Mąż narkoman. Chce przestac

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 137 Strona 1 z 14
Rejestracja: 2021
  • 0 / 8 / 0

Cześć, od razu uprzedzam, ze moze być długo i nie raz wyleje lzy pisząc to.
A więc, wszystko zaczelo sie 4 lata temu, gdy poznalam swojego obecnego męża, cpalam, duzo, bardzo duzo,ale mniejsza o to,wyszlam z tego i zalozylismy rodzine. Od roku podrjrzewalam meza o branie amfy, nic jednak nie mowilam, balam sie prawdy i tego, ze swiat moze nam runac, a przecież mamy dwojke dzieci, malutkich (3 lata i rok)
Znajdowalam dowody na szafie, gorzkie jak skurwysyn, wiedzialam, ze to amfa, znam przecież smak, kiedys rurke cala ujebana w tym swinstwie, tlumaczyl, ze kolegi, a, ze mial jednego mega cpuna to uwierzylam. Zaczelam robic awantury i przestalam ufac, gdy zauwazalam wiecej, on sie wybierał, żądał rozwodu, bo niby jestem psychopatka i go kontroluje (tak, nie raz znalazlam smsy typu "chodz na dziabe""ale sie nacmochales") mowil, ze twn jego kolega mozg ma zryty i se tak o pisze.. uwierzylam! Tak kurewsko go kocham, ze uwierzylam, ale dalej kontrolowalam, szperalam po calym mkeszkaniu w nocy, zadalam by wpuscil mnie do mieszkania, ktore niedawno kupilismy i remontujemy, bylam jak waz, owijalam go wokol i szukalam dowodów, przedstawialam mu je, ale wciaz mowil, ze jest czysty.. Wierzyłam mu, bo nigdy nie mielismy przed soba tajemnic, tzn tak mi sie tylko wydawało, bo gdy już pozbylam sie z jego zycia tego kolegi cpuna to po ktores z duzych awantur wyszedl z domu i pojechal na mieszkanie, w nocy napisal, ze skoro oskarzam go o cpanie to wlasnie to zrobil.. Bylam taka wsciekla, ze zaczelam wyzywac go od kurwy cpunskiej, zyczylam mu zacpania sie, znienawidzilam go, postanowilam, ze sie rozwodzimy i juz nigdy nie bede musiala plakac, po kilku dniach powiedzial, ze wtedy klamal by zrobic mi na złość, wiedzial, ze mnie to zrani, znow uwierzylam i bylam szczesliwa, ktoregos wieczoru naszlo mnie na rozmowe o tym i poprosilam by przysiegnal na dzieci, ze wtedy nie wziął.. pewnie juz wiecie, WZIĄŁ KURWA WZIAL. Zalamalam sie, wylalam morze łez, ale kochalam nadal, wierzyłam, ze to jedna jedyna sytuacja od 4 lat, ze kocha mnie i nie moglby oklamywac. Wczoraj spal pol dnia, wzielam jego telefon, ciagle wibrowal, ciekawość wygrala, sms "dam ci za to pakiet i bedziemy na zero" gdy wstal spytalam o to, zbywal mnie, az w koncu usiadl i po dlugiej rozmowie, po długich milczeniach i mojego potokù slow, prosb, gróźb powiedzial... biore 2 lata. KURWA 2 LATA to polowa naszego wspolnego zycia, w tym czasie urodzilam nam synka, wzięliśmy slub, kupilismy mieszkanie... poczulam sie oszukana, czuje, ze nie mam w sobie nic poza zalem i wyrzutow sumienia, ze za pozno zaczelam zauwazac oczywiste rzeczy, dopiero teraz widze, ze jego zachowania, dlugie spanie, bicie kazdego to, to wlasnie to, a nie jego sposob zycia, kiedyś byl kochany ale myslalam,ze zycie go zmienilo, w koncu ja po 4 latach tez jestem inna niz wtedy. Wczorajpodszedł do mnie, wtulil sie i poplakal jak dziecko.. plakal, ze zaluje, ze mnie oklamywal, plakal chce z tym skończyć, ja tez kurewsko chce by rzucil to gowno, mowi, ze nie umie bez tego funkcjonować, nie wstal do pracy dzis i wczoraj.. dzis 2 dzien jak nie bierze, blagam poradzcie mi coś, chce mu pomoc ale bardzo sie boje ze znow mnie oklamie, ja zycia z narkomanem nie zniose, zanim jeszcze wiedzialam, ze bierze wiele razy myslalam o rozwodzie, bo bylo mi ciężko z nim żyć, teraz mi jeszcze trudniej. Na terapie nie moze pójść,nie ma ubezpieczenia bo pracuje na czarno, chcemy by sam to rzucil tak jak zrobilam to ja jak tylko go pokochałam..
Na zmiane nienawidze go i kocham az za bardzo, to tylko 2 dni, a ja? Juz mam w sobie wszystkie emocje, teraz placze, zaraz bede myslala o tym zeby go zostawic, a za godzinę jak spojrze mu w oczy bede blagac by nie bral i bede mu oddana jak pies.
On chce z tyn skończyć, to najwazniejsze, poradzcie mi.. NAM coś, jesteście obeznani, moze napiszcie zwoje historie jak straciliscie rodzine albo cos co wam dalo kopa do rzucenia, aja mu to pokaże jak sie obudzi (zasypia nawet na siedzaca tak jest wyczerpany, dla niego teraz brak amfy =brak siły)
Rejestracja: 2008
  • 1747 / 416 / 0

po 4rech latach przyznał prawdę. Każdy w końcu przyznaje to pierwszy i najważniejszy krok przyznać się przed sobą i przed rodziną. Nie wiem czemu Ty skoro sama znałaś temat i wiedziałaś co się dzieje czemu pozwoliłaś temu trwać latami I jak sama wiesz z doświadczenia moze 1 na 100 rzuca za pierwszym razem. Ale dobrze że ta pierwsza próba nastąpiła. Potem wróci do nałogu ( Najwazniejsze zebys nie poszła w druga stronę i nie wróciła razem z nim, żeby go lepiej kontrolować np.) Ale skoro już Ci powiedział co i jak to będą kolejne próby aż w końcu być może po którejś z nich dojdzie do tego że w życiu od amfy ważniejsze są żona i dzieci. Niech zacznie brać jakieś relanium kiedy wytrzeźwieje , to uspokaja i zniechęca do barania białego. też uzależnia ale lepszy taki nałóg niż walenie w opór amfy. Ale nastaw się na długi proces. NIe myśl że teraz wytrzymacie kilka dni i wszystko wróci do normy. Wgl nie myśl w przód. W tej sytuacji skupiaj się tylko na dniu dzisiejszym. żeby dożyć kolejnego poranka a mąż żeby pozostał trzeźwy, staraj się mu pomagać we wszystkich najmniejszych pierdołach kiedy ma zejście po tym narkotyku i serio on ma teraz we łbie Vietman. Pomóż mu i skołuj relanium albo mocniejszy lek - Afobam ( tutaj musisz ściśle kontrolować i uważać żeby mąż brał tylko jedną dawkę przed snem - maksymalnie przez 4/5 dni nie więcej/ ale po takim 1.5mg poczuje się wyluzowany, odechce mu się zapierdulac po amfe i najpewniej zaśnie ). I nie piszcie Tu o tym jakie benzodiazepiny są złe. DORAŹNIE są wlasnie stworzone do takich sytuacji.
Ostatnio zmieniony 12 lutego 2021 przez WujekMorda, łącznie zmieniany 1 raz.

O pułapkach, w które wpadają naukowcy badający psychodeliki

Matthew W. Johnson, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych z Johns Hopkins University School of Medicine, ostrzegł przed trzema pułapkami, w jakie wpadają badacze psychodelików. Są to: pułapka błędu pomieszania pojęciowego; pułapka wprowadzania przez badaczy do ich praktyki własnych przekonań religijnych; oraz pułapka ‘psychodelicznej wyjątkowości’. Poniżej przedstawione są zalecenia Johnsona, których przestrzeganie pozwoli na ominięcie tych pułapek. Prócz zaleceń przedstawione zostają krótkie opisy sytuacji, do których się aplikują.

Starogard Gdański. Pukali do drzwi mieszkania poszukiwanego i wyczuli marihuanę u sąsiadów

Mieszkańcy Kociewia wpadli na gorącym uczynku, gdy funkcjonariusze, którzy sprawdzali adres osoby poszukiwanej, wyczuli na klatce schodowej wydobywający się z mieszkania sąsiadów wyraźny zapach marihuany.
Rejestracja: 2010
  • 4119 / 600 / 0

Pewnie go nieźle nosi by przy pac. A płakał bo zjazd miał i miękki się zrobił. Będzie ciężko. Ośrodek najlepiej bo dalej będzie oszukiwał chociaż w ośrodku też można ćpać. Bez ośrodka to może lata potrwać. Od kłamstwa też się uzależnił.
Rejestracja: 2019
  • 1057 / 385 / 0

@Wspuluzalezniona22 jak najszybciej rozwód, zabieraj dzieci i spierdalaj od niego jak najdalej.
Rejestracja: 2008
  • 0 / 1 / 0

Nic się nie zmieni, ćpał, ćpa i będzie ćpał, tak jak kłamał i kłamie- uzależnieni to potrafią- uwierz mi, staremu alkoholikowi ;)
Rejestracja: 2019
  • 854 / 235 / 0

12 lutego 2021Mordarg pisze:
Niech zacznie brać jakieś relanium kiedy wytrzeźwieje , to uspokaja i zniechęca do barania białego. też uzależnia ale lepszy taki nałóg niż walenie w opór amfy.
Uważasz że uzależnienie od benzo jest "lepsze" niż od fety?
Rejestracja: 2008
  • 1747 / 416 / 0

NIe. Jest wręcz gorsze-długofalowo = dlatego specjalnie piszę tu o relanium. Branie malych dawek relanium powiedzmy przez 2 miesiące nie więcej po to żeby ułatwić se wyjscie z fety a potem natychmiastowe zejście z tej małej dawki jeśli odbędzie się pod ścisłą kontrolą -żony albo lekarza jest jak najbardziej na miejscu. Stosowanie doraźnie benzodiazepin przez osoby które nigdy nie miały cisnienia na to żeby se załatwić "pakę klona" na relax. wlasnie w takich nagłych przypadkach jak ta kobieta opisała jest wręcz wskazane. Po to zostały one stworzone. Oczywiscie trzeba pamiętać o tym że i one same mogą uzależnić i spierdolić życie więc zaznaczam jeszcze raz - benzo tylko jako środek do celu brane w jak najbardziej ograniczony sposób MOGĄ pomóc.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 1198 / 382 / 0

zastanow sie jak ty podchodzisz do tego problemu. 2 lata zajelo ci ustalanie, ze cpa i w miedzy czasie zrobilas wiele awantur i problemow. Tego nie cofniesz a to sa powazne rysy.
Problemu nie rozwiazuje sie grozac czy robiac jakies rozne dziwne rzeczy.
Trzeba sluchac to co ma do powiedzenia a mowi, ze bez tego nie moze funkcjonowac.
W takim razie, bez przyznawania sie do narko (bo F19 to problem w zyciu), niech wejdzie na antydepresanty, dopoki mu zwala po amfie nie minie, tj pol roku rok.
Najlatwiej zapodac 250mg 5-htp rano na pelny zoladek.
SSRI jesli juz, to nawet od rodzinnego mozna dostac, i trzeba znalezc odpowiedni lek ktory na niego dobrze dziala i trzeba dosc dlugo czekac az zacznie dzialac dobrze.
I zeby nie bylo, ze 5-htp go boli brzuch a po ssri czuje sie hujowo, bo to w ogole trzeba sie poswiecic i wytrzymac az bedzie dobrze i robic tak, zeby bylo ok a nie od razu rzucac terapie cala, ktora niektorym ludziom opracowanie zajmuje cale zycie i osiagaja swoj cel.
Nie wolno mieszac antydepresantow.
Po antydepie bedzie mogl normalnie funkcjonowac i 90% efektow ubocznych mu minie, tj tych, co najbardziej przeszkadzaja w pracy.
W ogole kochane misie sa najbardziej narazone, najczesciej do tego wracaja i nie opuszcza ich to cale zycie i poglebia problemy intelektualne ktore juz maja i ktore utrudniaja im wyjscie z tego. Czesto robia z tego swoj sposob na zycie, identyfikuja sie z tym itp. Wtedy potrzeba terapii.
Rejestracja: 2008
  • 1747 / 416 / 0

Ale jak Typ naglę się naćpa i powie że z tym odstawieniem to on wgl żartował i udawał proponuję żeby wałek poszedł w ruch a jeśli nie to niech to będzie dla Ciebie Triggerem że w nim NIGDY JUŻ NIC się nie zmieni choć byś nie wiem jak się oszukiwała
Rejestracja: 2019
  • 2051 / 243 / 0

Niestety koledzy wyżej mają rację..posłuchaj tego co napisali ..
Posty: 137 Strona 1 z 14
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości