Knajpa pod naciętą makówką

Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Opioidy

Posty: 7887 Strona 782 z 789
Rejestracja: 2015
  • 85 / 3 / 0


[mention]WrakCzlowieka[/mention] nieźle ciśniesz, wrakomopio robisz smaka czy jak to tam małego gloda ;)
Rejestracja: 2010
  • 2189 / 310 / 0


02 stycznia 2019lol pisze:
02 stycznia 2019eth0 pisze:
Jeżeli chodzi o ciąg to mi też już niewiele potrzeba, 3 dni pod rząd na kodeinie lub morfinie skutkuje potem lekkim przeziębieniem, tzn. łatwo sobie właśnie wkręcić, że to tylko przeziębienie
mnie to 2 dni wystarczy i juz mam mocnego skreta
ooo....[mention]lol[/mention] 'ek się pojawił!! ;) Zastanawiałem się właśnie co się z Tobą dzieje, bo się nie odzywasz parę dni. Pustki w mieście ? :niewiem:

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Szwajcarscy aptekarze chcą handlować marihuaną

Ich stowarzyszenie wydało oświadczenie, w którym wyraża poparcie dla dekryminalizacji i legalizacji handlu marihuaną - zarówno spożywaną w celach medycznych, jak i rekreacyjnych.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2332 / 156 / 0


31 grudnia byla godzina jakos 16. Siedzialem z przepłuczką w kiblu, najpierw wpadl gosc i wciągał kreski, a pare minut pozniej jakichs dwoch zrobionych gosci, mysleli, ze są sami i swobodnie gadali.
tez cos palili i wciągali, nie wiem nawet co, bardzo dziwnie smierdzialo. Potem sie ruszylem i uciekli jak oparzeni

wzialem 1.5kg maku troche wódy i potem calego szampana, ale to taka oranzadka bardziej. Ogolnie bylo spoko.
Od sylwestra nie bralem, ale dzisiaj to juz pewnie pojade

 

Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 421 / 82 / 0


Wóda fajnie się łączy z PST, kiedyś mi się to nie podobało bo za duży chaos w głowie, ale teraz doceniam. Na helu już nie, piwko jakieś ale więcej to już nieogar straszny i psuje fazę.

A w ogóle to jaki okres walenia maku najlepiej wspominacie? Bo ja mam parę takich wspomnień a teraz naćpany nie mam gdzie ich napisać nawet xD Jak się waliło jakieś Kresto jedną paczkę i były problemy z oddychaniem. Jak po sylwestrze się waliło na szybko (bo rodzina w domu) jakiegoś Bakallanda a potem takie noddy że nie dałem rady grać na konsoli bo pad mi wylatywał z rąk. Jak wracałem z roboty mając już w plecaku zapas na dziś i jutro, zachodziło słońce, wszyscy byli jacyś tacy szczęśliwi, a ja wiedziałem że do tego sklepu będą dowozić kolejne kartony. Żadnych zmartwień, tylko zabawa. To był długi, piękny ciąg. Coś niesamowitego, taka próbka raju.
Rejestracja: 2018
  • 833 / 147 / 2


Ze dwa lub trzy lata wstecz, Bakalland miał wtedy bardzo mocne serie .52/.53, takie że jedna duża paczka to już było nawet za mocno. Akurat wtedy zamykali Almę obok mnie, bo firma splajtowała i wszystko z magazynu schodziło po niższych cenach, więc nakupiłem dwa pełne kartony tego maku po jakiejś śmiesznej cenie, a że nie miałem zbyt wysokiej tolerki to starczyło mi na całą zimę.
Rejestracja: 2015
  • 321 / 13 / 0


Najlepszy okres to jakoś od początku baka 01/53 do końca ostatnich klepiacych helcomow. Bez kitu, nie miałem konkurencji u siebie żadnej. Zawsze miałem mak, zawsze dużo. A nagrzany moglem pracować z przyjemnością (zresztą w ogóle lubię swoją prace) po 10-12h i soboty po 5-8, więc kwit był. Zawsze jak tutaj był płacz i kryzys ja się śmiałem i trzepałem butlą. I tak można grzać, bo jak masz zapas 30kg to jesteś spokojny. A jak tu dorwiesz 2 paczki, tu 3, a jutro nic to psuje to grzanie, przynajmniej tak jest u mnie.

Re:

Rejestracja: 2010
  • 3149 / 248 / 0


03 stycznia 2019WrakCzlowieka pisze:
Wóda fajnie się łączy z PST
+100
Też mi zajebiście wchodzi wódka na PST.
Najlepsze, że można walić ostro i kaca łatwo przespać i na następny dzień budząc się bez objawów pzebytej choroby Filipińskiej.
Rejestracja: 2014
  • 303 / 13 / 0


Było takich okresów wiele, np. czasy, gdy w pewnym hipermarkecie u mnie były wystawiane naraz po 3-4 kartony Kresto V145 i wciąż go dokładali (przez kilka miechów), taki mieli zapas, a nikt inny tam nie jeździł.

Albo momenty, gdy znajdujesz w osiedlowym, małym sklepie tajny, długo uzupełniany arsenał mocarza, np. Fresco .77 albo dawnego małego baka .43... (tyle wygrać! tudzież przegrać). Było tego trochę.

Ale i tak najlepiej chyba wspominam zamierzchłe czasy niskiej jeszcze wówczas tolerki, gdy grzałem naraz jedną, 0,5 kg paczkę Bakallandu .53 (który był wówczas dosłownie wszędzie) i byłem tym nagrzany jak piec hutniczy przez 8-12 h. I tak all day, every day...


[Na sentymentalną nutę]
Czy kiedyś powrócą
mocarze z tamtych lat...?
Gdy teraz się kłócą
o kilka starych szmat,
przez które filtrowali
kiedyś dobry mak --
Swe dusze zaprzedali
za opium gorzki smak,
A teraz poskręcani
upadli już na wznak
I nic ich już nie bawi -
jest tylko smak na mak...
Iuhanna
Rejestracja: 2010
  • 564 / 56 / 0


Jeżeli chodzi o najlepszy moment to miewalem w trochę innych sytuacjach niż opisujecie.

Przez sporo ponad 4 lata, miałem stały, codzienny dostęp do maku. Oczywiście byłem szczęśliwy że nie mam problemu z kupnem jak to czytałem na forum.

Jednak prawdziwe szczęście odczuwalem gdy przez te lata, były 3 tygodniowe perzerwy w dostawach i już na skręcie, znalazłem jakiś maczek w Pl sklepach. To była radość, gdy po rocznym ciągu, czwarty dzień poskręcany, przypadkiem znajdowałem mak który ratował mnie do czasu dostawy.

Wtedy to było prawdziwe szczęście.

PS. @UP piękny wierszyk!
Rejestracja: 2010
  • 2189 / 310 / 0


no...przed takim regałem nie raz na moim licu pojawił się wyraz niewyobrażalnego szczęścia ;) Szczególnie jak na skręcie, z cieknącym nosem i łzawiącymi oczami odwiedziłem z 5 sklepów i w których nic nie zastałem i w takim desperackim odruchu, resztkami sił i woli zdecydowałem, że jadę do jeszcze jednego - ostatniego w którym i tak na bank nic nie będzie, bo byłem tam tydzień temu itp.... Wchodzę, pozbawiony złudzeń i nadziei idę wolnym krokiem w kierunku stoiska z bakaliami i z daleka widzę, że coś leży!! Te podłużne, charakterystyczne paczki Helcoma! :) Zszokowany i trzęsącymi się rękoma sprawdzam nr. seryjny i.....TAK! Klepacz! I to ten lepszy! Serio...jakby ktoś tak z boku popatrzył to mógłby mnie wziąć za pierdolniętego ;) Stoi stary chłop przed bakaliami i cieszy jak głupi ;) Ale częściej bywało w drugą stronę, tzn. zamiast radości był smutek i przewalanie nieklepiących serii lub w ogóle przeczesywanie pustych regałów
03 stycznia 2019lol pisze:
Od sylwestra nie bralem, ale dzisiaj to juz pewnie pojade
[mention]lol[/mention]'ek - chyba jednak nie pojechałeś ? Jak ty robisz takie długie, 3 dniowe przerwy to w zasadzie nie jesteś w ciągu.. i raczej nie płuczesz, żeby gila leczyć... to może rzucić to w cholerę już na dobre..
Posty: 7887 Strona 782 z 789
Wróć do „Mak”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Multigad2, raabe i 4 gości