Kwas czy niekwas?

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 696 Strona 68 z 70
Rejestracja: 2011
  • 12 / 6 / 0


11 września 2017Leczo pisze:
jak częstym zjawiskiem w Polsce (...) czy też występują jakieś mixy na bloterze
Taka mieszanka lub podmiana jest dosyć częstym zjawiskiem, chyba nie tylko w PL.
Występują też mixy, więc po fiolecie z Ehrlicha dobrze jest sprawdzić Marquisem i często następuje niespodzianka.
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


Pytanie dotyczy kwasów, mianowicie
jem je nie od dziś i zawsze miałem podobny przebieg to znaczy, trwa z 5h mocniejszej fazy a potem powolne schodzenie, zakończone chilloutem łącznie z 12h w trakcie fazy jestem poruszony, głównie radosny zwłaszcza na początku (śmieje sie jak pięcioletni chłopiec) cały czas tripuje tzn przezywam w głowie różne historie np widzę las a mój mózg zbudował jakąś historie w okuł niego widzę motyla a ja jestem tym motylem itp mam problem z wyrażaniem myśli tłumacze sobie tym ze myślę szybciej niz mówię. Rozszczepiam sie zapominam kim jestem raz mocniej raz słabiej cały jestem w drganiach takich wewnętrznych . Powietrze gęstnieje fraktalne konstrukcje, po zamknięciu oczu magia nie często mocna pod względem emocjonalnym. Moc energii mogę chodzić bez przerwy. nawet po 10h widzę jeszcze lekkie kołysanie sie. Itak było zawsze. Ostatnio jem papiera z innego źródełka i nagle zmiana wizuale tak mocne, mięsiste jak zamykam oczy czy nawet mrugnę na chwile wszystko mi sie rozpada ja sie rozpadam a przy tym mogę normalnie mówić wiem kim jestem zero jakby fazy mentalnej nie tripuje w głowie(brak historii). rozedrganie w środku, zero jakby energii we mnie wole siedzieć niż się poruszać. Wizuale pozostają ze mną w miarę długo ale obraz nie taki fraktalny jak poprzedni. Po jakimś czasie jem kolejnego papier z jeszcze innego źródła i tu kolejna zmiana wizuale słabsze nie fraktalne tylko taki jakby rozmyty obraz i tyle trochę gdzieś tam ruchu. W głowie (moge myśleć wiem kim jestem) natomiast umysł mocno matematyczny nie przestaje myśleć o wszystkim. zaczynam mocno analizować problemy(konflikty) z przed kilku dni i wychodzi mi ze wszędzie moje ego zawiniło wszytko zrobiłem zle i muszę przeprosić jakieś tam osoby tak sie zakićkałem ze zaczynam sie zastanawiać czy mogę ufać swoim myślą i wnioskom z nich płynącym bo przecież nie mogę popełniać wszędzie błędów gdzieś musiało być dobrze. Faza mentalna potężna widzę namacalnie mrowie myśli gdzieś w podświadomości na innym niedostępnym dla mnie poziomie. Widze konstrukcje umysłu przez cały trip towarzyszy mi niepokój . Mam nadzieje ze opisałem w miarę dobrze różnice i pytanie brzmi czy ja się zmieniłem czo to są nieco inne kwasy nieco inaczej otwierają umysł. na dodatkowe pytanie chętnie odpowiem.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Zatrzymani podczas narkotykowej transakcji

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową zatrzymali w trakcie transakcji mężczyzn podejrzanych o udział w obrocie znacznymi ilościami amfetaminy i marihuany.
Rejestracja: 2009
  • 227 / 4 / 0


Czasy działania tych papierów z innego źródła są podobne do tych czasów co wskazałeś wcześniej?

Generalnie jak czas działania podobny i nie było podejrzanego intensywnego smaku, to na myśl przychodzi kwestia znacznej różnicy dawek na kartonikach.
Z tego co sam zaobserwowałem, to np. przy połówkach średnich papierków były niektóre efekty inne - np. bardzo ubogie CEV.

Z kolei myśli potrafią być za każdym razem diametralnie inne, ale mogą też być podobne, dlatego też można się zaskoczyć jak np. za piątym razem nagle człowiek się "skorbi" jakimiś negatywnymi kwestiami i czasem ciężko przerwać takie samonakręcanie się.

Jak się zna działanie substancji, tak jak piszesz, to raczej czuć charakterystyczny "rdzeń" fazy, jak byś miał inną substancję, to myślę, że byś rozpoznał.
Rejestracja: 2011
  • 12 / 6 / 0


27 września 2017Kartonik pisze:
czy ja się zmieniłem czo to są nieco inne kwasy nieco inaczej otwierają umysł
Skoro inne źródło = kompletnie inna faza to wskazywałoby, że prawdopodobnie są to różne substancje.
Ponieważ środków, które działają podobnie do siebie jest mnóstwo to masz mnóstwo możliwości i raczej trudno będzie to zdiagnozować przez forum bo jeszcze dochodzą kwestie dawek (których też nie znasz bo nie wiesz co jest na kartonie), do tego indywidualne uwarunkowania psychiczne, Twój stan w danym dniu i stan fizjologiczny w danym dniu. Na Twoim miejscu wykonałbym testy kolormetryczne i sprawdził co jest czym. Może się okazać, że prawdziwe LSD lub 1P-LSD jeszcze dopiero przed Tobą ;)
Rejestracja: 2017
  • 2 / / 0


Hej ho, dzięki za info jeżeli chodzi o testy kolorymetryczne to mam kawałek tego ostatniego papsa a koleżanka ma jeszcze te stare tak więc mam zamiar to sprawdzić przy najbliższej okazji . Zaczynałem jeść papier kiedyś, kiedyś od 70ug kończąc na 300(tylko raz). Z reguły jem 150-200 i te dwa dziwne tripy również po 200 zakładając ze jem faktycznie taka ilość jaka jest mi wciskana. Dopowiem tez że ten ostatni trip po 5h całkowicie sie skoczył wizualnie chociaż w głowie jeszcze cos tam zostało. Tak naprawdę dopiero czytając forum dowiaduje się że istnieje jeszcze jakieś 1P gdzie nigdy o czymś takim nie słyszałem. dzięki za odpowiedzi
Rejestracja: 2017
  • 7 / / 0


Hejka, ja z moimi dwoma raportami. Pierwszy raz - 120ug. Malo wizuali, jedynie falujacy sufit, szczekoscisk na poczatku, mentalne zmiany, rozkminy o milosci i szczesciu, porownywalem siebie do malego smiejacego sie chlopca. Smak kartona calkiem wyraznie gorzki, jednak ziomek ktory bral kartona z tego samego blottera mowi ze zadnego smaku nie poczul. Moze go jakos zanieczyscilem? Nosze w nieco starawej kartce papieru. Wejscie 1,5h, zaczal schodzic po 6h, zszedl po 10,5h. Drugi raz - 190ug. Smak znowu gorzki. Calkiem intensywne CEVy i OEVy. Dziwne uczucia w buzi, na skorze i w moim ciele. Podobne rozkminy o milosci i byciu chlopcem, jednak troche bardziej skupialem sie na wizualach. Podobnie czasowo. Co ciekawe przy obu tripach kolory nie zmienialy nasycenia ani intensywnosci. Co o tym myslec, kwas czy cos innego?
Rejestracja: 2017
  • 574 / 24 / 0


Jak mentalnie wyglądało? Gorzki smak i
21 października 2017eerie pisze:
Dziwne uczucia w buzi, na skorze i w moim ciele.
może wskazywać na jakieś NBOMe
Rejestracja: 2017
  • 7 / / 0


Mentalnie jak opisałem. Idea, że miłość jest najważniejsza i dzięki niej możemy osiągnąć prawdziwe szczęście. Porównywałem siebie również do małego, śmiejącego się chłopca - tak jak wyżej. To na pierwszym tripie, na drugim również te idee szczątkowo i trochę jak działają bad tripy, bo załapałem jeden taki segment. Całkiem mało mentalnie mi się wydaje, ale to chyba dlatego, że na pierwszym tripie starałem się załapać ogół, a na drugim oglądałem i skupiałem się bardziej na nieco niewyraźnych CEVach. Smak gorzki, faktycznie, ale bez przesady, mordy nie wykrzywiało, a jestem całkiem czuły na takie skrajności (gorzki, kwaśny). Coś podobnego do tuszu od długopisu - każdy proponuje i tłumaczy to farbą drukarską, jednak trudno mi uwierzyć że jeden centymetr kwadratowy tuszu potrafi mieć aż taki smak. Dziwne uczucia w buzi - język śmiesznie się zachowywał, na pierwszym tripie jakieś naprawdę delikatne i subtelne odczucia, do tego stopnia, że trudno mi cokolwiek przywołać. Na drugim tripie za to miałem dwa kawałki kartona pod językiem i po jakiejś godzinie język dawał mi znaki jakobym miał cztery - dziwne uczucie. Drętwienie języka - jak już to delikatne. Żadnych sensacji, nadal go całkiem dobrze czułem i mogłem nim poruszać. Śmiesznie odczuwałem skórę, była o wiele bardziej wrażliwa, przez co przez cały trip się dotykałem. Uczucia w ciele były powiązane z moimi emocjami - duża mieszanka euforii i innych różnych doznań które były zlokalizowane w moim organizmie. Mam nadzieję, że to trochę rozjaśniło mój tok myślowy
Rejestracja: 2011
  • 12 / 6 / 0


Nie zidentyfikujesz substancji na podstawie tak szczegółowych opisów subiektywnego przeżycia. Pomóc może ewentualnie kwestia smaku, opisanie nietypowych doznań i czas trwania. Gorzki smak jest jedną z niewielu przydatnych informacji i może wskazywać na nie-LSD, ale wspominasz, że kolega nie czuł więc ciężko coś stwierdzić z całą pewnością. Tego typu środki, jeżeli masz pewności czym są, bada się testami kolorymetrycznymi i powinno się to robić przed, a nie po spożyciu. Wiele substancji, na które trafisz zamiast spodziewanego LSD może Cię poważnie uszkodzić.
Rejestracja: 2017
  • 7 / / 0


Dobra, dzięki za info. Testy kolorymetryczne miałem zakupione, jednak się odbarwiły więc ominąłem ten etap. Było to trochę nierozsądne, ale hajp na te kartony był nieziemski więc no chyba trzeba to zrozumieć. Do tego brałem małe ilości - po połówce kartona. Zamówię testery jeszcze raz i będę testował, żeby zobaczyć czy czymś się nie potrułem. Następne chyba zamówię od jakiegoś zaufanego cebulanego vendora. Dzięki wielkie za pomoc.
Posty: 696 Strona 68 z 70
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości