Najgorsze miejsce aby brać psychodeliki

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 97 Strona 5 z 10

Najgorsze miejsce na trip'a:

11%
W ciemnym lesie w nocy
39
1%
W pociągu
5
6%
W klubie na drugim końcu miasta
21
12%
W ciemnym zaułku niebezpiecznej dzielnicy
44
2%
W pustym mieszkaniu nocą
9
21%
W szkole/pracy
77
30%
Wśród rodziny na przyjęciu
109
13%
Na domówce u nieznajomych ludzi
46
3%
Inne (wymień...)
11

Liczba głosów: 361

Rejestracja: 2010
  • 3112 / 197 / 0

drugawojna pisze:
FajnieJest pisze:
Emancypowany pisze:
Normalne narkotyki??? LSD z ganja dobrze bylo, tylko za duzo halunow, grzyby lepiej dzialaja w nocy, a psychodeliki to tez dxm!!!A szkole to juz zrobilem. Średnie wykształcenie mi wystarczy. Z używkami mialem duzo doswiadczenia, ale tu chodzilo o NAJGORSZE MIEJSCA W KTORYCH KONSUMOWALO SIE PSYCHODELIKI. :-O
dxm to dysocjant. nie psychodelik.
widac ze nie brales prawdziwych psychodelikow nigdy. ;) takie klamstwa to nie nam %-D
Dysocjanty zaliczają się do psajkodelików.
dysocjanty przypominaja psychodeliki, ale nimi nie sa.
Rejestracja: 2010
  • 0 / / 0

Dobra, wymień cechy jakie musi posiadać substancja by być "tylko i wyłącznie" psychodelikiem. Wraz z przykładami oczywiście.

O prawie karnym wobec marihuany

Rozmowa Ewy Pluty z SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego z adwokatem Steliosem Alewrasem, specjalistą od prawa narkotykowego i członkiem naszego Stowarzyszenia. Poruszane są najbardziej istotne kwestie polskiego prawa wobec konopi oraz ukazane absurdy, jakie zawiera.

Zafascynowana kawą chemiczka ujawnia kolejne różnice między cold brew i kawą parzoną na gorąco

Skosztowawszy po raz pierwszy kawy macerowanej na zimno, dr Niny Z. Rao z Uniwersytetu Thomasa Jeffersona nie mogła się oprzeć pokusie zrobienia jej sobie w domu. Rezultat był rozczarowujący, postanowiła więc dokładnie zgłębić różnice między kawą parzoną na gorąco a cold brew.
Rejestracja: 2010
  • 3112 / 197 / 0

drugawojna pisze:
Dobra, wymień cechy jakie musi posiadać substancja by być "tylko i wyłącznie" psychodelikiem. Wraz z przykładami oczywiście.
brak dysocjacji. reszta efektow lsd.
Rejestracja: 2010
  • 296 / 1 / 0

najgorsze miejsce to ten pierdolony kraj. masa opcji na wkręte do badtripa, gdzie nie popatrzysz to rzygać się chce jak zobaczysz między jakimi ludźmi żyjesz i jakie oni mają priorytety.
Rejestracja: 2013
  • 88 / / 0

co do powyższej rozmowy, dysocjant DXM jest dla mnie gorszą opcją chyba niż jakikolwiek psychodelik i ogarnianie w centrum handlowym/w domu przy rodzinie było dla mnie straszne. Już nawet nie o psucie psychiki chodzi, ale męka żeby się po tym dogadać z ludźmi i nikt niczego nie zauważył... :rolleyes:

Ogólnie zdecydowanie rodzinne przyjęcie, zaraz potem szkoła/praca.
Rejestracja: 2012
  • 4823 / 245 / 0

Marceline, Ty jesteś hardkorem, dysocjanty bierzesz na zakupy w galerii handlowej? Jeszcze na jutuba trafisz kiedyś i lipy sobie narobisz jak stąd do księżyca. Ogarnij się.
Rejestracja: 2009
  • 2359 / 8 / 0

FajnieJest pisze:

dysocjanty przypominaja psychodeliki, ale nimi nie sa.
Ciekawe z której strony lol.

Jak dla mnie to dwie zupełnie inne rzeczy.
Rejestracja: 2013
  • 88 / / 0

The Light pisze:
Marceline, Ty jesteś hardkorem, dysocjanty bierzesz na zakupy w galerii handlowej? Jeszcze na jutuba trafisz kiedyś i lipy sobie narobisz jak stąd do księżyca. Ogarnij się.
to mogło dziwnie zabrzmieć, ale sprostuję - to trochę jak w tej ankiecie. Czasem chcesz potripować na spokojnie w domu, a sytuacja wymaga/pojawia się sama, nie wyskoczyłam kupić nowe buty :rolleyes: podołałam, o tyle dobrze że nikt się sam nie zorientował
Rejestracja: 2009
  • 2359 / 8 / 0

Oj tam, galeria handlowa, co to jest, lajcik.

Ja kiedyś po 450 mg dexa (bez tolerki, wtedy to był hardkor) gadałem normalnie z ciotką. Nie skapnęła się. %-D

Tablety połykane wtedy bez jakiejkolwiek zapity, na wejściu brało na żyganko, ale dałem radę.
Ogólnie ja hardkorowy chłopak jestem, więc nie kierujcie się tam gdzie ja i nie rozmawiajcie z członkami rodziny po dexie.
Czerwona, opuchnięta morda i bełkot raczej wam nie pomogą w nawiązaniu relacji. :finger:
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2013 przez SabuSebe, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
  • 1518 / 11 / 0

Jakiś areszt, cela, piwnica. Kurwa zgrozo
Posty: 97 Strona 5 z 10
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 1113 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości