Metkatynon - Manganizm/zatrucie manganem

4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 409 Strona 37 z 41
Rejestracja: 2012
  • 384 / 30 / 0


10 lutego 2019DuchPL pisze:

Każdy człowiek jest inny, robi inną reakcję, inaczej przyjmuje narkotyk, inaczej sie ogarnia, inaczej suplementuje, śpi i prowadzi życie... szybkość ogarniania "choroby" to jeden wielki znak zapytania.

Zgadzam się z Duchem, sen oraz dieta ( spożywanie alkoholu który jeszcze dodatkowo osłabia wątrobę ) również odgrywają ważną rolę, jednak uważam, że w największym stopniu poddatni na chorobę są Ci którzy walili to do-kablowo. Nie negując zatrucia innymi drogami podania.

Prawda jest taka, że waliłem po 4 paczki dziennie iv. do tego codziennie (alkohol wódka piwa, oraz amarena brzoskwiniowa za 3,99 w biedronce :) ) do tego praktycznie głodówka czasami udało mi się zjeść jakiś jogurt czy banana ( nie dlatego, że nie miałem żarcia tylko dlatego, że nie chciało mi sie jeść ), do tego paczka fajek dziennie i 0 snu (słownie : zero, czasem 2-3 godziny się przespałem po nocce i to wszystko ) i tak przez ostatnie 3 tygodnie przed diagnozą. Myślę, że to przybiło gwódź do " trumny ".
Rejestracja: 2012
  • 449 / 36 / 0


11 lutego 2019munieslaw pisze:
post3084018.html?hilit=testy#p3084018
post3166747.html?hilit=jon%C3%B3w#p3166747

Tylko to, że kot wyjdzie lepszy nie przekłada się na ilość jonów manganu w finalnym roztworze. Powstanie mniej metkata, a więcej benzaldehydu. Już mi nie wmówisz, że wyłącznie Twoja staranność podczas reakcji ochroniła Cię przed manganizmem, a nie to, że spożywałeś go wyłącznie p.o. Btw. ocet nie jest w tej reakcji katalizatorem.
nie rozumiesz mnie

Dobrze zrobiona reakcja - to NIEMALŻE IDEALNIE DOBRANE SKŁADNIKI

Jeden dobiera nadmanganian potasu - do pseudoefedryny z opakowania po jakimś leku, wchodzi na hype, czyta sobie posty o reakcji, i myśli że wystarczy wszystko połączyć, zapomina o wielu rzeczach - a potem krzyczy że jest chory.

Każdy chce szybko, tanio, i żeby było dobre pierdolnięcie - niestety to nie jest takie proste jak się wydaje.
Ocet i nadmanganian - to proste w użyciu, tanie składniki, dostępne bez recepty i dla każdego.
Dzięki nim można zrobić kota w miarę szybko ( z efektywnościa reakcji 18-25% ) w domowych warunkach - i takie było założenie ogłaszania metody syntezy na tym forum
Tutaj też z automatu znajdziesz odpowiedź ( zakładam, że jesteś bardziej ogarnięty niż większość ćpunów na tym forum ) , na pytanie - skąd w reakcji tyle jonów manganu...

Drugi zrobi to z precyzja wagi - najpierw zadba sobie o czysta pseudoefedrynkę - zważy ją, i do tego dobierze sobie wymagana ilość nadmanganianu ( lub innego LEPSZEGO utleniacza )

Potem poczyta trochę o tym, na czym polega ta reakcja - PO CO dodaje się katalizator - PO CO pilnuje się niskich temperatur - i jak ważny jest czas reakcji

A potem się dodatkowo będzie cieszył i zajebistym kotem - i zajebistym zdrowiem. Bez żadnej kardiozwały, otumanienia czy strucia następnego dnia.

Ja Tobie wmawiać nic nie chcę - zrób raz w życiu "dobrego kota" a wspomisz sobie moje słowa.
( Jak uda Ci się zarzucić go do nosa - to będzie to jedna z piękniejszych chwil Twojego życia )
pozdrawiam Cię i życzę powodzenia

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Palił trawkę w Skaryszaku na oczach strażników

Siedział z fifką na ławce i wcale się z nią nie krył. Gdy podszedł do niego patrol straży miejskiej przyznał, że pali marihuanę.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 26 / 3 / 0


11 lutego 2019hyber123 pisze:
10 lutego 2019DuchPL pisze:

Każdy człowiek jest inny, robi inną reakcję, inaczej przyjmuje narkotyk, inaczej sie ogarnia, inaczej suplementuje, śpi i prowadzi życie... szybkość ogarniania "choroby" to jeden wielki znak zapytania.

Zgadzam się z Duchem, sen oraz dieta ( spożywanie alkoholu który jeszcze dodatkowo osłabia wątrobę ) również odgrywają ważną rolę, jednak uważam, że w największym stopniu poddatni na chorobę są Ci którzy walili to do-kablowo. Nie negując zatrucia innymi drogami podania.

Prawda jest taka, że waliłem po 4 paczki dziennie iv. do tego codziennie (alkohol wódka piwa, oraz amarena brzoskwiniowa za 3,99 w biedronce :) ) do tego praktycznie głodówka czasami udało mi się zjeść jakiś jogurt czy banana ( nie dlatego, że nie miałem żarcia tylko dlatego, że nie chciało mi sie jeść ), do tego paczka fajek dziennie i 0 snu (słownie : zero, czasem 2-3 godziny się przespałem po nocce i to wszystko ) i tak przez ostatnie 3 tygodnie przed diagnozą. Myślę, że to przybiło gwódź do " trumny ".
Spytam z ciekawości- nie myślałeś o konsekwencjach? Waląc po kablach tyle paczek dziennie kota do tego alko? Czy miałeś to w dupie, a może po prostu świadomość konsekwencji była uśpiona z tyłu głowy?
Nie jestem wścibski, po prostu mnie to ciekawi, ponieważ nie jesteś typowym Sebastianem / półgłupkiem i chciałbym poznać mechanizm, który Ci pozwolił na tak błyskawiczny autoholokaust.
Może dzięki Twojej odpowiedzi, sam tego kiedyś uniknę w przyszłości :extasy:
Rejestracja: 2012
  • 449 / 36 / 0


12 lutego 2019nietrzezwy pisze:
11 lutego 2019hyber123 pisze:
10 lutego 2019DuchPL pisze:

Każdy człowiek jest inny, robi inną reakcję, inaczej przyjmuje narkotyk, inaczej sie ogarnia, inaczej suplementuje, śpi i prowadzi życie... szybkość ogarniania "choroby" to jeden wielki znak zapytania.

Zgadzam się z Duchem, sen oraz dieta ( spożywanie alkoholu który jeszcze dodatkowo osłabia wątrobę ) również odgrywają ważną rolę, jednak uważam, że w największym stopniu poddatni na chorobę są Ci którzy walili to do-kablowo. Nie negując zatrucia innymi drogami podania.

Prawda jest taka, że waliłem po 4 paczki dziennie iv. do tego codziennie (alkohol wódka piwa, oraz amarena brzoskwiniowa za 3,99 w biedronce :) ) do tego praktycznie głodówka czasami udało mi się zjeść jakiś jogurt czy banana ( nie dlatego, że nie miałem żarcia tylko dlatego, że nie chciało mi sie jeść ), do tego paczka fajek dziennie i 0 snu (słownie : zero, czasem 2-3 godziny się przespałem po nocce i to wszystko ) i tak przez ostatnie 3 tygodnie przed diagnozą. Myślę, że to przybiło gwódź do " trumny ".
Spytam z ciekawości- nie myślałeś o konsekwencjach? Waląc po kablach tyle paczek dziennie kota do tego alko? Czy miałeś to w dupie, a może po prostu świadomość konsekwencji była uśpiona z tyłu głowy?
Nie jestem wścibski, po prostu mnie to ciekawi, ponieważ nie jesteś typowym Sebastianem / półgłupkiem i chciałbym poznać mechanizm, który Ci pozwolił na tak błyskawiczny autoholokaust.
Może dzięki Twojej odpowiedzi, sam tego kiedyś uniknę w przyszłości :extasy:
Bez obrazy - jeszcze raz bez obrazy - ale chyba nie jesteś ćpunem - a może to nie obraza?

Wiesz co to głód? narkotyczny głód? chęć poczucia tego co było przed chwilą i domaganie się za wszelką ceną - łącznie z ceną zdrowia - utrzymania tej zajebistej chwili cały czas...

... ja go rozumiem doskonale.
Rejestracja: 2017
  • 4427 / 525 / 0


Prosze trzymac sie tematu.
Rejestracja: 2012
  • 384 / 30 / 0


Miałem świadomość czym może się to skończyć, jednak w mojej ówczesnej sytuacji życiowej potrzebowałem odskoczni od codzienności a druga sprawa ignorowałem pierwsze objawy bo myślałem, że jak tylko odstawie to mi przejdzie a kolejna sprawa to było dokładnie to co opisał Duch.
Byłem tak silnie uzależniony, przedstawię wam sytuacje która przybliży wam słowo " uzależnienie ".

Kiedy pracowałem w barze, w weekendy stały na barze 2 osoby, barman oraz kelnerka, to ja potrafiłem wyjść z domu godzine przed, żeby w samochodzie na parkingu gotować metkata, no i wszystko fajnie,18 otwieramy bar, tylko, że po godzinie gdy faza zeszła, ja wychodziłem na pół godziny coś "zjeść", w tym czasie biegiem do auta ( stoper ustawiony w telefonie) i rura do apteki. Po czym wrócić do pracy...i jak myślicie, gdzie szedłem o 5 gdy zamykaliśmy bar? zgadza się, do apteki całodobowej, żeby jeszcze przed powrotem do domu przyjebać. Takie akcje działy się regularnie, więc zrozumcie mnie że WASZE UZALEŻNIENIE w postaci 2 paczek w tygodniu było NICZYM w porównaniu z moim. Nie piszę tego żeby się pochwalić , tylko, żeby uświadomić was czym jest uzależnienie od metkata.

Wiecie co wam jeszcze powiem ? Ja to się w sumie cieszę, że spotkało mnie to teraz, kiedy nie mam żony ani dziecka, ani stałej pracy, bo oszczędziłem im tragedii. Wiem, że gdyby nie moja choroba, to dalej bym nakurwiał metkata. Widocznie potrzebowałem tych 2 lat na ogarnięcie życiowe ( bo zakładam, że max po wakacjach będę już całkowicie sprawny - a wszystko idzie w tym kierunku ) :)
Rejestracja: 2012
  • 449 / 36 / 0


hyber - załóżmy , że objawy manganizmu Tobie miną...

napisz proszę POTEM ... jeżeli nie wrócisz do metkata ;) czego Ci życzę ... co po kolei stosowałeś aby "z tego wyjść" i doprowadzić swój organizm do jako takiego porządku.
Rejestracja: 2012
  • 384 / 30 / 0


[ Wiem, że to taki troche off-top, jednak w odniesieniu do mojej choroby. ]

Zapewne Ameryki nie odkyłem, że alkohol nie jest wskazany normalnie a co dopiero w moim obecnym stanie, jednak ten filmik skłonił mnie do zrezygnowania nawet z tych 2 piw w tygodniu.

Od około 9 minuty zaczyna mówić o transporcie czerwonych krwinek do mózgu, oraz o obumieraniu przy niedotlenieniu neuronów a metkatynon utlenia hemoglobine, która nie posiada zdolności przenoszenia tlenu. Więc alkohol pity nadmiernie przeze mnie tylko przyspieszył cały proces.
https://www.youtube.com/watch?v=DCwGtCvMd2Y

Wychodzi na to, że tylko opóźniałem swój powrót do całkowitego zdrowia, gdyż w trudzie tworzone nowe komórki nerwowe poprzez ćwiczenia szły się jebać za każdym razem kiedy piłem piwo...A jako, że jestem na tyle zdeterminowany żeby wrócić do mojego starego życia, jestem w stanie zrezygnować z tej ostatniej przyjemności która mi została. Ale myślę, że warto zacisnąć zęby, bo uważam, że jestem i tak już w 3/4 drogi mojej hospitalizacji.
Rejestracja: 2017
  • 279 / 21 / 0


W jaki sposób odbudowujesz układ nerwowy?
Rejestracja: 2012
  • 384 / 30 / 0


Poprzez ćwiczenia z rehabilitantką , grą w szachy, oraz lekami i dietą. Jednak najważniejsze z wymienionych to ćwiczenia fizyczne.
Posty: 409 Strona 37 z 41
Wróć do „Metkatynon”
Na czacie siedzi 51 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość