3-MeO-PCP

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 762 Strona 4 z 77
Rejestracja: 2010
  • 2941 / 278 / 0


opak mam dwa pytania.

1. Jak mniej więcej cenowo wyglądał u Ciebie zakup ?
2. Jakieś efekty uboczne ? czy raczej na tyle małe, że w ogóle nie warto zawracać sobie nimi głowy ? :rolleyes:
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


Ja sie skladalem ze znajomym na grama i wyszlo cos ok 300 zl. Co do efektow ubocznych takowych nie zanotowałem.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Opole: medyczna marihuana sprzedała się w niecały tydzień

Choć za gram konopi trzeba w aptece zapłacić 60 zł, chętnych nie brakuje. Gdy jedna z opolskich aptek rozpoczęła sprzedaż suszu, skończył się on w niecały tydzień.
Rejestracja: 2010
  • 2941 / 278 / 0


Wielkie dzięki. Nie żeby mnie to zachęciło czy coś ^_^
Rejestracja: 2010
  • 413 / 1 / 0


Ciekawy związek.
Dostrzegam sporo różnic względem metoksetaminy.
Wpływ na ciało- przyjemniejszy.
Wyższa klarowność.
Mocniej zagina czas.

Aktualnie poznałem tylko niskie dawki, jednak strasznie interesują mnie dalsze badania i mixy :heart:

Mniam, mniam...
Ostatnio zmieniony 16 czerwca 2012 przez Cienista Marchewa, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 237 / 0


Cztery razy z 3-MeO-PCP w niskich dawkach wywindowały tą substancję na szczyt moich "the best ones". Testowałem różne drogi przyjęcia i podobnie jak przy MXE podanie doustne działało mocniej niż donosowe. 20mg oralnie (to był maks) dało dysocjację porównywalną do średnich dawek metoksetaminy oraz duże znieczulenie ciała (pociąłem sobie palce, pojęcia nie mam gdzie, nic nie czułem), psychicznie to jednak zupełnie inna bajka. Odczuwalna jest spora stymulacja i niezwykła motywacja do działania, sposób myślenia określiłbym jako hmm.. bardzo racjonalny. OEV-ów nie stwierdzono, za to CEV-y, bardzo mroczne. 3-Me0-PCP za każdym razem wprowadzało mnie w specyficzny mroczny i mistyczny stan połączony z niezwykłą trzeźwością, nie potrafię tego inaczej opisać. Euforycznie wyżej stawiam MXE, zapewne jednak wpływ na to ma spore doświadczenie z tą substancją, mogło to spłycić ten aspekt działania 3-MeO. Dawki rzędu kliku mg są wyraźnie odczuwalne i bardzo przyjemne. Efektów ubocznych poza dużym znieczuleniem i efektem "maski" na twarzy nie stwierdzono. Bardzo ciekawy specyfik.
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


Nie jestem fanem dysocjantów do tej pory moim faworytem był S- ketaminy,ale ja sie pytam jak to mozliwe ze metoksetamina stala sie tak popularna? Przeciez MXE to mały piesek przy 3MEOPCP.
Do 20 mg 3-MeO-PCP przypomina klasyczne dysocjantynty ale to co zaczyna sie powyzej 30 mg to sam nie wiem co o tym myśleć.
3-MeO-PCP moze spokojnie być jednym z najlepszych dysocjantów , nie sadzilem ze to moze dzialac jak psychodelik !
Powiem tak to jest bardziej psychodeliczne niz lewoskrętny izomer ketaminy ktory jest najbardziej psychodeliczny .
Plusem jest to ze nie ma depersonalizzacji , jest bardzo trzezwo i klarownie i nawet gdy twój umysł staję się jednościa z cała materią to ty nadal wiesz kim jesteś itd do tego dochodza bardzo mocne wizuale ja sie pytam jak ten dysocjant mogl przejsc tak niepostrzezenie gdzie sam odkrywca mowi:

3-MeO-PCP i 3-MeO-PCE są wprost fantastyczne. Grupa 3-metoksy indukuje powinowactwo do receptora μ-opioidowego3, jednocześnie eliminując maniakalną gonitwę myśli właściwą PCP, co stwarza duży potencjał do zastosowania tych związków w medycynie. Grupy 3-metoksy wywołują wyjątk wą euforię i niewyczerpaną wprost energię seksualną. Po zażyciu 3-MeO-PCP odczuwa się wewnętrzny bezruch, tak jakby wszystkie dręczące wyziewy podświadomości zostały zupełnie wytłumione. Przyjąwszy dawkę 15 mg miałem wrażenie, że to najwspanialszy narkotyk, jaki kiedykolwiek zażyłem, zaś 3-MeO-PCE może się niemal równać z LSD. Ogólnie kupa śmiechu, z tym że bez poczucia chaosu i niepewności w ruchach właściwych ketaminie. Czułem się jak Peter Sellers jako Inspektor Clouseau w świecie zaludnionym przez Charlie Chaplinów. Śmiałem się tak bardzo, że łzy ciekły mi aż po udach! Arylcykloheksyloaminy mają wielki potencjał terapeutyczny, dostrzegam jednak ryzyko ich nadużywania.

Read the rest at Vice Magazine: Z PAMIĘTNIKA MŁODEGO CHEMIKA - Ściśle mówiąc, arylcykloheksyloaminowego chemika. - VICE
Kolejnych prób nie zamierzam przeprowadzać , bo jedynak wydaje mi się ze ta substancja jest strasznie nieprzewidywalna i totalnie nie spodziewałem sie czegoś takiego , tym bardziej ze 3 poprzednie proby w niskich dawkach w ogole w niczym nieprzypominaly dzisiejszego działania.
Rejestracja: 2011
  • 6 / / 0


Można zrobić roztwór, spirytus/wódka nie degraduje substancji? Wytrzyma taki roztwór ze 3 miesiące?
Rejestracja: 2010
  • 212 / 2 / 0


dawka około 8mg sniffem działa lecz delikatnie. Dawki około 15mg - bardzo "trzeźwa dysocjacja", głównie euforia, chęć kontaktu z ludźmi, dobre na imprezy.
Dawka 40mg sniffem + parę buchów mj - Najpiękniejszy hole dysocjacyjny w jakim byłem. Bardzo psychodeliczne działanie. Krystaliczne CEV'y i OEV'y. Uczucie bycia jednością ze wszystkim a jednocześnie bycia sobą. Brak dziwnych dysocjacyjnych wkręt typu "jestem rybą/chlebem/wózkiem w kopalni/trójkątem/pokojem...". Rozpierająca energia, trudności z chodzeniem ale i tak dużo większa koordynacja jak na MXE. Nie było również problemów z bełkotaniem jak po innych dysocjantach. Myśli bardzo płynne, nie chaotyczne. Wszystko ułożone w logiczną i PIĘKNĄ całość. Wjazdu na ciału nie odczułem, nie było praktycznie żadnych negatywnych efektów chociaż może byłem zbyt znieczulony żeby je zauważyć. Naprawdę ciekawy dysocjant. <jak osioł w shreku> "Ja chcę jeszcze raz!"</jak osioł w shreku>
Rejestracja: 2005
  • 3124 / 245 / 0


lytom pisze:
Brak dziwnych dysocjacyjnych wkręt typu "jestem rybą/chlebem/wózkiem w kopalni/trójkątem/pokojem...".
Tak sie zastanawiam nad tym związkiem i to jak na razie najwieksze kontre co do niego.

Nie lubicie depersonalizacji? Jak dla mnie to jeden z najciekawszych efektów dysocjantów.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 237 / 0


40mg połknięte powinno zadziałać o wiele mocniej niż sniffowane, póki co jest to jednak substancja zbyt droga aby zarzucać takie ilości, to największy minus ode mnie. Poza tym cud, miód i orzeszki.
Posty: 762 Strona 4 z 77
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: KOKOSANKI i 2 gości