Metkatynon - Przepis w 15 minut w 10 krokach

4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 251 Strona 19 z 26
Rejestracja: 2014
  • 1604 / 143 / 1


Wskazane jest spróbować z połowy paczki ale dla mnie 1 to było ok
Rejestracja: 2017
  • 504 / 45 / 0


22 sierpnia 2017Retrowirus pisze:
Wskazane jest spróbować z połowy paczki ale dla mnie 1 to było ok
dziekuje

Kompot. Historia polskiej heroiny

Wystarczyło mieć słomę makową i kilka innych nietrudnych do zdobycia substancji, by zapewnić sobie odlot w PRL-u. Ten romans z polską heroiną kończył się jednak tragicznie.

Polska w Komisji Środków Odurzających. Wybrana przez aklamację

Podczas posiedzenia Rady Gospodarczej i Społecznej ONZ w Nowym Jorku Polska została wybrana do Komisji Środków Odurzających na kadencję 2020-2023.
Rejestracja: 2017
  • 230 / 16 / 0


Powie mi ktoś co robie nie tak, bo filtruje dwa trzy razy i dalej jest taki brązowy płyn. Czemu?
Rejestracja: 2017
  • 100 / 4 / 0


ja wlasnie robilem pierwszy raz. mysle ze jak odpowietrzasz filtr to nie zatykasz wylotu do igly palcem tak zeby pompka strzelila. ma sie wtedy wrazenie ze filtr osiadl mocno (oczywiscie mokry). u mnie zbity byl wysoki na 2 ml. a zrobilem go z kilku kawałków platkow kosmetycznych.

---sc---

witam, jaką iloscią wody zrobic tą przepłuczke? Mozna ten gotowy płyn przetrzymać w strzykawce np pół dnia?

sc /bg
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


Otóż bawiłem się w domu, syntezę starałem robić wg przepisu, niestety w momencie w którym trzeba było roztwory zmieszać po ok. 2 minutach kieliszek zaczął robić się ciepły a powietrze zwiększać objętość przez co musiałem je powoli wypuszczać, do tego starsza się napatoczyła i w połowie czasu zalecanego przez autora musiałem odłożyć kieliszek (no nie powiem bo wkurwienie sięgało granic) po ok. pół minuty wróciłem do czynności - kieliszek nie robił się już ciepły.Kota jebnąłem niechlubnie p.r :scared: . Po 5 minutach poczułem, że ma to potencjał pierdolnąć, lecz jedyne co miałem to dość lekką euforię w przeciwieństwie do tutaj opisywanej przez użytkowników przez około godzinę, chęć rozmowy, wyższe libido i stymulacje z nieźle podwyższonym pulsem.

Moje pytanie brzmi?Czy doznania po pace acataru są serio aż tak mierne i mam jutro kupić dwie, czy to kwestia spierdolonej akcji podczas mieszania - (widziałem gdzieś, że gdy roztwór robi się gorący należy dolać wody - słusznie?)
Rejestracja: 2012
  • 560 / 54 / 0


12 stycznia 2018nosFerAT pisze:

Moje pytanie brzmi?Czy doznania po pace acataru są serio aż tak mierne i mam jutro kupić dwie, czy to kwestia spierdolonej akcji podczas mieszania - (widziałem gdzieś, że gdy roztwór robi się gorący należy dolać wody - słusznie?)
Przy dobrze przeprowadzonej syntezie - metkat - staje się dla ciebie druga kochanką ( dla niektórych pierwszą ) ... po dwóch pakach aż trzeba usiąść z rozkoszy... warunek to przeprowadzić syntezę idealnie - co dla poniektórych wydaje się czarną magią

Co prawda temat jest na przepis w 15 min - ale zrób dobrze synteze - nie spiesz się - jak minie 20 min i nie będzie gotowy niewkurwiaj się - delikatnie mieszaj ( tak by nie powstała piana/błoto ) i czekaj na czarne fusy - to znak, że synteza dobiegła końca - jeżeli dobrałeś składniki idealnie będzie SI ...
Rejestracja: 2012
  • 1758 / 136 / 0


ja zawsze czekam 30 min i jest idealny
Rejestracja: 2018
  • 4 / / 0


Witam serdecznie wszystkich kociarzy!

Wczoraj pierwszy raz w swoim ćpuńskim życiu sprowadziłem sobie do domku kota i muszę przyznać, że od razu mocno pokochałem tego słodziutkiego sierściucha! Cóż to za cudowny stan, ta rozpierająca energia, ale całkiem pozbawiona ciężkiej i drażniącej stymulacji psefki, nie myślałem że te substancje będą się aż tak różnić. A jedynie wypiłem kotka, cóż on musi dawać za radość gdy wchodzi dożylnie (lecz na razie sam sprawdzać tego nie chcę, póki kiciuś tak bardzo cieszy zaledwie w formie dobrego piciu to wolę korzystać, wiem że długo tak milutko nie będzie i cholerna tolerancja wzrośnie...)

Chciałbym bardzo podziękować Qtacz'owi, Twórcy tego tematu, ogromna prostota i klarowność przepisu sprawiły że nawet taki idiota jak ja, który ma problem z opanowaniem sztuki usmażenia naleśników, mógł się porozkoszować cudownymi wrażeniami jakich ten kiciuś dostarcza. Wielkie dzięki!

Miałbym też trochę pytań do starych, doświadczonych kociarzy o to jak się z tym kochanym stworzonkiem obchodzić, gdyż nie jestem pewny czy wszystko zrobiłem jak należy.

- ja mieszałem - jak pan Qtacz mądrze nakazał - energicznie i bez przerwy przez około 25 minut, długo piciu było fioletowe i nie chciało się w żaden sposób zmienić, ale w końcu roztwór stał się ciemnobrązowy i troszkę zgęstniał. I teraz nie wiem czy nie zbyt szybko zabrałem się za filtracje (a może za późno)?
Z lektury tego tematu wywnioskowałem, że kiciuś jest gotowy gdy stworzą się w nim kłaczki/fusy, ale ja nie zaobserwowałem niczego takiego. Chciałem mieszać do skutku, ale roztwór robił się coraz ciemniejszy, w końcu stał się praktycznie czarny (wyglądał na pierwszy rzut oka jak tania i kiepska, ale mocna kawa), bardzo mocno ciemnobrązowy (trzeba się było przyjrzeć by dostrzec że to nie czerń). Przestraszyło mnie to i zdecydowałem się zakończyć mieszanie i wziąć się za filtracje. Ale nie wiem teraz czy się nie pospieszyłem i zbyt szybko nie wypiłem piciu, czy te fusy zawsze się powinny tworzyć?
Ja nie posiadam zmysłu węchu więc nie mogę sprawdzić po zapachu czy "już czas", prosiłbym więc bardzo aby doświadczeni i mądrzejsi kociarze poradzili mi co jest ostatecznym sygnałem, że kotek jest gotów i czas brać się za filtracje a co się dzieje gdy mieszanie trwa zbyt długo? Czy prawie czarna barwa jest dobra czy zła dla kotka czy też to nic nie znaczy?
Roztwór stał się też pod koniec trochę gęstniejszy ale trochę tylko, nie była to na pewno "papka" o której wcześniej czytałem że się niektórym innym miłośnikom czworonogów przytrafiała.

- filtrowałem nie przy pomocy strzykawki tylko dwukrotnie, metodą antkową. Po pierwszej filtracji barwa roztworu z ciemnego brązu zmieniła się w kolor piwa, taki złotawy, jasnożółty. Wcześniej pisali niektórzy że to chyba jest najbardziej prawidłowa barwa dla kotka (przynajmniej ja tak zrozumiałem). Po drugiej filtracji zaś kolor roztworu stał się przeźroczysty. I teraz chciałbym się zapytać czy to dobrze czy źle że przefiltrowałem dwa razy i roztwór stracił swoją "piwną" barwę? Czy mogłem niechcący osłabić siłę kotka i lepiej by było dla nas gdybym wypił po pierwszej filtracji, czy też to nie miało znaczenia?

Ogólnie kiciuś pokopał mnie bardzo miło, stworzyłem go z 7 sudafedów i 3 acatarów, jego efekt był wspaniały, można by więc uznać że szukam dziury w całym i następnym razem powinienem robić tak jak zrobiłem skoro było mi tak dobrze. Ale być może popełniłem jakieś oczywiste błędy i łatwo mógłby być jeszcze wspanialszy, a jeśli tak to bardzo bym prosił o wskazanie co należy zrobić inaczej.
Rejestracja: 2014
  • 1535 / 217 / 0


Pan Qtacz nie żyje, więc możesz se darować te idiotyczne uprzejmości. Spuszczasz się do tego nad bieda-dragiem stojącym w hierarchii bytów gdzieś pomiędzy butaprenem a końskim gównem. Nie idź tą drogą, Synu. ;-)
Rejestracja: 2018
  • 4 / / 0


Przepraszam bardzo, zwłaszcza przyjaciół Pana Qtacza. Mój post rzeczywiście wygląda żałośnie, gdy już wiem że stała się tragedia.
Jednak naprawdę jestem Jeu bardzo wdzięczny za jego przepis i chciałem szczerze podziękować.

Dzięki za ostrzeżenie, ale ja raczej wiem że kot to gówno jest. Ale jestem alkoholikiem, który zmienił parę lat temu ten nałóg na (próby) okazyjnego brania opio w które teraz jestem już najprawdopodobniej wjebany. Dzięki kotowi udało mi się zakończyć tygodniowy ciąg (jeden z wielu jakie zaliczam ostatnio) na oksykodonie, a dodatkowo zamiast skręta czułem się cudownie. Opio mnie już bardzo szybko uzależnia fizycznie a kot jest szansą na to by trochę ograniczyć opio ciągi. Dlatego dziękuję za ten prosty przepis. Moja sytuacja życiowa często nie pozwala mi na trzeźwość (w moim wypadku to oznacza głęboką depresje) i nie pozwoli jeszcze przez parę lat. A potem już będę mógł sobie spokojnie umrzeć.

Sorry że nudzę o sobie, wiem że nic Cię te głupoty nie obchodzą, ale chciałem się odnieść do Twojego ostrzeżenia.

Jeśli Pan Qtacz był Twoim przyjacielem to raz jeszcze bardzo Cię przepraszam za ten mój kretyńsko wesolutki post.
Posty: 251 Strona 19 z 26
Wróć do „Metkatynon”
Na czacie siedzi 61 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości