Najgrubiej

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 934 Strona 91 z 94
Rejestracja: 2018
  • 11 / 1 / 0


Pierwszy raz z 4-HO-MiPT + DOC, brak doświadczenia z psychodelikami, kompletnie zero. Gość poczestowal mnie i kumpla po 50mg na lebka.. Z początku wszystko gitara, beka ze wszystkiego itp.. Stwierdziliśmy z ziomkiem, że chcemy jechać nad jezioro.. Auto było dla mnie statkiem kosmicznym niczym ze StarWars.. W środku wszystko było wszędzie i nigdzie jednocześnie, my siedzieliśmy z tyłu, z przodu oprócz kierowcy jeszcze pasażer(PanP) . Doszliśmy do wniosku że lecimy jakimś tunelem w czasoprzestrzeni bo najkrótsza droga a P jest jakimś naszym animatorem i musi zapewniać nam rozrywkę, widziałem mecz w nogę na przedniej szybie jakby to był TV.. Przystanek biedra bo w gardle zaschlo, ziomek został, wszedłem ja z P.. W sumie to wlecialem, drzwi były jak wrota, które ugiely się pod naszym naciskiem.. W środku produkty kompletnie z dupy szeptaly mi dlaczego to właśnie je powinienem wybrać.. Wziąłem coś na szybko, przy kasie stoję niby normalnie, kasjerka policzyla i podała mi zrywke.. Chciałem wsadzić tam produkty ale nagle one dostały malutkich nóżek, rączek i gęby i zaczęły mi spierdalac.. Nie mogłem się odnaleźć w tym momencie co tu robię i po co więc ucieklem ze sklepu trzymając soczek który udało mi się zabrać komuś z koszyka. P uratował sytuację zapłacił oddał soczek.. A ja wracałem się do tej kasjerki 4 razy mówiąc jej ze to taki żart i że jest w ukrytej kamerze, na końcu dodałem 'Its PRANK bro' i poszedłem to wehikułu przygody.. Czułem się trochę jak Krzysztof Kolumb wysiadajac nad jeziorem więc biegałem z ziomkiem w poszukiwaniu murzynow bo bez będziemy musieli płacić wyższy VAT(nie wiem skąd się to wzięło XD) nagle jeb 180° obrót.. Ziemia pode mną była nad moja głowa a ja stałem na wodzie, i dotarło do mnie ze to znak od Boga i zostałem wybrany do zniszczenia grzechu na świecie.. Wtedy myśl jakie ciąża na mnie obowiązki w związku z nową 'rolą' mnie przerosła. Położyłem się na trawie i czekałem na boska moc aż zasnąłem..
Rejestracja: 2017
  • 110 / 5 / 0


180mg DXM, 450mg kody, 2 piwa, 75mg difenhydraminy.
Po 5 godzinach poprawione 195mg DXM, 465mg kody, 2 piwa, 75 difenhydraminy.
Zapaść, słabnięcie, brak możliwości oddechu, tachykardia. Karetka... chyba rzucam kode.

--------------------------

^+ przed karetka "ratowałem" się pseudoefką i kawami, nie było to mądre też :) prosze scalic

Scalono. taurinnn

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Wypalanie ponad 20 papierosów dziennie szkodzi widzeniu barwnemu

Wypalanie ponad 20 papierosów dziennie może prowadzić do uszkodzenia wzroku.
Rejestracja: 2018
  • 23 / 2 / 0


Niby najgrubiej miałem po 3 mickey mouseach na 2C-B dopalone bongiem (ale jestem strasznie wrażliwy na psajko), ale najstraszniej to na pewno było po 525mg trampku bez benzo, rzygałem jak kot, trząsłem się cały i wyszedł cały jeden chuj z fazy.

Jeszcze kinder ćpak ze mnie %-D
Rejestracja: 2018
  • 5 / / 0


5 wiader z naprawde mocnej indici, po wcześniejszym wypiciu 2 piw i 0.5 l wódy
+nie spanie do rana (niewiem jak mi się to udało)
Rejestracja: 2018
  • 18 / 3 / 0


Mój pierwszy raz z 3cmc, doleciał gołąbek, dostałem na testy, bna boczu drogi, sam, bez zadnej wiedzy o odczynniku, posypałem grubego, długiego sznyta, jebbbbb... cisnienie napierdala, obraz klatkuje, muzyka wciska w fotel, śnieg w oczach, biało, serce chciało wypaść z klatki piersiowej.... dostałem ataku paniki i trzymając w ręku kom, powtarzałem do siebie na głos :"...ja pierdole jak to się jeszcze bardziej rozkręci dzwonię na pogotowie, huj z tym wszystkim..." czułem się jak na jebanym rollercosterze...ten strach i panikę pamietam do dzisiaj. Miałem jeszcze dwie takie akcje z mdphp i hexenem. Nauczyłem się pokory do każdej nowej substancji, bombki też nauczyły mnie pokory w kauflandzie, uruchomiło się w kolejce do kasy, mokry jak szczur, problemy z koordynacją ruchową i dykcją, wszyscy na mjie wtedy patrzyli, ja jebie, jakiego przypału sobie najebałem, na grubo, po całości..
Teraz jestem już pewny, jestem grubo pokurwiony, sam się siebie boję.
Rejestracja: 2008
Użytkownik zbanowany
  • 361 / 23 / 0


11 listopada 2018kooperacja pisze:

Teraz jestem już pewny, jestem grubo pokurwiony, sam się siebie boję.
Szanuję ta wypowiedź bo ja też tak mam 5/6 razy na łożu śmierci a i tak nic mnie to nie nauczyło i wale wszystko na oko. Wracając do tematu kiedyś dostałem w gratisie MXE i przyjebalem w noska 200mg i do dzisiaj nie wiem co się ze mną działo. Następnego dnia miałem ogromną blizne na plecach jakbym palą dostał 😑
Rejestracja: 2018
  • 31 / 3 / 0


GBL pite z gwinta. Skończyłam na intensywnej terapii. Serce 32uderzeń na minutę i zatrzymanie oddychania :nuts:
Rejestracja: 2008
Użytkownik zbanowany
  • 361 / 23 / 0


To ja sobie opiszę moją fazę na DXM. Miałem wtedy z 20/21 lat. Już na hypku znalazłem że tabletki na kaszel robią całkiem fajny bałagan w głowie. To sobie kupię i sprawdzę. Coś niedoczytalem to i sok grapefruitowy sobie przepije, może lepiej smakuje 😂pierwsza... 10 tab ooo czuje wchodzi jakbym jebnal piwka 3sztuki jest ok jedziemy dalej ⏭ całe opakowanie w brzuchu, leżę i oglądam sobie film. Nagle jasno przed oczami się robi, zamykam jeszcze kurwa gorzej. Ja jebie siedzę trzymam się za łokcie nagle igły w całym ciele moim mam, swędzi mnie wszystko, kłuję, piecze. Ja pierdole. Pomyślałem pomocy potrzebuje i żeby ktoś mnie przytulił 😂wtedy wynajmowalem pokój we Wrocławiu to myślę położę się na ulicy może ktoś mnie znajdzie i przytuli 😂bad trip. DXM - nigdy już się nie odwazylem. To nie jest dla mnie taka meczarnia. Otwarte oczy hujowo, zamykasz jeszcze gorzej. Tracisz poczucie obecności własnej 🤓
Rejestracja: 2018
  • 7 / 1 / 0


Najwieksza banie mialem jak majac 2 promile zarzucilem 300mg DXM i 240mg kody potem jeszcze wypilem cwiartke i 2 piwa. Malo pamietam z tego tripa 😛
Rejestracja: 2011
  • 5495 / 408 / 0


Jakies 1000 mg Pregabaliny + 50 mg diazepamu + 10 mg lorazepamu.Bełkotałem, gadałem coś z ojczymem ( nie można było tego nazwać gadka ), później poszedłem chwiejnym krokiem do parku gdzie była mama z psem.Ledwo wróciłem.Posiadałem jeszcze w samarce kilka tabletek diazepamu i lorazepamu ( następnego dnia dowiedziałem się, ze zostawiłem w szafce ).Calkiem o tym zapomniałem.Co jeszcze hm... zalałem kurtkę dla ojczyma, rozjebałem telefon ( nie pamiętałem w jaki sposób ).Na koniec spadłem ze schodów.
Posty: 934 Strona 91 z 94
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości