LSD - bad trip

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 464 Strona 42 z 47
Rejestracja: 2017
  • 892 / 206 / 0


pomiedzyAiB@

wiem o czym mowisz, tez zaliczylam bad tripa. LSD wzielam tylko raz i odechcialo sie raz na zawsze. nie moja bajka takie chore jazdy. podejrzewam, ze nawet gdyby bylo ok, to tez bym wiecej nie probowala. nie lubie zmulenia umyslu i tego typu rozkmin. dodam jeszcze, ze moj bad trip mogl sie zle skonczyc, bo rozne pomysly mi do glowy przychodzily, na szczescie sie jakos ogarnelam/ albo faza mijala i zaczelam dochodzic do rozumu.
Rejestracja: 2013
  • 344 / 7 / 0


@2up i @up takie sytuacje wynikają z nieprzygotowania się, braku doświadczenia, braku odpowiedniej osoby obok nas podczas tripa właściwego i braku zabezpieczenia jakim jest benzo. Sama świadomość, że mamy coś dzięki czemu powrócimy do świata normalnego w 10 minut jest czymś co bardzo dużo daje naszej psychice. Takie ubezpieczenie.
Odnośnie takiego dziwnego stanu co doświadczasz @pomiedzyAiB to ja mam takie "psychiczne" flashbacki z bad tripów tylko jeżeli dam mózgownicy popalić. Np. zachlam pałę i kac dnia następnego, do którego dochodzi często uczucie niewyspania się daje momentami stan jakbym dostawał bad tripa. Nie wiem czego to oznaka i czy to mi minie ale już się do tego przyzwyczaiłem. Jeżeli jestem wypoczęty to nic takiego mnie nie dotyka. Odnośnie już tego uczucia to czuję coś w rodzaju jakby wszystko mnie zaczynało przerastać. Każda sytuacja życiowa, każda rozmowa, każda myśl wydaję się przytłaczająca i niemożliwa. Taki stan potrafi u mnie trwać parę sekund jak i parędziesiąt minut... Jeżeli ktoś wie skąd się coś takiego bierze to byłbym wdzięczny za wytłumaczenie mechanizmu za tym stojącego i jak temu zapobiegać. Da się z tym żyć i praktycznie nie zwracam nawet na to uwagi ale takim sposobem bardzo silne zmęczenie potrafi wywołać u mnie dziwne stany...
Tak swoją drogą wydaję mi się, że każdy tak ma nawet jeżeli nie brał nigdy kwasa ani żadnych innych psychodelików. Po prostu po doświadczeniach psychodelicznych zaczynamy identyfikować stan wyczerpania i wyprania mózgowego z bad tripem albo jego zalążkiem po kwasie.
P.s. Te stany za chuja nie kojarzą mi się z tymi osiągniętymi za pomocą tryptamin.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Rozbito grupę handlarzy dopalaczami. „Mają na sumieniu co najmniej cztery osoby”

– Zatrzymaliśmy pięciu członków bardzo groźnej zorganizowanej grupy przestępczej, która na wielką skalę na terenie całego kraju handlowała dopalaczami, a wcześniej te dopalacze produkowała – poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


Czy jest ktoś kto nie polubił LSD a polubił tryptaminy?
Rejestracja: 2007
  • 2027 / 119 / 0


no ja pokochałem LSD a trypty też uwielbiam, ale to taka wersja demo przecież :D
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


Inne substancje, wgl inna grupa... Obrażasz mi tu tryptaminy panie.
Rejestracja: 2007
  • 2027 / 119 / 0


w żadnym wypadku nie obrażam, mysle ze opisałem je w punkt, no chyba ze masz lepsze określenie. wersja demo to żadna obelga, bo kwas jest dla mnie niesamowity, wiec oceniając tylko trochę gorzej w żadnym wypadku nie obrażam, obie grupy sa magiczne

a jeżeli chodzi o Twoje pytanie to pewnie jest sporo takich osób, ich kwas po prostu przytłoczył
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


Po prostu boje się bad tripa, utrata ego która jest bardzo smutna, a mam ją nawet po mj
Rejestracja: 2007
  • 2027 / 119 / 0


no niestety jak się boisz to z takim podejściem będziesz to miał :(

do kwasa nie podchodź jak masz krzywe jazdy po mj, zresztą dextem to piękny podobny przykład, 4-ho-mipta przeżył bardzo miło, natomiast po pochodnej kwasu miał bt, po ziole też miał chujowe jazdy :)
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


No właśnie dlatego się tu zgłaszam heh. W sumie nie wiem w jakim celu o.O. Ale żeby nie było, jak ktoś boi się mj to od lizerków chyba też powinien trzymać dystans
Rejestracja: 2007
  • 2027 / 119 / 0


no dokładnie o to mi chodzi, a jak już się chce (bo jednak strasznie warto to przeżyć, w sumie jak nic w życiu) to bym proponował ujarzmiać zioło na początku, jak się z tym wygra można ruszać dalej. mam ogromne doświadczenie z ziołem i bardzo duże z LSD i po prostu kwas to jest zioło x milion, jak bylem w gimnazjum i zaczynałem jarać zioło to miałem fazy jak po kwasie, praktycznie identyczne, dlatego zestawiam to ze sobą, dla mnie to idealne małżeństwo, że tak trochę metaforycznie pojadę xd

trochę to przykre, że jeden ma problemy po samym ziole, więc kwas tym bardziej nie dla niego, a ja wpierdalam kwasa i jaram do tego tony zioła i czuję się jakbym wygrał życie, niech każdy ma tak jak ja bym sobie życzył :)
Posty: 464 Strona 42 z 47
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości