1P-LSD

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 1308 Strona 128 z 131
Rejestracja: 2018
  • 600 / 81 / 0


Przy 1P dobry s&s do podstawa oczywiście, jak przy każdym innym psychodeliku. Aczkolwiek wydaje mi się, że przy 1P łatwiej o badtripa niż np. przy miprocynie czy ALD - 52. Substancja ta jest trochę mindfuckowa. Nie wyobrażam sobie bad tripa na miprocynie albo na acomipcie (przy dobrych s and s ofc), ale już prędzej wyobrażam sobie BT na 1P.
Rejestracja: 2016
  • 394 / 44 / 0


Planuję po świętach pierwszy raz zaatakować 400ug (no, w sumie to drugi raz, ale tego jednego wypadku, gdy zjadłem 5 blotterów nawalony alko i benzo to nie liczę :) ), czy na tym poziomie stymulacja psychiczna i fizyczna jest subiektywnie mocniej odczuwalna niż przy dawkach rzędu 200? Czego się w ogóle spodziewać mentalnie i wizualnie? Tak sobie próbuje zaplanować trip i nie wiem czy moge się nastawić na spacer i chillout, czy wymyślić jakieś kreatywne zajęcie i zostać raczej w domu

O tym, jak wojna z narkotykami niszczy kultury tubylcze

W cieniu globalnej wojny z narkotykami rozgrywa się nieustająca i niedostatecznie nagłośniona tragedia ludów tubylczych, których prawa są notorycznie gwałcone.

Nieoczekiwany finał egzekucji komorniczej

Po wyłamaniu zamków przez pracowników administracji, stróże prawa wraz z komornikiem sądowym weszli do wnętrza mieszkania. Ku zdziwieniu obecnych, w mieszkaniu znajdowała się specjalnie przygotowana plantacja konopi.
Rejestracja: 2018
  • 600 / 81 / 0


Na pewno będzie bardzo mocno mentalnie i wizualnie. Przy takiej dawce już raczej lepiej mieć tripsittera. Wyjście na spacer w odludne miejsce to spoko opcja, gorzej jeśli możesz spotkać obcych ludzi czy znajomych. Jak bym brał sam taką ilość, to raczej poszedłbym na spacer w takim momencie, żeby na peaku być już w domu, bo na zewnątrz mogłby się przytrafić przypał, jakieś schizy nie daj boże zakończone bad tripem. Jak dla mnie 1P daje niezrównaną klarowność myśli, wiesz że jesteś pod wpływem ale mimo to da się myśleć kreatywnie. Nie ma takiego mindfucka jak np przy niektórych fenylkach. Empatia też mocno wzrasta. Wizualnie to po prostu będzie pływanie w zupie z fraktali i wirujących wzorków, nie wiem jak to lepiej określić xD
Rejestracja: 2018
  • 600 / 81 / 0


300 mcg 1P - LSD
Po prostu zmiotło mnie z planszy. Już samo ładowanie się było mocniejsze niż peak na jednym kartonie. Absolutne zakrzywienia rzeczywistości, dźwięki rozchodziły się w przestrzeni powoli niczym echo albo z takim pogłosem, jakbyśmy byli w ogromnej jaskini. Nie byłem w stanie wystarczająco szybko przelewać natłoku myśli w rozmowach z dziewczyną i kolegą. Cały czas wpadałem w pętle, nie wiedziałem co robię. W pewnych momentach na peaku słowa zaczęły tracić znaczenie, chciałem coś napisać i nie miałem pojęcia jak to wyrazić, patrzyłem na zegarek nie potrafiąc odczytać godziny, nie wiedziałem czy 23:00 to późno czy wcześnie. Po prostu byłem na raz w dwóch płaszczyznach, jednej trójwymiarowej a drugiej pięciowymiarowej xD. Nie wiedziałem co się dzieje, nie wiedziałem co robię. Moją główną myślą było: kurwa jakie to jest piękne, chcę żeby nigdy się nie skończyło. Pierwszy raz doznałem synestezji, mogłem głosem zmieniać wizuale. Widziałem i mogłem poczuć na języku dźwięki, słyszałem obrazy (odpaliłem teledysk do Rush - Tom Sawyer bez głosu i to wystarczyło, całą muzykę słyszałem w głowie). Jedzenie czegokolwiek sprawiało niesamowitą przyjemność, wszystko czego dotknąłem językiem czułem na całym ciele. Zjadłem serowego Cheetosa: wszystko robiło się żółte. Zjadłem kwaśnego żelka: czułem kwas po koniuszki palców u stóp a wszystkie wizuale zmieniały barwę na zieloną.
Ten trip był po prostu czymś niesamowitym, szkoda że mój przyjaciel zaliczył strasznego bad tripa. Przez moment zdenerwowało mnie to, że ten trip w najmniejszym stopniu nie był taki, jak to zaplanowałem, że masa drobiazgów go zrujnowała, że zmarnowałem to co przeżyłem. Ale potem uświadomiłem sobie, że najlepsze w tripach na psychodelikach jest ta nuta nieprzewidywalności. Te wszystkie drobiazgi i nieprzewidziane okoliczności czynią właśnie tripowanie zajebistym. Żaden trip nie będzie w 100% taki jak bym chciał. I to jest najpiękniejsze, bo przez to każdy będzie absolutnie niepowtarzalnym doświadczeniem. Peace.
Rejestracja: 2019
  • 9 / / 0


13 kwietnia 2019siedzspokojnie pisze:
Mnie ostatnio wzięte 200 ug bardzo wystrzeliło i przy takich dawkach, w moim odczuciu silna stymulacja, to duża wada. Na paku wziąłem jeszcze 100 mg ketaminy i miałem fraktalną bajkę o "Dzielnym sterowcu przemierzającym bezkres nieba" w 5 gęstości. Obraz się rozwarstwiał i wyginał, a każda z nich miała inny kolor. Nie polecam, chociaż to nie był BT, a chujowy BL, aczkolwiek jeśli ktoś się uprze, to koniecznie niech uprawia ten sport w naprawdę bezpiecznym miejscu i usunie wszystko, co może przysporzyć zmartwień.
Mnie 200 tak wystrzeliło, że w 45 posprzątałem mieszkanie (a i tak chciałem to zrobić), a gdy okazało się, że od wzięcia minęła dopiero godzina to wiedziałem co się może święcić i nie mierzyłem się z tym. Włączyłem Avatara. Piękny film ;-D

Natomiast powiem szczerze 300 to bym nie wziął. Aż tak latać to nie lubię.
Rejestracja: 2019
  • 27 / 6 / 0


Na ile takie LSD jest bezpieczne w stosunku do "standardowego"?
Rejestracja: 2018
  • 600 / 81 / 0


Imo dawkowanie jest takie samo, z moich doświadczeń wynika, że 100 mcg 1P = 100 mcg LSD - 25. Jeden karton 1P zadziałał na mnie identycznie jak jeden karton klasyka. Co do bezpieczeństwa, to przy obu substancjach ważne są podstawy: skłonności do psychoz/bad tripów, nie bierz. Leczysz się, nie bierz. Zadbaj o set and setting i o tripsittera ewentualnie. Na pierwszy raz nie mixuj.
Rejestracja: 2019
  • 27 / 6 / 0


Doświadczenie ze "zwykłym" kwasem jako takie już mam generalnie. Wiem jakie są podstawy zażywania tego środka, miksy już też jakieś za mną są. Pytam o ten środek, bo jest dostępny na necie, a czasami różnie bywa z dostępnością typowego kwasiora ;)
Rejestracja: 2016
  • 394 / 44 / 0


Ej na ostatnim tripie doznałem takiego ciekawego stanu pustego umysłu - zero myśli, uczuć, żadnych negatywów ani pozytywów. Po prostu pustka, ale taka przyjemna, wypełniona akceptacją wszystkiego co możliwe. Jak to się nazywa? Nirwana :) ? Sory za głupie pytanie, ale chcę trochę o tym poczytać, może mi sie jeszcze kiedyś przytrafi.
Online

Re: 1P-LSD

Rejestracja: 2019
  • 34 / / 0


Mam pytanko. Na zerowej tolerce przyjąłem 100ug. Ale jakoś dziwnie... Wiadomo z początku fajnie się instalowało. Wszystko zaczęło żyć, pulsować. Na tym się skończyło, czasami miałem przebłyski w postaci lekkich zniekształceń, zmiana kolorów. Euforia znikoma. Czy papier był zwietrzały, czy po prostu za mało zainstalowałem?
Posty: 1308 Strona 128 z 131
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 74 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość