Marijuana - Wątek Ogólny

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 13426 Strona 1324 z 1343

1.Czy lubisz jarac ?

39%
1.Cały czas.
305
13%
2.raz w tygodniu.
105
20%
3.Jaram i miksuję
159
5%
4.Nie miksuję bo to Świętokradztwo.
36
11%
5.raz w miesiącu.
85
11%
6.Jaram jak ktoś postawi.
88

Liczba głosów: 778

Rejestracja: 2021
Użytkownik zbanowany
  • 371 / 61 / 0

"Poza tym tez nie wydaje "mi sie" (przypis redakcji) zeby tyranie lufy było az tak druzgocące" - brzmi malo naukowo
"Waporyzujesz olejek ,ktory zostal na szkle" - analogowa waporyzacja... jak kontrolujesz temperature, by nie dobila do temp. spalania nieznanych substancji znajdujacych sie w opalanej lufce?
Rejestracja: 2009
  • 229 / 37 / 0

Zazwyczaj zamawiam 100 "kioskowych" lufek na allegro %-D :korposzczur:

O pułapkach, w które wpadają naukowcy badający psychodeliki

Matthew W. Johnson, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych z Johns Hopkins University School of Medicine, ostrzegł przed trzema pułapkami, w jakie wpadają badacze psychodelików. Są to: pułapka błędu pomieszania pojęciowego; pułapka wprowadzania przez badaczy do ich praktyki własnych przekonań religijnych; oraz pułapka ‘psychodelicznej wyjątkowości’. Poniżej przedstawione są zalecenia Johnsona, których przestrzeganie pozwoli na ominięcie tych pułapek. Prócz zaleceń przedstawione zostają krótkie opisy sytuacji, do których się aplikują.

Była w więzieniu za przemyt narkotyków, podała, że jest niekarana i została policjantką

Kobieta, która podczas rekrutacji do służby w policji zataiła fakt o byciu karaną nie odpowie za podanie fałszywych informacji.
Rejestracja: 2021
  • 2 / / 0

Ktoś z was ma jakieś doświadczenia z szachami po, szczególnie partie klasyczne? Ja o zgrozo podbijam swój ranking na chess.com , jak jest jakiś wątek o takim „miksie” , to dajcie znać? Xd
Rejestracja: 2019
  • 579 / 123 / 0

Jeżeli jesteś to w stanie kontrolować na tyle, żeby nie uciekać nigdzie myślami to poprawia analizę. Druga strona monety jest taka że wolniej się wszystko przetwarza.
Rejestracja: 2021
  • 2 / / 0

Dlatego preferuje tzw. partie klasyczne, czyli 30 min na zawodnika, bo blitzy w tym stanie nie polecam.
PS: czy ktoś ma z was jakieś inne szacho używki polepszające gre? Xd
Rejestracja: 2020
  • 79 / 2 / 0

15 maja 20214002 pisze:
"Poza tym tez nie wydaje "mi sie" (przypis redakcji) zeby tyranie lufy było az tak druzgocące" - brzmi malo naukowo
"Waporyzujesz olejek ,ktory zostal na szkle" - analogowa waporyzacja... jak kontrolujesz temperature, by nie dobila do temp. spalania nieznanych substancji znajdujacych sie w opalanej lufce?
Nie ma brzmiec naukowo bo to tylko moja opinia.Analogowa waporyzacja...xD.Tez nie przesadzajmy.Martwisz sie "nieznanymi"substancjami,ktore wdychasz a 10min pozniej idziesz zajebac wiadro i wtedy nie martwisz sie co dostaje sie do twoich płuc.Rozumiem zmartwienie co do szkła ale tego mozna uniknac uzywajac lufy do tego przeznaczonej.
Rejestracja: 2014
  • 10201 / 1979 / 0

15 maja 2021DizzyMage pisze:
Ktoś z was ma jakieś doświadczenia z szachami po, szczególnie partie klasyczne? Ja o zgrozo podbijam swój ranking na chess.com , jak jest jakiś wątek o takim „miksie” , to dajcie znać? Xd
Ja swego czasu lubiłem pograć z komputerem, lub na żywo z kumplami. Generalnie Bardzo lubię grać w szachy bez względu na stan umysłu (może poza mocniejszym upiciem się, bo mózg już nie myśli logicznie), a po jaraniu rozkminianie "co knuje mój przeciwnik" jest genialne.
Nie mam jakiegoś skill'a, żeby równać się z prawdziwymi pasjonatami, ale mój szwagier był swego czasu szachistą i nawet miał swój ranking (oczywiście nie w czołówce). Wyjaśnił mi takie podstawowe kwestie, jak konieczność opanowania centrum tudzież różne ciekawe triki obronne.
Jakiś miesiąc temu rozegrałem kilka zwycięskich partii (nie pamiętam gdzie - może i na chess.com), ale z jakimi łebkami więc żaden powód do dumy. Oczywiście tylko klasyczne partie.

Oglądałem też (oczywiście zjarany, bo jak inaczej) ten serial Gambit Królowej i muszę przyznać, że bardzo spoko, ale potencjał zmarnowany totalnie. Wyszła taka sztampa, że aż mi się nie chciało wierzyć, że można tak to spier***ć. Aż prosiło się, by w tej Rosji był wątek w próbą przekabacenia głównej bohaterki na drugą stronę żelaznej kurtyny.

A wczoraj zamówiłem 2 sztuki odmiany o nazwie Blue elephant i sztukę haszu. Jeszcze nie odebrałem, ale na pewno będzie miazga, bo źródło sprawdzone. W ogóle w moich stronach jest tyle materiału, jakby w ogóle nie było art. 62. Nawet żelki można kupić. Tzw. osiedlowe palenie jest tak dostępne, że załatwienie czegoś na szybko to dosłownie max 30 minut. Po dobre trzeba podjechać kawałek, ale zawsze jest 9 / 10 i odmiana zmienia się za każdym razem.
Rejestracja: 2021
Użytkownik zbanowany
  • 371 / 61 / 0

16 maja 2021Sosaaaa pisze:
15 maja 20214002 pisze:
"Poza tym tez nie wydaje "mi sie" (przypis redakcji) zeby tyranie lufy było az tak druzgocące" - brzmi malo naukowo
"Waporyzujesz olejek ,ktory zostal na szkle" - analogowa waporyzacja... jak kontrolujesz temperature, by nie dobila do temp. spalania nieznanych substancji znajdujacych sie w opalanej lufce?
Nie ma brzmiec naukowo bo to tylko moja opinia.Analogowa waporyzacja...xD.Tez nie przesadzajmy.Martwisz sie "nieznanymi"substancjami,ktore wdychasz a 10min pozniej idziesz zajebac wiadro i wtedy nie martwisz sie co dostaje sie do twoich płuc.Rozumiem zmartwienie co do szkła ale tego mozna uniknac uzywajac lufy do tego przeznaczonej.
no to glupia ta opinia :korposzczur:
czy napisalem, ze sie czyms martwie?
mowisz o waporyzacji substancji, ktorych nie znasz, wiec nie wiesz jaka jest temp. wrzenia, palnosc itd., a na koniec odparowujesz to z lufki za pomoca zapalniczki
jakbym opalal lufe to na pewno nie po to zeby isc zajebac zaraz po tym wiadro :korposzczur:
poza tym nie walilem wiadra od dobrych kilku lat
z powodow zdrowotnych przerzucilem sie na apteczna trawe i wapo
tak z ciekawosci, ile lat palisz?
Rejestracja: 2018
  • 2043 / 435 / 37

16 maja 2021jezus_chytrus pisze:


A wczoraj zamówiłem 2 sztuki odmiany o nazwie Blue elephant i sztukę haszu. Jeszcze nie odebrałem, ale na pewno będzie miazga, bo źródło sprawdzone. W ogóle w moich stronach jest tyle materiału, jakby w ogóle nie było art. 62. Nawet żelki można kupić. Tzw. osiedlowe palenie jest tak dostępne, że załatwienie czegoś na szybko to dosłownie max 30 minut. Po dobre trzeba podjechać kawałek, ale zawsze jest 9 / 10 i odmiana zmienia się za każdym razem.
W moich stronach to samo, rzadko jaram, jeśli już to z kimś, ale ogarnąć naprawde high quality palenie to zero problemu. Dowóz ofc zawsze wchodzi w grę. Żelki też latają, wysyłkowo to już pare miesięcy temu widziałem, natomiast obecnie w większych miastach można kupić 'stacjonarnie'. Cena 150-200 zł za paczkę, w której są 3 żelki. W temacie o edibles (o ile taki istnieje) mogę opisać szerzej swoje doświadczenia, bo to imo naprawdę świetna sprawa. Po połówce miałem mocniejszą pizdę niż po wiadrach z duńskiego haszu. Wiadomo, że jedzony i palony temat działa inaczej, ale bomba była naprawdę gruba. 50 zł za żelka na dwa razy to wychodzi spoko cenowo, jak ktoś ma opcję ogarnąć to polecam.
Rejestracja: 2020
  • 590 / 83 / 0

Wygląda na to, że pomimo pandemii, coraz lepsze palenie krąży po ulicach. Ciekawe skąd to się bierze, czy np. fakt wprowadzenia medycznej mj ma swój udział. Popyt był zawsze, jakość niekoniecznie a obecnie jest jak powyżej. Medyczna chyba zyskuje na popularności muszą bardziej się starać?
Posty: 13426 Strona 1324 z 1343
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 2469 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości