Kokaina + kryształy MDMA

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 70 Strona 4 z 7
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 15 / 0


Po koko hasa jak dziki ;-) Po MDMA też jest git :-D

Jedyną substancją z tych, które brałem, po której ni chuja (dosłownie i w przenośni %-D ), totalna awaria hydrauliki to była feta...
Rejestracja: 2010
  • 48 / 1 / 0


tia feta to jest prawdziwy zamulacz wzwodu ale znam osobiście kilka osób które twierdzą inaczej i... dają rade w te klockiiii :-D

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Pojechali na zgłoszenie pobicia, znaleźli domową aptekę nielegalnych leków i narkotyki

Znaleźli marihuanę, ponad 300 tabletek clonozepamu i xanaxu oraz dziesiątki środków leczniczych.
Rejestracja: 2009
  • 1052 / 4 / 0


Najlepszy miks, kokainy + MDMA, na wstepie 100 kokainy, lykasz MDMA, 100 kokainy, czekasz na efekty MDMA w pelnej euforii, jakis alk nie zaszkodzi, ale bez przesady, MDMA wali ~5 godzin, na wyraznym zejsciu MDMA, dowalasz kokaine 150 - czujesz sie jak bog, a pozniej wedle woli juz. Najlepsze rozwiazanie - wierzcie mi ;-)

Zdrowko
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 15 / 0


@noithai
To wprowadziłeś małe zamieszanie swoim postem, gdyż wszelkie poprzednie komentarze forumowiczów, którzy używali tego mixu były wręcz odwrotne.

Testowałeś osobiście? Czy są to informacje zasłyszane?
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 262 / / 0


Nie no jeśli Nothai ładował MDMA, a nie nic innego to tylko przykład na to jak różne potrafią być reakcje.
Ja sie na tym miksie nie zawiodłem nigdy ale w zupełnie innej strategi... Podana powyżej była po prostu ogromna klapą, miała być ogromna klepą hii
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2010 przez Echolot, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 15 / 0


Nadszedł czas testu! :-D

Dopijam szklaneczkę, wciągam rajkę koko, MDMA w kieszeni, taryfa zaraz będzie i spierdalam na miasto :gun:

Pozdro dla Was!!!! Jutro podzielę się wrażeniami!

aaa co taam jeszcze jedna rajeczka tak na drogę %-D
Rejestracja: 2010
  • 48 / 1 / 0


nie na drogę a raczej na drugą nogę, bo człowiek jak tramwaj na jednej torze nie pojedzie %-D
pozdro a jutro pełen trip raport prosimy ;-)
Rejestracja: 2010
  • 38 / / 0


no tak 2 scieżki jak 2 tory potrzebne do podróży... hehe
Rejestracja: 2010
  • 1615 / 15 / 0


Ufff...

Jeszcze nie doszedłem w 100% do siebie po wczorajszych ekscesach, ale tak jak obiecałem podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Może kogoś zainteresują.

Miks został wreszcie sprawdzony przeze mnie osobiście :-)

Tak więc, po przeprowadzeniu testu doszedłem do kilku wniosków. Nie będę opisywał wieczoru dokładnie krok po kroku, bo to nie miejsce na trip raport. Więc w skrócie :

Najpierw wjechało piwko, później dwie krechy koko, na drogę do klubu. Jak to po koksie samopoczucie doskonałe, uśmiechnięta morda, wygadany, "pan tego świata". Pozdrawiam pana taksówkarza, zajebiście się gadało ;-)

Na miejscu, kilka rajek koksu ze znajomymi, do tego cały czas alkohol i fajki. Zabawa pełną pizdą. Uczucie piękne, ta lekkość i wrażenie, że ci wszyscy ludzie nie są tu przypadkiem, że to wszystko tak ładnie współgra... Te wszystkie kobiety w klubie, one wszystkie chętnie zamienią z tobą słowo... W tym miejscu pozdrawiam wszystkie miłe Panie z którymi bawiłem się tej nocy i przepraszam za moje poligamistyczne zapędy :-p

Gdy koks po któreś tam dokładce walił w łeb na całego postanowiłem dorzucić dosłownie ciut MDMA. Zanim się załadowało poprawiłem jeszcze koko. Dało się odczuć działanie MDMA, charakterystyczne (przynajmniej dla mnie) "miękkie nogi", błogość, beztroska(?). Impreza na całego.

Przyszedł czas kiedy wypadało by dorzucić koko, ale postanowiłem poczekać i zobaczyć jak zadziała teraz MDMA, działało ale dość słabo więc dołożyłem do pica. Tym razem dawka okazała się solidna i czuć było mega empatię, miękkie giry jeszcze bardziej, gadka ze wszystkimi o wszystkim, "król" parkietu - mode ON ;-)

Gdy strumienie serotoniny przelewały się w moim mózgu przypomniałem sobie że w kieszeni jest jeszcze koks. Więc nie czekałem długo, zajebałem rajkę. Po snifie piwko. Czuć jak by alkohol odpuścił, działanie MDMA wyczuwalne ale postrzeganie jakieś takie bardziej klarowne. Przyjemnie się gada, dziwne uczucie... tak jak by być w jednym momencie mega ujebanym koko i MDMA a zarazem "trzeźwym", nie potrafię tego opisać.

Z nieprzyjemnych rzeczy: przyspieszone tętno, gorąco w mordę, sucho w pysku (mimo ciągłego sączenia browarów).

Z przyjemnych(?) rzeczy: brak hamulcy, empatia, "miękkość"(ta kokainowa), przyjemny dotyk

Gdy przestało działać koko znów MDMA przejęło kontrole. Nacieszyłem się tym błogim stanem i znów krecha koksu. Ponownie zwiększona klarowność myśli, znów to dziwne uczucie bycia trzeźwym i ujebanym jednocześnie, więc wrzuciłem jeszcze trochę kryształów. Dominuje faza MDMA, burdel w bani, lekkie problemy z równowagą. Mimo to impreza trwa w najlepsze.

Później jeszcze krecha wjechała albo dwie koko i do tego joint. Do tego cały czas alkohol. Na sam koniec wieczoru był mega zamęt w bani, przytłumione dźwięki, nieogar. Co do filmu, to się nie urwał, może brakuje kilku kadrów, ale pamięć nie zresetowana.

Towarzystwo (wszyscy na koko+alkohol) nie zauważyło jakiś ekscesów z mojej strony. Jedynie to że gadałem z każdym i joker na ryju non stop. Przy końcu ponoć "był burdel w oczach i oblizywałem ryj od czasu do czasu" %-D

Agresji brak. Nikt po ryju nie dostał.

Po powrocie do domu spałem jak dziecko. Dziś lekki nieogar, czuć alkoholem ode mnie jeszcze teraz...

Podsumowanie:
- Obie substancje są zajebiste jeżeli chodzi o degustację ich solo. Co do tego nie ma wątpliwości.
- Przy mixie specyfiki nie działają synergicznie, tworzą się jakby dwie równoległe fazy (nie potrafię inaczej tego nazwać)
- Uważam że mimo miłych wrażeń z minionego wieczoru nie ma sensu mieszać obu tych substancji
- Nie jestem pewien czy mix jest bezpieczny ze względu na podniesione ciśnienie krwi

Czy zamierzam powtórzyć?
- koko - oczywiście
- MDMA - jasne że tak
- koko + MDMA - raczej nie

Wieczór zaliczam do mega udanych, impreza była zajebista, muzyka - bajka, doborowe towarzystwo, klubowiczki słodkie i piękne, ogólnie prze chuj wypad :-D

Mimo że się rozpisałem, to naprawdę opisałem to wszystko w wielkim wielkim skrócie. Starałem skupić się na najistotniejszych sprawach związanych z działaniem w/w substancji.


Do wszelkich ewentualnych naśladowców apeluję o umiar i rozwagę, żeby nie skończyło się to źle. Na mnie ten miks zadziałał w wyżej opisany sposób na Ciebie może zadziałać inaczej.
Rejestracja: 2010
  • 48 / 1 / 0


a że tak spytam ile gramów koksiwa i kryształów poszło w ten wieczór ??
Posty: 70 Strona 4 z 7
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 77 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości