymyślić nam noclegu. Znaleźliśmy opcję u alkoholika Marka, nocować na mrozie pod foliakiem. Takim na działce jego matki. Było jakieś -5c. Ale nakupiliśmy wódy to nas grzała. dzień wcześniej nocowaliśmy w opuszczonym domu melinie. Wczoraj było cieplej. Zasnęliśmy.
Z. mnie obudził, nie chciałem wstawać, obudził mnie i kazał się stąd wynosić. nad ranem zrobiło się jeszcze zimniej. Byłem nawalony - zamarzłbym jak menel. Dzisiaj dopiero o tym pomyślałem. Obudził mnie w końcu i poszliśmy do Kościoła się ogrzać trochę, msza była. Postaliśmy tam trochę i o 8 poszliśmy do banku po kasę i z powrotem do Dr. Zgientuś uratował mi życie, chociaż miałem to w dupie. Teraz bym nie ćpał sobie chyba.
Tamtej nocy zrobił mi foto, które dawno obiegło całego Hajpa. Moje foto jak spałem pod foliakiem. Miło wspominaliśmy tamten meeting.
Rejestracja: 2018
  • 949 / 128 / 0


Ostatnio ojciec się napił alkoholu, nie był ostro najebany ale poszedł spać. Jak się obudził, to nawrzucałem mu od alkoholików, to on do mnie że ja ćpun bo od niejednej osoby, nawet od jakiegoś lekarza słyszał że ćpuny wpieprzają dużo słodyczy w tym czekoladę, a ja właśnie jem jej dosyć dużo, zwłaszcza po wieczornych lekach. Sprzeczka ucichła, ale ojciec był zadowolony że mi dojebał. Nagle pózniej wchodzę do pokoju ojca jak oglądał telewizję i akurat leciała reklama czekolady wedla z tym dzieciakiem na zebrze co ma dziecięcą radość z jedzenia czekolady, na to ja do ojca, patrz tato, to dziecko jest narkomanem bo lubi czekoladę. Zamknął się i do tej pory siedzi cicho.
Rejestracja: 2018
  • 989 / 183 / 2


[mention]london5[/mention], fajnie opisujesz te przeżycia. Prosto i zrozumiale, tak filmowo. Jak to czytałem to w głowie brzmiał mi głos jednego z bohaterów filmu "Pod Mocnym Aniołem".
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 706 / 0


Poszedłem do kibla w barze marokańskim i wyjmuje zaldiar z blistrów do ulotki.Nagle otwiera jakiś ciapaty i się pyta co ja robię.Ja na to, ze sram a on - tak się nie sra, wypierdalaj.Pozniej szef się pyta.Waliłeś koks ? Kręciłeś blanta ?
Odpowiedziałem ze kręciłem blanta.
Teraz ten bar będę omijał szerokim łukiem.
Posty: 2458 Strona 230 z 246
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: The_Most_Bak i 2 gości