Wszystko, co dotyczy hodowli/uprawy grzybów psylocybinowych.
ODPOWIEDZ
Posty: 81 • Strona 5 z 9
  • 120 / 6 / 0
Czy wacik kosmetyczny sprawdzi się jako filtr w górnym otworze monotube? Czy ewentualnie można wykorzystać zwykłą watę?
  • 1461 / 918 / 7
@Cain, jasne, obojętnie. Nawet zwykły plaster (bez tego wacika w środku, który się przykłada do rany), dopóki przepuszcza powietrze będzie ok, zwykła gaza, wacik/wata również. Improvise 🙃

Btw, CO2 jest cięższym gazem i zawsze najwięcej zgromadzi się go na dole, także tam polecam zrobić otwory w bocznych ścianach. (Łatwo zepsuć pudełko, wiercąc w plastiku, bo lubi pękać, prościej wypalić).

Może pokażesz jak wygląda całość dla potomnych? To towar deficytowy tutaj, wszystkie uwiecznione zabiegi mile widziane.
  • 120 / 6 / 0
Super, dzięki za info. Jutro wyruszam na zakupy i będę montowal tube, wtedy chętnie podzielę się zdjęciami. Generalnie plan jest taki żeby na początek stworzyć monotube, ale trzymać w nim shoeboxy. Tak jak piszesz - dużo małych otworow nisko monotube'a. Jak będą shoeboxy na perlicie, to zakladam że wypadną max na wysokości na której znajdzie się podstawa ciastka, jak zdecyduje się przejść na pełny monotube to otwory będą tuż nad substratem. Te otwory zakleje właśnie plastrem.
Do tego 5 otworow wielkości nieco mniejszej niż wacik u góry boxa dla lepszej cyrkulacji. W pomieszczeniu jakiś wiatrak dla lepszej wymiany powietrza wewnątrz.
Niestety w tej chwili największym problemem jest dla mnie ogarnięcie strzykawki z GT albo B+. Na S.it są tylko trudniejsze odmiany od których nie chce zaczynać.

Edit
Chyba że uważasz, że nowicjusz poradzi z cambodianem to proszę daj znać (: Bo obejrzalem już internet wzdłuż i wszerz, przeczytałem philosophy, wszystko tu i na reddicie i pale się do działania (;
  • 1461 / 918 / 7
@Cain każda z tych odmian, to koniec końców cubensis.
Różnice są znikome, większość tak czy siak wyrośnie, nawet jeśli wierząc teorii jaką znamy do dnia dzisiejszego mogą występować różnice w temperaturach prawilnych do wzrostu.
Najważniejsza i tak jest jak najwyższa jaką jesteś w stanie zapewnić higiena i sterylność, jeśli proces kolonizacji pójdzie pomyślnie, reszta już jest tylko formalnością.

Powodzenia ✌🏻

I tak, myślę że każdy sobie poradzi, jeśli tylko zadba o odpowiedni przebieg zaszczepiania, Maciek z "Klanu" również 😁
  • 53 / 12 / 0
Jakie w monotubie powinny być odlrgłości międy ciastkami wermikulitoworyżowymi? Mam do wyboru dwa pudła ale podejrzewam że jedno jest za duże a drugie za małe. Jutro wrzucę zdjęcia.
  • 1461 / 918 / 7
Natknęłam się dzisiaj na dosyć ciekawą rzecz. Jako że mam pierdolca na wiedzę na papierze, przeglądam różne książki, porównując je między sobą, od tak dla pewności i ogólnego rozeznania, ewentualnie znalezienia kompromisu pomiędzy dwoma rozbieżnymi informacjami.

Muszę przyznać, że wcześniej nie spotkałam się z opinią, aby z gotowego, już wymieszanego substratu móc usuwać... Ewentualną pleśń, na wczesnym etapie wzrostu.

Klik dla lepszej jakości.
Plesn.jpg
Książka mówi, jakoby małe zalążki takiej punktowej pleśni dało się usunąć za pomocą odkażonej łyżeczki z lekką nadwyżką, a pozostałe po niej miejsce zasypać solą.
Metoda ta mówi o pleśni-noworodku, zanim się zacznie rozprzestrzeniać, a łatwo ją przecież zauważyć na białym tle jakim jest grzybnia.
Brzmi jak alternatywa dla kilkudziesięciu wyjebanych do kosza monotabów 😆

Co myślicie?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 439 / 257 / 0
Kto jest autorem tej książki? O.T.Oss i O.N.Oeric, czyli Terence i Denis McKenna, czy to jakaś inna pozycja? Do jakiej dokładnie metody uprawy ma się stosować wklejony w zdjęciu fragment?

Czysto teoretycznie to powinno działać w określonych warunkach. Grzybnia dobrze reaguje na wycinanie kawałków nożem czy łyżką (po sterylizacji ogniem najlepiej ofc), więc z tym nie powinno być problemów jeżeli wycinamy mały fragment. Nie jestem za to pewien, czy ewentualne toksyny produkowane przez pleśń nie rozłażą się się po całej grzybni a jeśli tak, to kiedy dokładnie ten proces się zaczyna i jak wpływa na owocniki.
Poza tym, z faktu, że coś wygląda jak pleśń, nie wynika jeszcze, że to jest cała pleśń. Przykładowo: niektóre gatunki zielonej pleśni są zielone, ponieważ zielone są ich zarodniki, ale już nie plecha, która może się "wtopić" w tło. Inne z kolei są zielone, bo żerują na nich jakieś tam bakterie. Usunięcie zielonego kawałka nie gwarantuje nam więc usunięcia całego intruza.
A są jeszcze inne trudności. Pleśń pajęczynowa jest nie tylko podobna w barwie do grzybni - odróżnialna, ale można coś przeoczyć - ale tez rośnie bardzo szybko i wykrycie jej na etapie, gdy jest jej naprawdę pyci pyci mało wymaga bystrego oka, częstej kontroli grzybni i jeszcze do tego farta.
No i na koniec - toksyczność pleśni nie jest do końca w prosty sposób skorelowana z jej rozmiarem. Tzn na pewno lepiej przypadkiem zjeść mały kawałek zielonej pleśni niż duży, ale wybór zarodników pleśni jest tak rozległy, że nie możemy zakładać, że to co wyrosło na ciastku nie jest jakimś wyjątkowo podłym chujstwem, które skręci nam wątrobę nawet po zjedzeniu mikrokawałeczka. Szanse są niewielkie - ale jakieś tam są.

Co do zasypywania wyciętego miejsca solą - nie mam pojęcia, co by z tego mogło wyjść, ale na pewno uważałbym przy tym na wilgoć, bo w terrarium jest zawsze bardzo wysoka, a sól jest higroskopijna. Zamoczenie soli i rozpłynięcie się po ciastku silnie stężonej solanki mogłoby nie być dla grzybni zdrowe.

Podsumowując, w teorii powinno działać, w praktyce działamy na swoje ryzyko. Ja sam bym maleńki kawałek pleśni z ciastka wyciął wysterylizowanym nożem albo łyżką, ale większego już nie, wolałbym zacząć cała zabawę od nowa niż ryzykować nie wiadomo co.

edit: jeszcze sobie studiuje shroomery w temacie pleśni i temat wygląda na dość złożony. Toksyczna może być nie tylko pleśń, ale tez rozsiewane przez nią zarodniki, które mogą "skazić" terrarium i tripującego przy okazji też, więc pozbywanie się pleśni (na ciastku lub z całym ciastkiem) to jest zawsze dobry pomysł. Nie jestem pewien jak z konsumpcją owocników - na pewno nie jest wskazane jedzenie spleśniałych grzybów, ale czy grzybnia z pleśnią przenosi do siebie toksyny z pleśni - nie jest to, jak się okazuje, jasne. Ktośtam zauważył, że grzyb to nie roślina i nie działa w ten sposób, że grzybnia sobie wsysa wszystko, co jest w jej otoczeniu, powołując się na Paula Stametsa, czyli jak by nie patrzeć na poważny autorytet mykologiczny, także w zakresie świętych grzybów.
Anyway, trzeba to wszystko jeszcze dokładnie przestudiować i trzymać się zasady better safe than sorry.
Uwaga! Użytkownik Malinowy Chrusniak nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 120 / 6 / 0
Z małym opóźnieniem ale jest (: Od strony sprzętowej jestem prawie ready, brakuje mi szybkowaru i strzykawki.

Do przygotowania mojego monotube wykorzystałem pojemnik o pojemności 32L, 32x32x26 (cena w action około 17 PLN/szt.) Tu pierwsza nauczka, bo nie posłuchałem rad z internetu i kupiłem 2 tanie boxy z miękkego plastiku - w zamyśle jeden miał być na monotube, drugi przeznaczony pod shoeboxy na perlicie. Niestety podczas wiercenia otworów w pierwszym boxie ścianki popękały i pojemnik nadaje się do trzymania narzędzi. Druga nauka wyciągnięta z internetu - mała drewniana deseczka podłożona pod ściankę, zwiększa szansę na to że ta nie pęknie podczas wiercenia.
Trzecia nauka - kupienie pił otworowych w komplecie 5 za 19 PLN to słaby interes bo i tak trzeba poprawiać tapeciakiem (:

Od strony technicznej: jak najbliżej szczytu wywierciłem na środku każdej ścianki po jednym otworze o średnicy 54mm, obrobiłem wypływki materiału tapeciakiem i wyszlifowałem szlifierką do paznokci mojej żony, żeby krawędzie były maksymalnie gładkie. TIP: przy korzystaniu z otwornicy słabej jakości, pomogłem sobie wiercąc otwór pod wiertło prowadzące. Użyłem do tego celu wiertła do drewna o średnicy 8mm.
Na każdej ściance, 7,5cm od dna, w odstępach 5cm wywierciłem po 5 otworów o średnicy 8mm (wiertło do drewna). Wypływki obrobione tapeciakiem, otwory wyszlifowane jak wyżej. Wysokość ustaliłem wsypując 6 słoików kaszy pęczak + dodając mały zapas na krawędź worka który włożę do środka.
Basically, that's it. Górne otwory zatkam jednak watą poliestrową (20PLN za 0,5kg w TEDI). Uznałem, że waciki są bawełniane i pewnie stanowią świetne miejsce do rozwoju różnego rodzaju chujostwa, a na poliestrze nic nie wyrośnie. Dolne otwory zakleję plastrem z apteki. Górne otwory do zapewniana dopływu świeżego powietrza, dolne otwory do odprowadzania CO2.

Metoda jakiej zamierzam użyć to słoiki z żytem, wymieszane w stosunku 1:2-1:4 z kokosem/wermikulitem. Po zaszczepieniu substratu, cienka okrywa i do owocnikowania.
Liczę na to, że przy użyciu substratu o prawidłowej field capacity uda mi się zminimalizować obsługę tuby w fazie owocnikowania. Nadal trzymam się wersji, że raz na jakiś czas muszę móc zostawić boxa na 2 dni bez opieki.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 1461 / 918 / 7
@Malinowy Chrusniak
Kto jest autorem tej książki? O.T.Oss i O.N.Oeric, czyli Terence i Denis McKenna, czy to jakaś inna pozycja? Do jakiej dokładnie metody uprawy ma się stosować wklejony w zdjęciu fragment?
Posiadam oczywiście McKennę, kolejna to "biblia" Virginii Haze i dr K.Mandrake'a (fajna, na luzie), ale ta o którą pytasz to:
Spoiler:
Według mnie najbardziej konkretna i kompletna, bez zbędnego pierdololo, same konkrety. Każda z wymienionych ze względu na kraj w którym przebywam w języku angielskim, niestety nie wiem czy są dostępne polskie wersje, ale mocno polecam zwłaszcza tę ostatnią.

Odnosi się do każdej metody, niezależnie od tego jakich składników użyjesz do stworzenia finalnego substratu.

Zgadzam się również ze wszystkim co napisałeś, skoro już na powierzchni pojawiło się jakieś chujostwo, to nie mamy pewności że po takim usunięciu coś tam się mimo wszystko nie będzie rozprzestrzeniać.
Ręki za ten sposób sobie nie dam uciąć, aczkolwiek próbować zawsze można i nawet wypada.

//

@Cain, toż to miód na moje oczy. Pudełeczko dopieszczone, szanuję takie przykładanie się do sprawy.
Moje dziury po wywierceniu miały nieregularne krawędzie (odstające drobinki plastiku), i mimo że to oczywiście w niczym nie przeszkadza, to pomysł z tym urządzeniem do piłowania paznokci aby je zrobićna gładko podbił moje serce, tym bardziej że sama posiadam takie coś 🤭 na pewno wykorzystam patent!

Twoje pudło powinno być wzorem dla innych, propsuję.

//

Post właściwy, dosyć ważny dla każdego kto planuje kolonizować na kukurydzy, czy życie 🌾 bo nikt jak dotąd nie podał miar.

Przykładowe "przepisy" na średniej wielkości pudełko, czyt: 30cm szerokości × 50cm długości.

Zakładając, że mamy w pełni skolonizowane zboża...

1. Wersja mocno minimalistyczna:
95% włókno kokosowe
5% zużytych przy parzeniu kawy fusów.
~ 0.4L na każdy litr w/w mieszanki.

2. Wersja minimalistyczna, najbardziej popularna:
50% włókno kokosowe
50% wermikulit średniej wielkości
1% gips (CaSO4 2H2O - brzmi mocno ekstrawagancko, tak naprawdę wystarczy zetrzeć na tarce odrobinę płyty gipsowej, ew. zakupić małe opakowanie gotowca. Nie ma za zadanie dodawać objętości, chodzi tylko o jego właściwości odżywcze).
~ 0.4L wody na każdy 1L miksu.

3. Wersja "ideolo", według mnie nr 1:
40% dobrze wysuszonego końskiego...łajna
30% włókno kokosowe
30% wermikulit średniej wielkości
~ Również 0.4L wody na każdy 1L mieszanki.

4. Wersja "turbo", dla zapaleńców ✌🏻:
35% końskiej kupki
30% włókno kokosowe
30% wermikulit
5% fusów po parzonej kawie
1% gips
~ 0.4L na każdy 1L mieszanki.

Każde z powyższych można przy użyciu prostej matematyki przeliczyć, biorąc pod uwagę wielkość pudełka którego akurat użyjemy i grubości podłoża jakiej sobie zażyczymy, na przykład:

30cm×50cm zakładając, że po wymieszaniu wszystkiego grubość substratu wyniesie 8cm

50cm × 30 cm × 8cm = 12.000cm³ = 12.000ml, czyli finalnie = 12L substratu+skolonizowane kukurydzy/żyta.
(Modyfikujemy według wymiarów pudełka, a liczby podane są tak, aby grubość substratu dała wysoce zadowalające efekty przy wydaniu kosmitów na świat).

Wpisałam 8cm, czyli tak po środku.
Grubość podłoża wliczając wszystko co potrzebne to od 6-10cm.

Czyli na przykład używając przepisu numer 3 wyjdzie nam miks 1:1, 6L mieszanki i 6L skolonizowanego zboża, gdzie:
Pierwsza połowa to gotowa do zmieszania skolonizowana grzybnia 6L, a pozostała połowa, to: 2.4L kupy, 1.8L włókna, 1.8L wermikulitu, i 2.4L wody na całość.

Przykład ma na celu pokazanie mniej więcej jak to powinno procentowo wyglądać "książkowo", modyfikujemy pod własne możliwości, potrzeby i oczekiwania.

To że owe miksy sterylizujemy, a wykładamy do pudełka na czarnym worku a nie bezpośrednio na gołe dno chyba nie trzeba nadmieniać?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 53 / 12 / 0
Monotub git czy nie?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
ODPOWIEDZ
Posty: 81 • Strona 5 z 9
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.