Kodeina vs. PST

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 108 Strona 11 z 11

pst czy koda

19%
koda
36
12%
nie wiem
22
55%
pst
104
14%
groszek
26

Liczba głosów: 188

4p

Rejestracja: 2014
  • 950 / 38 / 0


@kidzwitgunz - A ile razy tramca próbowałaś? kodeina bywa kapryśna, a tramal czasem ma na nas wyjebane. Bo po prostu ot tak może nie zadziałać. :D Owszem, skręt po kodeinie jest lajtowy w porównaniu do tego po PST. Nawet na dawkach rzędu 1 gram kodeiny. Walony dzień w dzień kilka miechów. Jedynie po tramcu nie wiem do końca jak wygląda skręt, waliłem najdłużej miesiąc po kablach, ale potem szybko znowu koda, czy tam PST już nie pamiętam.

@iuhanna - dla mnie satysfakcjonujące ugrzanie makiem to 30zł... :wall:
No ale waląc wcześniej te 6, 7 paczek kodeiny dla 2 h spokoju, czyli ponad 50zł..
PST 1 - 0 kodeina
skręt - punkt dla kodeiny.

Chociaż trzeba wziąć pod uwagę początki grzania kody. Ja najlepiej ze wszystkich moich grzań wspominam sportowe (raz na tydzień) 450 mg / 600 mg kodeiny. Miałem zajebiste noddy, w tym niepowtarzalnym klimacie na dobre kilka godzin.. :( Chętnie bym do tego wrócił, nawet za te 24 zł (przy 450 mg). Zajebiście też wspominam będąc potem już w ciągu na kodeinie na wyższych dawkach pierwsze spotkanie z trampkiem i pierwsze spotkanie z makiem. Chujozy jebane nigdy już nie dały mi tej magii później. Tylko raz. Ale magia trampka imo znika skurwysyńsko szybko, najszybciej z tych trzech opio.
Rejestracja: 2013
  • 685 / 39 / 0


trampka jadłam z 5 razy (i to raz około 800, więc problemem nie jest za mała dawka), kodę ponad 5 ale mniej niż 10 (plus wyrabianie receptorów, jakieś 7-8 razy próbowałam się potem ugrzać nią), bo właśnie miałam na uwadze te kapryśności receptory bla bla. ale zarzuciłam to jak ktoś mi na h napisał właśnie że najprawdopodobniej mam coś z tym enzymem, no chyba tak jest bo żeby po tylu próbach jedynymi efektami tych subst było zmulenie i histamina? wyjebałam w to i grzeję PST. :d

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

80-latka przemycała narkotyki do więzienia w biustonoszu pełnym pieprzu

Kobieta próbowała przemycić narkotyki do Zakładu Karnego w Łowiczu. 82-latka ukryła je pod biustonoszem, a dodatkowo obwiązała torebkami z mielonym pieprzem, aby zmylić czujność psa specjalnie szkolonego do wykrywania narkotyków.
Rejestracja: 2014
  • 1479 / 276 / 0


kodeina:
+++ pewność co do przyjmowanej dawki
++ w zasadzie to wystarczy tylko zeżreć tabletki, w przypadku Antidolu jeszcze przefiltrować
+ dostępność 24/7
- cena
- konieczność kupna w aptece
- bardzo krótki czas działania
- wkurw na zejściu
- swędząca z niej suka ;)
- i do tego kapryśna.

PST:
+++ czas działania
++ cena
+ ogólnie mocniejsze działanie, cudowna sedacja
+ zdecydowanie mniej nieprzyjemna reakcja histaminowa, z czasem zupełny jej zanik
-- brak pewności co do przyjmowanej dawki
- problemy z dostępnością, są takie momenty, że trzeba się nalatać
- smak (no, powiedzmy) i ilość płynu jaką trzeba w siebie wlać
- dłuższy proces przygotowywania
- cięższe skręty.

Punkt dla PST.
Rejestracja: 2010
  • 12 / / 0


Dobre PST to zupełnie inny poziom niż koda. Nawet nie ma co porównywać. Ciekawe tylko ile osób przerzuci sie na coś mocniejszego przy obecnym braku dobrych serii. Powrót do kody po ciągu na PST to raczej kiepski pomysł.

4p

Rejestracja: 2014
  • 950 / 38 / 0


To nie jest kiepski pomysł o ile chce się odstawić/leczyć skręta.
Rejestracja: 2014
  • 1332 / 48 / 0


W moim przypadku wygląda to mniej więcej tak: działanie kodeiny jest bardziej euforyczne, uczucia po PST nie nazwałbym euforią, raczej błogim i ciepłym poprawieniem samopoczucia. Sedacja jest zdecydowanie mocniejsza w przypadku PST - w większych dawkach zdarzało mi się kilka godzin leżeć w łóżku, ze zgaszonym światłem i bez muzyki, tępo patrząc w ścianę i po prostu czując przyjemność. W wysokich dawkach, dosyć łatwo zasnąć. Po kodeinie nigdy nie zgrzałem się tak mocno, nawet biorąc dawki rzędu 600mg przy minimalnej tolerancji, działanie było bardziej prospołeczne - nawet wtedy miałem ochotę pospacerować z słuchawkami na uszach, albo walnąć się na łóżku i pogadać/popisać z kimś znajomym. Ostatnio często zdarza mi się brać niższe dawki PST i działanie jest bardziej naturalne, po prostu miły, leniwy nastrój i lekkie ciepełko, utrzymujące się gdzieś w tle i nieprzeszkadzające w normalnym funkcjonowaniu. Czas działania kody to 2-3h grzania, plus kolejne kilka godzin kopniętego zmęczenia, a przepłuczkę czuć dobre kilkanaście godzin. Plusem kody jest to, że łatwiej ją nabyć i się nią naćpieć. Nie potrzeba zabawy w robienie przepłuczek, wystarczy łyknąć trochę tabletek (a każdy ćpun wie, że łykanie tabletek jest fajne :finger:), co jest bardzo poręczne, jeśli ktoś chce sobie na przykład uprzyjemnić podróż pociągiem. A ja często podróżuję, więc za to kodeinę szanuję. Czy na przykład jak nie chcę, żeby współlokator mnie wyzywał od ćpunów, jak trzepię butlę z makiem. Z PST jest dużo zabawy, zdarza się, że ciągnie na bełta, a jeszcze nie zawsze mak jest klepliwy. Jednak koda jest dla mnie zbyt droga, ponad 20zł za tak krótkie działanie, to kiepski interes. Poza tym, przez ograniczenia z 1 lipieca, czasem trzeba sobie zrobić wycieczkę po aptekach, żeby móc się zgrzać. No i po kodzie więcej swędzenia, ale mi to akurat nigdy nie przeszkadzało, nawet lubię się drapać jak pojebany, będąc na opio.

zd;nc - Obie rzeczy mają swoje plusy i minusy, ale dla mnie wygrywa PST.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 561 / 10 / 0


Wczoraj ugrzałem się PST i dzisiaj cieszę się, że to już minęło. Takie warzywko przez kilka godzin i w końcu długi sen. Jakieś depresyjne przemyślenia mnie dopadły- że przesadzam z dragami i idę dalej w opio. Pomyślałem, że dopóki będę miał Tram i benzo przy sobie, to tego czy kody nie tchnę. Po Tramcu mam przynajmniej ochotę coś robić- zjeść, umyć zęby(choćby to). Po PST leżeć i patrzeć w ścianę nie bardzo kontaktując? To może dobre po długiej abstynencji od wszystkiego. A koda toż to ździerstwo.
Rejestracja: 2016
  • 82 / 3 / 0


U mnie, mimo że w PST brakuje mi czegoś co miała kodeina, nie wiem, klimatu? To jednak wygrywa PST ze względu na zdecydowanie większą moc działania i dłuższy czas.
Posty: 108 Strona 11 z 11
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: promil6, Witajpodrozniku i 2 gości