MDMA - Wątek ogólny, kryształki

Moderator: Stymulanty

Posty: 5342 Strona 465 z 535
Rejestracja: 2017
  • 284 / 28 / 0

Nie bierz MDMA podjęzykowo bo będziesz bełtał. Na imprezach jem MDMA od lat i za każdym razem jest tak samo paskudne w smaku %-D
Rejestracja: 2013
  • 34 / / 0

z innej beczki. jeśli zły temat to proszę o przeniesienie do innego. Wczoraj wyrwałem pixy szare faraony. podobno w Holandii pojawiły sie dopiero kilka dni temu. Na odwrocie widnieje napis " Warning 240 mg " miał ktoś może styczność z nimi?

Izraelski naukowiec twierdzi, że Mojżesz był odurzony gdy rozmawiał z Bogiem

W Biblii nie brakuje intensywnych momentów – a to krzewy stają w ogniu, pioruny biją z niebios, głośne symfoniczne dźwięki wiodą proroków i świętych do intruzji sacrum. Mojżesz przeżył kilka doświadczeń podczas których zetknął się z bogiem w wyrazisty zmysłowo sposób. Ale czy zwyczajnie doświadczał tych rzeczy, czy też będąc w zmienionym stanie świadomości?

Kartka z wyjątkowym sercem

Do osadzonego odbywającego karę pozbawienia wolności w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim przysłano kartkę z wyjątkowym sercem
Rejestracja: 2018
  • 4 / 1 / 0

Szaroniebieskie z podziałką z tyłu? Kozackie: bardzo czyste serotoninowe doświadczenie, nikła stymulacja, dużo euforii i wyostrzenie słuchu. Pod koniec lotu chciało mi się tańczyć, mimo, że prawie nigdy tego nie robię. %-D Rzeczywiście jakiś nowy holenderski batch, kiedy ja brałem (4-5 miesięcy temu) to była o nich dosłownie jedna wzmianka na redditcie.
Na pillreports (pod nazwą pharaoh) możesz znaleźć jeszcze 3 relacje z tripów.
Rejestracja: 2013
  • 34 / / 0

ta z podziałką z tyłu :cool: ale osobiście muszę stwierdzić, że pomarańczowe sowy bardziej mi siedzą
Rejestracja: 2009
  • 1623 / 301 / 0

Jakoś tak się złożyło, że pomimo swojego bogatego narkotykowego CV nie jadłem nigdy wcześniej MDMA. Spróbowałem jej po raz pierwszy podczas tegorocznej majówki.
Wrzucając byłem po sporej jak na mnie ilości różowego, koszernego wina. Ono z pewnością miała duży wpływ na to, że w ogóle zdecydowałem się na ten eksperyment tamtego dnia.

Razem z koleżanką wrzuciliśmy po 75 mg. Zapakowane w kapsułki. Zanim się zaczęło zacząłem tego żałować. Ale już po 30 minutach od wzięcia ogarnął mnie błogostan i euforia. Towarzyszka tripa pokazała mi swoją kolekcję psychodelicznych przedmiotów. Bawiła się nimi, a ja tylko obserwowałem, podziwiając i wijąc się z rozkoszy.

Potem rozmawialiśmy i rozmawialiśmy. Euforia i empatia tak bardzo mnie wypełniały, że byłem bliski aby płakać ze szczęścia. Albo raczej ze wzruszenia, że czuję się tak wspaniale jak prawie nigdy wcześniej. Trudno określić to uczucie.

Najbardziej jednak zaskakująca rzecz wydarzyła się w jakieś 4-6 godzinie tripa. Leżałem nakryty kocem z zamkniętymi oczami i rozmawiałem z koleżanką. Gdy na trzeźwo ktoś mi powiedział żebym zlokalizował w swoim ciele świadomość to powiedziałbym zapewne, że jest ona gdzieś z tyłu mojej głowy, za oczami. Natomiast wtedy czułem rozproszenie swojej świadomości. Miałem wrażenie, że jest ona we mnie ale też w osobie, z którą rozmawiałem. Miałem wrażenie, że dzięki temu jestem w stanie ją tak dobrze rozumieć jak nigdy dotąd. Co więcej moja świadomość wydawała się wypełniać przestrzeń. Ale raczej w sposób ciągły a nie ziarnisty.

Wpadałem też w jakieś pętle myślowe, których jednak nie jestem sobie w przypomnieć. Robiłem w wyobraźni jakieś rzeczy, które wydawały mi się być potrzebne. Robiłem je na rzecz jakichś ludzi. Nie mogę sobie przypomnieć co robiłem ani jakim ludziom ale byłem przekonany, że to bardzo ważne i że ma to przełożenie na rzeczywistość. Raczej nie wiedziałem, że wszystko toczy się w mojej wyobraźni.

Ciekawe skąd ten nietypowy element. Chociaż możliwe, że było to majaczenie przez gorączkę bo MDMA mocno podwyższa temperaturę ciała a ja się dodatkowo owinąłem kocem bo subiektywnie było mi bardzo zimno. Druga rzecz to, że próbowałem spać gdy mój umysł był jeszcze dosyć mocno rozbudzony amfetaminowym profilem substancji.
Rejestracja: 2017
  • 441 / 9 / 0

Ja tak jak pisalem kilka stron wczesniej, już wtedy wiedziałem ze przyjdzie znow czas na eme. Nie jedzona byla juz 6 miesięcy, skonczylem na zjedzeniu okolo grama w dwa dni i zespole serotoninowym. Kiedys bylem zcisnieniowanym kretynem.

Jak myślicie, to kozackie wyostrzenie kolorow które odczuwalem jesli sie nie myle tylko podczas kilku pierwszych razach(z emą tak sie kochalismy ze czasem przesadzalismy, latane co 1-3 tyg najczęściej co 1-2 przez kilka mies) przy dawce 180 mg znowu zostanie odczute przeze mnie? ;] :listen:
Przez ten cały czas raczej nie uzywane byly w ogole substancje działające na serotonine, raczej dopaminka max 2 razy cos co dziala nasero bo nie jestem pewny.
nie jestem pewny jakości towaru raczej dobry nie niżej niż średni, dutch made. wiem ze latane będzie w sobote jesli dostane stuff w piatek jesli sie nie uda bedzie musialo to poczekac dwa tygodnie bo wyjeżdżam, tak jak pisalem juz sie nie cisnieniuje, mam zupełnie inne priorytety i poglądy ale powspominalem ostatnio moje pierwsze tripy na emie i czytając ten temat postanowilem sobie to przypomniec dokladniej ;]


licze na piękne afterglow czy 180 + 100 lub 50 za 2 h od 1 wrzuty da afterglow czy będzie to tylko wyplukanie i depresja, a moze juz nigdy nie wrócę i nie poczuje stanu jak za 1-szego zazycia?.. :-/
Rejestracja: 2017
  • 1698 / 218 / 0

dwusetka powinna Cię poskładać,
pierdol te dorzutki, sam wiesz jak to się kończy xDD
Rejestracja: 2017
  • 441 / 9 / 0

Racja stary w twoim poscie wyczulem takie zrozumienie ze az strzele tym magicznym "Dzieki" %-D

Myslisz ze po takiej ilości może wystąpić przyjemne afterglow? Szczerze nie chce sie pakować w to jak kiedyś i palić sobie receptory mimo ze nadal kocham tą substancję a może właśnie nie "mimo ze" a "dlatego" ;]
Dodatkowo nie wiem czy będzie zarzucane w gronie znajomych czy domowym zaciszu( ktory bardzo sobie cenie przy emmie.. :) ) Stary wiadomo ze ema lubi cieplo ale jak jest z zarzucaniem i tripem na dworze w przypuscmy 20 stopniach? Z tego co pamietam jest o wiele slabiej( albo i nie, byl slabszy stuff slabe ss) co niestety nie jest mile widziane jak dla mnie ...

Jestem teraz na trzezwo taki naladowany energią życiową i psychiczną ze nie chciałbym skończyć z depresją po tripie. Jestem na udanym nofapie, dodatkowo zrozumienie ze feta i zielsko jest nie dla mnie i calkowite odrzucenie tych uzywek( przynajmniej chwilowo, jak trafi sie feta od chemika pewnie skusilbym sie na test ale z łatwością odrzucam propozycje ulicznego scierwa:) ) daje mi jakąś mega enerie i poczucie wewnętrznej sily. Czuje sie szczęśliwy.
Rejestracja: 2017
  • 1698 / 218 / 0

U mnie jest tak, że jak nie dorzucam to jest przyjemny afterglow przez pare dni.

Ale niestety, ze wszystkim umiem przesadzić ;c
Emka łatwo mi się wymyka spod kontroli, i jade po całości :emo:
Zwykle napierdalam tańce do upadłego, zajeżdżam organizm do póki się takie skurcze nie pojawią, że się tańczyć nie da :wall:

ładną przerwę zrobiłeś, miej tą świadomość, że z każdym miesiącem potencjalna moc będzie się zwiększać ! :finger:


A jak chcesz jeszcze bardziej zminimalizować zejście po polecam piracetam
Rejestracja: 2016
  • 360 / 12 / 0

Wczoraj z ekipą ładowaliśmy po 200mg MDMA :heart: ( 2 osoby pierwszy raz i 2 z zerową tolerancją- ostatni raz 2 miesiące temu coś koło 140mg). Nie dorzucaliśmy wczoraj nic. Czy możemy dzisiaj zarzucić 200mg ? Czy to głupi pomysł i tylko się wkurwimy ? Generalnie to będzie duży spadek mocy i "magi MDMA" ?.
Posty: 5342 Strona 465 z 535
Wróć do „MDA, MDMA, MDEA”
Na czacie siedzi 171 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość