LSD + Grzyby

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 63 Strona 5 z 7

 

Rejestracja: 2008
  • 66 / / 0


Napewno baeocystyna, zaleznie od gatunku grzyba mniej (lysice) lub wiecej (cubensisy). Poza tym jest jeszcze jedna aktywna substancja, niestety wylecialo mi z glowy co to takiego. Takze spotkalem sie z opinia, ze 4-aco-dmt dziala jak grzyby. Jednak ta baeocystyna w zibenach odpowiada za doznania enteogenne, dlatego przy grzybach powinno byc bardziej mistycznie (nie wiem jak jest w rzeczywistosci, nie wrzucalem 4-aco-dmt)
Ostatnio zmieniony 05 marca 2009 przez ctrl+alt+delete, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2007
  • 5304 / 58 / 0


la dupa pisze:
Co w grzybach jest aktywnego, poza samą psylocyną? Bo jeśli nic więcej, to dokładnie tę samą banię daje 4-aco-dmt
Psylocybina (ulega metabolizacji do psylocyny) baeocystyna, bufoteina i chyba jeszcze jakieś alkaloidy, których pigułożerca nie pamięta, a sprawdzać mu się nie chce - jest gdzieś w dziale o zibenkach.

Kwas działa długo, aż czasami za długo. Mindfuck i te sprawy, zdarza się ciasny sweter, czasem nieogar myśli bo się za nimi nadążyć nie idzie, huśtawka nastrojów itd. Grzyby są łagodne i matka natura nie bez powodu dała je psychonautom. Wizuale owszem krótsze, ale te rozkminy, chill-out, radość z życia pozostająca dłużej, wiele dłużej niż trwa sam trip. Tylko kurde miejsce dobre, pogoda i czas, ociupina baki na wejście, jakiś redsik, polanka albo szczycik pagÓrka.

4-Aco-DMT działa przynajmniej na mnie zupełnie inaczej niż grzyby, choć rzekomo rozkłada się do psylocyny. No ale jak żem bazgrnął wyżej i co powszechnie wiadomo, magiczne roślinki zawierają jeszcze kilka równie magicznych substancji.
ctrl pisze:
Jednak po przetestowaniu kilku innych psyche dochodze do wniosku, ze lepszym miksem bylyby grzyby+LSA. To jest to co ja wlasnie lubie. Samotna podroz, ew. z przyjacielem, z dala od cywilizacji, wszystko jest abstrakcyjne, magiczne, w dodatku multum przemyslen na najbardziej rozmaite tematy. A grzybki beda juz niedlugo
@Ctrl
Ciekawa myśl, wypada sprawdzić. Osobiście polecam grzyby+sd ;) i nawet ciemno nie musi być, byle była cisza i jakiś zajebiaszczy plener :) Jeden z najlepszych miksów. Te dwie magiczne rośliny w połączeniu, o ile się wyzbędzie jakiegokolwiek strachu... a co ja będę gadać %-D Czekać na sezon i do roboty

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

Na przemycie i sprzedaży narkotyków mogli zrobić miliony

Członkowie rozbitej przez CBŚP zorganizowanej grupy przestępczej mogli zarobić na przemycie i sprzedaży środków odurzających i substancji psychotropowych około 9,5 mln zł.

 

Rejestracja: 2008
  • 169 / / 0


no nareszcie w ten weekand poleci wstępny test tego miksu. 0,5 mocnego holenderskiego kartona z 1 sporszym cubensisem domowej roboty. zapowiada się pięknie.
żeby byc oryginalnym powiem że grzyby znacznie się róznia od kwasa moim zdaniem, i wole grzyby znacznie bardziej od kwasa. Mam nadzieje że właśnie grzybki trochę "uspokoją" kwasika ale co to będzie to nie wiem...

 

Rejestracja: 2008
  • 66 / / 0


No ja mam nadzieje, ze wrocimy do domu cali, zdrowi i odpowiednio neuroprzeprogramowani. Nie chce byc niemily, ale musze to napisac - jest czego zazdroscic;-)

 

Rejestracja: 2008
  • 169 / / 0


no i poszło, zarzuciłem samotnie 0,5 tego kartona, po 30 minutach wywar z 2 cubensisów. Załadowało się dość szybko, efekty zniewalające, niesamwite połączenie pod wzgledem wizualnym, estetycznym, euforycznym nie mówiąc już o przemysleniach. Raz nawet mialem swego rodzaju halucynacje, byłem w lesie i zobaczyłem konia biegnącego w moją strone, poczym zawrócił i znikł między drzewami. Był piekny. Niestety trip zesłabł juz po 5h, jakby grzyby schodząc zabrały kwas ze sobą. Zostało przez kilka godzina bardzo nieprzyjemne odrealnienie, obniżenie nastroju, i taka dezorientacja. Troche mi to przypominalo 2 dniowe zejścia z dexa, dawno temu gdy go jeszcze jadłem. naprawdę się wtedy zastanawiałem nad szkodliwością tych substancji w mixie. Dziś (następny dzień po) sie czuje normalnie. Podsumowywując, efekty zniewalające, konsekwencje tez mogą byc... nie wiem czy odważe sie drugi raz.

 

Rejestracja: 2007
  • 611 / 5 / 0


Shroom, może grzybki, które działają przecież krócej, warto zarzucić po jakimś czasie od kwasa dopiero. W tym roku przetestuję podobny miks :D

 

Rejestracja: 2006
  • 892 / 16 / 0


[quote="Gluciorro"]
Shroom, może grzybki, które działają przecież krócej, warto zarzucić po jakimś czasie od kwasa dopiero. W tym roku przetestuję podobny miks ]

Szkoda grzybów - tolerancja krzyżowa. Tolerancja po kwasie rośnie bardzo szybko - dorzucanie dawek po 2h jest nieekonomiczne, po 3-4h mija się z celem.

 

Rejestracja: 2008
  • 66 / / 0


Dokladnie, na tolerke trzeba uwazac, a niestety z tego co wiem juz po pol godziny wystepuje. Jesli decydujemy sie na taki miks, miejmy swiadomosc, ze aby obie substancje podzialaly jak nalezy trzeba je wrzucic w dosyc krotkim odstepie czasowym.
A co do tego miksu to uwazam, ze miloby bylo zabarwic go jeszcze LSA;)

 

Rejestracja: 2008
  • 169 / / 0


Gluciorro pisze:
Shroom, może grzybki, które działają przecież krócej, warto zarzucić po jakimś czasie od kwasa dopiero. W tym roku przetestuję podobny miks :D
no niestety musiałem się kierować tolerką, ze względów ekonomicznych głownie, myśle że jakby palić na tym 'zejściu' MJ to by było przyjemniej. Jak będzie więcej grzybków to sobie zjem w trakcie peaku wieksza dawkę cubensisów coby tolerke przeskoczyć i zobaczymy co i jak. Z każdym dniem po podróży co raz bardziej dochodzi do nie myśl: warto było %-D

 

Rejestracja: 2008
  • 169 / / 0


spróbowałem ponownie, tym razem 1 słaby papier i 16g świerzego grzyba (nawiasem mówiąc była to połowa mojego giganta nazwanego wielkim księciem litewskim). 3-4h piejnie, cały las tańczył a ja z nim, poczym znowu ten dziwny zjazd tyle że krócej. Ogółem przepiekna faza i chujowe zejście. Był ze mna kolega i odczucia podobne, dochodze do wniosku że miks nieudany.
Posty: 63 Strona 5 z 7
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości