Kodeina - uzależnienie vol.2

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 77 Strona 6 z 8
Rejestracja: 2019
  • 37 / 2 / 0


Po tygodniu już powinna spaść tolerancja na tyle że 200mg powinno nieźle działać, choć z kodą nigdy nie wiadomo.
Z tym że na jednym razie się nie skończy na pewno.
Po takiej krótkiej przerwie tolerancja wróci do poprzedniego poziomu błyskawicznie, myślę że po tygodniu brania.
Psychiczniak jest tym większy im bardziej skupiasz się na odstawieniu.
Zajmij się czymś, przede wszystkim się poruszaj, jakiś sport, wysiłek fizyczny, lub choćby długi spacer.
Uzupełnij witaminy, szczególnie D, ich brak pogłębia depresję. Podobnie jek brak ruchu i słonecznego światła.
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


ja swoją "przygodę" zacząłem od tramadolu jakieś 5 miesięcy temu, było świetnie. Po 2 miesiącach skończyły mi się wszystkie tabletki i z dnia na dzień to odstawiłem. Po 2-3 dniach od odstawienia zacząłem chorować, czułem się tragicznie. Ból głowy był tak nie do wytrzymania, że przerzuciłem się na kodę i przez jakiś czas było spoko ale kodeina nie za bardzo mi przypadła do gustu i czułem się na tym o wiele gorzej niż na tramadolu. Brałem po 150-300 mg przez jakieś 3 miesiące i z każdym dniem było coraz gorzej. Z dnia na dzień przestałem to brać i po około 40h pojawiły się pierwsze skutki odstawienia, ciężko było mi funkcjonować, bylem bardzo wykończony i co najgorsze nie byłem w stanie zasnąć, spałem po 2-3 godziny na dobę, ból głowy był okropny. Większość objawów na szczęście ustało po około 6 dniach i w tym momencie jestem 3 tygodnie off. Prawdopodobnie gdybym miał ciągle dostępu do tramadolu to nie przestałbym go brać, ale możne wyszło mi to na dobre..

W Warszawie wszyscy biorą dopalacze. Ale często myślą, że to koks

Tu był. Tu ćpał. Tu pił. Jaś Kapela o tym, jak się bawił (i jak zgonował) po dopalaczach.
Rejestracja: 2017
  • 130 / 7 / 0


12 marca 2019fake_diamond pisze:
Po ilu dniach przerwy można wziąć kodeinę, żeby nie wracać do początku? W sensie, żeby nie zaprzepaścić przerwy i nie powracać do objawów odstawiennych,
Chyba sobie jaja robisz. Ja po przerwie np. tygodniowej brałem raz, a objawy odstawienne wracały do tego samego miejsca. Pisałem nawet chyba tutaj o tym..Nie wrócisz na raz, bo na drugi dzień będziesz chciała zaleczyć skręta. I to wielkie ździwko "ale przecież ja wziąłem tylko raz,a czuję się tak samo jak po ciągu". Ehh.. smutna prawda.
Rejestracja: 2015
  • 279 / 32 / 0


serio, jeden wyskok po tygodniowej przerwie powoduje u Ciebie skręta? Wow. myślałem że u mnie im dalej we wjebanie tym łatwiej o skręta, ale żeby poczuć choć lekki dyskomfort po przerwie w braniu musze polecieć dość intensywnie te 4-5 dni
Rejestracja: 2017
  • 130 / 7 / 0


Tak, niestety tak mam. Siedzę w tym 2 lata, nie wiem czy długo, czy krótko, w każdym razie jak pisałem - po przerwie gdy wezmę choć raz standardową dawkę, skręt jest taki, jak gdy zaczynałem przerwę. Nie wiem natomiast jak w wypadku przerw dłuższych, typu np. miesiąc, nie było mi dane tyle wytrzymać :)) Wiadomo, nie jest to wszechpotężny skręt jak po paromiesięcznym miesięcznym cugu, ale typowe objawy, jak dreszcze, bolące nogi itp. są, może i słabsze, ale mocne na tyle, żeby wpłynęły na komfort życia.
Rejestracja: 2017
  • 291 / 21 / 0


januszpe pisze:
[mention]WrakCzlowieka[/mention] To już jest właśnie indywidualna sprawa. Mój psychiatra był lekko zdziwiony gdy powiedziałem mu że 200mg kwetiapiny XR mnie nie usypia ani trochę, tylko poprawia samopoczucie na skręcie. I w sumie to prawda. Ale gdy zmyje otoczke i tym samym przyjmę tabsa o zwykłym uwalnianiu, lekko czuje się senny, ale jest do przeżycia - testowałem w pracy :)

Niepotrzebny cytat. taurinnn
Wiem że stary post ale dłuższy czas temu wyczytałem, że większe dawki kwety działają bardziej terapeutyczne jak neuroleptyk, A mniejsze 25-75 zwalają z nóg i robią z mózgu beton, weźmiesz 100 lub więcej i nie podziała nasennie. U mnie się sprawdziło.
Rejestracja: 2018
  • 10 / 1 / 0


19 marca 2019januszpe pisze:
12 marca 2019fake_diamond pisze:
Po ilu dniach przerwy można wziąć kodeinę, żeby nie wracać do początku? W sensie, żeby nie zaprzepaścić przerwy i nie powracać do objawów odstawiennych,
Chyba sobie jaja robisz. Ja po przerwie np. tygodniowej brałem raz, a objawy odstawienne wracały do tego samego miejsca. Pisałem nawet chyba tutaj o tym..Nie wrócisz na raz, bo na drugi dzień będziesz chciała zaleczyć skręta. I to wielkie ździwko "ale przecież ja wziąłem tylko raz,a czuję się tak samo jak po ciągu". Ehh.. smutna prawda.
Dlaczego niby robię sobie jaja? Przecież po prostu zapytałam, ile musi upłynąć czasu, żeby nie wracać do objawów odstawiennych po jednokrotnym przyjęciu kodeiny. Pytałam zresztą na przyszłość, bo jak na razie wcale nie zamierzam rzucać. Sytuacja zmusiła mnie do przerwy, ale i tak od początku planowałam powrót na dawne tory. Kiedyś może odechce mi się być w ciągu i zechcę spróbować na sportowo, dlatego chciałam to wiedzieć. Nie rozumiem, w czym masz problem.
Rejestracja: 2019
  • 15 / 2 / 0


Od listopada wolnych dni bez kodeiny miałem może z 5-7? Jestem uzależniony, jestem książkowym przykładem uzależnienia psychicznego. Biorę niewiele bo nie mam tyle monet na dawki od 300 w górę. 150-200mg. Zresztą im jesteś bardziej wycofany z życia, im mniej robisz, angażujesz się w sprawy i tylko siedzisz - starczy. Jak czytam wasze dawki ...eh, po co. Inna sprawa - opium pomaga lepiej niż te wszystkie gówno warte antydepresanty fluoksetyny i inne (nie licząc antyhistamin 1st generacji). opium i pochodne to najlepsze i najzdrowsze lekarstwo na bezsenność, depresję, ból psychiczny i wiele innych już od czasów Rzymian. Uwielbiam jeść na kodeinie, wspomaga apetyt, normalizuje układ trawienny - powiedziałbym więcej - ustala zegar biologiczny. Najgorsze staje się kupowanie.
One wiedzą już ale niektóre zapomną. Niektóre mnie irytują.
Rejestracja: 2012
  • 2835 / 205 / 0


Ja podobna sytuacja, tyle że od kilku lat :) wycofaj się póki to nie jest jeszcze takie trudne
Rejestracja: 2017
  • 130 / 7 / 0


19 marca 2019Elkov21 pisze:
Wiem że stary post ale dłuższy czas temu wyczytałem, że większe dawki kwety działają bardziej terapeutyczne jak neuroleptyk, A mniejsze 25-75 zwalają z nóg i robią z mózgu beton, weźmiesz 100 lub więcej i nie podziała nasennie. U mnie się sprawdziło.
O, to był idealnie wyjaśniało czemu np. dawka 400mg, którą ze dwa, trzy razy walnąłem ze względu na to że chciałem się wyspać nie zmieniała nic w kwestii zasypiania. Właśnie na początku brałem 50mg i efekt ten sam, jak przy 200.
21 marca 2019fake_diamond pisze:
...
Wiesz co, wybacz, ja nawet nie wiem w jakim celu to pierwsze zdanie napisałem, chyba inaczej zrozumiałem Twojego posta. Mocno mnie wtedy klepnęło z tego co pamiętam :)


Wracając do kwestii skręta po jednorazowym wyskoku, jak to pisałem tutaj wcześniej, zaobserwowałem ciekawe zjawisko, mianowicie gdy wezmę jednorazowo , po przerwie, 480mg, czyli tyle ile biorę zazwyczaj, i potem nie biorę, skręt się pojawia, tak jak mówiłem. Ale ostatnio zamiast zrobić tak, wpadłem na pomysł aby wziąć jako ten "jednorazowy wyskok" jednego dnia 360mg, następnego 150mg, a kolejnego już 0. Po tym skręt był prawie że niezauważalny, delikatnie bolały nogi, ale kwetiapina i pregabalina swoim stabilizującym działaniem przebijały się przez skręta, w przeciwieństwie do skręta po zabawie z 480mg. Szczerze, to mocno się ździwiłem takim obrotem spraw :) To chyba znaczy że mój nałóg to jeszcze młodziutki jest :p
Posty: 77 Strona 6 z 8
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 84 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość