3-MeO-PCP

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 740 Strona 71 z 74
Rejestracja: 2009
  • 1131 / 53 / 0


Wlasnie dziwna sprawa z 3meo. Moje pierwsze doswiadczenie to bylo tylko 15mg a spodobalo mi sie bardziej niz 22,5 i 30, ktore testowalem w pozniejszych tygodniach. Wszystko z buchami oczywiscie.

Btw. Dobrze sie domyslam, ze masz te kapsy po 7,5mg od vendora, ktory teraz przerzuca sie na nootropy? Kurwa dalbym i 15zl za jednego :heart:
Rejestracja: 2014
  • 321 / 29 / 0


Miałem podobnie z tego samego źródła :) znajomy latający sporo na dużych dawkach DXM był bardzo zdziwiony, a zarazem przerażony efektami po 7.5 mg
.
Sam osobiście zarzucałem 15-30mg zawsze byłem zadowolony. Do dziś wspominam wycieczki po 3-MeO-PCP na mieście z aparatem i dobrym kompanem. Zawsze działy się wtedy dziwne rzeczy, a reset i afterglow dawało fajnego kopa i motywacje na późniejsze dni.

Chyba najbardziej mi tęskno po 3MeO-PCP i MXE... to drugie idzie dostać ale z 3Meo jak dla mnie jest niestety ciężej.

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Pożar w centrum rehabilitacji uzależnień w Ekwadorze. 18 osób nie żyje

W pożarze, który wybuchł w Guayaquil (Ekwador), w centrum rehabilitacji uzależnień od narkotyków i alkoholu, zginęło 18 osób – podało EFE w sobotę.
Rejestracja: 2016
  • 1 / / 0


Okej, pierwszy post to powiem cześć i przejdę do rzeczy

Planowałem ze znajomą X wziąć to w kapsułkach na imprezie, kiedy wszyscy już ledwo będą się ruszać. Głupi pomysł, stwierdziliśmy że nie zaszkodzi napić się alkoholu, którego wlaliśmy w siebie trochę więcej niż zdołaliśmy przetrawić do godziny pierwszej(zaczynaliśmy pić około 22). Nie było by żadnego problemu gdyby nagle nie okazało się że imprezy koniec, o 23 musimy wszyscy wracać do domu. Przygarnąłem pod dach znajomą X i kolegę, który nie będzie zbyt istotny dla dalszej części historii :D
X obawiała się, mówiła weźmy kiedyś indziej ale ja zdecydowany po prostu połknąłem tę kapsułkę(nie wiem ile ona w sobie mała mg, według znajomego "idealnie na tripa") %-D
Położyliśmy się na łóżku czekając na pierwsze efekty i pijąc sok z grejpfruta. Najpierw pojawiło się znieczulenie na ból, uczucie że nasze części ciała już do nas nie należą. Pojawiła się u mnie ogromna ochota na taniec, włączyłem zatem wixapol (https://www.youtube.com/watch?v=lFaCQLxxinQ) i zacząłem tańczyć coś co X nazwała marcinem i nogami marcina %-D Skutki tego odczuwam jeszcze dziś, po dwóch dniach zakwasy dalej są nie do zniesienia. Kiedy skończyłem położyłem się na łóżku i rozpocząłem rozmowę leżącą obok mnie znajomą. Głosy wydawały się wzniosłe, całe wibrowały, sceny z las vegas parano. Zwierzyłem jej się że bardzo lubię skrzypce, włączyłem https://www.youtube.com/watch?v=aHjpOzsQ9YI, kontynuowaliśmy dyskusję. X wirował sufit, mi wszystko falowało, zmieniało rozmiary, postrzeganie odległości było niesamowite, myślę że dobrze odda to stwierdzenie że pokój w którym przebywaliśmy był dla nas całym wszechświatem :-)
Wymyśliłem z tego powodu nowy sposób przemieszczania się %-D Stoją prosto przewracałem się do przodu, na brzuch, po czym podciągałem nogi do klatki piersiowej i wstawałem. Moment upadku został wycięty z mojej świadomości, po prostu byłem na górze i znalazłem się na dole %-D X spytała się czy mogę przynieść jej miskę, podjąłem się wyzwania. Odległość 5 metrów pokonywałem w mojej świadomości jakieś 10 minut. Znajdując się obok towarzyszki tripa, czułem jak nasze ciało się zlewa, czuć było taki szum jak w telewizorze bez kanałów między nami. Całość zamknęła się w jakichś siedmiu godzinach, bodyload był dokuczliwy a mieszanie z alkoholem było złym pomysłem xD Spróbowałbym tego jeszcze raz, tak na trzeźwo.
Rejestracja: 2012
  • 172 / 4 / 0


Nie wiem dlaczego do obiegowej opinii wkradło się przekonanie, że jest to stymulujący dysocjant. Zanim przejdę do opisu własnych doświadczeń, spójrzmy na to od strony technicznej:

Odnosząc się do MXE, 3-MeO-PCP ma ponad 10x większy wpływ na blokadę receptora jonotropowego NMDA i ponad 2x większy wpływ na SERT (białkowy transporter serotoniny). Wartości Ki, podane w nM, dla poszczególnych związków:
MXE - 259 dla NMDA i 489 dla SERT
3-MeO-PCP - 20 dla NMDA i 216 dla SERT
Odnośnik

Mam za sobą dopiero pierwszy raz z tą arylcykloheksaminą i dlatego nie mogę uchodzić za dużego eksperta, w moim odczuciu jednak 3-metoxyfencyklidyna to najsilniej znieczulający dysocjant z jakim dane było mi się spotkać, zaiście zasługujący na miano "anielskiego pyłu".

Pierwsza dawka - 8 mg - wywołała dysocjacje (znieczulenie, dylatacje czasu) na poziomie około 70 mg MXE i stymulację (nieuzasadnioną radość/miłość do całego świata, różowe okulary i ogólne poczucie nasycenia) na poziomie około 25 mg. Jest to doświadczenie jakiego oczekiwałem od analogu PCP; jeżeli ktokolwiek szuka "stymulujących" kolorowych dysocjantów to - w moim odczuciu - warto zwrócić się w kierunku analogów PCE (nielegalnego już MXE, 3-MeO-PCE - kolejny punkt na liście marzeń - lub OxO-PCE, który jest najsilniejszym serotoninoergicznym dysocjantem z jakim dane było mi się do tej pory spotkać).

Podczas afterglow, 3-MeO-PCP w tak małej dawce wywołał delikatne CEVy, znikome w porównaniu do niskich dawek MXE czy OxO-PCE.

Naprawdę nie dziwi mnie fakt, że przy większych dawkach ludzie dostają czasem histerii, bo wyobrażam sobie, że 15+ mg tej substancji bez tolerancji spowodowałoby u mnie całkowity zanik kontaktu z ciałem, przy równoczesnym względnym pobudzeniu umysłu.

Stay safe.
Rejestracja: 2012
  • 172 / 4 / 0


Kolejna podróż z 3meo, dawka 12mg oral, te same odczucia. Natomiast znalazłem zajebisty sposób na zarzucanie dysocjantow, coś co planowalem zrobić już jakiś czas temu, a mianowicie - w pociągu. 3 godzina podróż zleciała mi jak na kolejce górskiej. Pomyślałem że skoro mam być mało aktywny (tj. wyjebac się z słuchawkami na uszach) to może warto zapewnić sobie otoczenie dostarczające dużo bodźców (spowodowanych ruchem pociągu) :D
Rejestracja: 2015
Użytkownik zbanowany
  • 243 / 5 / 0


Mam trochę głupie pytanie, ale co tam, nie siedzę w temacie dysocjantów. Czy wszystkie dysocjanty (lub konkretnie 3-MeO-PCP) mają działanie nasilające działanie innych używek?
Chodzi mi o znany wszystkim DXM, czy jeśli po tripie na 3meo zarzucę, strzelam - psychodelik, to wystrzeli mnie tak potężnie jakbym zrobiła to po DXMie?


Sorry jeśli pytanie jest głupie, ale 2 dysocjanty które znam mają takie działanie wzmacniające, więc wolę się upewnić :)
Rejestracja: 2014
  • 626 / 37 / 13


Raz miksowałem 3-MeO-PCP (bodajże 7,5 mg - 10mg - nie pamiętam) i 7,5mg 5-meo-mipt i pozamiatało dużo mocniej niż każda z tych substancji osobno w większych dawkach. Specem nie jestem, ale myślę, że jak najbardziej podbija działanie innych rzeczy. Ilość mj, którą normalnie spaliłbym w 20min po 3meo wystarczyła mi na całą noc :-) . Jeden buch i jazda i tak co godzinkę, półtorej.
BTW najlepsze dyso jakie testowałem bardzo mi go szkoda :-( TOP 3 rzeczy, których mi najbardziej szkoda po ubiegłorocznym banie...
Rejestracja: 2013
  • 1353 / 43 / 0


Pamięta ktoś może pillsy z uśmiechniętą mordką na 3-meo-pcp? Zielone lub błękitne z tego co pamiętam. Tak się zastanawiam nad ich zawartością... bo 3-meo (hcl), które teraz miałem działało trochę inaczej niż to co miałem w zeszłym roku. Mniej stymulacji, euforii, trochę słabiej upośledza motorykę i nie wywołuje takiej manii. Nie ma też za bardzo wizji, jest generalnie bardzo mrocznie i 'chłodno'...

...no, więc do rzeczy: odnośnie tych piguł, patrząc na opisy bardziej bym ich działanie dopasował do 3-meo-pce. Kolega scr (śpij słodko aniołku) wspominał chyba kiedyś o różnicach działania 3-meo-pcp między hbr, a hcl. Może o to chodzi? Ktoś coś?

[możliwe jest też, że gonię króliczka z przeszłości, a substancja tylko działa na mnie inaczej/pamiętam ją inaczej, jednak różnice są naprawdę spore i stąd ten post]
Rejestracja: 2011
  • 426 / 11 / 0


nie jestem fanem dyso (MXE dosłownie kilka razy w zyciu; aptecznych kaszlaków nigdy), ale jakbym nie wiedzial, że to 3meo to bym powiedział, że to jakaś trypta.
podejrzenie wzbudziłby może absolutny brak bodyloadu. znieczulenie ciała też, ale IMO trzeba wiedzieć, że dyso tak ma, żeby to zauważyć.
sam trip określiłbym jako mocno "chłodny". nie bardzo widzę tutaj potencjał rekreacyjny, przynajmniej dla siebie.
ani 7 mg, ani 11 nie spowodowały u mnie poczucia jakiejś zajebistości efektów. faktycznie pojawia się rodzaj odłączenia od ciała, przez znieczulenie jak sądzę, przy względnym pobudzeniu umysłu. w przeciwieństwie do MXE nie miałem potrzeby doczołgania się do łóżka. da się chodzić. najciekawszy efekt to chyba dylatacja czasu. czas najsilniejszego działania dyso-psychodelicznego oceniłbym na jakieś 2-3h, później na kilka kolejnych godzin pozostaje rodzaj after glowu, przy 11 mg na drugi dzień rano jeszcze lekko odczuwalny.
możliwe, że na trzeci raz stestuję jeszcze 15-20 mg, ale mam wrażenie, że niewiele to zmieni. podobnie jak przy MXE albo opio jest to substancja dla koneserów szczególnego ujebania.
Rejestracja: 2007
  • 10 / / 0


Polecam Miksy z DPT. Dawno nie miałem takich efektów wizualnych :)
Posty: 740 Strona 71 z 74
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości