1P-LSD

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 1433 Strona 136 z 144
Rejestracja: 2018
  • 1010 / 135 / 0


IMO 1P ciężko jest odróżnić od LSD - 25, co prawda analoga brałem więcej razy niż klasyka, ale w ślepym teście nie stwierdziłbym z całkowitą pewnością, który z lizergamizdów biorę, zwłaszcza że 1P metabolizuje się w organiźmie do LSD - 25. Ewentualnie różnice w tripach wynikają zapewne z S and S oraz dawki. Nie przeczę, że ktoś może inaczej te substancje odczuwać, w końcu psychodeliki działają bardzo indywidualnie.
Rejestracja: 2018
  • 179 / 7 / 0


24 czerwca 2019kaczor1978 pisze:
24 czerwca 2019Psilosoph pisze:
@Up

W czym jest zdecydowanie lepsze, według Ciebie?
Bardziej euforyczne i chillowe,nigdy zlych mysli po tym nie mialem
w sumie zawsze uważałem - i nadal uważam - że bez testów nie da się stwierdzić czy to 1P czy "prawdziwe" LSD, ale zgodzę też się z tobą, że 1P jest takie trochę bardziej euforyczne. jednakże w trakcie tripu i tak będzie nie do rozstrzygnięcia która to substancja. można powiedzieć, że przy 1P jest po prostu większe prawdopodobieństwo chilloutu, tzn. przy identycznych s&s 1P da nieco więcej radości niż 25.

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

Na Jamajce za wiaderko śmieci darmowy joint

33-letni niemiecki przedsiębiorca znalazł sposób na ochronę środowiska naturalnego poprzez oczyszczanie lokalnych plaż zaśmiecanych przez turystów oraz mieszkańców.
Rejestracja: 2019
  • 7 / 1 / 0


Nie mam porównania do oryginalnego LSD-25, moje doświadczenie z tą substancją sprowadza się do jednego tripa na 1p-LSD.

Doświadczenie trwało równe 10 godzin z zegarkiem w ręku. Wzięłam w sercu Puszczy Białowieskiej, na łonie natury, z dala od cywilizacji, siedziałam niestety w ambonie myśliwskiej postawionej na polanie. Stopniowo wchodził mi bardzo dobry, chciało mi się śmiać z byle czego i rozmawiać o różnych pierdołach, filozofii oraz snuć różne pomysły.

Różne wzory w drewnie układały się w przedstawienai historii i fabuł. Postanowiłam przeczytać w tym stanie na wyrywki "Tysiąc Plateau" Deleuze i Guattariego i co ciekawe lektura w stanie psychodelicznym dodała wiele ciekawych obserwacji i wniosków oraz rzuciła inne spojrzenie na treść, będąc wartościowym uzupełnieniem lektury na trzeźwo. Następnie chodziłam po lesie i oglądałam kształty jakie wyłaniają się z gałęzi, przyglądałam się fascynującym szczegółom przedmiotów, oraz rozkminiałam swoje sprawy osobiste jak relacje z ważnymi dla mnie osobami, bliskimi i przyjaciółmi. Ogólnie byłam bardzo gadatliwa i nie mogłam się uciszyć, bez przerwy musiałam prowadzić dialog. Zastanawiałam się też nad naturą fraktalu oraz fraktalną strukturą rzeczywistości.

Następnie, do wsi w której miałam nocleg wracałam rowerem przez las - wiem że będziecie mówić że to ryzykowne ale tam nie było żadnego ruchu samochodowego, a fajnie było powtórzyć słynną podróż Hoffmana. Nie obserwowałam dużych trudności w jeździe rowerem i w utrzymywaniu równowagi, ale rzeczy wyłaniające się z otaczającego lasu bardzo odwracały uwagę i uniemożliwiały skupienie się na drodze, nie polecam więc powtarzać mojego wyczynu w ruchu ulicznym bo to proszenie się o wypadek. Następnie oddałam rower do wypożyczalni, starając się żeby nie było po mnie widać że jestem naćpana, a potem śmiałam się z tego że można tak normalnie funkcjonować społecznie. Myślałam o tym żeby pisać kod pod wpływem LSD.

Na sam koniec podróży spróbowałam seksu pod wpływem i co ciekawe myślę że nie jest to najlepszy narkotyk do tego, ułatwia zbliżenie się psychiczne do drugiej osoby ale przy tym rozprasza uwagę: skupienie się na przyjemności fizycznej jest trudniejsze, bo pojawiają się kolorki, kształty, gwiazdki, itp. które odwracają uwagę, a przy zamkniętych oczach odlot. Finalnie zaczęłam zjeżdżać jednak w bad tripa, wkręciłam sobie przerażającą rzecz i zaczęłam panikować, ale to już była końcówka i nie trwało to więcej niż 30 minut.
Rejestracja: 2019
  • 27 / 1 / 0


Trwałość. Czy 1p w pilsach będzie trwalsze niż na bloterze? Ktoś ma porównanie? Zastanawiam się nad większym zakupem.
Rejestracja: 2014
  • 3732 / 633 / 0


Zależy, czy tabletki będą miały otoczkę, która jest hydrofobowa. W co wątpię. Co do temperatury, to raczej nie powinno być odstępstw w trzymaniu w znaczku, czy w tabletce.
Rejestracja: 2012
  • 484 / 35 / 0


02 lipca 2019123blue01 pisze:
Trwałość. Czy 1p w pilsach będzie trwalsze niż na bloterze? Ktoś ma porównanie? Zastanawiam się nad większym zakupem.
Tak czy siak bierz w pigułkach, bo jest tam więcej substancji.
Rejestracja: 2019
  • 27 / 1 / 0


Nie chodzi tylko o ilość, bo i tak blogera wrzucam 1,5 szt, ale o trwałość właśnie. Zawsze przechowuje w lodowce. Wyciągasz wilgoci w tym samym pudełku. Natomiast chciałem kupić zdecydowanie większa ilość i rozważam możliwości, bo w zasadzie różnic w cenie dużych nie ma gdy liczy sie per ug.
--cut--

@123blue01, O vendorach i ich produktach rozmawiamy w dziale Sprzedawcy+, a nie w wątkach tematycznych - blackgoku
Rejestracja: 2012
  • 484 / 35 / 0


@cpulka

Dobre doświadczenie psychodeliczne samo w sobie jest jak seks ... ale z wszystkim %-D Odczucia tylko metafizyczne.
Rejestracja: 2019
  • 4 / 1 / 0


Czy istnieją jakieś badania pokazujące toksyczność 1P LSD? Interesuje mnie jaka jest dawka LD50. czy jest to wartość porównywalna dla LSD-25 czy może nizsza/wyższa...?
Rejestracja: 2018
  • 1010 / 135 / 0


@Membrana 1P jest metabolizowane do klasyka, więc toksyczność i LD50 powinny być bardzo zbliżone albo tożsame.
Posty: 1433 Strona 136 z 144
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości