Marijuana - Wątek Ogólny

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 7861 Strona 749 z 787
Rejestracja: 2016
  • 4 / / 0


Też tak macie, że jak palicie codziennie to zioło staje się takie słabe i nudne i nagle walicie 2 wiadra jedno po drugim żeby ten stan był jak pierwszy buch po długiej abstynencji? Pomimo, że jest tak mizernie nie mogę sobie zrobić nawet dnia przerwy, a poszło z dymem już ponad 10g w ciągu miesiąca xd Coś tu jest nie tak, zaopatrywac się gdzie indziej czy po prostu odstawić na jakiś czas. Kiedyś palilem 1-3 razy w tygodniu i zawsze było dobrze.
Rejestracja: 2017
  • 298 / 21 / 0


Może tolerancja Ci wrasta? Co to za pytanie wgl xd. Tzn nie ma głupich pytań ale srsly, myślałem że dla kogoś kto jest jakoś w temacie substancji psgchiaktywnych to coś kinda oczywistego

W Warszawie wszyscy biorą dopalacze. Ale często myślą, że to koks

Tu był. Tu ćpał. Tu pił. Jaś Kapela o tym, jak się bawił (i jak zgonował) po dopalaczach.

Rekordowa liczba substancji psychoaktywnych na pojedynczym stanowisku archeologicznym

Przed tysiącem lat rdzenni mieszkańcy Ameryki Południowej używali roślin psychotropowych, i to prawdopodobnie wielu jednocześnie, do wywołania halucynacji i uzyskania odmiennych stanów świadomości.
Rejestracja: 2018
  • 122 / 12 / 0


Panowie zaraz 16:20 czas świętować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Rejestracja: 2019
  • 17 / 7 / 0


A ja z okazji 4/20 zrobiłem sobie dzisiaj przerwę ;-) Za dużo ostatnio tego poszło, a wczoraj 2 buchy Red No 2 z VapCapa zrobiły mi takie 10/10, pomimo praktycznie codziennego palenia od dwóch miesięcy. Też tak czasami macie że jest super, ale wiecie, że jesteście przy granicy za którą jest już za grubo?
Rejestracja: 2014
  • 5889 / 627 / 0


Kolor kwiatków nie jest teraz praktycznie żadnym wyznacznikiem, czy to Sativa, czy Indica.
Również jestem użytkownikiem średniej wielkości bonga - można się nim dobrze i ekonomicznie pozamiatać.
Też tak mam, że jak palę raz za razem ten sam temat, to zaczyna działać słabiej i potrzebuję załadować więcej. Dlatego też staram się mieć zawsze kilka tematów, którymi sobie urozmaicam dietę. Aktualnie (poza swoim outdoorem - 3 odmiany) mam 3 różne odmiany Kush (Blueberry, Afghan i bliżej nieznany - jakaś hybryda, bo wyraźnie czuć Sativę). W ten sposób za każdym razem jestem usatysfakcjonowany : )
Rejestracja: 2018
  • 138 / 65 / 0


20 kwietnia 2019rooney pisze:
ogolem zauwarzylem tolerka na ziolo szybko spada
Tak jest. Ale - niestety - trudno ją tak zresetować, żeby wróciła "magia pierwszych razów". Ja w tym roku paliłem dwukrotnie - tzn były dwa dni, że na wieczór zrobiłem sobie konopną sesję z blantami i było super, ale... no właśnie.
Jutro planuję trzecią sesję :korposzczur: skręcę sobie wielkiego bata wieczorem, siądę na balkonie w fotelu, będę go palił, wąchał kwiaty kwitnące na trawniku i patrzył się na las (mieszkam w takim miejscu, że niby w bloku, ale z okien nie widzę w ogóle miasta ani nic, tylko trawnik, krzaki i las w oddali, żadnych budynków i ludzi). Jointy itp. są nieekonomiczne (co widać po dyskusji o paleniu z dupki lufki), ale uznałem, że jak palę tak rzadko, to mogę sobie spokojnie pozwolić na kręcenie takich z połówki najbidniej, co się je pali na trzy razy przez cały wieczór...
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


Elkov21 pisze:
Też głównie tak jaram, albo żeby zasnąć po stresującym dniu, albo żeby wytlumic emocje i negatywne myśli których ostatnio jest tak kurwa dużo, Że muszę się czymś zbetonić a lepsze to dwa razy dziennie mikro ilości dosłownie, 1/10 lufki, niż picie w środku dnia 2 browarów czy 3.
Ja mam wręcz odwrotnie. Palenie powoduje gonitwę myśli przez którą nie mogę usnąć. Dlatego staram się nigdy nie palić zaraz przed snem.
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


Im częściej palę tym słabsze się to staje, i im częściej palę tym częściej chcę palić.
Rejestracja: 2018
  • 8 / 1 / 0


Ogólnie mam jedno pytanie. Miłośnikiem marihuanen raczej nie jestem, palę raz na parę tygodni i to tylko jak ktoś poczęstuje. Czy u kogoś występowały po paleniu takie schizy odrealnienia (przypominające wręcz faze po dysocjantach), gdzie rozsadzało was od środka, dostawaliście paniki, nie wiedzieliście czy chcecie stać czy siedzieć? Miałem tak dwa razy pod rząd, nigdy wcześciej i nigdy później. Nie ukrywam, po żadnej subtancji której próbowałem nigdy nie czułem się tak blisko śmierci. To jet normalny efekt wyjarania zbyt dużej ilości tematu czy to zależy od set&settings?
Rejestracja: 2018
  • 2 / / 0


Tak kiedys tak mialem jak bylem w Tajlandii i trzeba sie bylo zbierac na samolot a za duzo zostalo. Nieprzyjemne uczucie totalna dezorientacja. Dobrze ze moje dlugie wlosy to chociaz mialem czym rece zajac.
Posty: 7861 Strona 749 z 787
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 93 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jezus_chytrus i 2 gości