Kodeina - uzależnienie vol.2

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 109 Strona 8 z 11
Rejestracja: 2016
  • 89 / 2 / 0


Tyle mnie tu nie było i dalej nikt mi nie powiedział czy to uzależnia :/ Idę do apteki może samemu się przekonam %-D
Rejestracja: 2017
  • 136 / 7 / 0


Zapytaj miłą Panią w aptece %-D

W Warszawie wszyscy biorą dopalacze. Ale często myślą, że to koks

Tu był. Tu ćpał. Tu pił. Jaś Kapela o tym, jak się bawił (i jak zgonował) po dopalaczach.

Zobacz „The New Normal”, marihuanową reklamówkę w reż. Spike’a jonze’a

"Szaleństwo? A może dobrostan?" – słyszymy głos narratora, oglądając zastygłych w bezruchu aktorów na planie "The Reefer Madness".
Rejestracja: 2011
  • 6804 / 621 / 0


17 kwietnia 2019PijanyMartwy pisze:
Tyle mnie tu nie było i dalej nikt mi nie powiedział czy to uzależnia :/ Idę do apteki może samemu się przekonam %-D
kodeina nie uzależnia.No bo co to jest skręt czy wyrabianie sobie tolerancji i konieczność zwiększania dawek oraz rozjebanie systemu nagrody.Nie...nie uzależnia :fuj: Zamiast tej malej kodeinki weź się lepiej od razu za heroinę :hel: .Co się będziesz pierdolił ze słabymi opio.
Rejestracja: 2019
  • 16 / 3 / 0


Najlepsze jest to ,że np mnie ostrzegano z 14828 razy żebym nawet nie próbował kody bo odrazu za bardzo mi się spodoba.
Natomiast do mnie w ogóle nie przemówiła, kill this cup. Nie mój vibe.
Rejestracja: 2010
  • 1340 / 49 / 25


To co robisz w temacie kodeina - uzależnieienie? %-D
Rejestracja: 2010
  • 1340 / 49 / 25


19 marca 2019lucasek pisze:
ja swoją "przygodę" zacząłem od tramadolu jakieś 5 miesięcy temu, było świetnie. Po 2 miesiącach skończyły mi się wszystkie tabletki i z dnia na dzień to odstawiłem. Po 2-3 dniach od odstawienia zacząłem chorować, czułem się tragicznie. Ból głowy był tak nie do wytrzymania, że przerzuciłem się na kodę i przez jakiś czas było spoko ale kodeina nie za bardzo mi przypadła do gustu i czułem się na tym o wiele gorzej niż na tramadolu. Brałem po 150-300 mg przez jakieś 3 miesiące i z każdym dniem było coraz gorzej. Z dnia na dzień przestałem to brać i po około 40h pojawiły się pierwsze skutki odstawienia, ciężko było mi funkcjonować, bylem bardzo wykończony i co najgorsze nie byłem w stanie zasnąć, spałem po 2-3 godziny na dobę, ból głowy był okropny. Większość objawów na szczęście ustało po około 6 dniach i w tym momencie jestem 3 tygodnie off. Prawdopodobnie gdybym miał ciągle dostępu do tramadolu to nie przestałbym go brać, ale możne wyszło mi to na dobre..
Dokładnie tak, zredukowałeś skręta tramadolowego na kodeinowy i przeżyłeś. Teraz nad psychiką czas popracować i nawrotami.
Rejestracja: 2014
  • 21 / 1 / 0


23 kwietnia 2019wildwolf pisze:
19 marca 2019lucasek pisze:
ja swoją "przygodę" zacząłem od tramadolu jakieś 5 miesięcy temu, było świetnie. Po 2 miesiącach skończyły mi się wszystkie tabletki i z dnia na dzień to odstawiłem. Po 2-3 dniach od odstawienia zacząłem chorować, czułem się tragicznie. Ból głowy był tak nie do wytrzymania, że przerzuciłem się na kodę i przez jakiś czas było spoko ale kodeina nie za bardzo mi przypadła do gustu i czułem się na tym o wiele gorzej niż na tramadolu. Brałem po 150-300 mg przez jakieś 3 miesiące i z każdym dniem było coraz gorzej. Z dnia na dzień przestałem to brać i po około 40h pojawiły się pierwsze skutki odstawienia, ciężko było mi funkcjonować, bylem bardzo wykończony i co najgorsze nie byłem w stanie zasnąć, spałem po 2-3 godziny na dobę, ból głowy był okropny. Większość objawów na szczęście ustało po około 6 dniach i w tym momencie jestem 3 tygodnie off. Prawdopodobnie gdybym miał ciągle dostępu do tramadolu to nie przestałbym go brać, ale możne wyszło mi to na dobre..
Dokładnie tak, zredukowałeś skręta tramadolowego na kodeinowy i przeżyłeś. Teraz nad psychiką czas popracować i nawrotami.
Tylko nie wjeb się znowu w kodeinę bo to zło, taki jebany rzep, którego trudno odczepić. Ja tam jestem na takim etapie życia że zdrowie to tam chuj! I to ile na to wydaje oraz to ile tracę wychodząc wcześniej z pracy bo nie mogę stać na nogach... tego nie można odratować już :uwaga: ale jak pozostaniesz w trzeźwości nawet ze względów ekonomicznych to zdrowie prędzej czy później Ci za to podziekuje
Rejestracja: 2019
  • 2 / 1 / 0


Nie wiem czy dobry temat wybrałem, ale jako, że dotyczy to uzależnienia od kody. Ma ktoś tak, że na samą myśl o lykaniu tabletek ma odruchy wymiotne? To tak jakby umysł wiedział, że niedługo coś przyjme ina samą myśl o tym starał się wybić mi to z głowy. Co ciekawe z majka kiedyś podawana iv mialem podobnie
Rejestracja: 2011
  • 6804 / 621 / 0


Wszystko siedzi w psychice.Myśl pozytywnie tzn.będzie dobra faza, ugrzeje się, będą noddy a nie myślisz o rzyganiu czy o smaku tabletek.A co do zbijania smaku są już wyjaśnione rożne metody.
Rejestracja: 2018
  • 125 / 11 / 0


@Majchrzah Psychika i pewne niegatywne wspomnienia , odruchy, pozostają na długo. Ciepałem kiedyś gałkę parę razy , z jakieś 8 lat temu, a do dzisiaj mam odruch wymiotny jak pomyślę o tym mieleniu gałki w ryjcu ;c
Posty: 109 Strona 8 z 11
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 55 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości