Meskalina

Homocykliczne substancje psychoaktywne, oddziałujące agonistycznie na układ serotoninowy w mózgu.
Więcej informacji: Fenyloetyloaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 192 Strona 17 z 20
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 140 / 13


qlimatajox - moja ulubienica: 2C-E, lubie też 25B, 2C-P,

blablab - serotoninowe nudności; ludzie na chemioterapii to mają przez cały okres pobierania cytostatyków :/
Rejestracja: 2011
  • 34 / / 0


Nie wiem czy jest wogóle możliwość rozpoznania, może to i głupie, ale póki nie zapytam wiedzieć nie będe.
W podarunku jako meskalina, pare dni temu próba aplikacji około 0.3g, rozpuszczonej w wodze, niesamowicie gorzkie, wyglada jakby to byly krysztalki (zdjecie gdy sie powiekszy lekko to obrazuje), dzialanie bardzo slabe (moze ze wzgledu na calodzienne palenie trawy i aplikacji rzekomej meski dopiero póznym wieczorem) lekko powiekszone źrenice, troche inne odczucie ciala i umyslu (lekko zbliżone do tego po malej dawce LSD, czy tez grzybach), po buchu na chwile odczucia byly mocniejsze.
Pytam czy to może meska, czy też jakies inne shity ze wzgledu na to, iż czesto slyszalem ze o meske bardzo trudno, a może ktoś miał styczność bądz doświadczenia wieksze.
Foto - http://i.imgur.com/eFNvNtY.jpg

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Polacy w Holandii uzależniają się od marihuany. Przemilczany problem

O rodakach dotkniętych w Holandii plagą marihuanizmu oraz sposobach, by ich ratować...
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 140 / 13


proch jak proch, co tu pisać...

Czy to meska - nikt ci nie powie. Może to TMA albo jeszcze coś innego rozjebane z jakimś neutralnym podkładem (tauryna wygląda bardzo podobnie), a może faktycznie meskalina, nikt Ci nie zdiagnozuje tego. Z tego opisu działania można tylko powiedzieć, że był to psychodelik. Poza tym, nawet ze szczegółowego opisu niewiele wynika, bo po pierwsze to są stany nieopisywalne, a po drugie wszystko działa inaczej na różne osoby, jedyne co można stwierdzić to jakieś tam prawdopodobieństwo, że dana substancja jest tą lub inną, lub spośród pewnej grupy po statystycznie najczęstszych cechach działania, takich jak długość tripu, czas ładowania, czas peaku, Mindfukc'owość i wizualnośc.
Rejestracja: 2012
  • 203 / 1 / 0


Mi to tam meski nie przypomina. Przynajmniej nie tej którą dane mi było testować. Zwłaszcza, że nigdy nie miałem śnieżnobiałych igiełek.
Rejestracja: 2010
  • 2338 / 1 / 0


Nawet gdyby to była meskalina, to 300mg raczej za małą dawką na fajerwerki jest.
Rejestracja: 2012
  • 203 / 1 / 0


Odnośnie rozróżnienia substancji to może też nie być takie proste, ponieważ jeżeli dostałeś np rozmiezszane TMA to powinieneś to odróżnić, ale jeżeli jest to np. eskalina to już nie będzie tak łatwo ponieważ czas ładowania i efekty są do meskaliny podobne.
Rejestracja: 2011
  • 303 / 1 / 0


meskalina może mieć formę takich igiełek, wydaje mi się, że to bardzo prawdopodobne, że to meska, a jak kolega wyżej wspomina 300mg to dawka taka ot, taka w działaniu jak opisuje Apolinary.
Rejestracja: 2011
  • 34 / / 0


Poszedłem Waszymi myślami próbujac dalej.

Tauryne wykluczam wzgledem tego iż rzekomo jest bez smaku, tu każda najmniejsza drobinka jest bardzo gorzka.
TMA chyba w mniejszych dawkach czuć, a tego nie.
Poniżej używam określenia meska, aczkolwiek ciągle nie wiem czy to na pewno to, dlatego jak nie ma to sensu można to wywalić.


Muzyka która towarzyszła nam w podróży to Lamb, przy okazji kawałeczek http://www.youtube.com/watch?v=Fo8mhJXOHpo

Po dwudniowym balecie (drugiej nocy świetne ekstazy pojedliśmy) wypoczywając popoludniową porą , popijajac piwko i rozkoszujac się spokojem i wolnościa postanowiliśmy z kobietą zarzucić meske koło 18 godz. Nie jedliśmy żywności dwie doby (jakoś nie mieliśmy potrzeby ciagle popijalismy to bro to wóde i palilismy trawe) myśle, że dlatego też miała większy potencjał. Cały dzien leżelismy w łóżku o godzinie o której wspominałem zarzuciliśmy po 250mg i zaczeliśmy pić wóde, po około 20 min było czuć że coś wchodzi, kobieta stwierdziła iż czuje się inaczej, ale ciężko jej było to opisać. Poczekaliśmy troche po czym dopilismy po 200mg i po nieokreślonym mi już czasie (raczej niedlugo), wszystko się zmieniło. Leżeliśmy rozpłynieci na łóżku ogladając wciąż zmieniajacy się sufit, pokrywający się róznymi kreskami i wzorkami, w jakims momencie spostrzegliśmy ze nasze serca biją w identycznym rytmie, a wraz z nimi ruszał się do rytmu caly sufit. Przy zamknietych oczach działo się o wiele więcej, przepływające obrazy bardzo ciekawe podróże przez świat jak i wszechświat, cudowna miejsca raczyły nas swoimi obfitościami. Około 21 znalazła się reszta znajomych która była na mieście, położyli się z nami na łózku i palili trawe popijajac piwem, nie wiedzieli że jesteśmy na mesce, ale widzieli, że płyniemy. Wszystkie tematy które poruszali były nam zupełnie obojętne, nie rozumieliśmy jak w ogóle można rozmawiać o tak oczywistych rzeczach, skoro bez słów można dużo więcej przekazać. Odstąpiliśmy od dalszego sluchania towarzyszy kierując się ku głębokim rozważaniom na temat egzystencji, wolności i swobodzie życia. Byliśmy w ten czas wolni jak nigdy przeszliśmy przez wrota raju i nie rozumieliśmy jak ten świat może schodzić ścieżką którą schodzi. Byliśmy w tym pięknym świecie do rana kiedy to się ockneliśmy w pełni pozytywnej energii, czuliśmy się jakbyśmy wrócili z raju gdzie spędziliśmy mnóstwo czasu (na pewno w latach). Leżac odpalilismy po papierosie po którym czas się zatrzymał, poprostu stop, spojrzelismy na siebie, a nic innego nie żyło, nastąpiła przerwa życia tylko my mogliśmy coś zrobić, po chwili wszystko wróciło do normy i poszliśmy spać.
Pozytywny nastrój tej podróży utrzymuje się już parę dni, coś wspaniałego.
Rejestracja: 2008
  • 457 / 26 / 0


Apolinary pisze:
Nie jedliśmy żywności dwie doby (jakoś nie mieliśmy potrzeby ciagle popijalismy to bro to wóde i palilismy trawe) myśle, że dlatego też miała większy potencjał. (...) Leżac odpalilismy po papierosie po którym czas się zatrzymał (...)
Pozytywny nastrój tej podróży utrzymuje się już parę dni, coś wspaniałego.
nie jesz dwa dni, zarzucasz meskal, pijesz wódke i palisz szlugi, mam nadzieje, że nie często Ci się zdarzają takie sesje :old: Ostatnie zdanie mi się podoba, dobrze jak ktoś wynosi coś z tripów, ale u diabła, dbajcie o zdrowie ludzie! :old:
Rejestracja: 2008
  • 3129 / 10 / 0


Siarczan meskaliny tworzy takie igiełki. Jest mniej aktywny od chlorowodorku, więc 300mg to dawka progowa.
Posty: 192 Strona 17 z 20
Wróć do „Fenyloetyloaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości