Naltrekson - implant...

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 103 Strona 1 z 11
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 294 / / 0


Czy ktoś z Was był może kiedyś zaszyty implantem Naltrexone?? Bardzo mnie interesują wszelkie spostrzeżenia tego dotyczące!!!

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 242 / 1 / 0


u nas w polsce tego nie ma.

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

Próbowali odbić narkotyki z rąk policjantów

Akcja niczym z filmu rozegrała się na jednym z podwórek przy ul. Wyszyńskiego w Gnieźnie...

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 119 / 2 / 0


Makowa_Panienka pisze :
Czy ktoś z Was był może kiedyś zaszyty implantem Naltrexone?? Bardzo mnie interesują wszelkie spostrzeżenia tego dotyczące!!!



W Polsce nie można się zaszyć. Możesz to zrobić za granicą.
Brałem Naltrexon oficjalnie przez 6 miesięcy, w praktyce tylko 3, bo zacząłem oszukiwać. Lek jest skuteczny, ale nie cierpiałem go. Na samą myśl rzygać mi się chce. Czułem się po nim non-stop dziwnie, antyopiatowo, jakby na ciągłym lekkim wd opiatowym.
Kiedyś zmieszałem go z kodeiną i było to najgorsze przeżycie w moim życiu, piekielne cierpienie, które mogło skończyć się śmiercią.
Podobno skuteczność terapi Nalorexem(Naltrexonem) jest wysoka, ale ja w życiu do tego nie wróce. IMHO podobny szantaż emocjonalny nie rozwiązuje problemu. Nie bierzesz, bo fizycznie jest to niemożliwe. Sztuką jest nie brać, gdy pokusa istnieje, zając się powodem a nie skutkiem.

O boshe, samo wyobrażenie kształtu tej tabletki wywołało u mnie mdłości. Bleh

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 850 / 10 / 0


Co wy pieprzycie? Oczywiście, że można. Prywatnie. Za jakieś 2000. Choćby tu:
http://www.detox.com.pl/
IMHO podobny szantaż emocjonalny nie rozwiązuje problemu. Nie bierzesz, bo fizycznie jest to niemożliwe. Sztuką jest nie brać, gdy pokusa istnieje, zając się powodem a nie skutkiem.


Dobra wymówka żeby nie brać blokerów i grzać dalej. Nie brać gdy pokusa istnieje. Piękne. To nie pokusa tylko pieprzony przymus. By zacząć leczyć uzależnienie trzeba sobie zdać sprawę, że się nie ma już kontroli nad swoim zachowaniem, że nałóg jest jest od człowieka silniejszy. Blokery uniemożliwiają przygrzanie w chwilach najgorszego kryzysu i to jest ich ogromna zaleta. Nie załatwią sprawy, ale mogą nieco pomóc. Prawie każdy próbuje ściemniać z blokerami. Lepiej z góry założyć, że się będzie i umówić z bliskimi taki sposób podawania, który będzie ściemnianie uniemożliwiał.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 119 / 2 / 0


lucyper2 pisze :
Co wy pieprzycie? Oczywiście, że można. Prywatnie. Za jakieś 2000. Choćby tu]
IMHO podobny szantaż emocjonalny nie rozwiązuje problemu. Nie bierzesz, bo fizycznie jest to niemożliwe. Sztuką jest nie brać, gdy pokusa istnieje, zając się powodem a nie skutkiem.


Dobra wymówka żeby nie brać blokerów i grzać dalej. Nie brać gdy pokusa istnieje. Piękne. To nie pokusa tylko pieprzony przymus. By zacząć leczyć uzależnienie trzeba sobie zdać sprawę, że się nie ma już kontroli nad swoim zachowaniem, że nałóg jest jest od człowieka silniejszy. Blokery uniemożliwiają przygrzanie w chwilach najgorszego kryzysu i to jest ich ogromna zaleta. Nie załatwią sprawy, ale mogą nieco pomóc. Prawie każdy próbuje ściemniać z blokerami. Lepiej z góry założyć, że się będzie i umówić z bliskimi taki sposób podawania, który będzie ściemnianie uniemożliwiał.
[/quote]

Może prawo się zmieniło. 2 lata temu psychiatra jasno stwierdziła, że polskie prawo tego zabrania. Trudno odratować człowieka, który zagrzał mając wszyty bloker.
To tylko moje zdanie. Możesz się z nim nie zgodzić. To nie wymówka. Chce się leczyć, podchodzę do tego poważnie. Uważam, że w moim przypadku bloker się nie sprawdził, tylko uśpił problem na jakiś czas. Nie będe się z Tobą spierał. Skuteczność Nalorexu jest potwierdzona i wielu uratowała życie. W chwilach najgorszego kryzysu nawet bloker nie pomoże. Zdawałem sobie sprawę, że jestem na blokerze a i tak zagrzałem. Co by było gdybym był zaszyty? Pewnie by mnie nie było. W wielkiej chcicy stajesz się niepoczytalny i nawet nie pomyślisz o konsekwencjach.
Moja krytyka winika zapewne z przykrych doświadczeń. Jestem nieobiektywny, przyznaje.
pozdro

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 297 / 2 / 0


a probowaliscie metadon ? na mnie to dziala, nie grzeje.... tak czesto. Ale efekty uboczne jakie wystepuja u mnie :scared:

 

Rejestracja: 2006
  • 496 / 9 / 0


Ja się na tym nie znam. Ale zawsze wyobrażałem sobie że blokery łączą się z cąsteczkami określonych dragów i działają tak że nie kopie. Czyli wydajesz kase grzejesz a to nie działa. A tu się okazuje że to taki "antabus". Ciekawe czy to powoduje obniżenie nastroju?

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 119 / 2 / 0


Der neue Rauschstoffbenutzer pisze :
Ja się na tym nie znam. Ale zawsze wyobrażałem sobie że blokery łączą się z cąsteczkami określonych dragów i działają tak że nie kopie.


Blokery działają antagonistycznie na receptory opioidowe, innymi słowy łączą się z nimi(niejako zatykając je) nie dając przy tym przyjemności. Gdy wezmie się morfine, cząsteczki narkotyku wypychają bloker z receptorów i wprowadzają go do metabolizmu, wywołując objawy porównywalne z bardzo silnym zespołem abstynencyjnym nieraz prowadzącym do śmierci.
Nalorex ma lekkie działanie agonistyczne, ale tak subtelne, że zupełnie nieistotne. Lekkie spowolnienie oddechu. To wszystko.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 294 / / 0


No więc implant już zamówiłam.. W przyszłym tygodniu się zaszywam.. Zobaczymy jak będzie.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 242 / 1 / 0


wezmie się morfine, cząsteczki narkotyku wypychają bloker z receptorów i wprowadzają go do metabolizmu, wywołując objawy porównywalne z bardzo silnym zespołem abstynencyjnym nieraz prowadzącym do śmierci.


to ciekawe,samo zażycie naltrexonu powoduje przejście go przez obieg metaboliczny w wątrobie.więc jak ten sam lek może doprowadzić do objawów podobnych do ws jak się morfine poda.pytam z ciekawości bo ja nie w temacie.bo to nie jest tak jak z alkoholem i esperalem że zachodzi interakcja i bum tutaj chyba nie ma czegoś takiego.przykładem tego jest buprenorfina (lek agonisto-antagonistyczny).
Posty: 103 Strona 1 z 11
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 54 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości