Mefedron - uzależnienie

4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1206 Strona 118 z 121
Rejestracja: 2011
  • 351 / 8 / 0


juz pol roku bez.. ale jak sobie przypomne to az mnie ciary przechodza. z kolei jak mysle jakie mialbym wyrzuty po zazyciu - mysle ze moja bitwa jest owocna i w mojej glowie uklada sie coraz lepiej.. nie potrzebuje tego gowna - zycze wszystkim wygranych wojenek z mefistofelesem !
Rejestracja: 2012
  • 611 / 46 / 0


Chyba najważniejsze w rzucaniu nałogu jest zająć się czymś. Wyznaczyć cele. Mija po paru miesiącach abstynencji.

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Narkoprasówka (20.03.19)

Z kraju, z komendy, z akwarium, ze świata po naszemu...
Rejestracja: 2013
Użytkownik nieaktywny
  • 791 / 12 / 0


Z nałogu da się wyjść, ale nałóg z Ciebie nigdy. :old:
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 135 / 13


Wielkie słowa, brzmią groźnie, ale kiedy je rozkodujemy i poczujemy intuicyjnie samo zjawisko to wcale gad nie jest strasznyi ni śmiesznyi....

Nie ma złotych recept - jak człowiek poczuje, że cokolwiek przynosi mu dzień jest realizacją najlepszej i jedynej wersji zdarzeń (taki trochę determinizm, ale jednak nie) na maksa to polubi i nie będzie się dąsał na los to zaczyna robić z życiem prawdziwe cuda (...czyli jednak nie determinizm :) ) tylko nie można się nastawiać "za wszelką cenę" czy "okej, zaakceptuję rzeczywistość, chyba że nie uda mi się z nią być za max 5 miesięcy - wtedy strzelam sobie w łeb". Trochę luźny stolec mi wyszedł, ale nie tak tylko chlapnąłem jakby ktoś chciał usłyszeć kolejne "rehab in 2 minutes" :D
Rejestracja: 2012
  • 611 / 46 / 0


@Parathormon masz rację. Trzeba jakby przeniknąć i poznać siebie. Jakie są przyczyny, że nadużywam? W religii nazywa się, to rachunkiem sumienia. Przedstawić korzyści i straty.
Rejestracja: 2016
  • 1 / / 0


Jest tutaj jeszcze ktoś?
Wpadłem na ten temat dzisiejszej nocy będąc kompletnie wystrzelonym i przeczytałem jakies 70 stron.
Kurde..Szczerze powiedziawszy jeżeli chodzi o mefke to sam od jakiegoś czasu wydaje mi się,że przeginam..Ale jakoś tak mam,pewnie jak Wy wszyscy,że za każdym razem jest coraz lepiej..Te szybko uciekające nocki,ku*wa podoba mi się to i wcale się z tym dobrze nie czuje,aczkolwiek nie wydaje mi się,że gdybym chciał to bym nie dał rady odstawić..Tak prawde powiedziawszy,to nie chce..;d
Aczkolwiek miałem już taki moment w życiu,w którym dosłownie codziennie przez jakies 8/9 miesięcy jarałem dopalacze,jakieś mocarze,buszki,cząstki boga,medaliony i różnego rodzaju mieszanki i takie różne,ale pewnego dnia sklep do którego miałem dosłownie 10 min z buta został zamknięty,a nie bawiłem się w jakieś zamawianie z neta czy inne takie takie i od tego czasu paliłem dosłownie raz tylko żeby spróbować co to będzie,byłem po prostu ciekawy fazy,ale juz na następny dzien zapomnialem o tym..aczkolwiek po zamknięciu wspomnianego sklepu (Hindu Point,biały domek =przynajmniej u mnie było takie coś) dochodziłem do siebie przez jakiś miesiąć,schudłem wtedy straasznie dużo..Ale postanowiłem że pierdziele i nie będę już tego jarał..A teraz poznałem się z tzw. EMKĄ i codziennie kombinuje jak by tu zmotać kasę na kolejną 'sztuke' ;d

Jezeli ktos to w ogóle przeczyta,to odezwijcie się w tym temacie,to chętnie pokonwersuje..Pozdrawiam!
Rejestracja: 2012
  • 438 / 10 / 0


No ale o czym chcesz tu konwersować? Bierzesz i nic sobie z tego nie robisz, dodajesz również jaki to byłeś zajebisty jak Ci sklep zamknęli. Jak Ci z nim dobrze to bier dalej.
Rejestracja: 2014
  • 73 / / 0


Mi zawsze pomaga sport bo jedno z drugim nie idzie w parze :)
Rejestracja: 2016
  • 1 / / 0


Czesc wam jest tu jeszcze ktoś bo mam kłopot .
A więc tak byłem wjebany 3 lata w fenta nie wiem czy ma to jakieś znaczenie
No i poznałem mefke i inne podobne rzeczy i mam kilka pytań do was z proźbą o pomoc
Bo dobija to nerwowo człowieka

-O to pytania

1-Gdy podaje sobie mefke iv i przysypiam normalnie na fotelu zamiast czuć euforie empatie to ja przysypiam z wkurwem
Nie mogę złapać tej eufori i empati to jest tak że moge brac dzien, dwa, dziś trzeci dzień bez snu .
Ale muszę cały dzień dożucać dożucać i czasem wejdzie euforia i empatia po tych dorzutkach
Ale jest ona słabo wyczowalna euforia i empatia ale cieszę sie nawet z tego jak dziecko.
Do tego strasznie jest to upierdliwe bo nie wiesz kiedy zachce się mefce jebnac
A jak już trafisz to dozutke z empatią to za jakiś czas
Dożucasz jak pojebany bo myślisz ze moze teraz tez ci się uda co zwykle sie nie udaje .
W ciągu dnia 2 empatie i euforia jak jest to jest dobry dzień dlaczego tak się dzieje?
Przysypiam tylko przy podaniu iv może za dużo biore na raz lub za mało
Odpowiedzcie mi bo też każdy chwalił wjazd iv a mi zanim się zaczęlo to sie skończyło.
Nie mam też niczego do odmerzenia ile biore, biore na oko moge wyslac zdjecie jesli to pomoze
Mieliście coś podobnego albo wiecie czym może być to spowodowane takie dziwne nastroje mefki?
Że kiedy chce to porobi nie mam pojęcia czym to może być spowodowane
Dodam jeszcze że próbowałem 3 innych mef i było to samo .
Rejestracja: 2016
  • 3 / / 0


Brałem mefa sporadycznie ale chyba po dzisiejszej nocy stwierdzam, że był wątpliwej jakości. Dzisiaj z piątki pozostały tylko wyrzuty sumienia, ta używka przechodzi do mojej ścisłej czołówki:) Przeraża mnie tylko fakt, że nigdy nie zdarzyło mi się po prostu ślinić na kolejnego szczura...
Posty: 1206 Strona 118 z 121
Wróć do „Mefedron”
Na czacie siedzi 73 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości