Najciekawsze wkręty

Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 151 Strona 11 z 16
Rejestracja: 2014
  • 1724 / 390 / 0


UsmiechnietaMorda pisze:
Ja mam zawsze tak, że jak ktoś mi pisze "Jesteś zerem, dnem" Jak jestem na dexie to wkręcam sobie to porządnie i wydaje mi się, że jestem ćpunem, który się stoczył i skończył na dworcu :-D ale później nadchodzi zjazd i wszystko jest okej
Mam coś podobnego. Co prawda nigdy nie usłyszałam takiego czegoś od drugiej osoby, ale zawsze po skonsumowaniu DXM przychodzi taki moment, kiedy moja podświadomość funduje mi musztrę. Nazywam ten wewnętrzny monolog "deksowym moralniakiem". %-D

Ale później wszystko zaczyna się rozkręcać, a na zjeździe to już w ogóle jest o niebo lepiej... Chyba powinnam użyć słowa "afterglow", a nie zjazd. ;)
Rejestracja: 2011
  • 192 / 3 / 0


UsmiechnietaMorda pisze:
jak ktoś mi pisze "Jesteś zerem, dnem"
no nieźle stary, nieźle jak znajomi ci tak piszą. widać bardzo cię lubią i się o ciebie martwią. nie ignoruj tych słów ;-)

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.
Rejestracja: 2013
  • 8 / 1 / 0


Kiedyś po ciężkiej DXMowej fazie, kiedy myślałam że już mogę pokazać się w domu, weszłam do domu przez taras i ujrzałam moją babcię ubraną w szlafrok, tańczącą energicznie do dubstepu a nad tym wszystkim wisiała kula dyskotekowa rzucając kolorowe światła na cały pokój. Czułam, że nie dostałam zaproszenia na tą imprezę i muszę jak najszybciej uciekać, bo jeszcze mnie zauważy więc w miarę możliwości robo-walkiem dotarłam do łazienki, gdzie polewałam się zimną wodą żeby dojść do siebie. A babcia po prostu siedziała spokojnie przed telewizorkiem.
Rejestracja: 2015
  • 3 / / 0


To może i ja się udzielę, a co, pierwszy post kiedyś musi być. Co prawda pamięć mam nie najlepszą, a i niektórzy lubią żartować, że cierpię na młodzieńczego alzheimera, z resztą, ja sam też się czasem do tego przyznam. :D
Ostatnie dwa wkręty, które utkwiły mi ładnie w pamięci:
1) Tak nagle mój pokój przestał istnieć, czas gdzieś się ulotnił, a zamiast leżeć na łóżku - lewitowałem w bezkresnej czerni. Wmówiłem sobie, że jestem grzybem, podobnym do pieczarki, który trawi sam siebie. (Jak się później okazało, istnieje taki gatunek, ale nie pamiętam nazwy, jednak to był dokładnie ten grzyb). Widziałem wielką sieć podobną do pajęczej, ale przypominała nieco taką z przeżutej i rozciągniętej gumy. Był to zbiór ludzkich świadomości, a ta masa dziur, to ubytki różnych ludzi. Zacząłem je naprawiać, zalepiając własną grzybową tkanką.
2) Zacząłem przeraźliwie bać się, że mój partner pewnego razu w końcu mnie zje. Miałem wrażenie, że planuje to już od dawna i to będzie jego sposób na okazanie prawdziwej miłości oraz sympatii do mojej osoby. Panikując, pisałem do niego smsy, że się boję i nie chcę być zjedzony, że zrobię wszystko byle tylko mnie oszczędził. Z kolei on nie wiedział, że cokolwiek brałem i uznał to za świetną formę żartu, nakręcając mnie jeszcze bardziej i zapewniając, iż zje moje kończyny, zostawiając tylko korpus i głowę. Chyba się wtedy rozpłakałem.
Rejestracja: 2012
  • 438 / 10 / 0


To ja też coś tu napiszę.
Miałem ostatnio wkrętkę, że na stałe się upośledziłem po DXM i już nigdy nie będę normalny. Wszystko przez to, że wziąłem rano 900mg i zwyczajnie o tym zapomniałem! Zszedł mi peak i kompletnie nie pamiętałem, że cokolwiek brałem. Doszedłem do wniosku, że to skutki dekszenia z poprzedniego dnia. Po takim czasie powinienem być trzeźwiutki jak koń, a tu zaburzenia ruchu, paranoja itp jedynym wytłumaczeniem było to, że uszkodziłem sobie mózg. Sądziłem wtedy, że przepaliły mi się jakieś nerwy. Płakałem, zastanawiałem się jak będzie teraz wyglądać może życie, co na to rodzice?! Położyłem się do łóżka już o 18 bo pomyślałem, że muszę się teraz kurować i może jakoś wróci mi sprawność. Nagle chyba około 20 zacząłem coś kojarzyć, że brałem rano DXM. W końcu sobie uświadomiłem, że zwyczajnie jestem na bani. Byłem tak szczęśliwy jakbym wygrał w totka... masakracja :D
Rejestracja: 2009
  • 2344 / 4 / 0


Moje najdziwniejsze wkręty polegały na tym, że znajdowałem się nagle, ni z tąd, ni zowąd, w jakiejś lokacji (szkolny hall, pociąg, szpital) bez ubrań. Miałem na sobie same majtki. Czułem zimno (choć w realu leżałem pod kołdrą) i byłem obserwowany.

Rozpoznawałem ludzi, czasem nie. Czasem były to jakieś istoty, których nie widziałem, lecz czułem. Czułem wstyd i zażenowanie, starałem się ubrać za wszelką cenę.
Gdy chciałem dotknąć jakiejś postaci, natychmiast wracałem z powrotem.

Dziwne uczucie. Jakbym tam był. Dotyk, wiatr, wszystko takie realne...
Rejestracja: 2014
  • 44 / 1 / 0


Najbardziej uciążliwym "wkrętem" na fazie jest w moim przypadku plecak. Prawie zawsze mam bardzo wyraźne wrażenie, że mam na sobie plecak, mimo że mogłem go tego dnia, albo nawet miesiąca nie mieć na sobie ani razu. Trochę to uciążliwe.

Zdarzały się też wkręty, że tak mi zostanie już do końca życia, że faza mi nie zejdzie, ale to już chyba klasyk %-D
Rejestracja: 2012
  • 438 / 10 / 0


Mój jeden wkręt był tragiczny ale zarazem i śmieszny. Takiej traumy to dawno nie przeżyłem... Sytuacja wyglądała tak, że po 900mg zarzuconych w sobotę wieczorem, następnego dnia rano zarzuciłem znowu 900mg o czym będąc na fazie kompletnie zapomniałem (w ogóle nie pamiętałem tego faktu). Normalnie poszedłem po południu do sklepu i miałem już problemy by wyjść z klatki, dziwne chodzenie itp człapanie nogami. Myślę co jest do cholery przecież brałem wczoraj więc dziś już powinno być okej o co tu chodzi. Doszedłem do wniosku, że uszkodziłem sobie mózg i tak już zostanie. Byłem na fazie więc weszły różne wkręty. Zastanawiałem się jak mam to powiedzieć rodzicom, że już nigdy nie będę normalny i będą musieli się mną opiekować bo będę niepełnosprawny. Zastanawiałem się jak teraz będzie wyglądać moje życie jako upośledzonego przygłupa. Wpadłem na pomysł, że muszę jakoś wydobrzeć. Zrobiłem sobie herbatę, jedzenie i położyłem się do łóżka już o 16 po południu. Położyłem się na plecach z rękoma złożonymi na klatce piersiowej i łudziłem się, iż może po kilku dniach wypoczywania będzie jakaś poprawa. Faza zaczęła już chyba schodzić i nagle mnie oświeciło, że rano chyba coś brałem. Mózg zaczął działać i zacząłem kojarzyć fakty. Zrobiłem przeszukanie pokoju i znalazłem 2 puste paczki. Jak już wszystko się wyjaśniło to normalnie padłem na kolana i dziękowałem Bogu, że jednak nie będę warzywem. :|
Rejestracja: 2015
  • 2 / / 0


Mój drugi raz Z DXM i wkrętarka jest taka ze nie wiem co się dzieje
Rejestracja: 2010
  • 411 / 7 / 0


Ja miałem dziwną fazę. W chwilach przysypiania widziałem rudawe ruszające sie tkaniny, a gdy otworzyłem oczy zobaczyłem obok siebie małą świnie
Posty: 151 Strona 11 z 16
Wróć do „DXM”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość