Ketamina - 2-Cl-2'-Oxo-PCM

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 1081 Strona 66 z 109
Rejestracja: 2017
  • 283 / 29 / 0

Może zrób sobie badania nerek, napewno 10 lat walenia amfetaminy było dla nich panaceum :D

Jak się wali kete to trzeba pić dużo wody analogicznie do MXE i pozostałych arylek bo są diuretykami. A nerki dostają stanów zapalnych właśnie kiedy organizm jest odwodniony dla prawidłowego pracowania potrzebują ciągłego nawodnienia.

Ja jeszcze niedawno wciagałem ketamine praktycznie codziennie przez jakieś 3tyg, a i to nie pierwszy taki mój wybryk.

Pewnie domyślacie się jak to się kończy, ale i tak wam opowiem.
Na początek ciągu pierwszego dnia 200mg mnie rozjebalo odpowiednio.
Potem około 500mg dziennie szło czasem więcej.
Dziamby sypałem łyżeczką najczęściej na oko.
Żeby mnie dobrze poskladalo pod koniec to trzeba bylo wciągnąć 350-400mg naraz a potem najczęściej dociągać.

Nie mam żadnych problemów zdrowotnych, na codzień czuje się zajebiscie.

Najfajniej mi się to miksowalo z mj oraz z czerwonym winem. Polecam ten styl. N2O też bardzo spoko do zmiksowania.
Rejestracja: 2018
  • 129 / 19 / 0

keta + alko = rzyganie i szybkie zakończenie imprezy.

Co do badania nerek zrobię to i domyślam się, że feta mi nie pomagała jednak uważam, że osoby z problemami układu moczowego powinny uważać, bo ketamina go obciąża. To, że Ty czujesz się zdrowy nie znaczy, że Twój organizm nie doznał skutków ubocznych.

Adam Nyk: polskie dzieciaki cierpią głównie na to, że nikt nie ma ochoty ich słuchać

– Przychodzą z uzależnieniem, po próbach samobójczych. Rodzice chcą, żeby od razu zająć się problemem. Są zdziwieni, gdy terapeuta najpierw próbuje się dowiedzieć, co w ogóle dzieje się z ich dzieckiem, oprócz tego, że ich dziecko sięga po dragi – mówi Adam Nyk, specjalista terapii uzależnień.

Illinois: wpływ rekreacyjnej marihuany na roszczenia o odszkodowanie

Pracodawcy mogą zdecydować o utrzymaniu ‘miejsca pracy wolnego od narkotyków’ i zakazać wszystkim swoim pracownikom używania marihuany medycznej oraz rekreacyjnej. W związku z tym, pod warunkiem, że jest to stosowane w sposób niedyskryminacyjny („nondiscriminatory”), pracodawcy mogą wymagać od pracownika poddania się testowi na obecność narkotyków („drug test”) po wypadku przy pracy.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 949 / 275 / 2

Nerki przestają spełniać swoją funkcję dopiero wtedy, gdy są totalnie rozpierdolone, i przerabiają max 15% z tego co mogłyby. A wtedy pozostaje jedynie dializa
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 383 / 0

Nerki i wątroba są takimi genialnymi narządami, że potrafią się regenerować nawet z bardzo chujowych stanów.... Oczywiście jak się przekroczy ten magiczny próg to już kaplica i w przypadku wątroby nazwa się to marskość której już nie da się zatrzymać tylko można ewentualnie spowolnić jej progres. Nerki na szczęście można jeszcze dializować i jakoś żyć...choć co to kurwa za życie. No w sumie wątrobę można sobie przeszczepić ;) Tak jak słynny George Best który miał dwa przeszczepy i oba zapił ;) W każdym razie zajechać wątrobę czy nerki to nie jest tak łatwo...szczególnie jak się ma młody organizm. Jak miałem jakieś 25 lat i byłem wtedy bardzo zaprzyjaźniony w gorzałą i speedem i wylądowałem w szpitalu na badaniach takich kompleksowych (przez tydzień mnie badali) to na koniec jak zebrała się komisja, przyszli do mnie do pokoju to główny lekarz tak patrzy się raz na mnie, raz na mają matkę, raz na mnie po czym zadaje pytanie "hmmm....dużo Pan pije ??" :-D A ja oczywiście wielkie oczy i "nie.....w normie... " :) A lekarz "no bo ma Pan wątrobę 60-cio latka a nerki pracują obie na 50%"
Szczerze to chyba nie bardzo się wtedy przestraszyłem czy wziąlem sobie do serca uwagi doktora bo kolejne 10 lat spędziłem na jeszcze większym katowaniu wątroby niż to miało wcześniej.... Głównie gorzałą bo dragi tj. wład/ex to od święta (choć też potrafiłem mieć np. 4 sesje włada w miesiącu...ale potem pół roku/rok przerwy). W każdym razie jak w wieku lat 35-ciu doszedłem już do ściany (albo dna) gdzie jedynym wyborem było życie lub śmierć, ogarnąłem się i rzuciłem używki (nie tak z dnia na dzień....oj był to proces okupiony wieloma potknięciami i upadkami) ale jak się w końcu udało, udało się zmienić życie o 180 stopni (bo zazwyczaj to jest nieodłączny element trzeźwienia), wziąłem się za sport, dbanie o zdrowie, odżywiania itp, schudłem ze 40kg i poszedłem zrobić badania to wyszło mi, że mam zdrowie 18-sto latka (oczywiście takiego który nie siedzi na hajpie ;)) Wartości wszystkich badań, wątroby, nerek itp miałem po środku widełek czyli idealnie ;) I to po 10 latach od momentu jak mi powiedzieli, że już jestem na krawędzi :) 10 latach ostrego katowania się..... I wystarczył rok, półtora zdrowego trybu życia, nawet bardzo zdrowego w moim przypadku, żeby organizm się tak pięknie zregenerował. Osobiście oczywiście nie zalecam doprowadzania go do takich skrajnych sytuacji jak u mnie tylko rzucenia tych jebanych dragów i innych używek i żeby zacząć żyć i cieszyć się życiem
Rejestracja: 2007
  • 2511 / 190 / 0

ja osobiście nie wiem jak można się uzależnic od takich substancji jak ketamina czy np. MDMA, o psychodelikach nie wspominam, bo to akurat wiadome, ale przede wszystkim te dwie substancje powodują we mnie bardzo szybko efekt sytości naćpania na dłuższy czas, może jestem wyjątkowy, ale jak dla mnie ketamina i MDMA nie uzależniają, tzn mnie, obie rzeczy leżą czasami miesiącami czekając na jakąś fajną okazję
Rejestracja: 2018
  • 129 / 19 / 0

Ludzie uzależniają się od różnych rzeczy - od gry na kompie, od zakupów, od porno i od dragów. Myślę, że osoba, która kiedyś borykała się z jakimkolwiek uzależnieniem zna ten mechanizm u go rozumie. Uzależnienie fizyczne to jedno, ale psychiczne to zupełnie inna sprawa - myślę, że dużo bardziej złożona. Człowiek po prostu lgnie do tych rzeczy, które go uszczesliwiają i czasami (a nawet bardzo często) bywa tak, że się w tym po prostu zatracają i tyle, a akurat keta ma to do siebie, że podczas fazy świat się staje po prostu idealny.
Rejestracja: 2010
  • 3219 / 400 / 0

Ja zaś rozumiem ten fenomen. Za czasów metoksy zupełnie gładko wchodziłem w parunastodniowe maratony. Fakt, że kiedy kończyła się MXE nie zamawiałem więcej, ale zdarzyło mi się wyzerować grama na "jednym oddechu"

Jak u was jest z zasypianiem po keth ? Ja w sumie ostatnio wypilem do niej pare piwek i zastanawiam się czy bez tego typu wspomagacza tak spokojnie odjechałbym w sen
Rejestracja: 2018
  • 129 / 19 / 0

Jak dla mnie zapadnie w sen po kecie jest takie 'naturalne' jeśli wiesz co mam na myśli. Po prostu zaczynam się czuć senna kładę się i po prostu nie dojadam już, zamykam oczy i jeszcze przez chwilę czuje efekt oddziaływania (jakieś światełka i to inne myślenie) i po krótkiej chwili zasypiam jak bobas. Myślę, że na spokojnie zaśniesz bez alko.
Rejestracja: 2018
  • 1787 / 370 / 25

Zdecydowanie lepiej zasypia się po ketaminie niż po DXM na przykład czy psychodelikach. Przy kecie 2 piwa wystarczyły, żebym szybko zasnąć. Przy dexie zwykle dobrze dorzucić też klona, do sajko bez benzo wolę nie podchodzić po tym jak 4 godziny się raz męczyłem.
Rejestracja: 2010
  • 3219 / 400 / 0

Dzięki za odpowiedzi.
Po MXE też zasypiało się całkiem nieźle o ile nie była to piętnasta dorzutka. IMO ogólniej po dysocjantach jest sporo łatwiej zasnąć niż po klasycznych psychodelikach
Posty: 1081 Strona 66 z 109
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 1474 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość