Mefedron vs. kokaina

4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 176 Strona 14 z 18
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 162 / 4 / 0


Wydaje mi się, że te substancje za mocno uzależniają żeby można było kontrolować kiedy się to bierze ...
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 17 / 0


Obie substancje potrafią uzależnić. W zasadzie, to od wszystkiego co sprawia przyjemność, wyzwala serotoninę, można się uzależnić. Myk tkwi w tym żeby, nauczyć się jak robić to rozsądnie...

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Mężczyzna uniknął aresztowania po tym, jak mewa ukradła jego marihuanę

Pewien mężczyzna ze Szwecji zdołał uniknąć aresztowania po tym, jak mewa ukradła jego marihuanę, którą wyrzucił na widok policjantów.
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 140 / 13


Prędzej dopaminę, choć te sprawy się tak mocno przenikają, że osoba lubiąca serotoninową empatię zaczyna wydzielać dopaminę w układzie nagrody ilekroć zaaplikuje sobie empatogen (z tej radości, że czuje serotoninę ;) ), ale generalnie mechanizm uzależnienia to układ nagrody, w którym szaleje dopamina.
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2013 przez Parathormon, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 17 / 0


@Parathormon
Masz rację. Mój błąd. Plus za czujność ;-)
Rejestracja: 2008
  • 438 / 3 / 0


Ogólnie " Dopaminiaki" mają największą tendencję do rozwoju uzależnienia, ponadto sprawiają, że ciężko się powstrzymac przed ich nieustannym napierdalaniem, na całe szczeście nei oznacza to, że jest nieuniknione

koks <3 i to ponad wszystko ! Napewno zdrowszy niż B-K nie śmierdzi się po nim jak zdechły szczur, trudniej rozwijają się poaranoje i psychozy i mógłbym w nieskończoność wymieniać zalety , chociaż wad ma również nie mało. Dla osób systematycznie napierdalających napewno cena rozkłada na łopatki. Obecnie gdybym miał wybierać : mefedron już nie ma tej magii , na koke szkoda hajsu, brown korzystniej cenowo i jakościowo obecnie wypada ;]
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 140 / 13


Obawiam się, że nie masz racji. Organizm reaguje wydzielaniem dopaminy sam jeśli dostanie bodziec, niekoniecznie będący releaserem lub blokerem wychwytu zwrotnego dopaminy, ba, ten bodziec wcale nie musi być substancją chemiczną (hazard, wspinaczka wysokogórska, giełda).

Jak się ktoś w coś wciąga to jego mózg już na samą myśl zwiększa nagradzanie w układzie limbicznym, jak w przypadku alkoholu, opiatów, THC, czy czego tam innego;

Ja bym powiedział prosto - uzależnienie wywołuje taki bodziec, który:

-daje bezwarunkowe, jak największe szczęście (minimum wysiłku, aby je osiągnąć)
-nie wywołuje efektów odstawiennych, lub wywołuje takie, które można szybko potraktować "klinem"
-zagłusza sumienie
Rejestracja: 2008
  • 438 / 3 / 0


Parathormon pisze:
ba, ten bodziec wcale nie musi być substancją chemiczną (hazard, wspinaczka wysokogórska, giełda).
Te bodźce to właśnie substancje chemiczne uwolnione pod wpływem bodźca fizycznego,
Parathormon, a człowiek jest jak ten pies & odruch pawłowa, uzależnia się od każdego kurestwa, które mu sprawia jakąkolwiek przyjemność chociażby miała to być kostka czekolady, ale nie chcę generalizować

Ogólnie koks zawsze wyżej stawiałem, mefedron potem zawsze wyżej stawiałem gdy go zajadałem o obiektywizm megaciężko w tej kwestii, dlaczego ? Bo zaraz znajdzie się zwolnennik hołdujący mecie i naprawdę dobrze uargumentuje, że bije ona obu konkurentów na łopatki ,,, a w dzisiejszych czasach o jednogłośność ciężko, a od tego są fora, od tego one są ..od debaty publicznej - ot co!
Rejestracja: 2010
  • 3831 / 140 / 13


Kolijaczek - obawiam się, że znowu możesz nie mieć racji - człowiek, który się uzależnia jest do tego predysponowany. Ta predyspozycja może być genetyczna bądź (najczęściej) związana z wychowaniem, domem rodzinnym i środowiskiem jakie miało wpływ na człowieka 'za młodu'.

Przeczytaj sobie to:

http://vetulani.wordpress.com/2012/11/0 ... ocjonalna/

Bardzo dobry artykuł :)
Rejestracja: 2008
  • 438 / 3 / 0


Vetulaniego słuchałem przez połowę studiów, i później na jego wykłady chodziłem przez długi czas.
Zauważ, że on w tym przypadku przedstawia tylko jedną z przyczyn uzależnień, a ich przyczyn jest wiele.
Z całej miłości do Vetulaniego jedyne co mogę mu zarzucić to kurczowe trzymanie się jednej racji w podejściu do danego tematu. Podobnie było ze zdrowotnością marihuany.

Summa summarum, nie tylko predyspozycje genetyczne mają na to wpływ. Gdybyś najbardziej hardego zawodnika, którego rodzina 5 pokoleń wstecz nie była uzależniona nawet od herbaty, posadził w pokoju z workiem mefedronu tudzież koksu
na 90 wyszedłby z niego wjebany w dragi.

Geny to nie wszystko, ale życie bez genów też ;]
Rejestracja: 2009
  • 1052 / 4 / 0


Uzaleznienia sa ważnym czynnikiem determinującym ewolucje gatunkow - poczytajcie sobie genetyków ewolucjonistów. Uzalezniamy się, podobnie jak i inne zwierzęta od wszystkiego - dokładnie - OD WSZYSTKIEGO! W tej debacie, można by uznac, ze jednokomórkowce uzaleznily się od tlenu i dlatego powstalo takie cos, jak mitochondria. Etc.
Poza tym, psychologia to paranauka, która można wykluczyć i udowodnić, jednocześnie kazda kwestie, gdyż najczęściej badania psychologiczne sa niepowtarzalne, a badacze skrajnie zmotywowani do przedstawianych tez. Tak jak kiedyś już pisałem: szamanizm < religia< psychologia < psychiatria < neurologia < biochemia. A może wszystko razem jest wielkiej kupy warte?
Posty: 176 Strona 14 z 18
Wróć do „Mefedron”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości