Parę minut później wizuale eksplodowały przed moimi oczyma, a wraz z nimi uczucie energii wypełniającej całe ciało. Świat zaczął składać się z olbrzymiej ilości drobnych kabelków, spłątanych, biegnących wzdłuż krawędzi przedmiotów obecnych w moim otoczeniu jak też zupełnie poza nimi. Gdy peak zaczął mijać, razem z innymi tripującymi wyszliśmy na spacer, a była noc, poruszanie było utrudnione gdyż w takich warunkach widziałem w zasadzie tylko wizuale i niektóre jasniejsze gwiazdy na nocnym niebie wioski gdzieś na lubelszczyźnie, tak że każdy krok wykonywałem "na czuja". CEVy też były mocne, bardzo geometryczne, rozrastające się organicznie w rytm muzyki z mojego nieodłącznego towarzysza tripów, w postaci mp3 playera pewnej "kreatywnej" firmy ;)
Zdecydowanie fajny środek, ale body-load ssie mocno jak dla mnie, dlatego jeżeli zdarzy się kolejna próba 5-MeO-MiPT to na pewno nie będzie to sniff :-)
Scalono - PcP
nie mogę już edytować, ale dodałem na ng rozbudowaną wersję powyższego: http://neurogroove.info/trip/w-wiecie-obwod-w
Wygląda na to, że 5-meo-mipt będzie mi bardzo odpowiadać, bo z opisów wynika, że powoduje bardzo miłą stymulację i euforię. Odsłuch muzyki podobno jest świetny i do tego w niewielkich dawkach nie powoduje mindfucka. W sam raz na lekkie niezobowiązujące tripy, a takie właśnie lubię. Pojawiają się nawet porównania do MDMA.
Euforiant w małych dawkach.
Utrata ego w dużych dawkach.
Niewątpliwe jest, że to najlepsza 5-meo tryptamina. Wiele osób twierdzi, że jest to jedna z ich ulubionych subst.
Zapowiadają się udane chwile, niebawem opisze swoje własne doświadczenia.
25 sty 2012, 19:42 / scalono - surv
Jestem po wstępnych testach. Wczoraj jak tylko to dorwałem od razu zjadłem 4 mg + kolejne 4mg po pól godzinie.
Szybko się ładuje po 20 minutach już coś czuć. Na wejściu lekkie mdłości i czuć przyspieszenie serca. Po delikatnym bodyloadzie następuje działanie właściwe. Efekt jest bardzo euforyczny, samopoczucie bardzo miłe, nastrój leci w górę i muzyczka fajnie wchodzi; pojawia się uśmiech. Mindfuck znikomy, są obecne lekke synestetyczne wizuale. Z czasem euforyczny efekt trochę zanika, a wchodzi faza jakby bardziej psychodeliczna, gdzie występowały jakieś drobne introspekcje. 5-meo-mipt wydaje mi się, że świetnie nada się do zastosowań rozrywkowych typu jakiś wypad ze znajomymi, może nawet jakieś disko. Oprócz początkowego i tak niewielkiego bodyloadau później nic mi nie doskwierało, no może w niektórych momentach stymulacja (i chęć jakiegoś kontaktu), bo siedziałem sam w pokoju, a jednak 5-meo-mipt jest raczej substancją na jakieś wypady, a nie siedzenie w jednym miejscu. Działa to 4-5h. Chociaż zasnąłem o godzinie 4 rano dzisiaj nie odczuwam żadnego zmęczenia lub wyprania mózgu co mnie trochę zdziwiło.
- myslicie, ze 400mg meski zje calkiem dzialanie MiPTa i nie ma sensu tego miksowac, CZY TAK NIE MYSLICIE?
- jak te kartony ladowac? Normalnie polykac, czy podjezykowo?
Połknięte działa, ale może z paszczy więcej się wchłonie...
Tryptaminy sa strasznie dzikie i nieprzewidywalne w porownaniu do fenyloetyloamin. Wydaja mi sie bardziej zlozone, zlozone na glebszej plaszczyznie, niz fenylo.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
