Kodeina może nie działać?

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 321 Strona 31 z 33
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 11 / / 0


Słuchajcie. Około 2h temu zapodalem 450mg rozgryzione i zapite pepsi light +jakiś tam pieprz xd. Były uderzenia ciepła, po 30 minutach trochę look zaczął mi falowac jednak to może też przez niewyspanie, jednak myślę że dalej nie weszło tak jak powinno bo wydaje mi się żebym to odczuł. Ponadto zdecydowanie poczułem po tych 30min że nie jestem trzeźwy ale to byłoby na tyle. No rozluznilo mnie itp ale wydaje mi się że weszło jakoś tak bardziej fizycznie. Odczucie było bardzo delikatne, coś jakby osoba palaca dużo xd zapaliła powiedzmy lufę lub 1bonio xd (trochę głupi przykład) czyli takie trochę preludium, wstęp. To czego pierwszy raz doświadczyłem to spore swędzenie, czy to świadczy o tym że może się rozkrecac? To był +-13 raz i czy na prawdę mam walnąć 600mg? Jutro, pojutrze? Jestem strasznie ciekaw tego wygrzania i chciałabym je chocisz raz prawidłowo przeżyć. Co myślicie...?
Rejestracja: 2015
  • 1434 / 90 / 0


walnij sobie 1g dożylnie, nie no nie myśl o tym nawet bo wyrzut histaminy by cię zabił
po chuj jeśli brałeś dopiero 13 raz wziąłeś aż 450mg? 150 mg powinno ci towarzyszyć minimum przez 50 zapodań
Zrób sobie przerwe miesiąc i zarzuć 150 a potem trzymaj się tej dawki, uwierz mi na słowo to ci dobrze zrobi
Możliwe że twoja wątroba jako nowicjusz nie przerobiła tych 450mg na kodę tylko z 250 maksymalnie więc na 600 się nie rzucaj nawet

Jak to jest, gdy palisz Salvię dla dobra nauki?

Autor artykułu był jednym z 12 ochotników w pierwszym w historii badaniu nad salwinoryną A, w którym użyto obrazowania pracy mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI). Przeczytajcie jak wyglądało to z jego perspektywy!

33 walizki edukacyjne trafiły do małopolskich policjantów

19.02.br. w siedzibie KWP w Krakowie odbyło się uroczyste przekazanie małopolskim policjantom 33 edukacyjnych walizek narkotykowych. Walizki wyposażone są w imitację środków psychoaktywnych i przyrządów służących do ich ukrycia oraz zażywania
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 11 / / 0


Od razu wzmieniam, wiadomo że i tak każdy zrobi co chce ale ja podejmuje decyzje przez pryzmat waszych postów. Otóż może @Drevolt co jeżeli chciałbym w tym tygodniu zapodac 150 z ciekawości i po prostu dodatku do mj czy może rzucić się w sobotę na 300 tak o. Nie do końca rozumiem też ten mechanizm. Po tym 450 300 i 150 w ciągu chyba 4 dni (bo poprzednie ~10 razy było 6-7 miesięcy temu) mam zrobić detoxik na miesiąc? Czy moja tolerancja aż tak wzrosła? A może na dobre mi to wyjdzie? Nic się chyba nie stanie jak dzisiaj strzele 150 ale czy to bd w dobrym kierunku? Wiem że strasznie infsntylnie do tego podchodzę i tak się to też czyta xd.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 105 / 19 / 0


25 maja 2017Drevolt pisze:
po chuj jeśli brałeś dopiero 13 raz wziąłeś aż 450mg? 150 mg powinno ci towarzyszyć minimum przez 50 zapodań
Rozumiem, że masz aparaturę monitorującą stan zdrowia użytkownika falcon139 i siedzisz zasypany stosem wyników badań, skoro wysunąłeś taką tezę ? Każdy musi znaleźć swoją dawkę, często metodą prób i błędów. Ja akurat miałam to szczęście, że kodeina zadziałała na mnie za drugim razem i to przy 150 mg właśnie. Mój były na ten przykład, poczuł, że to jest "to" przy 450 mg (piąta lub szósta próby).
Rejestracja: 2016
  • 304 / 15 / 0


Nowicjusze! Zrozumcie, że cpanie kodeiny różni się od innych dragów. Nic z tego nie wyjdzie że weźmiecie 450mg lub 600 na pierwszy/piąty/dziesiąty raz, bo kodeina wywołuje określone efekty w zależności od tego, w jakim stopniu organizm przyzwyczajony jest do używki, a dopiero w drugiej kolejności od dawki. 150mg na początek powinno być wartością maksymalną i nie powinno się wychodzić ponad tą dawkę przez długi czas.
Rejestracja: 2007
  • 1096 / 54 / 0


kodeina nie klepie! Jebane placebo dla hipsterów hehe
Rejestracja: 2016
  • 276 / 27 / 0


Ratuuunkuuu umre chyba... moja ukochana coś słabo na mnie działa... już drugi raz. Stoję na 150, ostatnim razem, kilka dni temu thio słabo pogrzał i myślałem że to zwykły kaprys kody, wczoraj pierwszy raz ekstrakcja z antka też 150 ale było znacznie mniej zważywszy na to że ekstrakcja sama w sobie więc zawsze ciutkę mniej będzie, poczułem ledwie wejście, samo muśnięcie i zgasło. Dzisiaj powtórzyłem ekstrakcję, tym razem z półtory paczki (powiedzmy te 200 +/- ) mg i DALEJ NIC! Lekki chillout, leciutkie ciepełko i nic poza tym. CO JEST GRANE JA CHCE Z POWROTEM TE CUDOWNE WYJEBONGO Z BUTÓW ;( krew mnie zaraz zaleje z wkurwienia i rozpaczy...
Rejestracja: 2015
  • 1434 / 90 / 0


27 maja 2017Oriana pisze:
25 maja 2017Drevolt pisze:
po chuj jeśli brałeś dopiero 13 raz wziąłeś aż 450mg? 150 mg powinno ci towarzyszyć minimum przez 50 zapodań
Rozumiem, że masz aparaturę monitorującą stan zdrowia użytkownika falcon139 i siedzisz zasypany stosem wyników badań, skoro wysunąłeś taką tezę ? Każdy musi znaleźć swoją dawkę, często metodą prób i błędów. Ja akurat miałam to szczęście, że kodeina zadziałała na mnie za drugim razem i to przy 150 mg właśnie. Mój były na ten przykład, poczuł, że to jest "to" przy 450 mg (piąta lub szósta próby).
Rozumiem ze masz chujowe pojęcie o kodeinie więc napisałaś chujowego posta
Radzę mu dobrze żeby nie brał 450mg jeśli to jego dziesiąty raz. Kilka osób z tego działu zarzuca w ciągu paru lat w tym i ja 300mg i robi dobrze mimo że czasami lubi być kapryśna, a taki nowy user przez brak wiedzy po paru miesiącach wyląduje na 900mg bo to nie będzie TO
Czasem dawka jedynie wydłuża działanie lub nie jest w całości przerabiana na morfinę i norkodeine
Rejestracja: 2017
  • 7 / / 0


Jak ja wam zazdroszcze, tego ciepełka i euforii ... Sam nigdy tego nie doświadczyłem, jedyne co to sedacja która w sumie przez pare pierwszych dni pigulenia była przyjemna, ale dziśiejsza dawka to nawet do snu mnie nie ukołysze...
Właśnie wszamałem 430 mg kody z tiocodinu i aby lekko mnie zakręciło. mija własnie godzina od spożycia, a ja już czuję że lepiej nie będzie. Bawię się z kodą od ok 3 tygodni i stwierdzam, że to gówno jest tak kapryśne, że muszę odpuścić - szkoda kasy i robienia sobie nadzieji. Na początku paczka Tio czyli 150 mg dawała fajniejsze uczucie, niż to co dziś wszamałem. Pare razy probowałem też ekstrakt z Antoniusza, i też różnie to wchodziło. Powiecie że trzeba sobie robić przerwy, pomyślicie, że jak pojebany zwiększałem dawki (ze 150 do 430 w 3 tygodnie), ale chciałem poczuć to coś...
Stwierdzam, że to g...o a nie używka skoro nie daje tego czego się po niej oczekuje.wcześniej waliłem fete na zmianę z alko przez ok 15 lat. od czasu wystąpienia problemów z wątrobą rok temu odstawiłem fetę ( raz na pare miechów nosek przypudruję:) oraz alko też mocno ograniczyłem, pare piwek raz na 2 tygodnie tak mniej więcej.
Ale ćpuński łeb nakazał mi zacząć szukać czegoś innego w to miejsce, i tak poznałem kodę , ale ona chyba mnie nie lubi zatem muszę z nią zerwać.,
Za tydzień lub dwa ide zrobić sobie morfologie z enzymami wątrobowymi , zobaczymy czy po tych trzech tygodniach nie popsulem sobie niczego.
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 29 / 2 / 0


Z pierwszych chyba 5 razy po 150 nic nie czułem. Za 6tym wziąłem 300mg i pogrzało.
Posty: 321 Strona 31 z 33
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 50 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości