Knajpa pod naciętą makówką

Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Opioidy

Posty: 8218 Strona 816 z 822
Rejestracja: 2019
  • 10 / 3 / 0


@up Nie bawię się w to od wczoraj. Trzeba robić przerwy i jakoś się żyje. Wolę walczyć z opiatami niż z własną głową. Wydaje się to tchórzostwem i pójściem na łatwiznę ale nie podjęłam tej decyzji bez walki. Nie wiadomo jak spojrzałbyś na to siedząc w mojej głowie. Może tak samo, może zupełnie inaczej. Ilu ludzi tylu ludzi:) @WiedzaRadosna z tym też się zgadzam. Nawet początki pamiętam były takie losowe jeżeli chodzi o jakość poprawy samopoczucia. Jednak ogólny bilans, z mojej perspektywy przynajmniej, wychodzi na plus. Bardzo możliwe, że się oszukuję ale czy nie my wszyscy? Chciałabym tylko zaznaczyć, że NIE DAJ JAHWE, żeby ktoś zinterpretował to jako zachęte do takiego stylu życia. Mocno odradzam. Ja zbudowałam w okół tego siebie i swoją tożsamość.
Rejestracja: 2018
  • 495 / 38 / 0


26 lipca 2019IvoPartisan pisze:
Jeść to może nie- bo nie dasz rady raczej tego przełknąć, ale przeżuć możesz to z powodzeniem- ja tak wielokrotnie robiłem, zwłaszcza z zielonymi makówkami. Przeżuwasz, jak to co żujesz przestaje być gorzkie - wypluwasz i żujesz następna makówę. Działanie proste, dyskretne, nie wymagające dodatkowych przyrządów o prawie 100%-owej skuteczności. Jeśli nasiona są niedojrzałe to lepiej- łatwiej będzie to przeżuć.
Dałem radę przełknąć, bez rzygania etc, ale nie wiem o co chodzi, bo mak nie działa, nie ważne czy opium, zupa czy jedzenie calych [i proszę uprzejmie mi nie sugerować, że wpierdalam polne czy coś], bo maki wyglądają tak samo jak te wrzucane na rozpoznanie, raz znalazłem nawet takie ogromne skurwysyny, i one nie poklepały, a przy nich te z fotek niektórych wyglądały jak karzełki. Potem peoniowe i też zero działania, myślę, że problem w tym że są zielone [chociaż podobno zielone też klepią].

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Niemieccy celnicy udaremnili rekordowy przemyt. Kokaina warta miliard euro

225 kilogramów kokainy przechwyconych zostało na statku Savannah z trzema polskimi marynarzami na pokładzie. Jednostka kilka dni temu została zatrzymana w Meksyku.
Rejestracja: 2015
  • 151 / 15 / 0


A ile tego żarłeś?
Rejestracja: 2018
  • 297 / 34 / 0


A było gorzkie?

lol

Rejestracja: 2006
  • 2515 / 216 / 0


Ja to nie wiem czy niektórzy mają rozdwojenie jaźni?
Alien parę miesięcy temu piszesz, ze siedzisz na dupie bez pracy, ze rozjebałeś rodzinę albo kurwa pytasz co kupić czy bakalanda i 2 kerfy czy 4 kerfy bo zostało ci ostatnie 20zł w kieszeni, a teraz mówisz jak świetnie się ogarnia na fazie.

Gdyby narkomani świetnie się czuli, ogarniali życie i zapierdalali na kursy z autocada, akordeonów i malarstwa to nikt nigdy nie wybrałby się na żadną terapię. A wiekszosc predzej czy poznij konczy na chujowej terapii/ośrodku czy gownianym metadonie. Bo zawalili szkole/prace/zaczeli krasc a na skręcie można im wepchnąć pół kilo syfiastego maku za 30zł.

Wystarczy glupia sytuacja, ze rodzinka chce pojechac na wakacje. Od razu panika, ze nie da się zabrać proszku do samolotu i cale ogarnianie ćpuna się kończy %-D



@RekreacyjnyHarry
29 lipca 2019RekreacyjnyHarry pisze:
Dałem radę przełknąć, bez rzygania etc, ale nie wiem o co chodzi, bo mak nie działa, nie ważne czy opium, zupa czy jedzenie calych [i proszę uprzejmie mi nie sugerować, że wpierdalam polne czy coś], bo maki wyglądają tak samo jak te wrzucane na rozpoznanie, raz znalazłem nawet takie ogromne skurwysyny, i one nie poklepały, a przy nich te z fotek niektórych wyglądały jak karzełki. Potem peoniowe i też zero działania, myślę, że problem w tym że są zielone [chociaż podobno zielone też klepią].

widocznie zły mak/zle przygotowałeś/za mała dawka.
innej opcji nie ma. zielony mak doskonale klepie. pewnie nawet porządnej zupy nie piłeś.
jezeli nasiona sklepowe czułeś, to mak tym bardziej. tylko musisz zrobić wszystko jak należy.

nawet nie wiem czy jest coś takiego jak niewrazliwosc na morfine. pewnie jest
Rejestracja: 2019
  • 10 / 3 / 0


@up I tutaj znów sprawdza się powiedzenie

kto nie robi przerwy ten szybko traci nerwy
Rejestracja: 2010
  • 2370 / 373 / 0


@lol rozdwojenie jaźni to chyba masz ty.....w sumie nie wiem co ty tam teraz ćpiesz bo przecież ćpać coś musisz (pewnie łoisz te słabe maki po 10kg na raz ale głupio Ci się przyznać ;)) bo pracuję od ponad roku, więc tego Ci pisać nie mogłem ostatnio..czy nawet kilka msc temu..
a teraz przeszukuj moje wszystkie posty bo przecież jesteś pewien, że musiałem Ci coś takiego pisać ;)
Rejestracja: 2019
  • 10 / 3 / 0


Z tydzień temu wyczaiłam u sąsiada w ogródku ładnie prezentujące się maki ale się nie przyglądałam za długo bo środek dnia i nie chciałam się bawić w botanika. Rzuciły mi się w oczy duże główki na sztywnych grubych łodygach. Nie miałam czasu, żeby tam wrócić ale się może przejdę dzisiaj. Najprawdopodobniej to żaden morfinowiec ale pomarzyć można bo ciepło zrobiło mi się na sam widok tych makówek. ah
Rejestracja: 2015
  • 151 / 15 / 0


A ja zeżułem sobie wczoraj trochę makówek. Myślałem, że to będzie jak żucie laczka Kubota znalezionego w kuble na śmieci na łódzkich bałutach, ale było miodzio. Nie było dużo tych makówek, ale była gorycz i wyczuwalnie przygrzało.
Rejestracja: 2019
  • 10 / 3 / 0


Zmotywowałeś mnie teraz niemiłosiernie do przejścia się na ten ogródek. Po zmroku zbadam temat. Raz w życiu zdarzyło mi się trafić na wysokomorfinowy mak w ogródku pod blokiem (w Bydgoszczy), ale to było z 6 lat temu...
Posty: 8218 Strona 816 z 822
Wróć do „Mak”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości