[HFA] Moje życie jako "High functioning drug addict"

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 73 Strona 4 z 8
Rejestracja: 2016
  • 9 / 1 / 0


06 sierpnia 2018CieplaPoduszka pisze:
Widac , ze mnostwo rzeczy robisz na pokaz , na sile zeby dobrze wypasc przed innymi .
Ale to nie oznacza wcale "zniewolenia" a z pewnością nie oznacza koniecznie działania wbrew sobie - utrzymywanie określonego wizerunku, obrazu naszej osoby w oczach innych może być po pierwsze - satysfakcjonujące, istotne dla nas i podnoszące nasz komfort bycia, po drugie zaś, samo w sobie zajmujące jako wyzwanie intelektualne.

Świetnie mi się czytało pierwszy post i nie zgadzam się z odpowiedziami "sprowadzającymi na ziemię" autora, nie dlatego, że piszący je nie mają racji, bo w jakimś stopniu oczywiście mają - ale mijacie się trochę z wypowiedzią, do której się odnosicie, zwłaszcza nie zwracacie uwagi na to, że GGAlin wyraźnie kilka razy zaznaczył, że nie jest to jakiś z góry kiedyś w określonym momencie sformułowany dekalog a raczej synteza prawidłowości, którymi kieruje się w życiu od dłuższego czasu niejako naturalnie, teraz dopiero depsryptywnie ubrana w ramy wypowiedzi pisemnej.
Rejestracja: 2015
  • 639 / 38 / 0


ale co właściwie bierzesz, w jakich ilościach i interwałach?

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Zginęli przez dopalacze? Śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa

Śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej przejął śledztwo w sprawie śmierci trzech osób w Mikołowie, które zmarły w Święta Bożego Narodzenia prawdopodobnie na skutek zatrucia dopalaczami; kilka innych trafiło do szpitali.
Rejestracja: 2009
  • 1591 / 255 / 0


GG Allin, bardzo mi nie pasuje to co piszesz do Twojego zdjęcia z wasze ryjce. Sam fakt, że robisz wszystko aby nie być postrzegany publicznie jako narkoman a publikujesz swoje zdjęcie na forum o narkotykach, gdzie masz nabitą dużą ilość postów. Twoja stylówka też wywołuje u mnie zgrzyty. To wygląda właśnie odwrotnie do tego co piszesz. Jakbyś miał zupełnie wyjebane na budowanie wizerunku.
Rejestracja: 2009
  • 1752 / 214 / 0


Wizerunek w necie a w realu to dwie różne rzeczy. Podobnie jak z byciem narkomanem, gdzie podróżujesz pomiędzy dwoma światami : ludzi trzezwych i naćpanych / narkotyków
Rejestracja: 2011
  • 1738 / 61 / 18


Propsuję tekst.

Bardzo dużo analogii do siebie znalazłem, w końcu ktoś to nazwał.
Również jak wypowiadające się już wcześniej osoby, pewne moje zasady i zachowania obiegają od wymienionych, ale każdy wykształca sobie własny sposób na to żeby funkcjonować, "ogarniać życie" i ćpać przy okazji, każdy charakter jest inny i wymaga innego podejścia.

Tendencję do takiego zachowania wśród ludzi których znam, mają w szczególności te osoby które poznałem poprzez forum. Zawsze wizerunek starszego stażem hyperrealowicza mi się właśnie kojarzył z HFA, zresztą słusznie.

Wydaje mi się, że najczęściej uzależnienie w tym wypadku to politoksykomania czyli tak zwane uzależnienie mieszane. Wśród osób takich jak ja, czyli na pierwszy rzut oka całkowicie ogarniętych i ciężkich do powiązania z ćpaniem, jeżeli się nie zna ich dobrze, jednak które mają za sobą długą listę substancji i narkohistorię wręcz przerażającą dla niejednego "normalnego", rzadko dominuje jedna używka(choć często opiaty wiodą prym), raczej zmieniają sie one dość często, co też zapobiega fizycznemu wjebaniu się. Wychodzi to tak jakoś samo z siebie(raczej nie planuję zmieniać substancji "bo już w tym miesiącu fety starczy, teraz opio %-D "). Jest to kolejny istotny czynnik ułatwiający funkcjonowanie w społeczeństwie.

Zabawne, że taka postawa jest dla wielu zwykłych ludzi niewyobrażalna. Trudno im połączyć "kropki" że można być ogarniętym człowiekiem odnoszącym na wielu polach sukcesy i przy okazji narkomanem, stąd też konieczność nie afiszowania sie przed społeczeństwem, gdyż zostaniemy wzięci za ćpuna któremu nie można ufać. Nasza osoba od razu zmaleję z kolei w ich oczach.

Wciąż mam przed oczami zdziwione spojrzenie osób które dowiedziały się(bo np. zwalniałem się już z pracy to nie musiałem mieć oporów by z bardziej "lajtowymi" ludźmi poruszyć tą kwestię), że jednak nie jestem takim spokojnym i rozsądnym i człowiekiem za jakiego mnie mieli a lubię zabalować i sporo się znam na narkotykach.

W sumie to uświadomiłeś mi, że jednak jestem uzależnionym politoksy. Tak jak całe życie jednak uważałem mam nad tym kontrolę i mogę tak funkcjonować. Ciekawą kwestię poruszyłeś. "Kiedyś się ogarnę, założę rodzinę etc." Chyba sporej części z nas się to uda, zastanawia mnie tylko jak będzie będzie wyglądało ostateczne rzucenie narkotyków, albo czy generalnie nigdy ono nie nastąpi. Widywałem ludzi na tak zwanej ćpuńskiej emeryturze, co juz nie ćpają jak kiedyś, ale pigułkę czasem zjedzą, polewki giebla nierzadko nie odmówią, na imprezie sobie pofolgują, ale to w interwałach kilkumiesięcznych.
Rejestracja: 2017
  • 4414 / 514 / 0


17 listopada 2018GG Allin pisze:
Wizerunek w necie a w realu to dwie różne rzeczy. Podobnie jak z byciem narkomanem, gdzie podróżujesz pomiędzy dwoma światami : ludzi trzezwych i naćpanych / narkotyków
Mylisz drogi.
I to srogo.

Mozesz zrobic zla mine do dobrej gry ale charakterem bedziesz tą samą osoba.
A jesli myslisz, ze cpajacy czlowiek jest na wyzszym lewelu od tych ktorzy nie cpaja to dluga droga przed Toba. Bardzo dluga.
Jednak nie mowie tu o wyzszosci czy nizszosci a raczej o innosci.

To troche jak z pytaniem co wieksze - budynek o wymiarze 100x50 czy 50x100...
Kwestia perspektywy i spojrzenia.

Swiat narkotykow to prosta droga w upadek. Tak samo jak swiat lekow.
Swiat trzezwych tak samo tylko w innym rozumieniu...

[mention]Duce[/mention] najwiecej zalezy od nas samych.
Od tego czego szukamy w narkotykach.
Kiedys nazwalem to tzw buforembezpieczensta- takim balonem ktory przekuwasz kiedy impertynencja srodowiska siega maksimum.
Jednak prawdziwe kly uzaleznienie pokazuje wlasnie wtedy.

Wlasnie gdy przychodzi kryzys:
- matko Boska co ja zrobie

Rodzina? O czym my mowimy jak 90% forumowiczow to srednia wieku 20lat.
Tu duzo zalezy od drogi ktora idziemy ale...
Waszym- a moze i naszym- najwiekszym bledem jest brniecie w twierdzenie, ze pomimo dragow wszystko jest si.
Nie, nie jest.

Narkotyk nas zmienia przy pierwszej wrzutce. Zaburzona i rozjebana zostaje wewnetrzna harmonia.
Zmienia sie postrzeganie swiata i rzeczywistości.
Mowi to typ ktory 10 lat temu dokonal blednej decyzji która odkrecily narkotyki.
Czy ulepszyly typa? A moze tylko zmienily?
Rejestracja: 2009
  • 1752 / 214 / 0


26 listopada 2018Stteetart pisze:
17 listopada 2018GG Allin pisze:
Wizerunek w necie a w realu to dwie różne rzeczy. Podobnie jak z byciem narkomanem, gdzie podróżujesz pomiędzy dwoma światami : ludzi trzezwych i naćpanych / narkotyków
Mylisz drogi.
I to srogo.
(...)

A jesli myslisz, ze cpajacy czlowiek jest na wyzszym lewelu od tych ktorzy nie cpaja to dluga droga przed Toba. Bardzo dluga.
Jednak nie mowie tu o wyzszosci czy nizszosci a raczej o innosci.
wait, what? Skąd żeś wytrzasnął taką interpretacje jakobym w ten sposób myślał? serio przedstaw mi ciąg przyczynowo-skutkowy jak do tego doszedłeś :scared:
Rejestracja: 2017
  • 1629 / 218 / 2


Co do średniej wieku na hajpie, też bym polemizował czy 9/10 osób tutaj ma ~20 lat. Jest sporo starszych ludzi.
Rejestracja: 2010
  • 2531 / 203 / 0


~`22 lata %-D
Rejestracja: 2018
  • 142 / 50 / 0


17 listopada 2018KapitanAizen pisze:
GG Allin, bardzo mi nie pasuje to co piszesz do Twojego zdjęcia z wasze ryjce. Sam fakt, że robisz wszystko aby nie być postrzegany publicznie jako narkoman a publikujesz swoje zdjęcie na forum o narkotykach, gdzie masz nabitą dużą ilość postów. Twoja stylówka też wywołuje u mnie zgrzyty. To wygląda właśnie odwrotnie do tego co piszesz. Jakbyś miał zupełnie wyjebane na budowanie wizerunku.
Po prostu hyperreal zaczyna powoli pełnić funkcję tindera dla ćpunów ;) Lata lecą, GGAllin chce poruchać jakąś fajną narkomankę ;D

Poza tym bycie narkomanem to ciągłe okłamywanie siebie samego, stąd te wszystkie sprzeczności [mam wyjebane w wizerunek, fotki na neta i atencja --- ale nikt nie wie że ćpam, w pracy ogarniam wszystko jak trzeba]. Generalnie - pozory.
06 sierpnia 2018GG Allin pisze:
3-A. Wizerunek/Internet- podobnie jak w życiu w mediach społecznościowych unikam wszelkiej tematyki około-narkotykowej, nie znajdziecie mojej osoby w publicznie widocznych miejscach mających jakichkolwiek związków z tym światem (dotyczy to również wszelkich petycji, wydarzeń itp.). Po za tym wszelkie afiszowanie się tematyką narkotykową uważam za skrajnie niedojrzałe i po prostu przypałowe ze względów prawnych (po co być na radarze?) i zawodowych (jeśłi myślicie, że rekruterzy nie zaglądają na Facebooka to jesteście w grubym błędzie + dotyczy to również współpracowników oraz przełożonych, których niejednokrotnie posiadam w gronie znajomych)
Po czym fotki Allina są w "nasze ryjce vol. pierdyliard ileśtam" i jego morda figuruje dumnie obok misspill...

"Ćpam jak jasny skurwysyn i patrzcie - żyje PRAWIE jak normalny gość!". Podbicie sobie ego poprzez nie tyle usprawiedliwianie sobie swoich błędów przed samym sobą, ale poczucia, że "ja to wszystko doskonale rozumiem, jestem w 100% świadomy tego co robię, NIE TRACĘ KONTROLI, A NAWET JEŚLI TO WIEM W JAKI SPOSÓB JĄ TRACĘ" - a to wszystko poparte aprobatą innych narkomanów (czyli spełnienie potrzeby przynależności do grupy).
W pakiecie super dodatek - dyskusja z tymi, którzy się nie zgadzają. Kolejna okazja do pokazania kto tu ma rację, czyli podbicia sobie ego.
17 listopada 2018GG Allin pisze:
Wizerunek w necie a w realu to dwie różne rzeczy. Podobnie jak z byciem narkomanem, gdzie podróżujesz pomiędzy dwoma światami : ludzi trzezwych i naćpanych / narkotyków
To co teraz piszesz jest zwiastunem tego, iż niebawem zaczniesz łamać swój święty dekalog (w sumie już to zrobiłeś zamieszczając swoją facjatę w ryjcach)

W skrócie - GGAllin to galanty okaz ćpuna, którzy przetrwał wiele lat i może przetrwa jeszcze kilka. :)
Podoba mi się sposób w jaki to napisałeś, aż dałem karmę kiedyś tam.

Ładnie to sobie wszystko wymyśliłeś.
Posty: 73 Strona 4 z 8
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 48 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Survivor i 2 gości