Kofeina - Wątek Ogólny

Dział dotyczący roślin wykazujących działanie pobudzające, w tym: guarana, herbata, kawa, khat, tytoń, yerba mate.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Stymulanty

Posty: 533 Strona 54 z 54
Rejestracja: 2017
  • 5891 / 971 / 2

Każda z zalet kawy jest też jej przekleństwem.

Zwiększa perystaltykę jelit ale jednocześnie przyzwyczaja jelita do większego wysiłku ale pod wpływem czynników (kofeiny)

Sama w sobie kofeina nie podnosi ciśnienia ale odwodnienie do którego może prowadzić i kortyzol który podnosi już może podnieść puls jak i ciśnienie. Tylko tu trzeba się przebić z dawka lub stosować długo.

Ja na przeziębienie dostałem teraz etopiryne. 3 dni latałem do klopa w 20min od wrzucenia tabsy.
Traf chciał, że od ostatniej pixy minęły dwa dni do pełnego wypróżnienia.
Za to właśnie nie lubię i nigdy nie lubiłem kofeiny.
Pierdoli wszystko na co działa.
Rejestracja: 2017
  • 125 / 30 / 0

@Obrazoburca
Odpowiem po kolei, bo nie umiem zacytować fragmentów.

Cieszę się, że jednak jesteś tu jeszcze. Ja też sporadycznie się tu udzielam. Dawno mnie nie było, ale przechodziłem przez różne fora, historia zatoczyła koło i wróciłem tutaj. Nigdzie tak nie pogadasz jak na starym dobrym hyperealu. Gdzie ja bym tłumaczył ludziom o receptorach etc? A tu każdy wie o co chodzi.

Więc wspomniałeś o herbacie. Również pijam wymiennie z kawą, albo wieczorem, gdy mam ochotę na kofeinę, ale herbata działa subtelniej. kofeina z garbnikami inaczej się przyswaja. Ja mieszam zieloną liściastą z białą. Ma jeszcze inne związki antyoksydacyjne, polifenole, katechiny i l-theaninę. Ten ostatni związek podobno pomaga mózgowi w latwiejszym generowaniu fal theta, które sprzyjają regeneracji i dają dostęp do większej kreatywności.

Z alkoholem to dokonałem tego tak, że u mnie w domu rodzinnym ojciec był kiedyś uzależniony, ale poszedł na leczenie i 25 lat nie pije, rodzice byli strasznie cięci na alkohol i nie piłem przez lata, a teraz szkoda mi już tego zmarnować, skoro tyle wytrzymałem. Dolewam jak mówiłem tylko czasem do kawy, ale to śladową ilość, ewentualnie desery, tiramisu, czekoladki. Nie wiem czy to się liczy %-D

O rozpuszczalnej kawie już sobie daruję, bo szkoda na ten syf czasu. Ostatnio tylko powiem, że gdzieś trafiłem na artykuł, gdzie było napisane, że rozpuszczalna z mlekiem i z cukrem to jeden z gorszych syfow o trucizn, coś się dzieje w organizmie, nie pamiętam co. Chyba najbardziej nerki obrywają.

Z tymi receptorami GABA to jest powiązanie. Zauważ, że dużo osób pisało tutaj jak świetnie komponuje się kawa z benzosami. Tutaj mógłbym wskazać kilka czynników. Jak jesteś spokojniejszy to nie ma takiego wyjazdu na noradrenalinę i czuć bardziej samo dopaminowe działanie kawy. Ponadto benzodiazepiny, albo w ogóle więcej GABA w mózgu ma jakiś wpływ na wytwarzanie dopaminy, że szybciej się regeneruje. Np. medytujące osoby mają więcej GABA i po jakimś czasie to powoduje, że mają zwiększony poziom dopaminy w mózgu. Sam to zauważyłem. U mnie jest np. tak, że kawa robi mocny wjazd na dopaminę, ale potem podnosi noradrenalinę i nerwowość jakby zasłania działanie dopaminowe. Jest ono w tle, obecne, ale są przy tym też nieprzyjemne efekty. Gdzieś czytałem też, że po długim czasie stosowania kofeina wyczerpuje rezerwy GABA w mózgu i działanie jest gorsze

U mnie specyfika działania kofeiny jest taka. Najpierw wjazd to 10-15 minut lekkiej euforii, która potem przechodzi w pobudzenie fizyczne i lekkie podenerwowanie. Nieprzyjemne, ale niezbyt silne. Oczywiście zależy od dawki. Myślę, że u osoby spokojniejszej ten efekt byłby złagodzony i byłoby bardziej odczuwalne działanie na dopaminę.

Wiem jak działa na tych z ADHD, bo przeczytałem wszystkie twoje posty i napisałeś, że kofeina działa na Ciebie bardzo dobrze i długo utrzymuje się poprawiony nastrój. U mnie taki efekt jest jeśli długo nie pije kawy, a potem się napije okazyjnie. Wtedy rush i podniesiony nastrój trwa nawet okolo godziny, lub dłużej.

Jest jeszcze kwestia enzymów. Podobno można zrobić badanie. Są trzy warianty enzymu metabolizującego kofeinę. Jest szybki metabolizm, średni i długi. Osoba z długim, wolnym metabolizmem nie powinna według badań w ogóle spożywać kofeiny, gdyż jest najbardziej narażona na skutki uboczne. To te osoby mają najczęściej jakieś problemy.

Niestety pije hektolitry kawy jak napisałeś. Pracuję w systemie zmianowym, czterobrygadowym i u mnie wszystko już nie działa jak należy. W pracy siedzę i nic nie robię, bo roboty mam na godzinę, dwie, a resztę czasu się nudzę to pije kawę z ekspresu. I nie można też w moim przypadku mówić już o jakichkolwiek działaniach czegokolwiek, bo nie jestem typowym przypadkiem. Jako osoba pracująca na zmiany jestem anomalia. To nie jest coś normalnego i nigdy nie idźcie do takiej pracy, chyba, że wam grubo za to zapłacą. Za mniej niż 5 k trzeba być głupim, żeby w ogóle się zgodzić na taki system. Mnie trzyma w tej pracy to, że jednak te 4 k mam, i brak obowiązków, oraz nadzoru to mogę zająć się swoimi sprawami. Sam organizuję sobie pracę. Nie jest to ochrona, ani nic w tym rodzaju. Tam uczę się języków, czytam książki i mam jako taki komfort, że nikt mi nic nie może. Na nockach niestety przychodzi silna ochota na kawę, jednak o tych porach północ-szosta rano już prawie nie czuje jej działania. I raz jeszcze powtarzam. Nie idźcie nigdy do pracy w takim systemie, bo to nie jest dla ludzi, tylko niewolników. Ja się wkrótce zwalniam. Wolę mieć robotę nawet za 2500 na rano, niż za te 4 k na jakiejś chorej czterobrygadówce. Tylko idioci, albo ludzie z nożem na gardle zgodzą się całe "życie" przepracować w takim systemie.

Z żołądkiem to jest głównie ten myk, że kawa pobudza wydzielanie soku żołądkowego, przynajmniej u mnie i wszystkich których znam. Wrzody przeważnie powstają przez Helicobaxter, ale nadmiar kwasu jest też niedobry. Osoby z grupą 0 mają więcej enzymów trawiennych i więcej kwasu solnego. U mnie zawsze najbardziej problemy z żołądkiem nasila kawa i nie jest to placebo, jest to fakt. Sama aktywacja osi HPA przez kofeinę pobudza wszystkie procesy metaboliczne w tym wydzielanie kwasu. Tylko, że u mnie dochodzi czynnik pracy zmianowej, która sama w sobie jest teorethcznje bardziej destrukcyjna dla układu pokarmowego niż kawa. Jednak zauważyłem, że odstawienie kawy u mnie skutkuje, niezależnie od tego w jakim systemie pracuje, natychmiastowym ustaniem wszelkjch problemów z żołądkiem. Mój ojciec miał tak samo. On pił codziennie po 5 takich kaw, że od jednej to by nawet wam, ćpakom z hyperealu wysiadło serce. Musiał odstawić przez żołądek. Pomogło i od tamtej pory nie ma żadnych problemów.

Oczywiście są doniesienia o prozdrowotnych właścuwosciach kawy. Oprócz kofeiny ma wiele związków, też ma jakieś przeciwutleniacze. Ja myślę, że największe korzyści daje ze stosowania doraźnego, albo osobom, które są z natury zmulone i spokojne, bo osoby nerwowe z wysoką noradrenaliną mogą się jeszcze bardziej nakręcić.

Handlarze narkotyków wyjaśniają, dlaczego koronawirus psuje im biznes

Chemikalia używane do produkcji metamfetaminy i fentanylu pochodzą głównie z Chin, a kartele w Meksyku zaczynają poważnie odczuwać ich brak...

Hodowca konopi z Radłowa symulował COVID-19 przed prokuratorem

Policjanci zlikwidowali hodowlę marihuany znajdującą się w jednym z domów w Radłowie oraz zatrzymali jej właściciela. Kiedy mężczyzna trafił przed oblicze prokuratora stwierdził, że źle się czuje i może być chory na COVID-19. Przeprowadzone testy wykluczyły jednak taką możliwość. Sprawcy grozi do ośmiu lat więzienia.
Rejestracja: 2017
  • 125 / 30 / 0

Witam. To znowu ja. Mam pytanie. Zna ktoś jakieś protripy, żeby kofeina wchodziła mocniej na dopaminę, a słabiej na noradrenaline, adrenalinę i kortyzol?
Posty: 533 Strona 54 z 54
Wróć do „Stymulanty roślinne”
Na czacie siedzi 1073 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości