Metoksetamina - skutki uboczne

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 86 Strona 4 z 9
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 703 / 38 / 0


Z ciekawości, czy pod wpływem macie rozszerzone, czy zmniejszone źrenice? Ja mam zmniejszone, przynajmniej przy paleniu freebase. Przy podaniu doustnym chyba też choć nie jestem pewna czy dobrze pamiętam. Nie są malutkie jak szpilki jak przy opio tylko nie chcą się rozszerzać w półmroku, pozostają mniej więcej dwa razy mniejsze od tęczówki (na oko :-D). Pytam, bo mignęły mi gdzieś wypowiedzi, że ktoś tam miał rozszerzone.

eso

Rejestracja: 2009
  • 3957 / 150 / 0


u mnie w rozsadnej ilosci bez zmian, z matka gadam i nic nie widzi a po lolkach mnie poznaje,

na mocniejszych tripach to nie wiem, nie mam wtedy czasu na takie pierdoly. %-D

co do side fx, czy MXE tez miec takie negatwyne skutki jak ketamina w kwestii pecherza czy o co tam chodzilo, nie pamietam teraz...

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 703 / 38 / 0


Nie wiem, czy dobrze czytam między wierszami, ale chyba pytasz o to, czy po dłuższym ciągu na MXE trzeba się wpisywać na listę do przeszczepu pęcherza moczowego. Otóż nie.
Rejestracja: 2010
  • 322 / 1 / 0


Oczy po MXE to najmniejszy problem, praktycznie się nie zmieniają. Natomiast łatwo zmexowanego poznać po sposobie mówienia :-) co do pęcherza, opisane przypadki hospitalizacji po MXE bodajże w UK mówiły o "odwracalnych uszkodzeniach", postaram się znaleźć źródło. Aczkolwiek wpływ jest zdecydowanie mniejszy niż K.
Rejestracja: 2013
  • 41 / / 0


Czy wzięcie normalnej dawki (ok 30mg) kilka (do 5) razy może spowodować jakieś skutki uboczne, trwające jeszcze tygodnie po tripach? Np skonsumowanie 200mg w miesiąc doprowadziłoby do problemów z pamięcią, rozleniwienia itp? Bo nie biorę mj z powodu zaniku pamięci i zamierzam się w tym utrzymać przez kilka miesięcy. I dobrze by było, gdyby wszystkie skutki uboczne miały zniknąć w miesiąc po takim małym ciągu.
Rejestracja: 2007
  • 3742 / 38 / 0


Nie bardzo Cie rozumiem, bo piszesz tak, a nie inaczej. Skutki uboczne po takiej ilosci nie powinny sie utrzymywac dlugo o ile jakiekolwiek beda. Nie sadze. Po zrobieniu grama i.m. w dwie doby, skutki uboczne w postaci rozkojarzenia, wyprania z barw, lekkiej depresji i lub oslabienia - to ostatnie opcjonalnie, bo nie zawsze - utrzymuja sie od 2 do max 5ciu dni. Nie pamietam, zebym miala problemy z pamiecia. :-)

Jak juz gdzies wspominalam, pewnie nawet tutaj - mialam bole nerki i juz sie szykowalam do przeszczepu. Poszlam do lekarza, zbadalam sobie mocz, pozniej zrobilam USG. Z nerkami wszystko w porzadku, przyczyna bolu mialo byc cos innego, wiec poszlam na dodatkowe USG do ginekologa. Tam rowniez okazalo sie, ze nic mi nie jest, wiec obstawiam, ze powodem bolu byla infekcja pecherza - wzielam antybiotyk i przeszlo, pozniej znow zrobilam badania moczu i wszystko oka. Dysocjanty jem w dawkach i czestotliwosci przekraczajacej raczej normalna od siedmiu lat. Ostatnio troche zluzowalam i tak w tym miesiacu zjadlam tylko mala dawke DXM. Ale to raczej nie dlatego, ze nie mam ochoty. ;-)

Co do zrenic, to Kosmo ma zawsze takie, jakby przypierdolil jakis opiat i.v. Podobnie po DXM+alko. Ja mam zawsze rozszerzone. Choc po MXE akurat niespecjalnie, takie, jak mam normalnie.
Rejestracja: 2013
  • 48 / 1 / 0


Jesli chodzi o skutki uboczne u mnie:

1) Podczas brania "na codzien" 150-300mg

- otępienie
- mania az do mozliwosci zrobienia czegos glupiego - zero krytycyzmu
- problem z wyslowieniem sie zupelnie jak po sporej dawce alkoholu
- praktycznie zero mozliwosci koncentracji
- spadek temperatury ciala, zimne mokre dłonie i stopy - zycze milych powitan z kumplami :D
- problem z poruszaniem sie
- cos do Ciebie mowia ale nie wiesz co
- silna chec wziecia jesli nie zrobilo a gdy schodzilo dorzutka a na drugi dzien parcie by sprawdzic czy zrobi znowu
- silne odwodnienie
- zaburzone libido
- sraczka po wzieciu
- podbija dzialanie NBOMa
- przy duzych dawkach na wysokiej tolerce wogle nie robi - po godzinie zupelnie puszcza co jest niebezpieczne bo mozna pojechac na dorzutce
- zamroczenie, ze nie pamietasz ile wziales i pozniej doklada sie na oko wiec mozna niezle poplynac
- czeste tlumaczenie sobie , ze dostalo sie gorszy towar bo nie robi

2) Po odstawieniu na kilka dni

- jedno-dwudniowa mania zakonczona zjazdem
- zaburzenia pamięci
- deprecha
- uzaleznienie psychiczne, fizycznego niezauwazylem

Drag niezly, w zaleznosci od dawki i tolerki mozna albo tylko sobie posiedziec i posluchac muzy albo i skierowac charakterystyczna manie w okreslony punkt aby wpasc na pomysl ktory faktycznie moze miec rece i nogi, choc w wiekszosci gdy przychodzi krytycyzm okazuje sie smiechu wartym szajsem.
Jak dla mnie temat byl dobry dla powrocenia do wiary i zdania sobie sprawy jak wazna moze okazac sie w zyciu - nie dla kazdego aczkolwiek przy przezyciu "smierci dysocjacyjnej" pozwala sie zastanowic nad wielkoma kwestiami.

scr

Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 1989 / 93 / 0


Kuland318 pisze:
- mania az do mozliwosci zrobienia czegos glupiego - zero krytycyzmu
potwierdzam, to chyba najbardziej niebezpieczny efekt uboczny MXE.
kilka porad dla biorących MXE w ciągu - dieta bogata w białka, uzupełnianie witamin i minerałów (przede wszystkim B i B12 w postaci metylokobalaminy, magnez i wapno). to bardzo pomaga.

dodam jeszcze jeden efekt do listy - emocjonalne wycięcie. ma to swoje plusy i bardzo jest przydatne w celach terapeutycznych, ale w pewnym momencie zaczyna tego po prostu brakować. efekt ten jest zależny od dawki, w przypadku zapodania jednego dnia łącznie 200mg utrzymuje się przez około 3-4 dni. po długim ciągu emocje potrafią pojawić się po 2-3 tygodniach.
Kuland318 pisze:
2) Po odstawieniu na kilka dni

- jedno-dwudniowa mania zakonczona zjazdem
- zaburzenia pamięci
- deprecha
- uzaleznienie psychiczne, fizycznego niezauwazylem
deprecha pojawia się u mnie tylko przy dłuższych ciągach, ale to kwestia emocji o których napisałem wyżej. z kolei problemów z pamięcią czy koncentracją nie zauważyłem żadnych, przynajmniej długofalowo - jest wręcz odwrotnie, jestem dużo bardziej świadomy wszystkiego, mam dużo lepszą percepcję i świadomość, również emocji. mój najdłuższy ciąg trwał pół roku i bardzo dużo mi dał, choć był o 2 miesiące za długi. cóż, człowiek uczy się na błędach. dochodziłem do siebie po nim miesiąc czasu i o ile na początku bałem się, że zupełnie przesadziłem, to teraz wiem, że jest OK. aktualnie robię sobie ciągi kilkudniowe i kilkutygodniowe przerwy od dragów - w zupełności mi to wystarcza. w ciągach MXE korzystam z dobrodziejstw tego stanu świadomości i uczę się tego czego tam nie ma, a jest na trzeźwo, z kolei na trzeźwo uczę się tego co jest normalne po MXE, a czego w zwykłym stanie nie ma. ćwiczenia umysłu cały czas. i podejście to daje naprawdę niesamowite rezultaty. jestem zupełnie innym człowiekiem niż kiedyś, a każde spotkanie z MXE po przerwie pokazuje mi coraz lepsze przybliżenie stanu mistrza, do którego się powoli zbliżam.
z efektów ubocznych długofalowych poza tym co opisałem wyżej o percepcji (co uważam za pozytywny efekt), to CEVy przed snem oraz dużo większe zapotrzebowanie na sen - nie mogę sobie pozwolić na zarywanie nocek czy walenie innych dragów/stimów, ale w sumie - nie potrzebuję ich już zupełnie :)
Rejestracja: 2012
  • 1787 / 111 / 0


scr pisze:
w ciągach MXE korzystam z dobrodziejstw tego stanu świadomości i uczę się tego czego tam nie ma, a jest na trzeźwo, z kolei na trzeźwo uczę się tego co jest normalne po MXE, a czego w zwykłym stanie nie ma. ćwiczenia umysłu cały czas. i podejście to daje naprawdę niesamowite rezultaty.
Mógłbyś to wyjaśnić? Sam lubię ćwiczenia umysłu, ale kompletnie nie zrozumiałem o co ci chodziło.

scr

Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 1989 / 93 / 0


chodzi mi o to, że MXE wprowadza mnie w stan zupełnie innej osobowości, zupełnie innej świadomości. po MXE wchodzę do matrixa. normalny ja i normalna rzeczywistość nie istnieje. stan idealny, w którym bardzo ważna jest energia, afirmacja, zjawiska paranormalne i z rzeczywistego punktu widzenia magiczne. stan jak to ktoś napisał wyżej - głębokiej medytacji, gdzie bardzo łatwo osiągnąć absolutne oczyszczenie umysłu. dużo bym mógł jeszcze pisać, by go opisać - ale wolę to zrobić kiedy indziej, kiedy będę w tym stanie, bo dopiero wtedy opis będzie w 100% trafny.

wracając do meritum. ten stan wyłącza całkowicie stan normalny, natomiast stan normalny wyłącza tamten stan. naprzemian w swoich tripach na metoksie oraz tripach trzeźwości staram się uczyć i osiągać te rzeczy, które nie są dostępne w danym stanie, po MXE uczyłem się chodzić, ogarniać podstawowe rzeczy, robić prawie wszystko to co robię na trzeźwo. z kolei na trzeźwo gdy emocje już powrócą staram się iść w kierunku tego stanu który wyzwala MXE. nie umiem tego prościej wyjaśnić :)
aha, rzadko zaglądałem do M-hole, bo to psuje mi całą zabawę w ogarnianie i nie o to w tym chodzi, do ćwiczeń wystarczają mi dawki 30-10mg.

do listy efektów ubocznych dodam jeszcze - żołądek. nawet MXE podawane PR wali po żołądku, ale tylko tak od 50mg.
Posty: 86 Strona 4 z 9
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości