Kiedyś się ogarniesz??

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 567 Strona 55 z 57
Rejestracja: 2018
  • 36 / 1 / 0


@StrangeloveDr po zwyklcyh narko tez masz moralniaka?
zdaje sie ze po rc jest najwiekszy po koce nic si nie wkreca z tego typu moralniakow
Rejestracja: 2012
  • 582 / 40 / 0


Półtora roku temu ogarnąłem się od rc i dopalaczy, ale alkohol w postaci zwłaszcza piwa pitego z dużą częstotliwością pozostał i wkręciłem się w comiesięczne sesje z kodeiną. Zbyt dużo też palę - prosta droga do kremacji.

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Ontario ogłasza marihuanową loterię

Rząd Ontario twierdzi, że planuje etapami wprowadzać detaliczne punkty sprzedaży marihuany, a zatem początkowo zostanie wydana tylko niewielka liczba licencji.
Rejestracja: 2017
  • 79 / 6 / 0


A ja bez problemu wyjdę z ciągu opio trwającego 4 miechy. 1 grudnia nadchodzę :D
Rejestracja: 2016
  • 660 / 37 / 0


30 listopada 2018MasterHard pisze:
Na myśli miałem dopalacze, choć IMO to też są narkotyki - tylko łatwiejsze do ogarnięcia (i zwykle mocniejsze).
Ja sobie dowaliłem HEX-ENem, na który się przerzuciłem jak uznałem, że 3/4-CMC za bardzo ryje śluzówkę/żołądek (no i na lekach gorzej działają, nie mówiąc o ryzyku zespołu serotoninowego).
HEX-EN za to słynny jest z rycia bani, więc sobie dojebałem :\
Plus jest taki, że o ile moja dziewczyna też w tandemie ze mną niochała to i owo, to ma więcej zdrowego rozsądku :)
Co ciekawe, jak prywatnie powiedziałem o tym psychiatrze - to w zasadzie zlał to. Wtedy już nie brałem, powiedział że ok i tyle.

Gdzieś tam siedzi we mnie, że może kiedyś coś sobie zapodam okazjonalnie. Na szczęście nie byłem wjebany w to tak, by nałogowo zamawiać gdy przychodzi chcica, więc jak nie złożę zamówienia to nie ćpię. Gorzej z alkoholem i fajkami, mam sklepik na rogu, czynny nawet w każda niedzielę :|

BTW Próbowałem trochę giebla, raczej z miernym skutkiem ze względu na histaminę, która często ubijała cała przyjemność. Mam jakieś 50 ml więc ciąg mi nie grozi.

Tyle chyba mojej spowiedzi.
Rejestracja: 2014
  • 1427 / 105 / 1


ostatnio zacząłem mieć poważne wątpliwości czy to w ogole możliwe w moim przypadku.
a co jeśli nie możliwe? że moja psychika na trzeźwo nie będzie pracować? Albo że bez cpania będę wiecznie nieszczęśliwy, zrezygnowany i nic nie da mi satysfakcji?
pozostaje mi tylko przerzucic sie na cos ekonomicznego i mniej szkodliwego dla zdrowia. np 2 tabletki czegostam na dzien, zamiast 4 paczek i 40 tabletek/.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 178 / 15 / 0


Teraz. Proces ogarniania się ruszył u mnie kilka mies. temu.
a) odstawiłem alkohol (z kilku piw dziennie zszedłem na max. 2 piwa raz na ok 2 tygodnie);
b) odstawiłem papierosy (zacząłem przy odstawianiu alko, paliłem kilka miesięcy od 3 dni nie palę w ogóle);
c) znalazłem spoko pracę, zgodną z moim wykształceniem;
d) z narkotyków tylko zioło

Chyba się ogarnąłem. Ale przyznaję- mam ochotę na alprazolam (NIE jestem benzowrakiem, więc spełnię tą zachciankę hehehe)
Rejestracja: 2015
  • 156 / 22 / 0


U mnie natomiast od jakiegos czasu co weekend wjezdza fetor, w tygodniu praca- cpam i pije zeby nie myslec o problemach, a jaki problem-nie wazne.Załatwie pewną sprawe bardzo ważną dla mnie i mam nadzieje ze wróce do żywych. Tyle w temacie :)
Rejestracja: 2016
  • 660 / 37 / 0


Ja nie mam dojść do żadnego towaru niedopalaczowego, a nie zamawiając nic z neta jakoś idzie wytrzymać. Nie ma jakiegoś super parcia, chyba że trochę wypiję - wtedy nachodzi taka chęć na zapodanie czegoś. Albo chociaż zapalić (jebane fajki).
Rejestracja: 2018
  • 77 / 3 / 0


Myślę, że zrobię wszystko.
Aczkolwiem dojrzewałam długo to podjęcia próby wcielenia tego w życie.
Ale zawsze wiedziałam, że nie chcę tak żyć, na pewnym etapie alternatywą było po prostu samobójstwo.
Narkomania nigdy nie była wystarczająca dla mnie, nigdy nie będzie.
A "weekendowo" czy sporadycznie na razie nie umiem i mogę się już nie nauczyć...na razie rzekłabym, że mowy nie ma.
Wyrzekłabym się wszystkiego , ale na zostawiłam furtkę na jedno DXM po pół roku abstynencji . Jestem na razie zbyt mocno wpierdolona żeby pogodzić się z myślą "nigdy nic", a zasada 24 godzin jest dla mnie fenomenalnym nonsensem- skoro codziennie mam wytrzymywać 24 godziny to chyba logiczne, że nie ma to końca.
Ogarnę się, wiara moja w to jest na razie słabiuteńka- niczym samotny świetliczek gdy potrzebna latarnia, ale kurwa ja naprawdę jeszcze chyba coś mam przed sobą.
Może się oszukuję, biorę to pod uwagę. :-D
Rejestracja: 2018
  • 77 / 3 / 0


01 grudnia 2018Retrowirus pisze:
ostatnio zacząłem mieć poważne wątpliwości czy to w ogole możliwe w moim przypadku.
a co jeśli nie możliwe? że moja psychika na trzeźwo nie będzie pracować? Albo że bez cpania będę wiecznie nieszczęśliwy, zrezygnowany i nic nie da mi satysfakcji?
pozostaje mi tylko przerzucic sie na cos ekonomicznego i mniej szkodliwego dla zdrowia. np 2 tabletki czegostam na dzien, zamiast 4 paczek i 40 tabletek/.

To jest ćpuńska iluzja, powtarzam się, ale mój terapeuta mówi o "potworku uzależnienia". Z takimi samymi rozterkami zmagam się na sesji.
Ja też tak myślę, wszyscy tak myślimy,ale też wszyscy którzy są dalej niż my, bo wyszli poza błędne koło destrukcyjnego myślenia wiedzą, że to nieprawda.
Posty: 567 Strona 55 z 57
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość