Marihuana - Uzależnienie i Szkodliwość

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 353 Strona 34 z 36

Czy odczuwasz negatywne skutki palenia maihuany?

13%
Nie, absolutnie żadnych
103
40%
Niewielkie i przechodzą po jakimś czasie od palenia
330
13%
Nie przechodzą, ale są niewielkie i mi nie przeszkadzają. Ganja daje mi więcej dobrego niż złego
108
4%
Nie przechodzą, przeszkadzają
31
18%
Tracę wątek, nie mogę się skoncentrować, nic mi sie nie chce
148
12%
Łapie doły i paranoje, mam zryty łeb, zamknijcie mnie!
102

Liczba głosów: 822

Rejestracja: 2017
  • 33 / 11 / 0


Ja pale od w sumie nie dawna bo ze 3 lata i nie jakąś dużo. Z negatywnych skutków zaobserwowałem to napewno pamięć krótko trwała konkretnie problem z nauką na pamięć (żeby zapamietać muszę coś zrozumieć). Kolejnym minusem jest ubytek w słownictwie który w niekturych przypatkach bardzo przeszkadza a polega on na tym że kiedy z kimś rozmawiam brakuje mi słów. Ten efekt mija po 2 tygodniach nie palenia u mnie. Następnym skutkiem jest lekka amotywacja i spadek nastroju lecz nie wiem czy to przez marihuane czy problemy. No i uzależnienie które z pozoru jest małe ale gdy nie pale z 2 miesiące to mam nie pochamowaną chęć która mija i powraca.
Rejestracja: 2017
  • 8 / / 0


Stwierdziłem że nie będę zakładał nowego wątku tylko napiszę tutaj, czy znacie jakieś leki/związki chemiczne czy cokolwiek co pomogło wam lub znajomym rzucić palenie? Wiem że to uzależnienie psychiczne ale pomyślałem że może jest coś co działa w ten sposób na mózg że nie chce nam się sięgnąć po tego przysłowiowego dżojnta codziennie. Z góry dzięki.

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Bonus RPK wypuścił nowy singiel. "Jestem niewinny i zdania nie zmieniam"

Bonus RPK, przekonuje, że jest niewinny. Artysta wypuścił singiel zatytułowany "Poprawa prawa", w którym porusza wszystkie swoje prawne problemy. "Zostałem skazany za narkotyki, których nigdy przy mnie nie znaleziono"
Rejestracja: 2018
  • 7 / 1 / 0


21 listopada 2018kozick pisze:
Stwierdziłem że nie będę zakładał nowego wątku tylko napiszę tutaj, czy znacie jakieś leki/związki chemiczne czy cokolwiek co pomogło wam lub znajomym rzucić palenie? Wiem że to uzależnienie psychiczne ale pomyślałem że może jest coś co działa w ten sposób na mózg że nie chce nam się sięgnąć po tego przysłowiowego dżojnta codziennie. Z góry dzięki.
Idz do psychiatry, ja rzuciłem po olanzapinie, (nie wolno palić kiedy się to bierze) raz zapaliłem (niewielką ilość) podczas leczenia się tym lekiem, i juz na zawsze odechciało mi się palić. Ogarnęły mnie lęki, myślałem że zfixuje, mialem halucynacje. Mogłem spalić sobie dekiel.

Lek biore ponieważ 7 lat paliłem marichuane przez co zachorowałem na shizofrenie, do tego doszły jeszcze paranoje :D Dziś juz jest dobrze ale nadal musze brac leki.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


Paliłem kolo 2 tygodni.Teraz mam już dość trawy.Po prostu to mnie już przerasta - ta codzienna bomba.Worek się skończył i nie wiem za jaki czas znów kupie następny. :nolove:
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


Palilem od lipca 2018 roku do ostatniej soboty. Dzien w dzien, 5g starczalo na 2/3 dni. (Bongo co godzine minimum) Jestem 5 dzien na detoxie, dzisiaj mialem w sumie pierwsze zalamanie ale poszedlem po 3 piwka do sklepu i po jednym cisnienie przeszło. Szczerze to najchetniej palil bym dalej bo skutki uboczne u mnie występują naprawdę słabo. Jednak zamierzam zostac w najblizszych miesiacach kierowca zawodowym, dlatego musze pozbyc sie THC z moczu, krwii, sliny. Polecam piwo na ciśnienie, lub susz cbd z bonga. Fajnie gasi cisnienie i jedno i drugie ;)
Rejestracja: 2018
  • 2 / 3 / 0


@ up
Też tak kiedyś myślałem, że nie ma albo skutki uboczne są słabe. Narazie masz za sobą rok/połtora, popal w sobie w takim stylu jeszcze parę lat, to się przekonasz jakie skutki uboczne wywołuje ta z pozoru niegroźna substancja :)
Rejestracja: 2011
  • 1882 / 629 / 0


Ponad 7 lat jarania takich ilości jak @SieMaa, też myślałem że nie ma uboków. Do czasu aż stałem się kompletnie rozmontowany, atak paniki przez całą noc myślałem że zejdę. Psychiatra diagnoza: nerwica lękowa z atakami paniki, leki i koniec zabawy z tą "nieuzależniającą, leczniczą trawką". Także nie mów hop, bo staż masz za krótki jeszcze.
Rejestracja: 2015
  • 89 / 19 / 0


@LOBO87 To że macie po prostu srogo naje*ane w bani od różnych środków i używek (nie wierzę że jako użytkownik paliłeś tylko mj) to najłatwiej jest zwalić na marihuanę niż jakieś własne życiowe nieogarnięcie.
Rejestracja: 2011
  • 14 / 2 / 0


Przedmówca dobrze prawi. Jak można skarżyć się na szkodliwość mj, gdy ma się problemy natury psychicznej, na które lekarz przepisuje pigułki szczęścia ? Palenie w takiej sytuacji może tylko bardziej spierdolić spierdoloną psychikę.
Wracając do tematu po kilkunastoletnim paleniu uzależnienie jest przeogromne. Parę lat temu, gdy pieniążki łatwiej przychodziły szło 5g na tydzień. Obecnie maks to 1-2g na tydzień. Niemniej po tym czasie kilkutygodniowa odstawka nie sprawia, że budzę się z lękiem w nocy albo łapią mnie ataki paniki bo nie mam się czego bać, by zamieniać się bezużyteczny kłębek nerwów, na który pomaga tabletka. Z mojej perspektywy najgorszy jest brak motywacji i potężny spadek samopoczucia, który objawia się tym, że wszystko może wkurwić. Inną kwestią jest to jak to okazuje, bo to że się wkurwiam, nie znaczy że sapie do wszystkich dookoła, tylko że nie mam humoru. Jednak brak jarania nie sprawia, że nie idę do pracy albo chodzę zatyrany bo nie mam ochoty się umyć. Natomiast w kwestii szkodliwości dla ciała to nie ma co się oszukiwać. Codzienne jaranie z lufki nie doda lat, ani urody a wprost przeciwnie. Spłycenie oddechu, a także trudność w samym oddychaniu to normalka, tym bardziej że dawno temu paliłem przed grą w piłkę, co jak mniemam płucom, ani sercu nie pomagało. Dlatego wszystkim, którzy nie czują się psychicznie sprawni lub/i biorą na to leki mocno odradzam palenie trawki, bo sprawi to jeszcze większe problemy z psychiką.
Ostatnio zmieniony 20 lutego 2019 przez Wilibald_z_Hirsau, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2011
  • 1882 / 629 / 0


20 lutego 2019barste pisze:
@LOBO87 To że macie po prostu srogo naje*ane w bani od różnych środków i używek (nie wierzę że jako użytkownik paliłeś tylko mj) to najłatwiej jest zwalić na marihuanę niż jakieś własne życiowe nieogarnięcie.
Mylisz się, nie ćpałem nic oprócz mj... A leczę się dopiero od roku także wasze, strzały są chybione...
Posty: 353 Strona 34 z 36
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości